• (Początek posiedzenia o godz. 11 min 05)

    (Na posiedzeniu przewodniczą marszałek Sejmu Radosław Sikorski oraz wicemarszałkowie Eugeniusz Tomasz Grzeszczak, Elżbieta Radziszewska i Wanda Nowicka)

    Otwieram posiedzenie.

    (Marszałek trzykrotnie uderza laską marszałkowską)

    Na sekretarzy dzisiejszych obrad powołuję posłów Jana Dziedziczaka, Agnieszkę Hanajczyk, Marię Małgorzatę Janyską oraz Łukasza Krupę.

    W pierwszej części obrad sekretarzami będą posłowie Agnieszka Hanajczyk oraz Jan Dziedziczak.

    Protokół i listę mówców prowadzić będą posłanki Agnieszka Hanajczyk oraz Maria Małgorzata Janyska.

    Protokół 92. posiedzenia Sejmu uważam za przyjęty wobec niewniesienia zastrzeżeń.

  • Po zasięgnięciu opinii Konwentu Seniorów podjąłem decyzję o skreśleniu z porządku dziennego bieżącego posiedzenia punktu: Sprawozdanie Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich w sprawie wniosku powoda Piotra Chmielowskiego reprezentowanego przez radcę prawnego Michała Skrypko z dnia 27 lutego 2014 r. o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do odpowiedzialności cywilnej posła Bartosza Arłukowicza

    (druk nr 3341)

    .

    Na 92. posiedzeniu Sejm nie przeprowadził głosowania nad wnioskiem o odrzucenie sprawozdania ministra spraw wewnętrznych z realizacji w 2014 r. ustawy z dnia 24 marca 1920 r. o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców.

    W związku z tym podjąłem decyzję o uzupełnieniu porządku dziennego o punkt obejmujący to głosowanie.

    Grupa posłów przedłożyła projekt ustawy o zmianie ustawy o Służbie Więziennej, druk nr 3410.

    W związku z tym podjąłem decyzję o uzupełnieniu porządku dziennego o punkt obejmujący pierwsze czytanie tego projektu ustawy.

    Właściwe komisje przedłożyły sprawozdania o projektach ustaw: o zmianie ustawy o obowiązkach w zakresie informowania o zużyciu energii przez produkty wykorzystujące energię oraz niektórych innych ustaw, a także o finansowaniu wspólnej polityki rolnej. Sprawozdania te są zawarte odpowiednio w drukach nr 3398 i 3403.

    W związku z tym, na podstawie art. 95e regulaminu Sejmu, podjąłem decyzję o uzupełnieniu porządku dziennego o punkty obejmujące rozpatrzenie tych sprawozdań.

    Właściwe komisje przedłożyły sprawozdania o projektach ustaw:

    — o Trybunale Konstytucyjnym,

    — o administracji podatkowej,

    — o zmianie ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami oraz o zmianie ustawy o muzeach,

    — o ratyfikacji Konstytucji Międzynarodowej Organizacji do Spraw Migracji, przyjętej w Genewie w dniu 19 października 1953 r.,

    — o zmianie ustawy o Państwowej Straży Pożarnej.

    Sprawozdania te są zawarte odpowiednio w drukach nr 3397, 3405, 3371, 3381 i 3404.

    W związku z tym podjąłem decyzję o uzupełnieniu porządku dziennego o punkty obejmujące rozpatrzenie tych sprawozdań.

    Z wnioskami formalnymi zgłosili się posłowie Wanda Nowicka, niezrzeszona, Wojciech Szarama, Prawo i Sprawiedliwość, i Dariusz Joński, SLD.

    Proszę bardzo, pani marszałek.

  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Składam wniosek formalny o ogłoszenie przerwy i zwołanie Konwentu Seniorów w celu skłonienia do refleksji nad projektem ustawy, w sprawie którego będziemy za chwilę głosować.

    Proszę państwa, za chwilę staniemy przed decyzją dotyczącą ustawy o związkach partnerskich, decyzją, czy Polska ma być krajem postępowym, nowoczesnym i przyjaznym dla wszystkich obywateli i obywatelek, czy mamy pozostać mentalnym skansenem Europy.

    (Gwar na sali)

    Trzy dni temu katolicka Irlandia wysłała w świat sygnał, że…

    (Dzwonek)

    Marszałek Radosław Sikorski: Proszę o ciszę na sali.

    (Dzwonek)

    Dziękuję, panie marszałku.

    Katolicka Irlandia wysłała w świat sygnał, że aspiracje ludzi do miłości i życia w szczęściu z ukochaną osobą nie mogą napotykać prawnych czy ideologicznych barier. Nikt nie ma prawa stać ludziom na drodze do szczęścia, którą podążają zgodnie ze swoimi życiowymi wyborami.

    Dlatego apeluję do Wysokiej Izby o poparcie projektu ustawy o związkach partnerskich, o więcej wolności dla wszystkich Polek i Polaków. Od tego tutaj jesteśmy. Dziękuję.

  • Dziękuję, pani poseł.

    Jak pani marszałek wie, posiedzenie Konwentu Seniorów dopiero co się skończyło, więc nie widzę potrzeby zwoływania go ponownie, natomiast rozumiem, że celem wypowiedzi był apel o odpowiednie głosowanie.

    Pan poseł Wojciech Szarama, Prawo i Sprawiedliwość.

    Proszę bardzo.

  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość wnoszę o ogłoszenie przerwy, zwołanie Konwentu Seniorów i zmianę porządku obrad.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dziś w ramach pierwszego merytorycznego punktu porządku obrad mamy rozpatrzyć projekt ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Trybunał Konstytucyjny jest podstawową instytucją, jeżeli chodzi o funkcjonowanie państwa polskiego. Od samego początku prac nad tym projektem było bardzo wiele wątpliwości co do konstytucyjności niektórych proponowanych rozwiązań. Prace nad nim toczyły się długo, ale w ostatnim czasie nabrały przyspieszenia. Napływały nowe opinie związane z tą sprawą, które stawiają pod znakiem zapytania niektóre zaproponowane rozwiązania. Ostatnia opinia wpłynęła wczoraj w późnych godzinach wieczornych. Nie mogła być ona więc wzięta pod uwagę ani rozpatrzona przez Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka ani przez Komisję Ustawodawczą. Ze względu na wagę uwag, które zostały tam zawarte, oraz problemu – Trybunał Konstytucyjny jest ciałem, które wydaje ostateczne wyroki co do zgodności aktów prawnych z konstytucją, przecenić roli tego organu nie można – powinniśmy zrobić wszystko, żeby przyjęta ustawa była zgodna z konstytucją i oczekiwaniami społecznymi.

    Proszę pana marszałka o ogłoszenie przerwy, zwołanie Konwentu Seniorów i zdjęcie tego punktu z porządku dzisiejszych obrad, tak aby obie połączone Komisje: Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Ustawodawcza miały czas na dokonanie analizy ostatniej opinii prawnej, konieczne jest bowiem wprowadzenie nowych poprawek na jej podstawie. Dzisiaj w trakcie drugiego czytania mamy wprowadzić poprawki.

    (Dzwonek)

    Aby zostały one dobrze przygotowane, potrzeba choć trochę czasu. Proszę o uwzględnienie tego wniosku. Dziękuję.

    (Oklaski)

  • Dziękuję, panie pośle.

    Sprawa jest rzeczywiście bardzo ważna i jeśli pański klub życzy sobie przerwy, to oczywiście, zgodnie z obyczajem, taką przerwę ogłoszę. Nie widzę jednak potrzeby zwoływania Konwentu Seniorów, bo jego posiedzenie dopiero co się odbyło i wasz przedstawiciel na posiedzeniu czy to Prezydium Sejmu, czy to Konwentu Seniorów mógł tę kwestię podnieść.

    Nie mówimy tutaj o trzecim czytaniu, mówimy o sprawozdaniu właśnie tych dwóch komisji, Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Ustawodawczej, i dyskusji, w trakcie której wszystkie wątpliwości będą mogły być wyjaśnione. Nie rozumiem więc, co Konwent Seniorów miałby tu zmienić.

  • Panie Marszałku! W trakcie drugiego czytania, do końca drugiego czytania można złożyć poprawki, a ono rozpocznie się dosłownie za chwilę, bo jest to pierwszy punkt porządku obrad. Żeby te poprawki były dobrze przygotowane, potrzeba trochę czasu. W tej opinii, która wpłynęła, są poruszone nowe zagadnienia, które do tej pory nie były rozpatrywane przez połączone komisje. W trzecim czytaniu, a więc w głosowaniu, będziemy rozpatrywać tylko te poprawki, które dzisiaj zostaną zgłoszone z odpowiednim uzasadnieniem. Stąd moja prośba o zmianę porządku obrad, zdjęcie tego punktu z porządku obecnego posiedzenia Sejmu i rozpatrzenie tej sprawy na następnym, tak aby połączone komisje, które opiniują ten projekt ustawy, mogły ustosunkować się do tego i przedyskutować nowe, powtarzam: nowe argumenty, które zostały przekazane posłom przez Biuro Analiz Sejmowych. Dziękuję.

