Dziękuję.

Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! 18 marca tego roku napisałem pismo interwencyjne skierowane do ministra administracji i cyfryzacji. Kopię tego pisma skierowałem także do wojewody dolnośląskiego. W piśmie tym poprosiłem o uważne przeanalizowanie celowości i zgodności z prawem udzielenia na rzecz powiatu kamiennogórskiego promesy na środki finansowe w wysokości 4 mln zł przeznaczone na remonty lub odbudowę infrastruktury drogowej zniszczonej przez powódź, która nawiedziła powiat kamiennogórski 1 czerwca 2013 r. Promesa dotyczyła ul. Tadeusza Kościuszki w Kamiennej Górze oraz drogi powiatowej Czadrów – Krzeszów. Według ustaleń, które zostały poczynione, stan sprawy wygląda zgoła odmiennie niż ten nakreślony na użytek mediów i organów zwierzchnich, w tym wojewody dolnośląskiego.

Droga powiatowa Czadrów – Krzeszów nigdy nie była drogą, która została zniszczona wskutek powodzi w 2013 r. Od roku 2010 droga nigdy nie była zalana, podtopiona czy też w inny sposób uszkodzona wskutek tzw. klęsk żywiołowych. Jej opłakany stan techniczny wynikał z normalnego użytkowania i skandalicznie wykonanego remontu tego odcinka w 2004 r. Wykonanie tej nawierzchni odbywało się w listopadzie przy niskich temperaturach. Masa asfaltowa dowożona była z dużej odległości. Miała więc niską temperaturę, była krucha i nie wiązała się dobrze z podłożem, czego skutkiem było to, że tuż po zakończeniu prac warstwa asfaltu złuszczała się i tworzyły się dziury.

Dodatkowym smaczkiem przy tym remoncie była decyzja starostwa dotycząca obniżenia kosztów. Aby to osiągnąć, polecono wylać cienką warstwę asfaltu, przez co nawierzchnia po prostu się rozsypała. Starostwo przegrało w sądach sprawy z wykonawcą, gdzie domagało się, aby wykonawca w ramach gwarancji dokonał naprawy tej drogi. Sądy oddaliły żądanie i uznały winę starostwa.

Odmiennie natomiast przedstawia się sprawa ul. Tadeusza Kościuszki w Kamiennej Górze, która wskutek bezpośredniego sąsiedztwa rzeki Zadrna była wielokrotnie zalewana i niszczona. Obecna sytuacja rodzi uzasadnione podejrzenie, iż władze powiatu kamiennogórskiego, starając się o pozyskanie środków na usuwanie skutków powodzi, poświadczyły nieprawdę w temacie zniszczenia drogi powiatowej Czadrów – Krzeszów.

Niepokojem napawa także indolencja i niedbalstwo urzędników urzędu wojewódzkiego we Wrocławiu, którzy mieli za zadanie sprawdzić zasadność i prawdziwość oświadczeń złożonych przez władze powiatu kamiennogórskiego. Ewentualny zwrot źle ulokowanych środków na usuwanie skutków powodzi może dla powiatu kamiennogórskiego oznaczać dramatyczny i zgoła jednoznaczny epilog, porównywalny z obecną sytuacją w gminie Rewal.

Kolejnym aspektem tej sprawy jest urzędowe poświadczenie nieprawdy autorstwa władz powiatu, które następnie zostało niejako autoryzowane przez urzędników urzędu wojewódzkiego.

Dodatkowym kuriozum jest przypuszczenie, że starostwo kamiennogórskie zatrudnia wróżkę, która już w marcu 2013 r. przewidziała, że w czerwcu będzie powódź, i kazała w marcu złożyć pismo do ministerstwa w sprawie pieniędzy na remont tej drogi, która ponoć ulegnie zniszczeniu w czerwcu. Posiadam pismo z odpowiedzią ministra Stanisława Huskowskiego na pismo starostwa z marca 2013 r.

Rozmawiałem w tej sprawie z ministrem administracji i cyfryzacji panem Stanisławem Huskowskim oraz wojewodą dolnośląskim panem Tomaszem Smolarzem. Sprawa miała być w krótkim czasie wyjaśniona, lecz do dnia dzisiejszego nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Czyżby należało domniemywać, że trwa osłanianie Zarządu Powiatu Kamiennogórskiego, którym kieruje Platforma Obywatelska, przed konsekwencjami za być może składanie fałszywego oświadczenia, że ta droga uległa zniszczeniu przez powódź, a urząd wojewódzki mógł poświadczyć nieprawdę w tym temacie?

Doszukiwanie się sensu postępowania Zarządu Powiatu Kamiennogórskiego może skutkować bólem brzucha ze śmiechu, gdyż za pieniądze przeznaczone na usuwanie skutków klęsk żywiołowych remontuje się drogę, która nie ucierpiała w wyniku powodzi, a nie remontuje się ul. Kościuszki w Kamiennej Górze, która ucierpiała w wyniku powodzi wielokrotnie. A może brak odpowiedzi ze strony ministerstwa i urzędu wojewódzkiego na takie praktyki wynika z przypuszczenia, że oprócz różnych klęsk do tego katalogu dopisano jeszcze jedną, a mianowicie

(Dzwonek)

klęskę złego zarządzania mieniem powiatu przez członków Platformy Obywatelskiej, którzy to miłościwie panują nam w starostwie kamiennogórskim?

Mając na uwadze zasady legalizmu oraz konieczność przestrzegania prawa na każdym etapie jego stosowania, a także wychodząc z założenia, że ukrywanie oszustwa jest także oszustwem, dokonałem zgłoszenia do Prokuratury Generalnej o możliwości popełnienia przez zarząd powiatu przestępstwa złożenia fałszywego oświadczenia i poświadczenia nieprawdy przez urząd wojewódzki. Dziękuję.

Keyboard shortcuts

j previous speech k next speech