• Przystępujemy do rozpatrzenia punktu 24. porządku dziennego: Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw w związku ze wspieraniem polubownych metod rozwiązywania sporów (druk nr 3432).

    Proszę podsekretarza stanu w Ministerstwie Gospodarki pana Mariusza Haładyja o przedstawienie uzasadnienia projektu ustawy.

    Panie ministrze, proszę bardzo.

  • Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Projekt ustawy o zmianie Kodeksu postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw w związku ze wspieraniem polubownych metod rozwiązywania sporów ma na celu przede wszystkim wzrost liczby spraw rozwiązywanych polubownie, a tym samym jego celem jest obniżenie kosztów, które spory sądowe generują, obciążając gospodarkę, w tym odciążenie sądów, usprawnienie postępowania przed sądami powszechnymi w wyniku odciążenia ich poprzez mediację i arbitraż. Skutkiem rozwoju mediacji jest bowiem zarówno przyspieszenie zakończenia sporu poddanego mediacji, jak i przyspieszenie rozpatrywania pozostałych spraw, czyli tych, które pozostaną w sądach, ponieważ zmniejszy się wolumen spraw rozpatrywanych przez sądy.

    Dlaczego ta kwestia jest istotna i wymaga ustawowego uregulowania? Konieczność prowadzenia postępowań sądowych czy uczestniczenia w nich wskazywana jest podczas większości spotkań, które jako Ministerstwo Gospodarki odbywamy z przedsiębiorcami, jako jedna z głównych barier wykonywania działalności gospodarczej. W Ministerstwie Gospodarki oszacowaliśmy, że rocznie konflikty w sprawach gospodarczych mogą generować nawet kilkadziesiąt miliardów złotych kosztów obciążających gospodarkę. Oczywiście przedsiębiorcy ponoszą koszty prowadzenia spraw sądowych, to jest jeden ze składników tego kosztu, ale również koszty, które nie do końca da się oszacować kwotowo, czyli związane np. z pogorszeniem wizerunku, obniżeniem zaufania klientów czy zerwaniem relacji biznesowej.

    Co do czasu postępowania spór w sądzie wymaga w sposób naturalny przejścia wielu procedur, a na rozstrzygnięcie sprawy gospodarczej tylko w sądzie pierwszej instancji czeka się średnio ponad rok, a do tego musimy jeszcze doliczyć czas trwania postępowania odwoławczego oraz egzekucyjnego. Dla porównania – średni czas mediacji wynosi zaledwie ok. 40 dni.

    Koszty postępowania mediacyjnego są również znacznie niższe niż postępowania sądowego. Badania porównujące mediację z postępowaniem sądowym, które były przeprowadzone w kilku krajach Unii, wskazują, że postępowanie sądowe kosztuje stronę 17–20% wartości przedmiotu sporu, natomiast w przypadku mediacji kosztuje niespełna 5%. Wreszcie mediacja pozwala na bardziej elastyczne podejście do kwestii rozwiązywania problemów, które zaistniały na tle wykonywania określonej umowy. Jest ono bardziej elastyczne niż w sformalizowanym ze swojej natury postępowaniu sądowym.

    Przedsiębiorcy, którzy wspólnie dochodzą do porozumienia, bardzo często kontynuują współpracę, w przeciwieństwie do tego, gdy spór kończy się wydaniem wyroku przez sąd. Z punktu widzenia gospodarki dużą korzyścią jest to, że relacje gospodarcze między kontrahentami zostają utrzymane. Czyli dla przedsiębiorcy korzyściami płynącymi z mediacji są zarówno oszczędność czasu, jak i środków, a w wyniku tego możliwość bardziej płynnego wykonywania działalności gospodarczej.

    W 2014 r. do sądów powszechnych skierowano ok. 15 mln spraw. Liczba spraw gospodarczych przekroczyła 1,5 mln. Oczywiście o ile sam wzrost liczby sporów jest zrozumiały, bowiem towarzyszy on także wzrastającej aktywności gospodarczej społeczeństwa, naszych przedsiębiorców, o tyle jednak brak jest wystarczająco rozwiniętego systemu pozasądowych metod ich rozwiązywania, który mógłby odciążyć system sądownictwa powszechnego i stanowić szybszą, mniej kosztowną alternatywę. A więc możliwość skrócenia czasu rozstrzygania spraw w sądach także jest determinowana czy wręcz ograniczana skalą spraw wpływających do sądów. Wydajność każdej organizacji czy każdego systemu zależy bowiem także od jego obciążenia i ten niewielki stopień wykorzystania polubownych metod stanowi także jedną z przyczyn obciążenia sądów powszechnych, co w konsekwencji wpływa oczywiście na czas trwania postępowań sądowych, stąd wydaje się, że rolą państwa powinno być poszukiwanie rozwiązań, które by właśnie wspierały mediacje czy arbitraż jako alternatywne formy w stosunku do postępowania sądowego.

    Pomimo że do Kodeksu postępowania cywilnego mediacje wprowadzono w 2005 r., to ta metoda wciąż pozostaje de facto oryginalna. Liczba ugód zawartych w wyniku mediacji w sprawach cywilnych w stosunku do tych spraw, które wpływają do sądu, to jest grubo poniżej 1%. Również sądownictwo polubowne nie jest tak upowszechnione jak chociażby w niektórych krajach europejskich. To jest raptem 600–700 postępowań rocznie.

    Duża liczba spraw wpływających do sądów sprawia, że wskaźnik liczby spraw sądowych przypadających na liczbę mieszkańców w Polsce jest wysoki w porównaniu do innych krajów. Mamy niedawny raport Komisji Europejskiej, który wskazuje, że wśród 25 krajów, które były badane, my zajmujemy czwarte miejsce, jeżeli chodzi o liczbę spraw przypadających na jednego mieszkańca. Jako jeden z powodów tej sytuacji wymieniono niewystarczające wykorzystywanie polubownych metod rozwiązywania sporów.

    Pracując nad projektem ustawy, oczywiście przyjrzeliśmy się także doświadczeniom innych krajów. One jednoznacznie pokazują, że w tych krajach, w których mediacja jest szerzej wykorzystywana, stanowiąc taką realną alternatywę dla procesu sądowego, przyczynia się ona do osiągnięcia znacznych korzyści także w wymiarze ekonomicznym czy czasowym.

    My jako Ministerstwo Gospodarki zajęliśmy się tematem mediacji i arbitrażu niespełna 2 lata temu, czy około 2 lat temu, w wyniku zainspirowania nas tym tematem, czy też zobowiązania nas niejako, bo tak traktujemy uwagi od przedsiębiorców, właśnie przez samo środowisko gospodarcze. Wspólnie z ekspertami powołanego przez ministra gospodarki zespołu, wspólnie także i we współpracy z Ministerstwem Sprawiedliwości przygotowaliśmy rekomendacje, które w dużym stopniu są odzwierciedlone w dzisiaj prezentowanym projekcie. Ponadto uruchomiliśmy także projekt centrów arbitrażu i mediacji, które mają za zadanie prowadzenie edukacji, promocji, także prowadzenie samych mediacji. Uczestniczymy w spotkaniach z przedsiębiorcami, współpracujemy ze środowiskami naukowymi, gospodarczymi, sędziowskimi, mediatorów, pełnomocników i w tym kontekście mogę powiedzieć, że ostatnie dane też są dosyć obiecujące, mimo że oczywiście wciąż niewystarczające, ale na przykład wyniki sądów okręgowych warszawskiego i poznańskiego wskazują na bardzo wysoką skuteczność mediacji. W tych sprawach, w których strony zostały skierowane na mediację przez sędziego i zdecydowały się ją podjąć, skala zawartych ugód wynosi nawet ok. 50%. Dane z jednego z sądów pokazują, że liczba ugód zawartych w ciągu 5 miesięcy tego roku odpowiada liczbie spraw zakończonych w tym czasie na rozprawach przez jednego sędziego. To też pokazuje taki wymierny efekt mediacji, czyli to de facto jest tak, jakby sąd dostał jeden etat więcej.

    Upływ 10 lat funkcjonowania mediacji w naszym porządku prawnym wydaje się też takim dobrym momentem na dokonanie podsumowań i rozłożenie zmian legislacyjnych, ponieważ w tym czasie przepisy nie podlegały zmianom. W tym czasie powstało sporo opracowań, także wiele organizacji pozarządowych zrzeszających mediatorów opracowało własne standardy szkolenia czy jakości mediatorów i w tych naszych pracach staraliśmy się ten dorobek wykorzystać. Jeżeli chodzi o bariery rozwoju mediacji, bo to jest taka jedna z pierwszych kwestii, która zawsze rzuca się na myśl, kiedy rozmawiamy o mediacji, dlaczego jest tak słabo w tych statystykach, to naszym zdaniem te bariery to przede wszystkim brak wiedzy o mediacji, czyli strony po prostu nie wiedzą, na czym polega mediacja i dlatego też tak rzadko się na nią decydują, brak zaufania do instytucji mediacji, to też słyszymy nieraz na spotkaniach, i oczywiście niedoskonałe uregulowania prawne, co jest być może pochodną czy też raczej źródłem tych dwóch wcześniejszych barier.

    Oczywiście najtrudniej jest i będzie wpłynąć na zmianę postaw społecznych. Chodzi o zmianę podejścia do rozwiązywania sporu z takiego konfrontacyjnego na koncyliacyjny. Zmiany prawa, które proponujemy, zdajemy sobie sprawę, że nie zmienią sytuacji z dnia na dzień. Mogą one być bodźcem, który powinien mieć wpływ na rozwój mediacji, ale jednym z bodźców, choć oczywiście niezmiernie istotnym. Już teraz widzimy, że nawet sama praca nad projektem ustawy, który dzisiaj prezentujemy, zaczyna właśnie przynosić efekty. Mówiłem wcześniej o tych danych z dwóch sądów, ale także widzimy wzrost zainteresowania mediacją, widzimy, że o mediacji i arbitrażu więcej w tej chwili się mówi i pisze, co ewidentnie wpływa też na poziom wiedzy i świadomości wśród stron, że jest system, który jest alternatywą wobec postępowania sądowego, a wiemy, że efekt prawny ugody zatwierdzonej przez sąd jest identyczny jak prawomocnego wyroku sądowego.

    Zmiany, które dzisiaj prezentujemy, koncentrują się w czterech obszarach: procesowym i organizacyjnym – tutaj przede wszystkim są zmiany w Kodeksie postępowania cywilnego; bodźce ekonomiczne; trzeci obszar – rozwiązania podatkowe; czwarty – podwyższenie jakości usług mediacyjnych. Odrębną częścią projektu są zmiany dotyczące arbitrażu.

    Przede wszystkim zależy nam oczywiście na rozwoju mediacji pozasądowej, żeby te spory, które mogłyby być rozwiązywane polubownie, w ogóle nie trafiały do sądu, ale też zdajemy sobie sprawę, że na tym etapie, na którym jesteśmy, przede wszystkim należy położyć nacisk właśnie na działania informujące, często już po wniesieniu pozwu z uwagi właśnie na to, że ten poziom świadomości wciąż jest niewystarczający. Żeby podnieść poziom świadomości, szczególnie przed wniesieniem pozwu bądź na samym początku postępowania sądowego, proponujemy chociażby wprowadzenie obowiązku informowania w pozwie, czy strony podejmowały próbę polubownego rozwiązania sporu przed skierowaniem sprawy do sądu – to jest wzorowane na rozwiązaniach m.in. niemieckich – tak żeby wniesienie pozwu było poprzedzone oceną możliwości rozwiązania poza sądem danego konfliktu, danego sporu między stronami. Podkreśliliśmy bardzo mocno w tych rozwiązaniach rolę sędziów i sądów w zakresie upowszechniania kultury mediacji, z wykorzystaniem ich autorytetu, który, jak wynika z rozmów z przedsiębiorcami, które prowadzimy, w zakresie postępowań sądowych, jest niepodważalny. I dlatego jest bardzo istotne to, żeby to sędziowie informowali strony, że nie muszą na drodze sądowej danego sporu rozwiązywać. To będzie informacja uzyskiwana przez strony od sędziego, który jest osobą wiarygodną i autentyczną w tym zakresie. To podnosi poziom nie tylko świadomości w tym względzie, ale i zaufania do instytucji mediacji. Jest też podkreślany obowiązek dokonania przez sędziego oceny, czy sprawa może być rozwiązana poprzez mediacje, po to, żeby wykorzystywać narzędzia, które sądowi chcemy udostępnić, takie jak możliwość nakazania stronom wzięcia udziału w spotkaniu informacyjnym, czy też w posiedzeniu niejawnym, po którym np. po rozmowie ze stronami mógłby on je kierować do postępowania, ale także możliwość kierowania stron do mediacji na każdym etapie postępowania, czy też więcej niż raz w toku przewodu. Proponujemy też utworzenie w sądach okręgowych stanowisk koordynatorów do spraw mediacji wyłanianych spośród sędziów, tak żeby tę rolę informacyjną wypełniali. Usprawnione zostaną pewne rozwiązania proceduralne dotyczące mediacji, np. strony uzyskają pierwszeństwo przy wyborze mediatora, mediator będzie mógł się zapoznać z aktami automatycznie, jeżeli strony nie wyrażą sprzeciwu, a dane kontaktowe otrzyma od sądu w sposób sprawny i nie tak sformalizowany jak dzisiaj. Te propozycje są wynikiem uwzględnienia postulatów praktyków, którzy na co dzień widzą takie drobne, acz bardzo ważne bariery przede wszystkim w rozpoczęciu, ale i sprawnym przebiegu mediacji.

    Istotne znaczenie oczywiście mają także zmiany dotyczące przerywania biegu przedawnienia, szczególnie że te terminy w przypadku np. przedsiębiorców są zazwyczaj krótsze. Znaczące bariery dzisiaj to również przeszkody natury ekonomicznej. Tutaj też jest kilka rozwiązań, za pomocą których staramy się pewne bodźce finansowe wprowadzić, jak chociażby zaliczenie kosztów mediacji do kosztów sądowych po to, żeby strona niezamożna mogła skorzystać ze zwolnienia z kosztów i mediacja odbyła się dla niej bezkosztowo. Ponadto wniosek o zatwierdzenie ugody pozasądowej zawartej przed mediatorem zostanie zwolniony od opłaty sądowej, a jeżeli do zawarcia ugody doszłoby przed rozpoczęciem rozprawy, sąd zwróci stronom całość uiszczonej opłaty sądowej. Te zachęty mają skłonić strony do podejmowania prób mediacyjnych, ale na tym pierwszym etapie postępowania. Z tymi rozwiązaniami jest powiązane rozwiązanie dotyczące dania sądowi możliwości obciążenia strony, która w sposób oczywiście nieuzasadniony odmówiła poddania się mediacji, częścią kosztów powstałych na skutek tego nagannego i nielojalnego zachowania względem przeciwnika procesowego. Konsekwencje oczywiście będą ograniczone tylko do kosztów powstałych z tytułu tej kwalifikowanej winy niesumiennej strony, i tylko wówczas to nastąpi, kiedy to zachowanie sąd oceni jako nielojalne i oczywiście nieuzasadnione.

    Doświadczenia krajowe, ale także zagraniczne prowadzą do wniosku, że istotne znaczenie dla zwiększenia roli mediacji ma zapewnienie wysokiej jakości usług mediacyjnych. Stąd proponujemy utworzenie funkcji stałych mediatorów, którzy znajdą się na listach prowadzonych przez prezesów sądów okręgowych po przejściu określonego postępowania. Dzięki temu strony będą mogły korzystać z mediatorów stałych umieszczonych na tych listach. Jednocześnie jednak nie likwidujemy możliwości korzystania z mediatorów spoza tej listy, czy też znajdujących się na listach organizacji pozarządowych. Utrzymujemy możliwość przekazywania tych list także przez takie organizacje sądowi. To jest też kwestia podniesienia prestiżu i zwiększenia dostępności mediatorów dla stron, zwiększenia zaufania wobec mediatorów.

    Kolejnym rozwiązaniem wspierającym metody polubowne jest możliwość rozliczania faktury korygującej w zakresie przychodu oraz kosztu uzyskania przychodu w bieżącym okresie rozliczeniowym. Oczywiście to rozwiązanie będzie miało szerszy zakres niż tylko obejmujący mediację. Natomiast ten brak pracochłonnego od strony biurokratycznej obowiązku korygowania zeznań podatkowych z lat poprzednich i zapłaty często powstałych wskutek tego zaległości podatkowych wraz z odsetkami również uprości rozliczenia podatkowe przedsiębiorców, w tym także tych, którzy przystąpią do mediacji i w jej wyniku chociażby skorygują cenę czy udzielą rabatu. Ważnym aspektem wreszcie są kwestie arbitrażu. One nie są może tak systemowe jak te dotyczące mediacji. Natomiast tutaj staramy się wyłuskać tę główną cechę arbitrażu, jaką jest sprawność postępowania. I tu chyba najważniejsze jest to, że proponujemy skrócenie postępowań tzw. postarbitrażowych ze skarg o uchylenie wyroku sądu polubownego oraz o uznanie i stwierdzenie wykonalności wyroków sądów polubownych poprzez uczynienie ich postępowaniami jednoinstancyjnymi prowadzonymi przez sądy apelacyjne, co zapewni zarówno wysoką jakość orzecznictwa, jak i jego jednolitość, a skróci nam się ten czas. Chodzi o to, żeby te postępowania postarbitrażowe nie trwały dłużej niż postępowanie przed sądem arbitrażowym.

    Mamy też zmianę dotyczącą wprowadzenia równego standardu dla postępowań sądowych i arbitrażowych w przypadku upadłości przedsiębiorcy. Natomiast w wyniku tego, że Wysoka Izba przyjęła, a prezydent podpisał, nowe prawo restrukturyzacyjne i nowelizację prawa upadłościowego, ponieważ te rozwiązania są w zasadzie zbieżne, a kiedy rząd przyjmował projekt dotyczący mediacji, to trwały jeszcze prace parlamentarne nad projektem dotyczącym prawa restrukturyzacyjnego, celowe byłoby, żeby w trakcie prac komisyjnych, jeżeli Wysoka Izba skieruje projekt do tych prac, dokonać odpowiedniej korekty legislacyjnej. Zdaję sobie sprawę, że oczekiwany efekt prezentowany przez inicjatywy w postaci zwiększenia liczby sporów załatwianych czy rozwiązywanych polubownie nie nastąpi z dnia na dzień. Proponujemy jednak w moim przekonaniu ramy prawne, które ułatwią i przyspieszą rozwój mediacji i arbitrażu, tym bardziej że, jak mówiłem, już teraz obserwujemy pewną dynamikę wzrostu spraw rozpatrywanych w ten sposób. Widzimy, że trwa proces budowania zaufania do mediacji, który oczywiście wymaga zaangażowania wielu środowisk i wielu stron życia społecznego i gospodarczego. Prezentowany dzisiaj projekt jest elementem tego procesu. Myślę, że suma podjętych działań, tych legislacyjnych i pozalegislacyjnych, spowoduje, że będziemy stopniowo zwiększali zarówno pozytywny odbiór mediacji, jak i w konsekwencji liczbę postępowań mediacyjnych.

    Mając to na względzie, rząd wnosi, zwraca się z prośbą do Wysokiej Izby o uchwalenie ustawy o zmianie ustawy Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw w związku ze wspieraniem polubownych metod rozwiązywania sporów. Proponujemy, żeby ustawa weszła w życie z dniem 1 stycznia 2016 r. Bardzo dziękuję za uwagę.

    (Oklaski)

  • Dziękuję panu ministrowi.

    Sejm ustalił, że w dyskusji nad tym punktem porządku dziennego wysłucha 5-minutowych oświadczeń w imieniu klubów i koła.

    Otwieram dyskusję.

    Jako pierwszy zabierze głos pan poseł Michał Jaros i przedstawi stanowisko klubu Platforma Obywatelska.

    Proszę bardzo.

  • Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska mam zaszczyt przedstawić, a zarazem rekomendować do przyjęcia, projekt ustawy o zmianie ustawy Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw w związku ze wspieraniem polubownych metod rozwiązywania sporów.

    Niewielki stopień wykorzystania polubownych metod rozwiązywania sporów stanowi jedną z przyczyn nadmiernego obciążenia sądów powszechnych, co w konsekwencji wpływa na długość postępowań sądowych. Nie ma wystarczających zachęt do korzystania z ugodowych metod rozwiązywania sporów, co powoduje, że obywatele i przedsiębiorcy ponoszą znaczne koszty wynikające z prowadzenia postępowania sądowego.

    Do polskiego porządku prawnego mediacje w sprawach cywilnych zostały wprowadzone już w 2005 r., jednak mimo upływu czasu instytucja mediacji wykorzystywana jest w niewielkim stopniu. Liczba ugód zawieranych w wyniku postępowania mediacyjnego nie przekracza nawet 1% spraw cywilnych rozpoznawanych przed polskimi sądami.

    Ustawa ma liczne wady, dlatego chciałbym zwrócić uwagę na potrzebę zmian. Nie ma szczegółowych wytycznych co do kwalifikacji zawodowych mediatorów, a całkowity brak możliwości ich weryfikacji nie zapewnia wysokiej jakości usług mediacyjnych. W zakresie arbitrażu barierę stanowi zbyt długi czas związany z weryfikacją wyroków sądów polubownych. Co istotne, stopień świadomości stron sporu co do możliwości porozumienia się w drodze ugody wzrasta obecnie dopiero wraz z przebiegiem procesu sądowego.

    Celem projektu ustawy jest podwyższenie tej świadomości jeszcze przed wytoczeniem powództwa oraz we wstępnej fazie postępowania. Zaproponowane działania układają się w etapy, w trakcie których przekazywana jest wiedza na temat polubownych metod rozwiązywania sporów. Najbardziej pożądanym efektem nowej regulacji jest wzrost liczby postępowań mediacyjnych podejmowanych na skutek umowy stron lub prowadzonych z wniosku o mediację przed wytoczeniem powództwa i tym samym odciążenie sądów. Służyć temu będzie wprowadzenie systemu usprawnień proceduralnych i organizacyjnych oraz zachęt ekonomicznych, które mają skłonić strony do podejmowania prób polubownego rozwiązania sporu przed skierowaniem sprawy do sądu lub w toku postępowania sądowego, a także zapewnienie odpowiedniej jakości usług mediacyjnych.

    Z danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że w 2013 r. do sądów powszechnych skierowano ogółem 15 mln spraw, w tym 9 mln to sprawy cywilne, 1,5 mln to sprawy gospodarcze, 1,4 mln to sprawy rodzinne, a 120 tys. to sprawy z zakresu prawa pracy. Nie wszystkie z tych spraw mogą być oczywiście załatwione w drodze polubownej. Na podstawie analizy dostępnych danych statystycznych dotyczących kategorii spraw sądowych przyjęto szacunki, że do mediacji kwalifikowałoby się ok. 1,1 mln spraw.

    Z danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika także, że w 2013 r. do mediacji na podstawie postanowienia sądu skierowano zaledwie 3251 spraw cywilnych, 2812 spraw gospodarczych, 1283 sprawy rodzinne, 324 sprawy z zakresu prawa pracy. Mimo wzrostu w 2013 r. w porównaniu do 2012 r. nadal odsetek spraw sądowych kierowanych do mediacji był niewielki. W 2013 r. 270 spraw cywilnych, 535 spraw gospodarczych, 521 spraw rodzinnych, 57 spraw z zakresu prawa pracy zostało zakończonych w wyniku zatwierdzenia ugody zawartej przed mediatorem.

    Z posiadanych informacji wynika, że w innych krajach wykorzystanie mediacji jest większe. Z danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że w 2013 r. do sądu wpłynęły 73 wnioski w zakresie spraw cywilnych o zatwierdzenie ugody pozasądowej: w zakresie spraw gospodarczych – 50, natomiast w zakresie prawa pracy tylko 6.

    Oczekiwanymi rezultatami proponowanej nowelizacji są: zmniejszenie wpływu spraw do sądów, a tym samym skrócenie czasu trwania postępowań sądowych, oraz obniżenie kosztów procesu, zarówno po stronie obywateli, jak i po stronie państwa. Rozwój mediacji zakładającej aktywny udział stron w postępowaniu mediacyjnym i obdarzenie zaufaniem uczestnika obrotu gospodarczego przy ustaleniu warunków ugody spowoduje w dalszej perspektywie wzrost poziomu świadomości prawnej i przyczyni się do budowania kapitału społecznego w Polsce.

    Dzięki proponowanym rozwiązaniom powinna zwiększyć się atrakcyjność alternatywnych form rozstrzygania sporów, co w konsekwencji powinno przełożyć się na wzrost liczby spraw w mediacji. Dla celów przygotowania oceny skutków regulacji przyjęto założenie, że w wyniku zaproponowanych działań w pierwszym roku ich funkcjonowania liczba spraw skierowanych do mediacji wzrośnie do 20 tys., następnie corocznie o 20 tys. spraw. W piątym roku liczba spraw w mediacji wyniesie ok. 100 tys. Liczby te mogą jednak się zmieniać w zależności od sytuacji rynkowej. W wyniku zwiększenia atrakcyjności alternatywnych form rozstrzygania sporów w założonym scenariuszu przyjęto jako efekt, że sprawy, które w wyniku mediacji zakończą się ugodą, odciążą sądy powszechne. Postępowania mediacyjne przejmą sprawy, które w innym przypadku musiałyby być rozstrzygnięte na drodze postępowania sądowego. W zakresie skutków finansowych dotyczących

    (Dzwonek)

    koordynatora ds. mediacji – panie marszałku, potrzebuję jeszcze chwili i będę kończył – organizacji spotkań informacyjnych oraz realizacji obowiązków informacyjnych wydatki z tego tytułu nie spowodują dodatkowych skutków dla budżetu państwa. Mediacja pozwala oszczędzić czas i środki finansowe zarówno stronom sporu, jak i stronie publicznej. Nawet przy stosunkowo niewielkiej skuteczności mediacji możliwe jest obniżenie kosztów gospodarki związanych z rozwiązywaniem sporów. Ostateczny rezultat całego pakietu zmian powinien być bardzo korzystny. Większe wykorzystanie mediacji to m.in. poprawa warunków pracy sądów, niższe koszty sądownictwa związane z prowadzeniem postępowań sądowych i niższe koszty dla gospodarki z tytułu sporów.

    Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Przez wzgląd na to, o czym przed chwilą mówiłem, Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska rekomenduje przyjęcie projektu ustawy w przedłożonej treści. Dziękuję serdecznie.

    (Oklaski)

  • Dziękuję panu posłowi.

    Głos zabierze pani poseł Barbara Bartuś i przedstawi stanowisko klubu Prawo i Sprawiedliwość.

    Proszę bardzo.

  • Dziękuję.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Mam przyjemność przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość w sprawie kolejnej nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego i innych ustaw.

    Projektowana nowelizacja jako cel wskazuje wspieranie polubownych metod rozwiązywania sporów. Należy mieć jednak na względzie fakt, że prowadzenie postępowania mediacyjnego nie może być celem samym w sobie i ma służyć realizacji określonych zadań w ramach całego systemu sądownictwa.

    Zgodnie z przedstawionym w projekcie uzasadnieniem jednym z celów takiego działania ma być zwiększenie liczby spraw kierowanych do postępowania mediacyjnego przy jednoczesnym zmniejszeniu liczby spraw rozpatrywanych przez sądy powszechne. Założenie szczytne, jednak w praktyce niezwykle niebezpieczne i delikatne. Pozytywnie można ocenić działania zmierzające do zapewnienia profesjonalnego wsparcia i procedury prowadzenia mediacji, przy czym należy mieć na uwadze, że ma ona służyć stronom, a nie stanowić dodatkowe obciążenie w dochodzeniu swoich roszczeń. Już na chwilę obecną sądy obowiązane są do nakłaniania stron postępowania do zawarcia ugody na każdym etapie postępowania. Prowadzi to często do kuriozalnych sytuacji, w których sędziowie zamiast wykonywać czynności procesowe zmierzające do rozstrzygnięcia sprawy, marnują czas, przeznaczając kolejne terminy na nakłanianie stron do ugody, i to w sytuacjach, w których jednoznacznie można przewidzieć, że do ugody pomiędzy stronami nie dojdzie. Sprawa, która przy braku woli stron i możliwości ugody mogłaby zostać skończona orzeczeniem przed końcem roku, może trwać nawet rok dłużej ze względu na konieczność namawiania przez sąd do zawarcia ugody. Dlatego też obowiązki sądu w zakresie nakłaniania do skorzystania z postępowania mediacyjnego i ugodowego zakończenia sporu powinny może być ograniczone do pierwszej rozprawy, oczywiście nie wyłączając prawa samych stron do możliwości skorzystania na każdym etapie sprawy z mediacji lub zawarcia ugody i ewentualnego informowania o tym, że można skorzystać z usług mediatora.

    Podstawowym celem strony postępowania jest jak najszybsze i jak najmniej skomplikowane uzyskanie ochrony prawnej oraz wyegzekwowanie należnego jej świadczenia, z czym są często bardzo duże problemy, dlatego postępowanie mediacyjne nie powinno być w żaden sposób traktowane jako konieczny element dochodzenia należności przed sądem, a do tego zmierza wiązanie możliwości uzyskania zwrotu kosztów procesu z wcześniejszym odbyciem postępowania mediacyjnego. Wprawdzie tezy uzasadnienia projektu wskazują, w jakich okolicznościach ma mieć miejsce obciążenie kosztami w związku z prowadzeniem mediacji, jednak są to tylko tezy uzasadnienia, które nie wynikają jednoznacznie z treści samych przepisów.

    Pozytywnie należy ocenić propozycje zmierzające do udzielenia stronom postępowania, które zdecydowały się na mediację i zawarcie ugody, ulg finansowych związanych z kosztami postępowania. Całościowo projekt wymaga znacznego dopracowania. Przede wszystkim należy przeanalizować dotychczasową praktykę sądową i dostosować nowe rozwiązania do założonego celu. W przeciwnym razie wprowadzenie przepisów, z których będzie wynikała konieczność przeprowadzenia postępowania mediacyjnego przed wystąpieniem na drogę sądową, spowoduje minimalne obniżenie liczby postępowań sądowych, a wyłącznie będzie prowadziło do wydłużenia procedury dochodzenia roszczeń i tak naprawdę podwyższenia jej kosztów.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zgodnie z zasadami projekt został przesłany do opiniowania i mimo krótkiego czasu, który rząd dał na jego zaopiniowanie podmiotom uprawnionym do tego, wpłynęło bardzo wiele uwag. Projekt zawiera zestawienie tych uwag, jednak chciałabym zwrócić uwagę na to, że w ocenie, którą rząd przedstawił, zanim skierował projekt do Sejmu, najczęściej można przeczytać: uwaga nieuwzględniona. Tak więc nawet z tego powodu uważam, że projekt powinien być jeszcze raz bardzo szczegółowo przeanalizowany pod kątem rozwiązań w nim zaproponowanych. Dziękuję.

    (Oklaski)

  • Dziękuję, pani poseł.

    Głos zabierze pan poseł Mieczysław Kasprzak i przedstawi stanowisko klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego.

    Proszę bardzo.

  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Mam zaszczyt w imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego odnieść się do omawianego w tej chwili w Wysokiej Izbie projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks postępowania cywilnego w zakresie polubownych metod rozwiązywania sporów między stronami.

    Ten projekt wpisuje się w całość prac, jakie Ministerstwo Gospodarki, a szczególnie pan minister Haładyj, prowadzi od wielu lat w zakresie poprawy warunków funkcjonowania naszej gospodarki i jej usprawnienia. Bardzo często o tym zapominamy i przechodzimy do codzienności, a należałoby powiedzieć, jak wiele zmieniło się w otoczeniu gospodarki: kilka ustaw deregulacyjnych, które naprawdę były znaczące, chyba kilkaset zmian. To wszystko wyszło właśnie spod ręki pana ministra Haładyja, trzeba tutaj oddać sprawiedliwość. Zresztą przedsiębiorcy to doceniają i zawsze wskazują jako jeden z najlepszych efektów pracy w zakresie usprawniania gospodarki.

    Ten temat, jeżeli chodzi o spory, jak sobie przypominam, od wielu lat był tutaj dyskutowany. Zresztą, jak mówił pan minister, dwa lata trwały prace nad tym, bo rzeczywiście jest to temat bardzo trudny, ale wdzięczny. Jest on wdzięczny z tego względu, że z jednej strony można usprawnić pracę sądów, a z drugiej strony przyspieszyć rozwiązywanie sporów. Jak słyszeliśmy, w sądzie trwa to rok i jeszcze dłużej, a tutaj przeciętnie w 40 dni można to załatwić, w ciągu 40 dni można rozwiązać problem, ale musi być wola. A życie pokazuje, że lepiej dogadywać się, lepiej rozwiązywać spory, siedząc przy stoliku, niż iść do sądu. U nas tak się utarło, że jak jest jakaś różnica zdań, to jedynym rozwiązaniem jest sąd. Nie, trzeba usiąść i rozmawiać, czyli negocjować. Myślę, że z wykorzystaniem tego całego oprzyrządowania, o którym bardzo obszernie mówił pan minister Haładyj, jest to możliwe i będą efekty. Tak jak powiedziałem, będą efekty dla gospodarki, bo odciąży się sądy w zakresie rozwiązywania innych, trudniejszych spraw. A te proste można przekierować, prowadzić negocjacje, polubownie załatwić sprawę. To może usprawnić funkcjonowanie przedsiębiorców. Niejednokrotnie sprawy sądowe utrudniają prowadzenie działalności gospodarczej, czasami mogą doprowadzić nawet do upadku firmy ze względu na to, że firma ma kłopoty i może utracić płynność finansową.

    Dlatego też jako klub będziemy popierać prowadzenie w dalszym ciągu prac nad tymi propozycjami. Dziękuję bardzo, panie marszałku.

    (Oklaski)

  • Dziękuję panu posłowi.

    Stanowisko klubu Sojuszu Lewicy Demokratycznej przedstawiła na piśmie pani poseł Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska

    W imieniu Zjednoczonej Prawicy głos zabierze pan poseł Andrzej Dera.

    Proszę bardzo.

  • Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Zjednoczona Prawica mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec proponowanej zmiany Kodeksu postępowania cywilnego.

    Tak jak wcześniej powiedzieli moi przedmówcy, sprawa dotyczy postępowania mediacyjnego, polubownego. Jeśli chodzi o intencje związane z tym projektem ustawy, to należy je podzielić. Mówię o intencjach, panie ministrze. Został wykonany ogrom pracy, ale – parafrazując – powiem, że w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz. W tym tkwi cały problem postępowań mediacyjnych.

    Natura sporu polega na tym, i do tej pory cała procedura m.in. na tym polegała, że wzywa się pismami przedprocesowymi poszczególne osoby do konkretnych zachowań. W związku z tym, że jakaś strona nie reaguje, nie chce się podporządkować czy nie chce rozmawiać na ten temat, sprawy kieruje się do sądu. Stąd jest problem tak niskiej liczby mediacji. Sam pan minister przytaczał tu dane statystyczne, które są niestety smutne. Bo jeżeli popatrzymy na to, to zobaczymy, że tylko 1% tych spraw jest rozstrzyganych w formie polubownej, podczas gdy rzeczywiście można by było prowadzić znacznie więcej tych postępowań, co w konsekwencji usprawniłoby funkcjonowanie polskiego wymiaru sprawiedliwości, skróciłoby to, co jest największą bolączką w polskim wymiarze sprawiedliwości – czas postępowań.

    Problem jednak jest bardzo złożony. Moim zdaniem głównym problemem jest bardzo niska świadomość prawna społeczeństwa i wszystkich stron, które tutaj funkcjonują. W głównej mierze nacisk powinien być kładziony właśnie na zwiększenie świadomości prawnej. Gdyby można było pokazać kilka pozytywnych przykładów, że takie postępowania są prowadzone szybciej i taniej, to myślę, że to by zachęciło w dużej mierze strony do takiego postępowania. A więc strona edukacyjno-informacyjna jest bardzo ważna. Natomiast to, co państwo proponujecie w tym projekcie ustawy, też jest dobre, tylko właśnie obawiam się, że te propozycje, szlachetne, słuszne, jeżeli nie będzie tej drugiej części, będą po prostu dobrymi zapisami, ale martwymi.

    Tak więc, panie ministrze, chylę głowę przed państwa pracą, ale trzeba się jeszcze głębiej zastanowić nad tym, w jaki sposób podnosić tę świadomość prawną, jak wykazywać korzyści wynikające z tych postępowań, bo wydaje mi się, że mamy tutaj do czynienia z nieznajomością, niewiedzą. Gdyby udało się na przykładzie spraw, które do tej pory zostały rozwiązane w ramach postępowania mediacyjnego – nie chcę mówić tu o tym w sensie jakichś rodzynków – pokazać, jakie konkretne korzyści odnosiły strony, to znacznie bardziej to by się przysłużyło.

    Oczywiście z jednej strony są przepisy, bo trzeba to zrobić, trzeba to usprawnić, bezwzględnie wzmocnić, ale z drugiej strony wydaje mi się, że efekt zostałby spotęgowany, przyniosłoby to spodziewany efekt, gdybyśmy w tym momencie mogli powiedzieć o kompleksowym rozwiązaniu.

    Stanowisko naszego klubu jest takie: popracujmy nad tą propozycją. Oczywiście nie jest to idealna propozycja, jest tu szereg rzeczy wątpliwych, ale nie dyskwalifikujących, tylko takich do dyskusji, żebyśmy to dobrze przepracowali. Zastanówmy się wspólnie, co zrobić, żeby tak naprawdę pokazać korzyści z tych postępowań. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że wiele, wiele spraw dla stron mogłoby być zrealizowanych szybciej, łatwiej, taniej, co jest istotą tego postępowania. Wspólnie powinniśmy się zastanowić, jak to zrobić, żeby naprawdę zachęcać ludzi do tej formy, a formę tradycyjną przyjąć jako formę ostateczną, kiedy zatwardziałość sprawy czy serc nie pozwala już na mediację.

    Reasumując, panie marszałku, chciałbym stwierdzić, że powinniśmy nad tym projektem pracować. Dziękuję bardzo.

    (Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Jerzy Wenderlich)

  • Dziękuję panu posłowi.

    W imieniu koła Ruch Palikota głos zabierze pan poseł Jerzy Borkowski.

    Bardzo pana posła proszę.

  • Dziękuję bardzo.

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu Koła Poselskiego Ruch Palikota mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw w związku ze wspieraniem polubownych metod rozwiązywania sporów, druk nr 3432.

    Rozwiązania proponowane w projekcie ustawy skupiają się w trzech obszarach: kwestie procesowe, zagadnienia ekonomiczne oraz zagadnienia administracyjne. Projekt wprowadza propozycje zmian w takich ustawach, jak Kodeks postępowania cywilnego, ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, ustawa Prawo o ustroju sądów powszechnych, Prawo upadłościowe i naprawcze, ustawa o podatku dochodowym od osób prawnych, ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych. Oczekiwanym rezultatem proponowanej nowelizacji jest zmniejszenie wpływu spraw do sądów, a tym samym skrócenie czasu trwania postępowań sądowych oraz obniżenie kosztów procesu zarówno po stronie obywateli, jak i po stronie państwa.

    Rozwój mediacji zakładającej aktywny udział stron w postępowaniu mediacyjnym i obdarzenie zaufaniem uczestników obrotu gospodarczego przy ustalaniu warunków ugody spowoduje w dalszej perspektywie wzrost poziomu świadomości prawnej i przyczyni się do budowania kapitału społecznego w Polsce. Korzystanie w niewielkim stopniu z polubownych metod rozwiązywania sporów

    (ADR)

    stanowi jedną z przyczyn obciążenia sądów powszechnych, co w konsekwencji wpływa na długość postępowań sądowych. Brak jest wystarczających zachęt do korzystania z polubownych metod rozwiązywania sporów, co powoduje, że obywatele i przedsiębiorcy ponoszą znaczne koszty wynikające właśnie z prowadzenia postępowania sądowego. Brak określenia kwalifikacji dotyczących mediatorów i możliwości ich weryfikacji nie zapewnia wysokiej jakości usług mediacyjnych. W zakresie arbitrażu barierę stanowi zbyt długi czas związany z weryfikacją wyroków sądów polubownych. Natomiast stopień świadomości stron sporu co do możliwości porozumienia się w drodze ugody wzrasta obecnie wraz z przebiegiem procesu sądowego. Celem projektu jest to, aby świadomość ta była jak najwyższa jeszcze przed wytoczeniem powództwa oraz we wstępnej fazie postępowania.

    Zaproponowane działania układają się w etapy, w trakcie których przekazywana jest wiedza na temat polubownych metod rozwiązywania sporów, dlatego proponowane rozwiązania wydają się niezbędne i zasadne. Jednak w art. 98 § 4 proponuje się, aby minister sprawiedliwości określał w drodze rozporządzenia wysokość wynagrodzenia mediatora za prowadzenie postępowania mediacyjnego wszczętego na podstawie skierowania sądu i wydatki mediatora podlegające zwrotowi, biorąc pod uwagę rodzaj sprawy i wartość przedmiotu sporu oraz sprawny przebieg postępowania mediacyjnego, a także niezbędne wydatki związane z wprowadzeniem mediacji w sprawach cywilnych. Warto się przy tym zastanowić, czy aby nie ma potrzeby doprecyzowania terminów, rodzajów wydatków i tym podobnych, aby nie doprowadzić do sytuacji, w której mediator mógłby nadużywać swojej funkcji, generując np. dodatkowe koszty dla państwa. Na pewno dzięki proponowanym rozwiązaniom zachęcającym powinna zwiększyć się atrakcyjność alternatywnych form rozstrzygania sporów, co w konsekwencji powinno przełożyć się na wzrost liczby spraw w mediacji, które zakończą się ugodą i odciążą sądy powszechne. Postępowania mediacyjne przejmą sprawy, które w innym przypadku musiały być rozstrzygane na drodze postępowania sądowego.

    Ostateczny rezultat całego pakietu zmian powinien być korzystny. Większe wykorzystanie mediacji to poprawa warunków pracy sądów, niższe koszty sądownictwa związane z prowadzeniem postępowań sądowych i niższe koszty dla gospodarki z tytułu sporów. Dlatego Koło Poselskie Ruch Palikota wnioskuje o skierowanie projektu ustawy do dalszego procedowania i prac w Komisji Gospodarki. Dziękuję bardzo.

  • Dziękuję panu posłowi.

    Teraz już pytania.

    Czy ktoś z państwa chciałby wpisać się jeszcze na listę pytających?

    Nie widzę, więc zamykam listę.

    Pytanie zadawać będzie pani poseł Barbara Bartuś, Prawo i Sprawiedliwość.

    (Poseł Barbara Bartuś: 2 minuty.)

    Pani poseł prosi o 2 minuty. Ulegam tej prośbie, niech tak będzie.

    Później już wystąpienie pana ministra.

    Bardzo proszę, pani poseł.

  • Dziękuję, panie marszałku.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W uzasadnieniu projektu często powołujecie się państwo na dyrektywę unijną w sprawie niektórych aspektów mediacji w sprawach cywilnych i handlowych. Mam pytanie, czy wymogi tej dyrektywy nie są dzisiaj zrealizowane tak naprawdę w polskim prawie, bo w moim przekonaniu obowiązujące rozwiązanie, które już mamy w przepisach, wyczerpuje te zalecenia unijne, na które państwo się powołujecie.

    Kolejna sprawa. Jest przedstawiona lista kilku państw wraz z informacją, jak jest tam rozwiązana sprawa mediacji. Jak zauważyłam, tylko we Włoszech mediacje są obligatoryjne, więc moje kolejne pytanie jest następujące: Czy w jakichś innych państwach jest wprowadzone tak daleko idące zobowiązanie, że postępowanie musi być poprzedzone mediacjami? Nasuwa mi się bowiem taka refleksja, że chcemy być bardziej papiescy niż sam papież, że chcemy być tacy pierwsi, najlepsi w Europie i wprowadzamy rozwiązanie, które tak naprawdę nie funkcjonuje w innych krajach. Powiem szczerze, że mam żyłkę sportowca i też chciałabym być zawsze pierwsza. Podoba mi się, jeżeli chodzi o historię Polski, że pierwsi uchwalaliśmy konstytucję, czyli Konstytucję 3 maja. Nie zawsze jednak, jak się okazuje, dobre jest eksperymentowanie na własnym kraju, wprowadzanie czegoś bez sprawdzenia, jak to funkcjonuje w innych krajach. Przykładem jest chociażby ustawa emerytalna, a to jest moja działka, tym się zajmuję. Państwa unijne zachęcały nas do przyjęcia rozwiązań, które wprowadziliśmy. Te rozwiązania były wzorowane na Ameryce Środkowej i niestety nie do końca się u nas sprawdziły. Dzisiaj pokutujemy, jeżeli chodzi o system emerytalny.

    (Dzwonek)

    Mówimy wprost, że to była duża pomyłka. To jest sprawa niższej rangi, ale czy nie będziemy kiedyś żałować, że zepsuliśmy to prawo? Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

  • I ja dziękuję.

    Proszę o zabranie głosu podsekretarza stanu w Ministerstwie Gospodarki pana Mariusza Haładyja.

    Bardzo proszę, panie ministrze.

  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pytania zadała tylko pani poseł Bartuś, zatem nawiążę jeszcze, jeżeli państwo pozwolą, do informacji, które są poniekąd związane z tymi pytaniami, które zadała pani poseł w trakcie prezentowania stanowiska klubu.

    Jeżeli chodzi o większą biurokrację, jeśli mogę tak powiedzieć, w cudzysłowie czy też w uproszczeniu, związaną z nakłanianiem stron, to oczywiście się nad tym zastanawialiśmy, analizowaliśmy to bardzo dokładnie. Przeprowadziliśmy nawet analizę procesową związaną z tym, jak to wpłynie na długość postępowania. Wyniki, które są zawarte w załączniku do oceny skutków regulacji, wskazują, że w tych sprawach, chodzi o sprawy skierowane do mediacji, ten czas jest oczywiście krótszy. Zwiększenie liczby obowiązków informacyjnych sędziów nie spowodowało wydłużenia czasu rozpatrywania tych spraw, które mimo to w sądzie zostały. To jest związane przede wszystkim z tym, gdybym miał wymienić jedną przyczynę, że okres między wpłynięciem pozwu a pierwszą rozprawą średnio trwa od 6 do nawet 9 miesięcy, w sądzie warszawskim chyba jest to nawet ok. 12 miesięcy. I to jest ta przestrzeń czasowa, którą chcemy wykorzystać, jeżeli chodzi o obowiązki informacyjne, które często są wykonywane, tak naprawdę, przy okazji. To nie wygląda w ten sposób, że każdą rozprawę sędzia musi rozpoczynać od jakiegoś długiego wykładu na temat mediacji. Chodzi nam właśnie o to, żeby intensyfikacja tych działań nastąpiła na pierwszym etapie. Dane z Poznania i Warszawy pokazują, że tam, gdzie strony przekonały się do tego, żeby podjąć próbę mediacji, skuteczność mediacji jest bardzo wysoka i wynosi 50%. Naprawdę jesteśmy blisko standardów, i to nie tylko europejskich, ale właśnie amerykańskich czy kanadyjskich, gdzie ta mediacja jest najbardziej rozwinięta. Mimo że wciąż wyniki nie są zadowalające, liczba spraw w pierwszych 5 miesiącach w sądzie warszawskim, która odpowiada jednemu etatowi, pokazuje, że jest to oszczędność czasu dla samego sądu. Chodzi o bardzo dużą liczbę uwag i krótki czas.

    W ogóle praca była podzielona na trzy etapy, ponieważ rozpoczęliśmy od konsultacji, nawet nie od założeń, tylko rekomendacji dotyczących zmian. Z tego, co pamiętam, były one konsultowane ponad miesiąc. Później były konsultowane założenia do projektu ustawy, czyli sam proces trwał blisko dwa lata. Były konferencje uzgodnieniowe. Na uwagi odpowiadaliśmy długo. W trakcie konferencji staraliśmy się raczej nie odpowiadać tzw. ogryzkami, tylko staraliśmy się przekonać zgłaszającego uwagę. Część uwag także uwzględniliśmy. Wydaje mi się, że dyskusje, konsultacje były dosyć rozbudowane, jeżeli chodzi o ten projekt.

    Przechodzę już do konkretnych pytań, które dotyczyły chociażby kosztów, bo to też się przewijało. Jeżeli chodzi o rozwiązanie zawarte w art. 103, który proponujemy znowelizować, nie oznacza ono obligatoryjnego prowadzenia mediacji. To rozwiązanie będzie stosowane wyjątkowo, bo jest kilka warunków, żeby można je było zastosować. Patrząc nawet na dzisiejszą praktykę, jeżeli chodzi o stosowanie przepisów art. 103, to są tam wymienione przykładowe sytuacje. Jest tam określenie „zwłaszcza”, a więc nie jest to katalog zamknięty. On się wpisuje w ten mechanizm, jeżeli chodzi o art. 103, ale także art. 100 i art. 102 K.p.c. Tylko wyjątkowo nielojalne, naganne czy niesumienne zachowanie drugiej strony może być dotknięte, że tak powiem, działaniem przepisów art. 103. Nawet celowo zmieniliśmy wyrazy „nieusprawiedliwionej odmowy” na wyrazy „nieuzasadnionej odmowy”, żeby można było łatwiej uzasadnić brak celowości, jeżeli chodzi o prowadzenie mediacji. W tym też celu sąd ma obowiązek analizować akta pod kątem celowości skierowania sprawy do mediacji, żeby te skierowania były dokonywane w sposób celowy, refleksyjny.

    Jeżeli chodzi o dyrektywę, to jest ona implementowana w stopniu minimalnym i nie ma uwag co do niepełnej implementacji. Natomiast dyrektywa, która pochodzi z 2008 r., zachęca do tego, by stosować rozwiązania dalej idące. Można zauważyć, że w Europie wykorzystuje się kilka modeli postępowania mediacyjnego. My jesteśmy akurat w tej grupie krajów, jeżeli chodzi o regulacje, które mają najbardziej liberalne rozwiązania, określające tylko i wyłącznie ramy ogólne postępowań, bez uwzględnienia specjalnych zachęt, bodźców itd. Pani poseł wymieniła Włochy, ale można podać również przykład Niemiec, gdzie pozostawiono poszczególnym landom możliwość podjęcia decyzji co do stosowania mediacji obligatoryjnej. Niektóre kategorie spraw wymagają zastosowania procedury mediacyjnej przed skierowaniem sprawy do sądu. Będę natomiast podkreślał, że nasze rozwiązanie nie jest rozwiązaniem dotyczącym mediacji obligatoryjnej.

    Gdybym miał szukać rozwiązań najbliższych, zaznaczając, że raczej nie jesteśmy w tym zakresie prymusem, ale próbujemy dogonić kraje, które bardziej rozwinęły system polubownych metod rozwiązywania sporów, to wskazałbym Anglię, gdzie przegrywający może nie ponosić kosztów wtedy, gdy sąd uzna, że w trakcie postępowania złożył on rozsądną propozycję ugodową. A zatem tam to rozwiązanie jest jeszcze dalej idące. Sąd ocenia nie tylko sposób postępowania stron, ale także ocenia de facto merytoryczną zawartość propozycji ugodowych z punktu widzenia tego, czy strona powinna była na nią się zgadzać czy nie, i od tego uzależnia koszty. Myślę, że to jest przykład nam najbliższy.

    Można natomiast wskazać kraje, w których te rozwiązania są dalej idące. Wymienię tu Kanadę, gdzie w stanie Ontario wprowadzono obligatoryjną mediację, co spowodowało de facto, oceniając na podstawie doświadczeń kanadyjskich, duży wzrost liczby postępowań mediacyjnych. Patrząc rozsądnie na naszą rzeczywistość i oceniając ją, analizując, chcę powiedzieć, że każde rozwiązanie powinno być dostosowane do specyfiki danego kraju. Sądzę, że nie jesteśmy gotowi na mediację obligatoryjną, nawet jeżeli przykłady innych krajów pokazują, że efekt jest większy i dobry. Kiedy wprowadzono mediację obligatoryjną we Włoszech, skończyło się to wyjściem adwokatów na ulicę. Włosi wycofują się z tych rozwiązań i wprowadzają rozwiązanie nieco bardziej miękkie.

    Mam nadzieję, że odpowiedziałem na pytania pani poseł.

    Chciałbym jeszcze podziękować panu ministrowi Kasprzakowi za to, że zauważył, i zwrócił na to uwagę, iż to jest działanie nie wycinkowe i jednostkowe, ale wpisujące się w przestrzeń regulacyjną, którą staraliśmy się w Ministerstwie Gospodarki od kilku lat wspólnie kształtować.

    Nie ma wprawdzie pana posła Dery, ale oczywiście w pełni zgadzam się z panem posłem co do tego, że tylko i wyłącznie działanie legislacyjne nie załatwi problemu i nie spowoduje, że nastąpi gwałtowna fala przypływu postępowań mediacyjnych. Stąd próbowałem też wspomnieć krótko, jako że przedmiotem obrad jest projekt legislacyjny, o działaniach pozalegislacyjnych. Próbując wychodzić szeroko z działaniami, staramy się jako Ministerstwo Gospodarki zmieniać nastawienie do mediacji, jak również świadomość w tym zakresie, głównie wśród przedsiębiorców, oczywiście wskazując pozytywne, a także negatywne przykłady, kiedy można było zawrzeć ugodę, a jedna ze stron nie skorzystała i w sposób wymierny na tym straciła. Tak że w stu procentach zgadzam się z panem posłem, że działania towarzyszące legislacji muszą być podejmowane i muszą towarzyszyć działaniom legislacyjnym, a nawet powiedziałbym odwrotnie: działania legislacyjne mają wzmacniać działania pozalegislacyjne o charakterze informacyjnym, integrującym środowiska naukowe, gospodarcze, mediacyjne, sędziowskie i prawnicze. Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

  • I ja dziękuję bardzo, panie ministrze.

    Zamykam dyskusję.

    Marszałek Sejmu, na podstawie art. 87 ust. 2 w związku z art. 90 ust. 1 regulaminu Sejmu, kieruje rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw w związku ze wspieraniem polubownych metod rozwiązywania sporów, zawarty w druku nr 3432, do Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach w celu rozpatrzenia.