Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Szanowni Państwo! Z ogromną przyjemnością odpowiem na pytania, które przedstawił pan poseł, jak również odniosę się do kwestii, które przekazaliście państwo na piśmie.

Rozpocznę od tego, że po raz pierwszy w historii rząd Platformy Obywatelskiej i PSL podjął wnioski obywatelskie. Ponieważ przepis mówi, że jeżeli w sprawie zmiany w podziale terytorialnym nie występuje organ stanowiący jednostki samorządu terytorialnego, jeżeli taki wniosek składają obywatele, to nie jest on rozpatrywany, chyba że podejmie ten wniosek minister właściwy ds. administracji. Po raz pierwszy w historii podjęliśmy dwa takie wnioski obywateli, składane przez kilka, a nawet mogę powiedzieć kilkanaście lat, bo w jednym przypadku od roku 2002. Przejęliśmy te wnioski, informując jednoznacznie zainteresowanych, że bynajmniej nie oznacza to wprost utworzenia nowych jednostek samorządu terytorialnego, ale uruchamia proces konsultacji w tej sprawie. Dlaczego obywatele mieliby nie mieć prawa wypowiadania się w sprawach dla siebie istotnych i dlaczego nie mielibyśmy tego ich wniosku przynajmniej nie przeprowadzić przez proces konsultacji? W związku z tym czynimy to nie wbrew opinii mieszkańców, tylko zgodnie z opinią mieszkańców.

Druga sprawa jest taka, że kluczowe dla nas, oprócz głosów mieszkańców, jest to, że w tej sprawie odbyło się referendum. Nawiasem mówiąc, w tej gminie trzykrotnie podchodzono do referendum. Rada gminy odrzucała inicjatywy referendalne. Dopiero po ostatecznym rozstrzygnięciu Naczelnego Sądu Administracyjnego, który przyznał rację grupie obywateli, że należy to referendum przeprowadzić, władze gminy zdecydowały się na jego przeprowadzenie. Miało to miejsce w 2013 r. Chcę więc powiedzieć, że wbrew temu, o czym powiedział pan poseł, nikt nie forsuje żadnych rozstrzygnięć, tylko uwzględniamy głosy obywateli.

Teraz o zawartości uzasadnienia, bo tutaj wielokrotnie się o tym pisze i pan poseł też o tym mówił. Czy podajemy prawdziwe liczby, czy nie, czy ukrywamy niektóre fakty? Chcę poinformować pana posła i Wysoką Izbę, że jest zgoła odwrotnie. Podajemy w tym uzasadnieniu informacje dotyczące konsultacji z instytucjami, które nie mają takiego obowiązku. W ogóle nie musielibyśmy pisać, że się wypowiadały, ale piszemy np. o opinii rady powiatu, która nie jest konieczna do rozstrzygnięcia przez Radę Ministrów, piszemy także o wypowiedzi dyrektora parku narodowego, pokazując nie tylko plusy, nie tylko głosy na tak, lecz także opinie, w których pojawia się sprzeciw. Staramy się bowiem przedstawić obiektywnie stan faktyczny. A ten obiektywny stan faktyczny jest następujący. Wyjaśniam też, że nie jestem z tej miejscowości, żeby nie było takiego wrażenia, że jestem. Można by odnieść takie wrażenie po wypowiedzi pana posła, więc stanowczo prostuję wypowiedź pana posła: nie jestem ani mieszkańcem gminy Kamienica, ani mieszkańcem gminy Szczawa, jestem mieszkańcem Małopolski, ale nawet nie z tego powiatu. W związku z tym nie mam żadnego interesu formalnego, jak też osobistego, gdyby ktoś chciał taki wniosek wyciągnąć. Natomiast kluczowy jest głos obywateli. Wyjaśniam, że pisząc o tych 93% mieszkańców, mówimy o tych mieszkańcach, którzy wzięli udział w referendum. A więc nie mówimy o tym, że frekwencja w tej miejscowości wynosiła 93%, tylko mówimy o tym, że spośród tych mieszkańców, którzy wzięli udział w referendum, 93% opowiedziało się za podziałem. I to znajdujemy w uzasadnieniu. Jest to zgodne z prawdą.

