Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Chciałbym zwrócić uwagę na sprawę polityki surowcowej. Od początku tej kadencji, a i znacznie wcześniej, upominałem się o to – zręby polityki surowcowej państwa były już przygotowane w 2007 r. przez rząd Prawa i Sprawiedliwości – np. w liście otwartym do Donalda Tuska w czerwcu 2010 r. Niemniej jednak do dzisiaj polityki surowcowej nie ma. Polska nie prowadzi żadnej polityki surowcowej. Na szczęście podnoszą to już wreszcie media, i to także media przyrządowe, co ciekawe. Dlaczego brakuje tej polityki? Brakuje jakiejkolwiek strategii, brakuje kontynuacji, długofalowości. Tutaj trzeba planować na 30 lat i tylko korygować ruch, działania. Brak korelacji, brak zrozumienia związków przyczynowo-skutkowych, planowanie – działanie, fachowości decyzji.

Proszę państwa, jeżeli – to są branżowe stanowiska – głównym geologiem kraju jest osoba, która jest specjalistą od hamulców tarczowych, jeżeli dyrektorem departamentu geologii, kluczowego departamentu w administracji rządowej dla surowców, jest prawnik, który nie ma jednak związku z geologią w sensie wykształcenia, jeżeli od roku dyrektorem Państwowego Instytutu Geologicznego – czy raczej jego kierownikiem, bo dyrektora nie ma w ogóle po odwołaniu rok temu z tego stanowiska osoby, która była geologiem – nie jest geolog, tylko chemik czy informatyk, to nie ma możliwości prowadzenia żadnych sensownych działań. Fatalne jest Prawo geologiczne i górnicze. Rząd Prawa i Sprawiedliwości przygotował to prawo w 2007 r. Ono było gotowe, ale zostało makabrycznie rozbudowane, zmasakrowane i dzisiaj jest skrajnie szkodliwe, niespójne, prowadzące do wzrostu ryzyka inwestycyjnego. Brak służby geologicznej. Polska, będąc najbogatszym pod względem surowców krajem europejskim, nie ma w zasadzie służby geologicznej, bo Państwowy Instytut Geologiczny ma swoje interesy jako jednostka naukowa i ta służba jest podległa dyrekcji czy w dużym stopniu radzie naukowej, na którą państwo wpływu nie ma albo ma niewielki wpływ. Tak więc jest ubezwłasnowolnienie, podporządkowanie niektórych działań Unii Europejskiej. Tak naprawdę nie musi ono następować. Destrukcyjny fiskalizm, podatek od niektórych kopalin, podatek od węglowodorów, jest w tej chwili fatalny. Tego się nie da udźwignąć. Mamy szkodliwe koncesjonowanie. W Polsce w tej chwili, jeśli chodzi o miedź, srebro czy pierwiastki ziem rzadkich, w ogóle metale, także molibden, wanad, ponad 90% powierzchni koncesyjnej jest w rękach obcego kapitału, nie ma kontroli państwa nad handlem tymi koncesjami, nad zmianami właścicielskimi. KGHM jest w sporze z ministerstwem, sprawa jest w sądzie administracyjnym, i ten spór się już ciągnie latami, bo koncesje zostały, powiedzmy, „sprzątnięte” jej sprzed nosa przez firmy prywatne. Powoływani są eksperci np. w komisji ochrony środowiska, którzy ewidentnie reprezentują interesy obcych firm, a są ekspertami w komisji. No, tak być nie może. Efekt – oczywiście atut staje się problemem, to jest nieinnowacyjność polskiej działalności geologiczno-górniczej, ciągłe pogarszanie się prawnej organizacji państwa w tym zakresie, upośledzona pozycja Polski w Unii Europejskiej z tego powodu i w ogóle na świecie, utrata efektów tego, co pokolenia geologów wypracowywały. Na przykład są złoża na Pacyfiku. My nie prowadzimy tam odpowiedniej polityki, odpowiednio aktywnej polityki, a przecież mieliśmy przewodniczących, prezydentów Rady Międzynarodowej Organizacji Dna Morskiego, najważniejszego organu, m.in. ja nim byłem. W tej chwili to upada. Ta aktywność bardzo mocno upada. Motywacje polityczne wydają się główną przyczyną, motorem działalności. A straty są ogromne, ponieważ to wszystko, co mamy w ziemi, głęboko w ziemi, księgowo ma znacznie większą wartość niż to, co jest na powierzchni. A my z tego nie korzystamy. To stanowi nasz problem. W związku z tym co się dzieje? Wzrost ryzyka poszukiwań geologicznych wynosił około 5, kiedy Prawo i Sprawiedliwość oddawała władzę w 2007 r.

(Dzwonek)

Dzisiaj to ryzyko wynosi nawet 15. Należałoby więc czekać na wzrost oczekiwanej nagrody za ryzyko, ponieważ jego nie będzie, bo podatki są wysokie, firmy się wycofują. To jest likwidacja polskiej działalności górniczo-geologicznej. Główne przyczyny to zła polityka państwa, zła organizacja i złe prawo. Dziękuję.

Keyboard shortcuts

j previous speech k next speech