  • Dziękuję panu.

    Panie pośle, z moich informacji wynika, że wszystkie kluby miały tyle samo czasu na przygotowanie swoich poprawek. Jeśli nie zdążyliście, to trudno.

    Z wnioskiem formalnym zgłosił się także pan poseł Dariusz Joński, SLD.

    Proszę bardzo.

  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałbym złożyć wniosek formalny o ogłoszenie przerwy i zwołanie Konwentu Seniorów celem uzupełnienia porządku obrad o informację rządu w sprawie projektu, który miał złożyć pan prezydent Bronisław Komorowski, dotyczącego ustawy emerytalnej.

    Panie Marszałku! Otóż klub Sojuszu Lewicy Demokratycznej razem z OPZZ, ale również „Solidarnością”, trzy lata temu zebrał 2,5 mln podpisów, aby odbyło się referendum. Te podpisy zostały wyrzucone do kosza przez klub Platformy, PSL i Palikota. W zeszłym tygodniu pan prezydent Komorowski zapowiedział, że po spotkaniu ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego i OPZZ złoży projekt ustawy, który uzależniał przejście na emeryturę nie tylko od wieku, ale również od stażu pracy. Wczoraj się dowiadujemy, że ten projekt zginął. Chcielibyśmy dzisiaj zapytać panią premier, ale nie ma nikogo z rządu, bo chcemy to wiedzieć: Co dalej z projektem, który miał być złożony? Przypomnę, że projekt obywatelski leży tu od sześciu lat, również klub Sojuszu Lewicy Demokratycznej złożył projekt ustawy, dlatego nie trzeba składać nowego, wystarczy poprzeć ten, który został złożony przez klub Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

    Panie Marszałku! Nie tylko my, ale też wyborcy czują się oszukani, że prezydent przed wyborami obiecywał jedno, a drugie zrobił po przegranych wyborach. Nas nie interesuje, czy to jest kłótnia między panem prezydentem Komorowskim a panią premier Kopacz, nas interesują ludzie, którzy czekają na ten projekt ustawy, żeby on w końcu przeszedł.

    Panie marszałku, składam więc wniosek o uzupełnienie porządku obrad o informację rządu na temat projektu ustawy emerytalnej, który uzależnia nie tylko od wieku, ale również od stażu pracy przejście na emeryturę. Chcemy znać prawdziwe stanowisko rządu pani premier Ewy Kopacz. Dziękuję bardzo.

  • Dziękuję bardzo, panie pośle.

    Jeżeli ta sprawa była tak ważna, jak pan mówi, to można ją było zgłosić godzinę temu na posiedzeniu Konwentu Seniorów. Dziękuję bardzo.

    Wincenty Elsner, SLD.

  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałbym złożyć wniosek o przerwę i zwołanie Konwentu Seniorów, a w zasadzie poprzeć wniosek pani marszałkini Nowickiej, która mówiła o refleksji nad projektem ustawy o związkach partnerskich. Nie, tam nie potrzeba żadnej refleksji. Konwent Seniorów może dojść do porozumienia, tak aby ten punkt nie był punktem spornym, odwołując się do przedwczorajszej wypowiedzi prezydenta elekta, przemawiającego przecież w imieniu Prawa i Sprawiedliwości i mówiącego o tym, że Prawo i Sprawiedliwość chce teraz dyskutować nawet o tych sprawach, z którymi się nie zgadza, które są dla nich kontrowersyjne.

    (Wesołość na sali)

    Dyskutujmy więc o tych sprawach, lepiej późno niż wcale. Sojusz Lewicy Demokratycznej złożył projekt ustawy o związkach partnerskich w styczniu 2013 r., czyli ponad dwa lata temu. Ponad dwa lata ten projekt przeleżał tutaj, w Sejmie, ale lepiej późno niż wcale. Jest jeszcze czas, aby przyjąć ten projekt. Platforma Obywatelska, zresztą tak jak cały Sejm, potrafi to zrobić, potrafimy zrobić to nawet w trzy dni, jeżeli tylko będzie wola polityczna.

    Apeluję więc, aby Konwent Seniorów zdjął to głosowanie i uznał, że jest to punkt bezsporny, że będziemy dyskutować na tej sali, w tej kadencji o związkach partnerskich. Bo to nie jest projekt ustawy światopoglądowej, to nie jest projekt ustawy o małżeństwach homoseksualnych, tak jak niektórzy by chcieli. We Francji z możliwości, jakie daje taka ustawa, skorzystało 95% par heteroseksualnych. W Polsce 20% dzieci, czyli co piąte dziecko, rodzi się w związkach nieformalnych, i to dla nich, szczególnie dla nich jest ta ustawa. Dziękuję.

    (Oklaski)

  • Dziękuję, panie pośle.

    Proceduralnie ma pan rację. Oczywiście, Konwent Seniorów mógłby uzgodnić takie stanowisko, ale posiedzenie Konwentu Seniorów się odbyło i wedle mojego osądu szans na uzgodnienie stanowiska w tej sprawie nie ma. W związku z tym musimy to rozstrzygnąć w głosowaniu.

    Mam nadzieję, że to już ostatni wniosek formalny.

    Poseł Adam Abramowicz, Prawo i Sprawiedliwość.

    Bardzo proszę.

  • Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Składam wniosek o ogłoszenie przerwy i zwołanie Konwentu Seniorów w celu wprowadzenia do porządku obrad punktu dotyczącego sprawozdania komisji o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw, druki nr 1441 i 3268.

    Uzasadniam. 11 kwietnia 2013 r. wpłynął do Wysokiej Izby poselski projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw. Dotyczy on likwidacji bankowego tytułu egzekucyjnego. Ten projekt 11 czerwca 2013 r. był skierowany do pierwszego czytania. 12 lipca 2013 r. odbyło się w Wysokiej Izbie pierwsze czytanie tego projektu, a następnie klub Platformy Obywatelskiej złożył wniosek o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu. Ten wniosek nie został przyjęty. Sejm uznał, że warto pracować nad poselskim projektem ustawy dotyczącym likwidacji bankowego tytułu egzekucyjnego, który porusza bardzo ważne sprawy dla Polaków, ponieważ w poprzednim roku bankowy tytuł egzekucyjny był wystawiony ponad 2 mln Polaków, a także dotyczy ludzi, którzy dzisiaj mają problemy np. z przewalutowaniem kredytów we frankach, dotyczy przedsiębiorców i generalnie równości wobec prawa. Pokazaliśmy w naszym uzasadnieniu, że bankowy tytuł egzekucyjny narusza konstytucję, że uprzywilejowuje banki w stosunku do zwykłych ludzi, że taka sytuacja nie może być tolerowana. Banki w ubiegłym roku zarobiły ok. 16 mld zł

    (Dzwonek)

    i ich sytuacja…

    Marszałek Radosław Sikorski: Dziękuję, panie pośle, czas się skończył.

    Uzasadniam. Dobrze, będę kończył.

    W każdym razie ten projekt ustawy przeleżał rok w Sejmie. Był on procedowany w podkomisji, następnie w komisji finansów. Sprawozdanie komisji finansów zostało sporządzone 19 marca 2015 r., czyli już minęły dwa miesiące. Przewodniczący naszego klubu Mariusz Błaszczak pisał w tej sprawie do pana marszałka, dlaczego ten projekt ustawy jest blokowany przez pana marszałka…

    Marszałek Radosław Sikorski: Panie pośle, czas się panu skończył.

    …i prosił o to, aby dalej nad nim procedować. Przypomnę tylko, że…

    Marszałek Radosław Sikorski: Panie pośle, czas się skończył.

    …19 kwietnia Trybunał Konstytucyjny orzekł, że bankowy tytuł egzekucyjny jest niezgodny z konstytucją. A więc sprawa jest ważna, dotyczy wielu milionów Polaków.

    Proszę pana marszałka o zwołanie Konwentu Seniorów i dopuszczenie tego projektu do dalszego procedowania. Nie ma żadnych przyczyn, żeby blokować ten projekt.

    Marszałek Radosław Sikorski: Panie pośle, proszę opuścić mównicę.

    Rozumiem, że pan marszałek działa w imieniu narodu, a nie w imieniu związku banków czy innej grupy, więc ten projekt powinien być dalej procedowany. Bardzo prosimy o rozważenie wprowadzenia tego punktu do porządku obrad.

