Dziękuję bardzo.

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Chciałbym wrócić do kwestii powoływanych komisji wyborczych. Otóż analizując choćby formularze, serwis eWybory i obserwując rejestrację naszych rodaków, można dojść do wniosku, że znaczna część z tych komisji, które zostały przez państwa powołane, to nie są komisje w miejscach, w których mieszka Polonia, tylko są to komisje w placówkach dyplomatycznych, w ambasadach czy w konsulatach, gdzie tak naprawdę głosują oczywiście obywatele polscy, ale ci, którzy tam pracują. Pan wiceminister dzisiaj rano mówił o tym, jak te komisje zostały powołane. Jest np. taka komisja – polecam serwis eWybory – w której do dzisiaj nie zarejestrował się ani jeden wyborca. Znajduje się ona w Maroku, w jakimś hotelu. Państwo przyjęliście takie kryteria powoływania tych komisji, które eliminują możliwość osobistego głosowania bardzo wielu Polaków. Chciałbym się dowiedzieć, jak ministerstwo się zachowuje w momencie, w którym otrzymało tak wiele poważnych sprzeciwów i głosów protestu ze strony organizacji polonijnych, które wbrew temu, co dzisiaj rano słyszeliśmy na tej sali, nie były proszone o opinie w sprawie sieci komisji. Do mnie nie trafia taki argument, jaki został przywołany, że w aglomeracji Detroit, bo tutaj padł konkretny przykład, nie można było znaleźć bezpiecznego miejsca, gdzie mogliby głosować Polacy. Dlaczego tak się dzieje? Jakie pan minister ma plany na kolejne wybory? Czy ta siatka i ta geografia wyborcza ma wyglądać podobnie jak teraz? Dziękuję bardzo, pani marszałek.

Keyboard shortcuts

j previous speech k next speech