Pani Marszałkini! Panie Prezesie! Wysoka Izbo! W imieniu Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Ustawodawczej mam zaszczyt przedsta wić sprawozdanie dotyczące istotnych problemów związanych z orzecznictwem oraz działalnością Trybunału Konstytucyjnego.

Pan prezes Trybunału Konstytucyjnego był uprzejmy w końcowej części swojego wystąpienia wyrazić się w sposób pozytywny o poziomie legislacyjnym aktów prawnych i standardach konstytucyjnych w tym zakresie, co jest wynikiem również prac Wysokiej Izby. Oczywiście przedmiotem rozpoznania wysokiego trybunału są nie tylko ustawy, ale również przepisy wykonawcze, a więc rozporządzenia. Myślę, że spora część objętych statystyką aktów i przepisów prawa, które zostały uznane za niezgodne z konstytucją, była na poziomie przepisów wykonawczych. Można byłoby cieszyć się z opinii stwierdzającej, że w 50% spraw potwierdzono konstytucyjność zaskarżonych przepisów. A więc mamy do czynienia z sytuacją, w której szklanka jest do połowy pełna, ale w dalszym ciągu jest do połowy pusta. To jest duże wyzwanie dla służb legislacyjnych.

Istnieje oczywiście obowiązek kwerendy stanu prawnego, który obowiązuje w obecnym porządku prawnym, ale także trzeba dostrzec pewien sygnał, bardzo istotny impuls do poważnych przemyśleń na temat zmian organizacyjnych zbliżonych do zmian ustrojowych, a więc być może zmierzających do stworzenia ośrodka, który monitorowałby kwestie dotyczące prawodawstwa, czyli podmiotu zbliżonego do francuskiej Rady Stanu, ale również wyposażonego w obecnie funkcjonujące uprawnienia i zadania realizowane przez RCL bądź przez komisje prawnicze. Z pewnością stworzenie tego rodzaju organu, instytucji, pozwoliłoby na szybszą reakcję oraz wprowadzanie bardziej zgodnych z konstytucją systemowych rozwiązań lub na zgodność tych rozwiązań prawnych z funkcjonującymi już systemowymi rozwiązaniami w poszczególnych dziedzinach prawnych. To jest to, o czym pan prezes był uprzejmy poinformować Wysoką Izbę, a więc niezwykle szeroki zakres spraw będących przedmiotem rozpoznania Trybunału Konstytucyjnego.

Mamy oto do czynienia z kwestiami dotyczącymi wartości konstytucyjnych o charakterze absolutnym oraz takimi, które takiego przymiotu nie mają. Z pewnością bardzo wysoki standard konstytucyjny i często przeprowadzany test konstytucyjny dotyczący przepisów, szczególnie na poziomie przepisów wykonawczych, mówiących o podstawach do dokonania ograniczenia wolności obywatelskich tak szeroko rozumianych, a więc też i wolności, nietykalności, to asumpt do bardzo poważnej releksji. Należy w tym zakresie wyrazić przekonanie, że zarówno w delegacjach ustawowych, jak i przy tworzeniu przepisów ten element wszedł bardzo głęboko w świadomość parlamentu. Deklaracja ta zawiera w sobie oczywiście element postulatu de lege ferenda, ale wydaje się, że sprawa najważniejsza – chodzi o art. 30 konstytucji – mianowicie kwestia godności, która stanowi fundament funkcjonowania demokratycznego państwa prawnego, jest w tej przestrzeni zainteresowania czy też uwzględniania tej wartości w trakcie prac legislacyjnych obecna.

Wreszcie sprawy dotyczące tak szerokiego rozumienia art. 10 konstytucji, a więc również ustroju sądów powszechnych. Niewykluczone, iż wysoki trybunał będzie w niedalekiej przyszłości rozpoznawał kolejne sprawy związane z tą problematyką. Jak mi wiadomo, w przyszłym tygodniu Krajowa Rada Sądownictwa będzie pochylała się nad kolejnymi kwestiami poruszonymi przez środowisko sędziowskie, dotyczącymi kwestii wykroczenia nadzoru administracyjnego nad funkcjonowaniem sądu poza element współdziałania czy też odrębności, ale też i tak rozumianego współdziałania władz w tym zakresie, jeżeli chodzi o sprawność funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Może to również być przedmiotem prac wysokiego trybunału w najbliższej przyszłości. To także świadczy o tym, że mamy tutaj do czynienia nie z pewnym kryzysem, ale raczej z próbą przejęcia w jak najszerszym zakresie odpowiedzialności za sprawnie funkcjonujące państwo. I to, na co zwrócił uwagę pan prezes Trybunału Konstytucyjnego, a więc przede wszystkim ta odpowiedzialność za brak przewlekłości postępowań. To nie są tylko te zmiany legislacyjne, które również dzisiaj będą przedmiotem debaty i, mam nadzieję, jutro przedmiotem głosowania Wysokiego Sejmu, to jest też wprowadzenie protokołów elektronicznych, znaczne przyspieszenie tych spraw, ale również przejęcie przez władzę wykonawczą odpowiedzialności za właściwą organizację funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Tu próba znalezienia granicy odnośnie do ingerencji, która naruszałaby niezawisłość sędziowską i niezależność sądów, jest rzeczą niezwykle wrażliwą.

Suspensywność tego problemu, o której był uprzejmy pan prezes mówić na posiedzeniu komisji, jest tutaj oczywista. I na pewno wiele elementów, które pojawiły się w omawianych przez pana prezesa trybunału kwestiach dotyczących chociażby braku możliwości złożenia uwag do protokołu, kwestii dotyczącej oceny pracy prezesa, było tym czynnikiem, który z pewnością nie dawał gwarancji dobrze pojętego dialogu tych władz w kontekście celu wspólnego, jakim jest sprawność wymiaru sprawiedliwości. To również dotyczyło dyrektorów sądów w zakresie, który uniemożliwiał przedłożenie uzasadnionych czy kierowanych troską o funkcjonowanie sądów uwag przez prezesów właściwych sądów.

Co do kwestii dotyczącej wrażliwości trybunału – to jest pewnie olbrzymi dorobek demokracji, chodzi o brzmienie art. 190 konstytucji, który mówi wprost o ostateczności rozstrzygnięć. I teraz: otwartość trybunału na kwestie dotyczące szeroko pojętych przesłanek aksjologicznych, które często leżą u podstaw przyjmowanych rozwiązań, ale w materii wychodzącej często nawet poza projektowaną czy będącą w zamyśle ustawodawcy aksjologię. Mam tutaj na myśli sprawę dotyczącą ustawy o Euro 2012, miałem zaszczyt reprezentować Sejm przed wysokim trybunałem w tej sprawie. Rzeczywiście to uprawnienie wynikające z konstytucji, ale i obowiązek, który określa czy pozycjonuje trybunał w polskim ustroju jako sąd prawa, nie determinowały mimo wszystko wysokiego trybunału w zakresie dotyczącym bardzo funkcjonalnego rozumienia realizowanych inwestycji. Rzeczywiście, gdyby kierować się tylko literalną wykładnią poszczególnych przepisów, mogło zaistnieć ryzyko utraty środków unijnych, kwestie rozwoju cywilizacyjnego poszczególnych obszarów byłyby pod bardzo dużym znakiem zapytania. Tylko i wyłącznie w przypadku właśnie szerszego interpretowania tej aksjologii państwo polskie, obywatele w dużej części regionów kraju mogli skorzystać z dobrodziejstw wynikających z poprawy infrastruktury czy też dostępu do dóbr kultury, za co z pewnością należą się wyrazy szacunku wysokiemu trybunałowi.

Co do szeregu spraw dotyczących standardów konstytucyjnych w zakresie chociażby prawa do sądu, prawa do szybkiego i sprawiedliwego rozpoznania sprawy, ale też, powiedzmy sobie bardzo otwarcie, kwestii szerszego rozumienia pojęcia prawa karnego – udziałem trybunału jest tu w ostatnim okresie orzecznictwo dotyczące standardów konstytucyjnych, które powinny obowiązywać w zakresie prawa wykroczeniowego czy też odpowiedzialności obywateli, tej administracyjnej, ale skutkującej naruszeniem chronionych konstytucyjnie dóbr. I tutaj rzeczywiście możliwość zapoznania się z aktami, możliwość korzystania z obrońcy przez osoby, w stosunku do których istnieje podstawa do przyjęcia, iż zostaną im postawione zarzuty, jeśli chodzi o popełnienie wykroczenia, znajduje potwierdzenie w orzecznictwie trybunału, jeśli chodzi o zrównanie tych standardów konstytucyjnych, pomimo, wydawałoby się, mniejszej dolegliwości wynikającej z sankcji za popełnione czy zarzucane poszczególnym osobom czy podmiotom czyny.

Ta ciągle ewoluująca właściwie wrażliwość w tej przestrzeni, a więc podwyższanie tych standardów konstytucyjnych – mogę wyrazić również to przekonanie jako przewodniczący komisji kodyikacyjnej – na pewno towarzyszy nam przy obecnych pracach legislacyjnych. Należy wyrazić przekonanie, że te kwestie i ten postulat znajdą swoje potwierdzenie w utworzeniu odrębnego aktu. Konieczne jest dokonanie nowelizacji Kodeksu wykroczeń z tymi właśnie równoważnymi z Kodeksem karnym standardami czy gwarancjami procesowymi.

Co do niezwykle ważnych spraw, które dotyczą osób niepełnosprawnych, chodzi o możliwości korzystania przez te osoby z praw socjalnych i politycznych, to w sposób zdecydowany należy stwierdzić, że zawsze znajduje to swoje potwierdzenie w pracach Sejmu. Niemniej jest druga wartość konstytucyjna. Zawsze zderzamy się tutaj w Sejmie z zasadami równowagi budżetowej. Element iskalizmu często się pojawia, powinien mieć prymat. Co do kwestii związanej z odroczeniem dotyczącym utraty mocy obowiązywania przepisów, to uprawnienie ustawowe realizowane przez wysoki trybunał, jeśli chodzi o wskazanie terminu, do którego ustawodawca winien usunąć funkcjonującą lukę czy też doprowadzić przepisy do stanu zgodności z konstytucją, nie jest zagadnieniem prostym. Często jest tak, że mamy do czynienia z pewnym partykularyzmem, który ma charakter resortowy, środowiskowy, często wyłącznie polityczny. Dlatego też sygnał mówiący o konieczności dokonania takich zmian jest z pewnością elementem współdziałania władz i stanowi o konieczności poszukiwania pragmatycznego rozwiązania, kompromisu. Nie ukrywam, że tutaj działamy. Sejm, a przynajmniej te komisje, które wiodą prym w kwestiach dotyczących często dosyć skomplikowanej materii kodeksowej czy prawniczej, reguluje podstawowe prawa i wolności obywatelskie przejęte przez Senat. Zostało to przyjęte przez parlament z olbrzymią życzliwością, biorąc również pod uwagę bardzo dobre eksperckie zaplecze Senatu. To też jest potwierdzenie roli Senatu w systemie parlamentarnym w Polsce, w polskim ustroju. Myślę, że to będzie kontynuowane, o czym rozmawiałem już z przewodniczącym Komisji Ustawodawczej panem senatorem Zientarskim.

Szanuję czas pani marszałkini, wysokiego trybunału, Wysokiej Izby, zatem przechodzę do ostatniej kwestii. Nie ulega wątpliwości, rozmawialiśmy o tym w trakcie prac Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, iż rozwiązania dotyczące ustawy o Trybunale Konstytucyjnym nie przystają do obecnego otoczenia. W tym zakresie nawet wywodzenie przez Try bunał Konstytucyjny swoich uprawnień z przepisów, które w 1997 r., jak się wydawało, spełniały standard jasności i precyzji, przy bardzo nikłym doświadczeniu w zakresie orzecznictwa, stosowania prawa jest dzisiaj niewystarczające. Mogę powtórzyć jeszcze raz, że mogłoby dojść do sytuacji, kiedy można by było postawić zarzut Trybunałowi Konstytucyjnemu, iż dokonuje arbitralności poprzez wywiedzenie swoich uprawnień z przepisów, które nie są wystarczająco precyzyjne. Oczywiście nikt takiego postulatu, takiego zarzutu nie stawia, ale aby uniknąć takiego dyskomfortu, chociaż nie jest to słowo, które oddaje w rzeczywistości wagę sprawy, należy z pewnością jak najszybciej zakończyć procedowanie nad przedłożonym przez pana prezydenta projektem. Mogę zapewnić w imieniu pana przewodniczącego Kropiwnickiego, pana prezesa, że prace te zakończą się w jak najszybszym terminie, tak aby rzeczywiście Sejm podzielał przekonanie, a przynajmniej podzielało je reprezentowane przeze mnie środowisko, o konieczności wprowadzenia rozwiązań, które pozwolą – i tu odwołam się do tego, od czego zaczął pan prezes trochę na zasadzie lapsusu językowego – spełnić marzenia. Pan prezes użył słowa „marzenie”, ale rozumiemy to pojęcie jako przede wszystkim spełnienie oczekiwań społecznych, jeśli chodzi o możliwość jak najszybszego zakończenia spraw, które mają być przedmiotem rozpoznania przez wysoki trybunał. Dziewiętnaście miesięcy to nie jest zły wynik, patrząc na czas rozpoznawania przez inne sądy konstytucyjne, ale z pewnością w poszczególnych sprawach, tych, które dotyczą sfery socjalnej, tych, które dotyczą szeroko pojętych spraw majątkowych, może stanowić o pewnym społecznym zaniepokojeniu, może także naruszać zasadę lojalności państwa wobec obywatela. Dlatego wprowadzenie w życie propozycji, które pozwolą na wstępne badanie wpływających skarg, wniosków i pytań, być może też dyscyplinowanie uczestników postępowania – mam na myśli być może wprowadzenie obowiązku dla sądów pytających, aby nie posługiwały się tą formą jako wygodną metodą rozstrzygnięcia wątpliwości interpretacyjnych, które mogłyby rozstrzygnąć we własnym zakresie, a więc chodzi o nadużywanie jednak tej przesłanki funkcjonalnej z art. 39 – tak naprawdę pakiet rozwiązań, ale w poszczególnych płaszczyznach, może spowodować, że standard sprawiedliwego rozstrzygnięcia sprawy, ale z tym niezwykle istotnym elementem mówiącym o szybkości rozpoznania, zostanie spełniony, a przynajmniej ulegnie radykalnej czy znaczącej poprawie.

Dlatego, pani marszałkini, panie prezesie, Wysoka Izbo, w imieniu Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Ustawodawczej pragnę raz jeszcze złożyć podziękowania za dotychczasowy dorobek orzeczniczy. Zdając sobie sprawę z dysfunkcjonalności pewnych rozwiązań, które były często bezpośrednią przyczyną braku możliwości bardziej sprawnego funkcjonowania, pragnę złożyć także deklarację, zapewnienie o gotowości współdziałania właściwych komisji z wysokim trybunałem w celu usunięcia tej przeszkody, co z pewnością spowodowałoby poprawę czy stanowiłoby o zdecydowanej poprawie standardu demokratycznego państwa prawnego, jakim jest prawo do szybkiego uzyskania rozstrzygnięcia. Bardzo dziękuję.

(Oklaski)

Keyboard shortcuts

j previous speech k next speech