  • Dziękuję bardzo.

    Z wnioskiem przeciwnym zgłosiła sią przewodnicząca komisji finansów pani poseł Krystyna Skowrońska.

    Proszę bardzo.

  • Szanowny Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Pan poseł Abramowicz wskazał, iż sprawozdanie komisji finansów o projekcie zmiany przepisów Prawa bankowego dotyczącym bankowego tytułu egzekucyjnego zostało sporządzone przez komisję finansów 15 marca br. 14 kwietnia br. Trybunał Konstytucyjny wydał postanowienie w sprawie związanej z bankowym tytułem egzekucyjnym. Jeżeli chodzi o to, chciałabym oświadczyć, że klub Platformy Obywatelskiej złożył projekt ustawy dotyczący zmiany przepisów Prawa bankowego w zakresie bankowego tytułu egzekucyjnego. Jest to dobry element. Myślę, że pan poseł, organizując kiedyś konferencję w Sejmie, nawoływał, żeby nad tym procedować.

    Ten projekt ustawy wychodzi naprzeciw orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego. Wskazuje on również, tak jak Trybunał Konstytucyjny, termin wprowadzenia tego przepisu. Chciałabym przypomnieć, że Trybunał Konstytucyjny wskazał, że termin wprowadzenia tych zmian to 1 sierpnia 2016 r. Powinniśmy porozmawiać o tym, o dwóch aspektach.

    Najważniejsze dla klienta jest to, żeby był chroniony przed niezgodnym z obowiązującymi przepisami prawa wystawieniem bankowego tytułu egzekucyjnego, ponadto żeby takie działanie również chroniło depozyty osób, które mają w instytucjach finansowych swoje oszczędności. A zatem w tym zakresie komisja finansów, jeżeli ten projekt ustawy raz jeszcze zostanie skierowany do komisji finansów, pochyli się nad oboma projektami i sporządzi dodatkowe sprawozdanie, bo w związku z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z 14 kwietnia br. sytuacja uległa diametralnej zmianie. Dziękuję.

    (Oklaski)

  • Dziękuję bardzo.

    Wobec dwóch sprzecznych wniosków procedować będziemy zgodnie z przyjętym…

    (Poseł Adam Abramowicz: Zostałem wymieniony z imienia i nazwiska.)

    OK.

  • Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Pani Poseł! Wasze działania idą w takim kierunku, aby maksymalnie przedłużyć czas obowiązywania bankowego tytułu egzekucyjnego, który służy wyłącznie bankom. On nie służy obywatelom, nie służy Polakom, nie służy przedsiębiorcom ani zwykłym ludziom. To wszystko jest opisane w opinii, którą dla posłów przygotował BAS. Pani o tym doskonale wie.

    (Poseł Stefan Niesiołowski: Już wystarczy, skończ.)

    Marszałek Radosław Sikorski: Panie pośle, to jest sprostowanie, a nie polemika.

    W związku z tym mam do pani pytanie: Czy pani nie jest osobiście zainteresowana tym, żeby bankowy tytuł egzekucyjny jak najdłużej funkcjonował, bo z tego, co donoszą media, wynika, że chyba jest pani pracownikiem banku? Chodzi o to, czy przypadkiem projekt ustawy nie jest blokowany także z tego powodu. Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

  • Czy pani poseł chce odpowiedzieć? Chyba musi.

    Proszę bardzo.

  • Chciałabym sprostować wypowiedź pana posła. Państwa projekt nie dotyczy likwidacji bankowego tytułu egzekucyjnego, jeżeli chodzi o SKOK-i. Dla symetryczności, dla zrównania wszystkich podmiotów na tym rynku należy procedować nad takim projektem, który zrówna wszystkie strony. Dziękuję.

    (Oklaski)

  • Dziękuję bardzo.

    Wracamy do sprawy uzupełnienia porządku dziennego o punkty:

    — Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o związkach partnerskich, — Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy Przepisy wprowadzające ustawę o związkach partnerskich.

    W związku ze zbliżaniem się terminu, o którym mowa w art. 173 ust. 5 regulaminu Sejmu, wniosek o uzupełnienie porządku dziennego jestem zmuszony poddać pod głosowanie.

    Przypominam, że w myśl art. 173 ust. 4 regulaminu Sejmu głosowanie to nie jest poprzedzone debatą ani zadawaniem pytań.

    Głosujemy.

    Kto z pań i panów posłów jest za przyjęciem wniosku o uzupełnienie porządku dziennego o punkty obejmujące pierwsze czytania poselskich projektów ustaw: o związkach partnerskich, a także Przepisy wprowadzające ustawę o związkach partnerskich?

    Kto jest przeciw?

    Kto się wstrzymał?

    Głosowało 385 posłów. Za – 146, przeciw – 215, wstrzymało się 24.

    Stwierdzam, że Sejm wniosek o uzupełnienie porządku dziennego odrzucił.

  • Prezydium Sejmu proponuje, aby Sejm wysłuchał 3-minutowych oświadczeń w imieniu klubów i koła w dyskusjach nad sprawozdaniami komisji dotyczącymi ratyfikacji dokumentów, zawartymi w drukach nr 3380 i 3381.

    Prezydium Sejmu proponuje również, aby Sejm wysłuchał 5-minutowych oświadczeń w imieniu klubów i koła w dyskusjach nad pozostałymi punktami porządku dziennego.

    Jeżeli nie usłyszę sprzeciwu, będę uważał, że Sejm propozycje przyjął.

    Sprzeciwu nie słyszę.

    Informuję, że Konwent Seniorów przyjął propozycję Prezydium Sejmu rozpatrzenia na posiedzeniu informacji bieżącej w sprawie procedury przetargowej na dostawę śmigłowców wielozadaniowych dla Sił Zbrojnych RP oraz skutków rozstrzygnięcia przetargu dla polskiej gospodarki, o przedstawienie której wnosił Klub Poselski SLD.

    Punkty porządku dziennego bieżącego posiedzenia Sejmu będą rozpatrywane zgodnie z kolejnością zaopiniowaną przez Prezydium i Konwent.

    Informacja w tej sprawie, a także wykaz ustaw, które Senat przyjął bez poprawek, dostępne są w Systemie Informacyjnym Sejmu.

    Proszę posła sekretarza o odczytanie komunikatów.

  • Informuję, że w dniu dzisiejszym odbędą się posiedzenia Komisji:

    — do Spraw Służb Specjalnych – godz. 11,

    — do Spraw Unii Europejskiej – godz. 11.15,

    — Obrony Narodowej wspólnie z Komisją Zdrowia – godz. 11.30,

    — Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa – godz. 11.30, — Infrastruktury wspólnie z Komisją Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej – godz. 11.30,

    — Infrastruktury – początek o godz. 11.45 lub bezpośrednio po zakończeniu wspólnego posiedzenia zwołanego na godz. 11.30,

    — Administracji i Cyfryzacji – godz. 12,

    — Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej – godz. 12,

    — Zdrowia – godz. 12,

    — do Spraw Unii Europejskiej – godz. 12.30,

    — Finansów Publicznych – godz. 12.30,

    — Polityki Senioralnej – godz. 12.30,

    — Edukacji, Nauki i Młodzieży wspólnie z Komisją Polityki Społecznej i Rodziny – godz. 13,

    — Regulaminowej i Spraw Poselskich – godz. 13,

    — Skarbu Państwa – godz. 13,

    — Sprawiedliwości i Praw Człowieka – godz. 13,

    — Gospodarki – godz. 14,

    — Spraw Zagranicznych – godz. 14,

    — Infrastruktury wspólnie z Komisją Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej – godz. 15,

    — Rolnictwa i Rozwoju Wsi – godz. 15,

    — Zdrowia – godz. 15,

    — Infrastruktury wspólnie z Komisją Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa – godz. 16,

    — Regulaminowej i Spraw Poselskich wspólnie z Komisją Sprawiedliwości i Praw Człowieka, Komisją Etyki Poselskiej oraz Komisją Administracji i Cyfryzacji – godz. 16,

    — Obrony Narodowej – godz. 16,

    — Edukacji, Nauki i Młodzieży – godz. 16.30,

    — Nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw z zakresu prawa spółdzielczego – godz. 16.30,

    — Spraw Wewnętrznych – godz. 17,

    — Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa – godz. 18,

    — Polityki Społecznej i Rodziny – godz. 18.30.

    Parlamentarny Zespół ds. Onkologii zaprasza na badania dermatoskopowe – znamion skórnych – dzisiaj do godz. 16 w gabinecie lekarskim nr 44 w holu głównym Sejmu na parterze.

    Dzisiaj o godz. 12 w holu głównym Sejmu odbędzie się otwarcie wystawy pt. „Związki Jana Długosza z Sandomierzem” zorganizowanej w ramach obchodów Roku Jana Długosza w 600. rocznicę urodzin wielkiego historyka. Serdecznie zapraszamy. Dziękuję.

    (Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Eugeniusz Tomasz Grzeszczak)

  • Przystępujemy do rozpatrzenia…

    (Gwar na sali)

    Panie i panowie posłowie, proszę przenieść te twórcze rozmowy w kuluary Sejmu.

    (Gwar na sali)

    Mam serdeczną prośbę do pań i panów posłów, aby rozmowy przenieśli do kuluarów Sejmu. Na sali obrad pozostają panie i panowie posłowie zainteresowani realizacją porządku obrad.

    (Dzwonek)

    Panie i panowie posłowie, proponuję przenieść rozmowy do kuluarów. Na sali pozostają państwo posłowie zainteresowani realizacją porządku obrad.

  • Informuję, że planowany punkt 13. porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskich projektach uchwał: w sprawie uczczenia ofiar przewrotu majowego 1926 roku oraz w sprawie uczczenia pamięci ofiar zamachu majowego 1926 r. nie zostanie rozpatrzony.

    (Poseł Tadeusz Iwiński: A kiedy będzie rozpatrzony?)

    Nie zostanie rozpatrzony na tym posiedzeniu.

  • Informuję, że zgłosili się posłowie w celu wygłoszenia oświadczeń poselskich.

    Czy ktoś z pań posłanek i panów posłów pragnie jeszcze wygłosić oświadczenie?

    Nikt się nie zgłasza.

    Listę posłów zgłoszonych do oświadczeń uważam zatem za zamkniętą.

    Jako pierwszy oświadczenie wygłosi pan poseł Adam Abramowicz z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość.

    Bardzo proszę, panie pośle.

  • Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! W Polsce jako jedynym kraju w Europie istnieje taki instrument, który nazywa się bankowy tytuł egzekucyjny i który uprzywilejowuje banki w stosunku do ich klientów. Wygląda to w ten sposób, że państwo nadaje bankom uprawnienia, aby mogły rozstrzygać spory ze swoimi klientami, czyli banki rozstrzygają spory we własnej sprawie. Tworzy to nierównowagę na rynku, powoduje występowanie patologii, wiele osób z tego powodu straciło majątki.

    W 2013 r. wpłynął do laski marszałkowskiej projekt ustawy likwidujący ten szkodliwy instrument z takim uzasadnieniem, jak mówiłem, czyli że narusza on konstytucję, narusza zasadę równości wszystkich wobec prawa. Projekt był procedowany od 2013 r. W lipcu 2013 r. Platforma Obywatelska zgłosiła wniosek o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu. Ten wniosek przepadł, zadecydowały tu cztery głosy. Sejm uznał, że jednak warto pochylić się nad tym projektem. Następnie trwały prace w ramach podkomisji i komisji. Komisja Finansów Publicznych zakończyła pierwsze czytanie i przygotowała sprawozdanie. Odbyło się to 19 marca 2015 r. 14 kwietnia 2015 r. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że bankowy tytuł egzekucyjny narusza konstytucyjną zasadę równości. Banki nie mogą być sędziami we własnej sprawie – mówiła wtedy Teresa Liszcz w imieniu trybunału. Tak więc Trybunał Konstytucyjny w całej rozciągłości potwierdził słuszność naszej ustawy. W zasadzie w związku z tym powinno się ten instrument, bankowy tytuł egzekucyjny, jak najszybciej zlikwidować.

    Co prawda, trybunał dał na to czas aż do 2016 r. Nie oznacza to jednak, że jeżeli projekt został już złożony w Sejmie, jeżeli odbyło się już jego pierwsze czytanie, to nie należy tego procesu doprowadzić do końca. I tu zaczyna się problem, ponieważ pan marszałek Sikorski blokuje dalsze prace nad tym projektem. Nie jest on kierowany do drugiego i trzeciego czytania, co jest niekorzystne dla wszystkich Polaków. Bo banki jeszcze dzisiaj używają bankowego tytułu egzekucyjnego, żeby np. wywłaszczać tych, którzy wzięli kredyty we frankach. Prasa komentuje bardzo głośne sprawy. Na przykład ktoś wziął na mieszkanie kredyt w wysokości 0,5 mln zł i miał trudności ze spłatą. Po zastosowaniu bankowego tytułu egzekucyjnego kredyt został przewalutowany z franków na złotówki, wartość domu wzrosła do 800 tys. i zaczęły rosnąć odsetki karne. Dzisiaj ten dług wynosi już 1 mln zł. Ktoś, kto wpadł w takie sidła, będzie spłacał dług do końca życia, stał się jakby niewolnikiem banku. Przeciąganie tego okresu powoduje, że jeszcze wiele osób zostanie skrzywdzonych w ten sposób.

    Jako poseł przedstawiciel wnioskodawców apelowałem dzisiaj do pana marszałka o to, żeby odblokował ten dobry projekt, tak aby bankowy tytuł egzekucyjny mógł zostać zniesiony jak najszybciej. Pani przewodnicząca Komisji Finansów Publicznych odpowiedziała, że pan marszałek będzie czekał, aż wpłynie projekt rządowy w tej sprawie. Tak więc wynika z tego, że likwidacja bankowego tytułu egzekucyjnego będzie maksymalnie przeciągana, aż do ostatecznego terminu określonego przez Trybunał Konstytucyjny. W czyim jest to interesie? Myślę, że Polacy sami powinni sobie na to odpowiedzieć. Na pewno nie jest to w interesie zwykłych ludzi ani przedsiębiorców, którzy mają kredyty w bankach, bo jak wynika z analizy, którą przeprowadziło Biuro Analiz Sejmowych, jedynym beneficjentem bankowego tytułu egzekucyjnego jest system bankowy. Egzekwowanie tego tytułu odbywa się ze stratą dla obywateli i dla państwa. Korzystają na tym jedynie banki. Tymczasem one mają się w Polsce dobrze. Zarobiły 16 mld zł. Zlikwidowanie tego uprzywilejowania im nie zaszkodzi, a pomoże wielu Polakom. Dziękuję bardzo.

  • Dziękuję, panie pośle.

    Kolejne oświadczenie wygłosi pan poseł Tadeusz Woźniak z Klubu Parlamentarnego Zjednoczona Prawica.

    Bardzo proszę, panie pośle.

  • Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Wczoraj minęła 67. rocznica męczeńskiej śmierci Witolda Pileckiego, jednego z największych bohaterów w dziejach narodu polskiego.

    Witold Pilecki urodził się 13 maja 1901 r. w Ołońcu na terenie Rosji. Jego dziadek Józef Pilecki – powstaniec styczniowy, został zesłany na Syberię. Ojciec Witolda, Julian Pilecki, mimo dobrego wykształcenia otrzymał od władz carskich posadę leśnika w Karelii. Od 1910 r. państwo Pileccy zamieszkali w Wilnie. Witold Pilecki już jako 13-letni chłopiec wstąpił do zakazanego przez carskie władze harcerstwa. Gdy miał 15 lat, założył własną drużynę harcerską. W latach 1918–1921 służył w Wojsku Polskim. Walczył, broniąc Polski, ale i Europy, przed bolszewicką nawałą. Brał udział w obronie Grodna, w bitwie warszawskiej i w innych bitwach. Brał też udział w tzw. buncie Żeligowskiego. Za swoje bohaterstwo dwukrotnie otrzymał Krzyż Walecznych. Po wojnie został zdemobilizowany.

    Tuż przed II wojną światową z inicjatywy Edwarda Śmigłego „Rydza” Witold Pilecki podjął współpracę z polskim kontrwywiadem. W sierpniu 1939 r. został zmobilizowany, a w kampanii wrześniowej walczył jako dowódca plutonu w szwadronie kawalerii dywizyjnej 19. Dywizji Piechoty Armii Prusy, a następnie 41. Dywizji Piechoty. Pod jego dowództwem w trakcie prowadzonych walk ułani zniszczyli siedem niemieckich czołgów oraz dwa samoloty. Ostatnie walki oddział Witolda Pileckiego prowadził już jako jednostka partyzancka. Witold Pilecki rozwiązał swój pluton 17 października 1939 r. i przeszedł do konspiracji. Przedostał się do Warszawy, gdzie 9 listopada współzałożył konspiracyjną organizację pod nazwą Tajna Armia Polska, w której po krótkim czasie pełnił m.in. funkcję szefa sztabu, a następnie inspektora głównego. Wykazywał się odwagą, pracowitością i odpowiedzialnością. Był zwolennikiem wcielenia Tajnej Armii Polskiej do Związku Walki Zbrojnej, co nastąpiło na przełomie 1941 i 1942 r.

    Jednak wcześniej, tj. 19 września 1940 r., Witold Pilecki celowo dał się zatrzymać przez niemieckich okupantów, gdyż na ochotnika zgłosił się do akcji konspiracyjnej, w ramach której trzeba było dostać się do obozu koncentracyjnego Auschwitz. Jako więzień nr 4859 był głównym organizatorem konspiracji w obozie, gdzie założył Związek Organizacji Wojskowej. Witold Pilecki opracowywał sprawozdania o ludobójstwie w Auschwitz i przesyłał je nie tylko do Warszawy, ale także na Zachód. Organizował spektakularne ucieczki więźniów, którzy z jego polecenia przekazywali szczegółowe meldunki do kwatery głównej Armii Krajowej. Za swoją działalność konspiracyjną jeszcze jako więzień Auschwitz został awansowany do stopnia porucznika. W nocy z 26 na 27 kwietnia 1943 r. wraz z dwoma współwięźniami zbiegł z obozu, aby przedstawić plan ataku na obóz. Plan ten nie spotkał się jednak z uznaniem przełożonych, którzy uznali go za niemożliwy do zrealizowania ze względu na zbyt duże siły niemieckie, a zbyt słabe – partyzanckie.

    W latach 1943–1944 służył w oddziale III Kedywu, m.in. jako zastępca dowódcy brygady informacyjno-wywiadowczej Kameleon. Brał czynny udział w powstaniu warszawskim. W latach 1944–1945 przebywał w niewoli niemieckiej. Po wyzwoleniu obozu Witold Pilecki otrzymał przydział do II Korpusu Polskiego.

    W uzgodnieniu z przełożonymi 8 grudnia 1945 r. Witold Pilecki dotarł do Warszawy, by realizować cele rozwiązanej już w tym czasie organizacji „Nie”, czyli „Niepodległość”, i Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj.

    Sytuacja w powojennej Polsce stawała się coraz tragiczniejsza dla patriotów. Także działalność Witolda Pileckiego była niezwykle trudna i niebezpieczna. Sowieckie formacje okupacyjne były wszędzie, a zdrajcy ojczyzny próbowali przypodobać się sowieckim mocodawcom i byli bezwzględni dla patriotów polskich. Witold Pilecki był zwolennikiem działań radykalnych i nie uważał za słuszne zaprzestania walki zbrojnej z kolejnym okupantem.

    W czerwcu 1946 r. Witold Pilecki otrzymał rozkaz opuszczenia kraju. Temu rozkazowi się nie podporządkował. 8 maja 1947 r. został aresztowany przez UB. Był okrutnie torturowany. W trakcie ostatniego widzenia z żoną Marią wyznał w tym kontekście, że Oświęcim to była igraszka.

    Od 3 do 15 marca 1948 r. trwał proces tzw. grupy Witolda. Głównym oskarżonym był Witold Pilecki. W tych okolicznościach zbrodniczego systemu wyrok mógł być tylko jeden: kara śmierci. Zbrodniczy wyrok wykonano w więzieniu mokotowskim na Rakowieckiej w Warszawie. Strzał w tył głowy zakończył życie rotmistrza Witolda Pileckiego. Oprawcy robili wszystko, aby pamięć o Witoldzie Pileckim także umarła. Ci, którzy doprowadzili do śmierci Witolda Pileckiego, nigdy nie zostali osądzeni ani skazani. Po odzyskaniu pełni niepodległości przez Polskę w 1990 r. Wojskowy Sąd Najwyższy uwolnił Witolda Pileckiego i innych skazanych od stawianych im w 1948 r. zarzutów, uznał procesy i wyroki za bezprawne, podkreślił patriotyczną postawę Witolda Pileckiego i innych niesłusznie skazanych.

    30 lipca 2006 r. prezydent Lech Kaczyński przyznał Witoldowi Pileckiemu pośmiertnie Order Orła Białego

    (Dzwonek)

    , najwyższe odznaczenie honorowe nadawane w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej. W 2013 r. minister obrony narodowej mianował pośmiertnie rotmistrza Witolda Pileckiego na stopień pułkownika.

    W związku z 67. rocznicą śmierci Witolda Pileckiego pragnę z trybuny Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej złożyć mu najgłębszy hołd i wyrazić wdzięczność za jego życie, za jego dokonania, za jego najwyższą ofiarę złożoną na ołtarzu ojczyzny, choć wiem, że żadne słowa nie są w stanie wyrazić tego, co czynił, jak zginął, kim był i kim jest dla Polski i Polaków. Hołd Witoldowi Pileckiemu w 67. rocznicę śmierci złożył wczoraj także pan Andrzej Duda, prezydent elekt, który uczynił to w imieniu własnym i w imieniu całego narodu. Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

  • Dziękuję, panie pośle.

    Kolejne oświadczenie wygłosi pan poseł Franciszek Jerzy Stefaniuk z Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego.

    Bardzo proszę, panie marszałku.

  • Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego zgłosił do laski marszałkowskiej projekt uchwały w sprawie uczczenia ofiar zamachu majowego w 1926 r. Podobny projekt, projekt o podobnej treści złożył klub SLD. Projekty te zostały skierowane do Komisji Kultury i Środków Przekazu. Komisja Kultury i Środków Przekazu odrzuciła obydwa projekty w całości. W związku z tym pani marszałek pozwoli, że powiem kilka słów na ten temat.

    Otóż 12 maja 1926 r. rozpoczęła się bratobójcza walka między wojskami rządowymi a oddziałami piłsudczyków i Związku Strzeleckiego. Taką metodą próbowano zażegnać kryzys polityczny spowodowany powołaniem rządu Wincentego Witosa.

    Zamach dokonany przez Józefa Piłsudskiego został przeprowadzony według scenariusza przygotowanego znacznie wcześniej. Najpierw sprowokowano zamieszki i starcia demonstrantów z policją. Potem do akcji przystąpiły oddziały wierne Piłsudskiemu. Po trzydniowych walkach gabinet Witosa, nie chcąc rozszerzać wojny domowej, podał się do dymisji. Następnie prezydent Stanisław Wojciechowski złożył swój urząd na ręce marszałka Sejmu Macieja Rataja. W czasie trzydniowych walk zginęło 379 osób, w tym 164 cywilów, a 920 osób zostało rannych.

    Zamach majowy był wielkim wstrząsem politycznym, moralnym i psychologicznym dla polskiego społeczeństwa. Był ciosem zadanym młodej demokracji i parlamentaryzmowi. Zamach stanu podzielił społeczeństwo polskie, wojsko, partie polityczne, a nawet rodziny, zatrzymał postępującą od 1918 r. demokratyzację życia publicznego, pozbawił społeczeństwo wielu praw i swobód obywatelskich.

    Od 12 maja 1926 r. budowany był nowy system władzy, nazywany sanacją. Dla jednych oznaczał on wysokie urzędy państwowe, placówki dyplomatyczne, a dla drugich – Brześć, Berezę Kartuską, życie w poniżeniu i nędzy.

    Historycy różnią się w ocenach konsekwencji tych tragicznych wydarzeń. Jednak uważamy, że uczczenie przez Sejm ofiar zamachu jest jak najbardziej uzasadnione, zwłaszcza w ich 89. rocznicę.

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Skoro Sejm odmówił uczczenia pamięci ofiar, muszę to uczynić osobiście w imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego tu na sali, gdzie nie ma wielu osób, ale z trybuny, z której powinny takie słowa padać. To ja w imieniu klubu PSL składam hołd pamięci 379 ofiar zamachu majowego. Jeżeli Wysoka Izba uważa, że to nie jest ważna ofiara, to trudno. Składam hołd wszystkim prześladowanym, więzionym w Brześciu, w Berezie Kartuskiej, składam hołd tym, którzy musieli uciekać z Polski, składam hołd Wincentemu Witosowi, premierowi, który był premierem rządu obrony narodowej w 1920 r., który był premierem rządu obrony narodowej w czasie zwycięskiej bitwy warszawskiej, temu, który po 1926 r., po 1930 r. był więziony w wyniku procesu brzeskiego, musiał uciekać do Czechosłowacji i spędzić 5,5 roku na wygnaniu, składam hołd wszystkim ofiarom, ofiarom pomyłek politycznych, zbrodniczych decyzji politycznych. Chcę wypowiedzieć słowa przeciwstawienia się wszelkiej pysze politycznej, wszelkiemu zadęciu i braku poszanowania człowieka.

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Powiem to jeszcze raz, przykro, że akurat te słowa trzeba wypowiadać w takiej sytuacji, mamy wolną Polskę, ale w tej Polsce ludzie często mają zniewolone umysły. Trudno mi to zrozumieć. Dziękuję i przepraszam.

    Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję, panie marszałku.

    Wicemarszałek Wanda Nowicka: To było znakomite oświadczenie. Byłam na sali i miałam wielką przyjemność jego wysłuchania.

    Pani marszałek, chciałbym jeszcze jedno dopowiedzieć. Ponieważ na posiedzeniu komisji uzasadniano, że nie ma co jątrzyć w tej chwili, więc chciałbym zadać pytanie retoryczne: Czy składanie wyrazów szacunku dla ofiar, niewinnie zamordowanych albo tych, którzy ponieśli śmierć w konsekwencji jakichś pomyłek politycznych czy błędnych, zbrodniczych decyzji, jest jątrzeniem? Myślę, że na całym cywilizowanym świecie jest tak, że należy się szacunek dla ofiar, które niewinnie straciły życie, i przynajmniej jakaś dezaprobata, mówiąc najdelikatniej, nie jątrząc, dla tych, którzy do tego doprowadzili.

  • Dziękuję, panie marszałku.

    Na tym zakończyliśmy oświadczenia poselskie

    Zarządzam przerwę w posiedzeniu do jutra, tj. do 27 maja 2015 r., do godz. 9.

    (Przerwa w posiedzeniu o godz. 20 min 31)

  • (Wznowienie posiedzenia o godz. 9)

    (Na posiedzeniu przewodniczą marszałek Sejmu Radosław Sikorski oraz wicemarszałkowie Jerzy Wenderlich, Eugeniusz Tomasz Grzeszczak i Marek Kuchciński)

    Szanowni Państwo! Tym, którzy tęsknią za obradami Sejmu, przekazuję informację, która ich ucieszy. Otóż wznawiam posiedzenie.

    Na sekretarzy dzisiejszych obrad powołuję posłów Ewę Kołodziej, Marka Poznańskiego, Jagnę Marczułajtis-Walczak oraz Jana Ziobrę.

    W pierwszej części obrad sekretarzami będą posłowie Ewa Kołodziej, która już zajęła swoje miejsce, oraz Marek Poznański.

    Protokół i listę mówców prowadzić będą posłanki Ewa Kołodziej oraz Jagna Marczułajtis-Walczak, która również jest i ten protokół na pewno już zaczęła prowadzić.

    Nie proszę wyznaczonych posłów, tak jak mi napisano, o zajęcie miejsc, bo już je zajęli.

    Poproszę za to sekretarza, czyli panią poseł Ewę Kołodziej, o odczytanie komunikatów.

  • Dziękuję, panie marszałku.

    Informuję, iż w dniu dzisiejszym odbędą się posiedzenia następujących Komisji:

    — Finansów Publicznych – o godz. 9,

    — Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach – o godz. 9,

    — Nadzwyczajnej do spraw energetyki i surowców energetycznych – o godz. 9.30,

    — do Spraw Kontroli Państwowej – o godz. 10,

    — Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki – o godz. 10,

    — Sprawiedliwości i Praw Człowieka – o godz. 10,

    — Ustawodawczej – o godz. 11,

    — Kultury i Środków Przekazu – o godz. 11.30,

    — do Spraw Unii Europejskiej wspólnie z Komisją Finansów Publicznych oraz Komisją Gospodarki – o godz. 12, — Infrastruktury wspólnie z Komisją Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa – o godz. 12,

    — Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii – o godz. 13,

    — Obrony Narodowej – o godz. 13,

    — Finansów Publicznych – o godz. 14,

    — Polityki Społecznej i Rodziny – o godz. 14,

    — Spraw Wewnętrznych – o godz. 16.30.

    Komunikaty. W dniu dzisiejszym o godz. 10 odbędzie się posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Przeciwdziałania i Rozwiązywania Problemów Otyłości. Dziękuję pięknie.

  • Dziękuję.

    Wszyscy państwo zapamiętaliście zapewne godziny i numery sal, w których odbędą się te wszystkie ważne wydarzenia.

    Po ogłoszeniach pani poseł sekretarz i ja mam parę ciekawych informacji.

    Właściwe komisje przedłożyły sprawozdania o uchwałach Senatu w sprawie ustaw:

    — o zmianie ustawy Prawo energetyczne,

    — o zmianie ustawy o działalności leczniczej.

    Sprawozdania to odpowiednio druki nr 3423 i 3429.

    W związku z tym marszałek Sejmu podjął decyzję o uzupełnieniu porządku dziennego o punkty obejmujące rozpatrzenie tych sprawozdań.

    Proponuję, aby w tych przypadkach Sejm wyraził zgodę na zastosowanie art. 54 ust. 5 regulaminu Sejmu oraz w dyskusji nad tymi punktami porządku dziennego wysłuchał 3-minutowych oświadczeń w imieniu klubów i koła.

    Jeżeli nie usłyszę sprzeciwu, będę uważał, że Sejm te propozycje przyjął.

    Sprzeciwu nie słyszę.

    Kolejna informacja jest taka, że Komisja Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa przedłożyła sprawozdanie o uchwale Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji oraz niektórych innych ustaw.

    Sprawozdanie to druk nr 3419. W związku z tym, na podstawie art. 95f regulaminu Sejmu, marszałek Sejmu podjął decyzję o uzupełnieniu porządku dziennego o punkt obejmujący rozpatrzenie tego sprawozdania.

    Proponuję, aby w dyskusji nad tym punktem porządku dziennego Sejm wysłuchał 3-minutowych oświadczeń w imieniu klubów i koła.

    Jeżeli nie usłyszę sprzeciwu, będę uważał, że Sejm tę propozycję przyjął.

    Sprzeciwu nie słyszę.

    Komisja Obrony Narodowej przedłożyła dodatkowe sprawozdanie o: poselskich projektach ustaw o zmianie ustawy o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej oraz ustawy o finansach publicznych.

    Sprawozdanie to druk nr 3347-A.

    W związku z tym marszałek Sejmu podjął decyzję o uzupełnieniu porządku dziennego o punkt obejmujący trzecie czytanie tego projektu ustawy.

  • Wznawiam obrady.

    Informuję, że zgłosili się posłowie w celu wygłoszenia oświadczeń poselskich.

    Pierwszy głos zabierze poseł Henryk Siedlaczek z klubu Platforma Obywatelska.

  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Wielkie strajki, potężne demonstracje, ogromne zainteresowanie przedstawicieli rządu, tłumy dziennikarzy – taki obraz górniczych problemów trafia do przeciętnego mieszkańca Polski i regionu śląskiego. Cisza, brak decyzji, spychotechnika – to obraz zainteresowania problemami gmin górniczych.

    Po wielu latach z powodu niejednolitego, a czasem i sprzecznego orzecznictwa dotyczącego tzw. budowli podziemnych gminy górnicze znalazły się w dramatycznej sytuacji. Okazuje się, że muszą one zwrócić przynajmniej 320 mln zł podatku od podziemnych budowli, które pobrały przez minione lata. Odsetki stanowią ok. 280 mln zł. Paradoks polega na tym, że gminy pobierały podatek zgodnie z prawem. Teraz także zgodnie z prawem muszą zwrócić ich część z odsetkami. Wiem, że wytłumaczenie tego zamieszania nie jest proste, jednak konsekwencje są bardzo proste – niektóre gminy muszą zwrócić znaczną część swoich rocznych budżetów. Otrzymuję sygnały o przypadkach, w których może to być prawie roczny budżet. Ktoś powie, że przecież gminy mogły podatków nie pobierać. Niestety, w przypadku podatków ustalanych centralnie gminy nie mają nic do powiedzenia. Żeby temat uporządkować, posłużę się tekstem apelu gmin górniczych do władz RP, w którym samorządowcy błagają o wyjaśnienie i uporządkowanie tej sprawy.

    „13 września 2011 r. Trybunał Konstytucyjny w wyroku P33/09 potwierdził stanowisko gmin górniczych, iż obiekty i urządzenia znajdujące się w podziemnych wyrobiskach górniczych mogą podlegać opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości, zgodnie z ustawą o podatkach i opłatach lokalnych. W uzasadnieniu wyroku trybunał wskazał na konieczność usunięcia licznych mankamentów legislacyjnych obarczających wskazaną ustawę.

    Gminy górnicze, na mocy ustalonej w latach 2003–2011 linii orzeczniczej, ściągały podatki od budowli podziemnych, ponosząc często koszty sądowe i komornicze. Po 2011 r. zaczął się kompletny chaos w zakresie orzecznictwa. Również Trybunał Konstytucyjny potwierdził możliwość opodatkowania budowli, podkreślając jedynie brak wyraźnej definicji budowli w ustawie.

    Od wyroku trybunału minęły trzy lata i cztery miesiące. Od tego czasu Stowarzyszenie Gmin Górniczych w Polsce skierowało dziesiątki pism do rządu, ministrów finansów i gospodarki, odbyły się konferencje i spotkania z udziałem ekspertów i przedstawicieli rządu, zostały złożone przez posłów interpelacje i zapytania, gminy górnicze oraz spółki węglowe opłaciły setki ekspertyz prawnych, budowlanych i rachunkowych.

    Niestety, do dziś nie ma skutecznej inicjatywy legislacyjnej mającej na celu przezwyciężenie obecnego impasu i umożliwienie ustalenia normalnego i nade wszystko ostatecznego wymiaru podatku od nieruchomości. Wystarczyło jedynie wprowadzić dopracowaną definicję budowli do projektu ustawy o podatkach i opłatach lokalnych.

    (…)

    Dziś gminy górnicze znalazły się w dramatycznej sytuacji z powodu niejednolitego, a czasem i sprzecznego orzecznictwa dotyczącego tzw. budowli podziemnych.

    (…)

    Niektóre gminy górnicze przez lata odprowadzały olbrzymie kwoty w ramach podatku janosikowego – to obowiązkowa danina bogatych gmin dla ubogich samorządów. Dziś okazuje się, że zostały one potrójnie poszkodowane. Nie dość, że muszą zwracać kopalniom podatki, to nie odzyskają odprowadzonego do Ministerstwa Finansów podatku janosikowego i, co również wykazują nasze analizy, przez ubiegłe lata utraciły możliwość korzystania z subwencji przysługujących gminom poniżej średniego poziomu dochodów własnych”.

    W sumie mamy do czynienia z kuriozum. Ponieważ gminy przestrzegały porządku prawnego, grozi im ruina finansowa.

    Wysoki Sejmie! Zawsze byłem optymistą. Nie ma większego grzechu niż rozczarowanie. W zasadzie we wszystkim, co nas spotyka, powinniśmy znaleźć coś dobrego. Cóż, szanowni państwo, mimo wszystko miejmy nadzieję. Dziękuję.

  • Proszę.

    Głos ma poseł Barbara Bartuś, Prawo i Sprawiedliwość.

  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! II wojna światowa to tragiczny okres w historii naszej ojczyzny, ale musimy też pamiętać o losie Polaków, którzy po wojnie znaleźli się pod okupację sowiecką. Setki tysięcy obywateli polskich zostało uwięzionych, deportowanych oraz zamordowanych przez machinę systemu komunistycznego.

    To właśnie o te wydarzenia pytaliśmy uczniów, którzy w tym roku wzięli udział w organizowanym przeze mnie konkursie historycznym. Tegoroczny temat konkursu to „Golgota Wschodu – losy Polaków w Związku Sowieckim 1939–1956. W 75. rocznicę zbrodni katyńskiej i pierwszych deportacji”. Była to już 7. edycja konkursu skierowanego do uczniów szkół ponadgimnazjalnych z powiatów gorlickiego, nowosądeckiego i limanowskiego. Współorganizatorami konkursu jak co roku byli krakowski oddział Instytutu Pamięci Narodowej, oddział Kuratorium Oświaty w Nowym Sączu, liceum im. Stanisława Wyspiańskiego w Bieczu oraz radny powiatu gorlickiego Tomasz Płatek. Już od 8 lat z krakowskim oddziałem IPN ustalam tematy konkursu, a następnie pracownicy referatu edukacji historycznej panowie Dariusz Gorajczyk i dr Jarosław Szarek wskazują literaturę i przygotowują pytania konkursowe. Co roku przewodniczącą komisji konkursowej składającej się z historyków, opiekunów drużyn w nich startujących jest pani wizytator sądeckiego oddziału kuratorium.

    Tegoroczny konkurs odbył się w Bieczu 18 maja i był objęty patronatem honorowym małopolskiego kuratora oświaty. Wszyscy uczestnicy otrzymali pamiątkowe dyplomy oraz publikacje książkowe IPN i Wydawnictwa Sejmowego, a także drobne upominki z Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. W tegorocznej edycji zwyciężyli uczniowie gospodarza – Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Wyspiańskiego w Bieczu: Alicja Gąsior, Wojciech Gazda i Łukasz Sokołowski. Drugie miejsce zdobyła drużyna z II Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Konopnickiej w Nowym Sączu w składzie: Mariusz Fornagiel, Ewa Bołoz i Mateusz Stelmach. Trzecie miejsce zajęła drużyna z Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Skłodowskiej-Curie w Starym Sączu w składzie: Patrycja Sikorska, Julia Mazurek i Jan Wąchała. Na czwartym miejscu znalazły się ex aequo drużyny z technikum i liceum gorlickiego Zespołu Szkół nr 1 im. Ignacego Łukasiewicza w składach: Oliwia Małuch, Krzysztof Matuszyk, Michał Małachowski oraz Dominik Warzycki, Patryk Kalisz i Przemysław Niemaszyk. Piąte miejsce zajął zespół z I Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Długosza w Nowym Sączu. Nagrodą dla zwycięskiej drużyny jest wycieczka do Brukseli, natomiast zespoły, które zajęły miejsca od 2. do 5., przyjadą w czerwcu na dwudniową wycieczkę do Warszawy.

    Poza rywalizacją drużynową przyznano nagrody indywidualne dla uczestników, którzy w teście zdobyli indywidualnie największą liczbę punktów. Otrzymali je: Mariusz Fornagiel z II LO w Nowym Sączu oraz Wojciech Gazda z LO im. Stanisława Wyspiańskiego w Bieczu, którzy wykazali się bardzo dużą wiedzą i uzyskali prawie maksymalny wynik punktowy.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pragnę bardzo serdecznie pogratulować wiedzy i zapału wszystkim uczestnikom konkursu, a w szczególności laureatom. Chcę podziękować nauczycielom, opiekunom i współorganizatorom za pomoc w przygotowaniu tegorocznego konkursu. Szczególne wyrazy uznania chciałabym skierować do dyrektora liceum w Bieczu pana Tomasza Dykasa, który od początku wspiera organizację tych konkursów. Za wielką życzliwość oraz serce włożone w coroczne przygotowanie konkursu serdecznie dziękuję pani mgr Małgorzacie Błażewicz i pani mgr Ewie Knybel z LO w Bieczu, które zawsze dbają o miłą atmosferę, pokazują piękno królewskiego miasta Biecza, w czasie sprawdzania prac robią wycieczkę po Bieczu dla młodzieży, a nawet same wypiekają wyśmienite ciasta na poczęstunek dla uczestników konkursu. Chcę też podziękować sponsorom za nieodpłatne przekazanie dla wszystkich uczestników wody mineralnej Wysowianka oraz dziękuję piekarni „Kasia” państwa Marii i Adama Pawlików w Bieczu za coroczne wspieranie uczestników konkursu pysznymi drożdżówkami.

    Kończąc, jeszcze raz gratuluję zwycięzcom i dziękuję wszystkim, którzy włączają się w te konkursy. Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

  • Proszę.

    Szczególnie gratulujemy tej Wysowianki.

    (Poseł Barbara Bartuś: Najlepsza woda.)

    Poseł Dariusz Piontkowski, Prawo i Sprawiedliwość.

  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rząd w obecnej perspektywie finansowej przygotowuje narodowy program szerokopasmowy, który ma doprowadzić do tego, że zdecydowana większość Polaków będzie miała dostęp do szybkiego Internetu powyżej kilkudziesięciu megabitów na sekundę. Jest to kontynuacja programów, które już się kończą, m.in. dotyczących Polski Wschodniej oraz innowacyjnej gospodarki, w przypadku których podobne cele miały być punktowo realizowane przez przedsiębiorców, którzy mieli likwidować tzw. białe plamy polegające na tym, że w ogóle nie było dostępu do Internetu albo był to Internet bardzo powolny.

    Okazało się jednak, że wiele tych tzw. białych plam to były tylko i wyłącznie plamy w planach rządowych, a w praktyce działali już tam operatorzy telekomunikacyjni, którzy dostarczali Internet, i to czasami wysokiej jakości. Stąd firmy, operatorzy, którzy dostawali dofinansowanie unijne, często musieli dublować sieci, które już tam istniały. Teraz, próbując realizować założenia programu, muszą pozyskać pewną liczbę abonentów. Aby to było możliwe, starają się po prostu przekupywać ich niskimi dumpingowymi cenami znacznie poniżej cen rynkowych. Efektem ubocznym tego typu działań będzie prawdopodobnie upadek dużej części przedsiębiorców, którzy działają na tym rynku już od wielu lat.

    Podobny mechanizm może się teraz niestety znowu powtórzyć, stąd wyraźny postulat do rządu, aby zweryfikował to pojęcie białych plam i odniósł się rzeczywiście do tych miejsc, gdzie tego szerokopasmowego Internetu nie ma, aby nie trzeba było wkrótce niedawnych przedsiębiorców obejmować pomocą społeczną i udzielać im pomocy z budżetu państwa. Nie marnujmy po prostu środków unijnych na wydatki, które nie są potrzebne, a przynajmniej nie w tych miejscach, które często zakładał rząd, ani nie tam, gdzie Internet szerokopasmowy już istnieje. Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

  • Proszę.

    Głos ma poseł Piotr Pyzik, Prawo i Sprawiedliwość.

  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałbym w swoim oświadczeniu przeczytać apel w obronie szkół polskich na Litwie skierowany przez środowiska Polaków mieszkających na Litwie.

    Po wstąpieniu Litwy do Unii Europejskiej w 2004 r. sytuacja mniejszości narodowych na Litwie, w tym też polskiej, paradoksalnie uległa znacznemu pogorszeniu. Nie chodzi tylko o antypolskie nastroje w mediach czy wypowiedziach niektórych polityków, ale również o legislacyjne ograniczenia praw mniejszości narodowych. Mianowicie w 2010 r. nastąpił ogromny regres prawny w tej dziedzinie, bowiem anulowano ustawę o mniejszościach narodowych i nie przyjęto do tej pory nowej.

    Kolejnym elementem restrykcji wobec mniejszości narodowych jest dziedzina oświaty. Już w 2011 r. mimo wielokrotnych protestów i wbrew woli 60 tys. mieszkańców, którzy złożyli swoje podpisy, przyjęto nowelizację ustawy o oświacie, która mocno ograniczyła prawa mniejszości narodowych w dziedzinie oświaty w języku ojczystym. Oprócz spraw nierozstrzyganych, takich jak niedrukowanie podręczników w języku ojczystym czy zmniejszenie finansowania z koszyczka ucznia dla szkół mniejszości narodowych, bolesnym ciosem było ujednolicenie egzaminu języka litewskiego. Przyjęto taką dyskryminacyjną poprawkę, nie zważając na fakt, że uczniowie ze szkół mniejszości narodowych mieli 800 godzin zajęć z języka litewskiego mniej niż ich rówieśnicy z litewskich szkół, przez co znacząco pogorszyły się wyniki uczniów polskich szkół na egzaminie dojrzałości z języka litewskiego. Z powodu notorycznego zacieśniania praw mniejszości narodowych w ciągu ostatnich 10 lat zamknięto bądź zdegradowano kilkadziesiąt polskich szkół.

    Samorządy rejonów wileńskiego i solecznickiego są zmuszane do zamknięcia XI i XII klas. W Ciechanowiszkach, Sużanach, Białej Wace i Dziewieniszkach w związku z brakiem określonej liczby uczniów szkoły zostały zmuszone do zamknięcia klas XI i XII. Natomiast społeczności pozostałych szkół kategorycznie nie zgadzają się na degradację, bowiem uważają, że Ministerstwo Oświaty umyślnie zwleka z pozwoleniem na akredytację. W rejonie trockim w Połukniu litewska szkoła z nieznacznie większą liczbą uczniów otrzymała pozwolenie na pozostawienie klas XII, zaś polska szkoła w Połukniu licząca 89 uczniów – nie. Jeżeli nie otrzyma ona akredytacji, będzie zagrożona zupełną likwidacją. Warto zwrócić uwagę na to, jak litewskie szkoły są traktowane w Polsce. Otóż Sejnach w zespole szkół od I do XII klasy z litewskim językiem nauczania kształci się 67 uczniów. Na Litwie szkoły polskie z o wiele większą liczbą uczniów są zagrożone likwidacją. W rejonie wileńskim wciąż nie otrzymują akredytacji Szkoła Średnia im. św. Jana Bosko w Jałówce

    (258 uczniów)

    oraz Szkoła Średnia w Zujunach

    (133 uczniów)

    . Kuriozalna sytuacja ma miejsce w stolicy. W Wilnie zwleka się z akredytacją wielkich polskich szkół, co wprowadza duże zaniepokojenie i przeszkadza normalnemu procesowi nauczania. Rodzice i uczniowie są oburzeni z powodu zaistniałej sytuacji, dlatego niedawno odbył się wiec społeczności Szkoły Średniej im. Władysława Syrokomli w Wilnie z żądaniem przyspieszenia akredytacji ich szkoły liczącej 869 uczniów. Zagrożona degradacją jest też Szkoła Średnia im. Lelewela – słynna „piątka” na Antokolu, którą ukończyło wielu słynnych wilnian, w tym noblista Czesław Miłosz. W placówce tej obecnie uczy się 462 uczniów, dlatego zwlekanie z jej akredytacją jest całkowicie nieuzasadnione, podobnie jak w przypadku Szkoły Średniej im. Szymona Konarskiego

    (403 uczniów)

    i Szkoły Średniej w Lazdynai

    (597 uczniów)

    .

    Społeczności polskich szkół są zdesperowane, bo nie tylko nie ma ulg dla szkół mniejszości narodowych, ale również gwałcone jest prawo litewskie i stwarzane są sztuczne przeszkody dla akredytacji. Padają nieprawne argumenty, na przykład w przypadku Szkoły Średniej im. Syrokomli w Wilnie ministerstwo potrzebuje drugiego udziałowca, chociaż prawo wcale tego nie wymaga. Polacy na Litwie takie zwlekanie Ministerstwa Oświaty w sprawie akredytacji Szkoły Średniej im. Władysława Syrokomli odbierają jako polityczną zagrywkę – by potem zgodzić się na akredytację tej szkoły, ale zdegradować inne wymienione szkoły. Następnie będzie mogła zaistnieć sytuacja, którą będzie można skomentować: trudno, nie udało się wszystkich akredytować.

    Jak widać, nie ma żadnych argumentów prawnych, by tych szkół nie akredytować, dlatego powinien być zachowany 12-klasowy cykl nauczania. W przeciwnym razie będzie to akt szczególnie złej woli wobec polskiej mniejszości oraz dyskryminacji w dziedzinie oświaty.

    Przeczytałem tu wersję oryginalną oczywiście.

    Apel kończy się serdeczną prośbą o wsparcie w obronie szkół polskich na Litwie.

    Podpisali: Waldemar Tomaszewski, przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, Michał Mackiewicz, prezes Związku Polaków na Litwie, Józef Kwiatkowski, prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna”, Rita Tamaszuniene, przewodnicząca Sejmowej Frakcji Akcji Wyborczej Polaków na Litwie...

    (Dzwonek)

    Dziękuję.

    (Oklaski)

  • Proszę.

    Głos ma poseł Grzegorz Adam Woźniak, Prawo i Sprawiedliwość.

  • Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Chciałbym dziś złożyć oświadczenie poselskie związane z nadchodzącymi obchodami Dni Garwolina. Jest to też dobry czas, gdyż za nami Festiwal Kultury i Tradycji. Na ulicy Senatorskiej szukaliśmy korzeni – tego, co nas łączy, tego, co buduje.

    Aby zrozumieć fenomen dumy z naszego Garwolina – dokument potwierdzający jego prawa miejskie datuje się na 1423 r. – należy zrozumieć, iż tu mieszkają ludzie przywiązani do kultury pracowitości i wolności. Tu u nas warzono najlepsze piwa na Mazowszu. Tu wyrósł dumny cech kuśnierzy, którzy przez wieki zaopatrywali Warszawę w cenne kożuchy. Po 1989 r. staliśmy się miejscem z misją kreowania piękna, mody i urody. Ale były i trudne chwile. W trakcie zaborów ukarano nas gubernią zarządzaną ze wschodu. W trakcie reformy administracyjnej w 1975 r. powrócono do tego pomysłu. Dziś jesteśmy silnym miastem powiatowym na Mazowszu.

    Panie i Panowie Posłowie! Jestem przekonany, że to ten okres, kiedy moje miasto nabiera rozpędu w przyszłość. Nabiera, bo mieszkają tu pracowici ludzie ceniący swoją wolność. Mieszkańcy dumnie zwróceni ku przyszłości. Czerpiący swoją siłę z tradycji, jak to w niejednym domu w niedzielę bywa – wzmocnieni rosołem na wodzie z rzeki Wilgi.

    Tu, w Sejmie Rzeczypospolitej, niech wybrzmi mocno: Garwolin to rozwój, Garwolin to pracowitość! Garwolin to wolność! Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

  • Proszę.

    Głos ma poseł Waldemar Andzel, