Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Trwa pierwsze czytanie, czyli siłą rzeczy w tym miejscu procedury nie ma możliwości przekazania wielu szczegółów. Z góry deklaruję podjęcie prac przez posłów mojego klubu w komisjach, czy w komisji, w zależności od tego, gdzie pani marszałek skieruje projekt, aby dopracować wszystkie jego szczegóły.

Zacznę od tej sprawy, o której mówił pan poseł Czerwiński, że rozbudziliśmy w Polakach pewne nadzieje. Podawano 5,5 bln m prawie poczuli się szejkami gazowymi. Natomiast z góry było wiadomo, że nawet jeżeli obiektywnie można by przyjąć, że taka ilość gazu łupkowego istnieje, to tego gazu, który technicznie można wydobyć przy pomocy metod stosowanych dzisiaj, będzie znacznie mniej, a tego, który z ekonomicznego punktu widzenia będzie opłacało się wydobyć – być może jeszcze mniej. W związku z tym uważam, że poszliśmy trochę na żywioł i przy okazji popełniliśmy pewne błędy, bo niektóre firmy poszukiwawcze zaczęły się – nie chcę tego tak dokładnie określić – dosyć arogancko odnosić do społeczeństwa, do samorządów. Z uwagi na brak informacji w tym zakresie mamy dziś w wielu miejscach w Polsce dosyć dużo punktów zapalnych. Dobrze – pan minister mówił o tym – że są próby skorzystania przez samorządy z rozwiązań, dobrodziejstw tej ustawy, być może to wygasi te nastroje. Trzeba było jednak wcześniej podać jakąś informację, bo jej brak powodował takie, a nie inne zagrożenia.

Dodatkowo chcę, pani minister, panie ministrze, czy panowie ministrowie, zwrócić uwagę, że chyba w styczniu tego roku Komisja Europejska przyjęła pewne rozwiązanie dotyczące ustawy o zamówieniach publicznych. Państwa członkowskie zostały zobowiązane do ich wdrożenia w ciągu dwóch lat. Najniższa cena nie może być już w tej chwili kryterium. Tam jest cały szereg takich rozwiązań i dobrze by było, żeby w najbliższej perspektywie nie doszło do jakiegoś przyhamowania przetargów, jeżeli tego wcześniej nie wdrożymy, więc dobrze by było równolegle się temu przyjrzeć. Być może ten proces należałoby przyspieszyć, żeby nie było takich historii, jakie mogą być.

Teraz co do naszych oczekiwań, Polskiego Stronnictwa Ludowego. Tak patrząc historycznie, żyliśmy przez wiele lat – niektórzy mówią, że przez 300 – w kryzysie. Kiedy w tej chwili patrzymy na Europę, to Polakom jako jednym z niewielu udało się wyjść poobijanym, ale jeszcze w miarę spokojną drogą z tego kryzysu. Gdybyśmy jeszcze mogli dziś zapewnić społeczeństwu niezależność energetyczną, byłoby idealnie. Warto nad tym popracować. Być może karta historii po wielu latach odwróci się na naszą korzyść. Trzeba zrobić wszystko, żeby maksymalnie wykorzystać te możliwości, tak jak tego wszyscy oczekujemy, nawet jeżeli one są trochę mniejsze.

Dla nas istotne jest, aby zwiększyć podaż gazu, zabezpieczyć energetycznie państwo, żeby było to czynione w taki sposób, żeby wydobywanie nie zagrażało interesom państwa. I projekt rządowy w tym kierunku zmierza. Z dużą uwagą wysłuchałem tego, co mówił pan poseł Naimski przy okazji projektu poselskiego. Nie bardzo sobie wyobrażam, jak marszałek Sejmu może wykonywać pewne funkcje władcze przy podejmowaniu tych decyzji, bo jest rozdział władzy: ustawodawczej, wykonawczej, sądowniczej. Nie bardzo możemy w to wchodzić. Nie wiem, jak wygląda ta sprawa, jeżeli chodzi o zgodność z konstytucją. Natomiast wiele z tego warto przemyśleć, rozważyć.

Oczywiście założeniom, które przedstawiłem, odpowiadają oba projekty rządowe. Będziemy pracowali, uściślając te zapisy, które zostały podane. Liczę, że w niedługim czasie firmy globalne, które również prowadzą poszukiwania na naszym terenie, będą miały taki sam komfort w różnych krajach, że nie będzie tak, że każde państwo będzie stosowało inne preferencje, ale że ujednolicimy to, bo w tej chwili jest spora podejrzliwość wobec tego, co było w Polsce z tymi naszymi rozwiązaniami. Chodzi o to, czy my tego nie zmienimy, czy rzeczywiście nie będzie zahamowania w tych sprawach.

I stąd mój klub wnosi o to, żeby intensywnie pracować w możliwie dużym tempie nad projektami rządowymi. Dziękuję za uwagę.

(Oklaski)

Keyboard shortcuts

j previous speech k next speech