Kluczowa oprócz głosów obywateli jest też dla nas kwestia rozwojowa. W tym obszarze, na tym terytorium, w powiecie limanowskim mamy ogromny problem z tworzeniem miejsc pracy, z pomysłem na rozwój. Bardzo cieszy nas to, że władze samorządowe, zarówno powiatowe, jak i gminne, podejmują różne przedsięwzięcia, które mogą spowodować, że ludzie nie będą stamtąd wyjeżdżać. Ale z drugiej strony mamy do czynienia z następującym faktem. Od 1990 r. władze gminy Kamienica nie podjęły skutecznych działań związanych z wykorzystaniem ewidentnego potencjału rozwojowego Szczawy, tj. możliwością uruchomienia tam uzdrowiska, które, nawiasem mówiąc, kiedyś tam było. Nawiasem mówiąc, infrastruktura uzdrowiskowa jest utrzymywana przez gminę na tej zasadzie, że jest chroniona, żeby nikt do tych budynków nie wszedł. Ponoszone są koszty.

Natomiast mimo usilnych próśb mieszkańców nie są skuteczne działania związane z uruchomieniem uzdrowiska. Nie jest prawdą, tak jak państwo podnosicie, że nie ma możliwości utworzenia tego uzdrowiska. Jest taka możliwość. Dysponuję konkretnymi dokumentami, deklaracjami, oświadczeniami właścicieli gruntów, którzy zgadzają się na utworzenie strefy uzdrowiskowej, uruchomienie

(Dzwonek)

tego typu działalności na tym terenie.

Już, pani marszałek, skracam swoją wypowiedź.

Natomiast ten wątek rozwojowy jest na tyle istotny, że spotkałem się z władzami gminy Kamienica, spotkałem się z radnymi. To było prawie pół roku temu. Pojechałem tam po to, żeby przekonywać ich do tego, żeby jeszcze raz spróbować razem coś zrobić. Niestety z przykrością stwierdzam, że poniosłem porażkę, ponieważ mimo deklaracji ze strony władz gminy nie zostały podjęte żadne skuteczne kroki, które pozwoliłyby mi na to, żeby mieć nadzieję, że zostanie tam uruchomione uzdrowisko. Mówię to z żalem i przyznaję się do porażki. Niestety władze gminy nie zechciały skorzystać z możliwości wykonania konkretnego ruchu przekonującego mieszkańców do tego, żeby mieli nadzieję na to, że ta ich właściwie jedyna możliwość czy jedna z dwóch, bo jest jeszcze kwestia turystycznych walorów, zostanie wykorzystana.

Nie podzielam zdania, że następuje tam pogwałcenie opinii mieszkańców, że dzieli się, nie wiem, jakiś obszar kulturowo spójny. Chcę przypomnieć, że w okresie powojennym gromada Szczawa istniała. Była już wyodrębniona jednostka. Chcę powiedzieć, że w obrębie tej potencjalnej gminy, bo jest to wciąż potencjalna gmina, rozstrzygnie w tej sprawie Rada Ministrów do 31 lipca. Nawiasem mówiąc, chcę państwu powiedzieć, że w dniu dzisiejszym Komisja Wspólna Rządu i Samorządu Terytorialnego pozytywnie zaopiniowała wniosek w tej sprawie, a są w tej komisji przedstawiciele różnych środowisk samorządowych…

Wicemarszałek Elżbieta Radziszewska: Panie ministrze...

…którzy uznali, że warto ten projekt poprzeć. Natomiast zdecyduje Rada Ministrów. W moim przekonaniu po podzieleniu tej gminy stworzy się tej społeczności szanse na rozwój, odda się jej autonomię i nie będzie się to wiązało z żadnym pogwałceniem więzi kulturowych, społecznych i in.

Wicemarszałek Elżbieta Radziszewska: Dziękuję bardzo.

Bardzo przepraszam, pani marszałek. Dziękuję bardzo.

Keyboard shortcuts

j previous speech k next speech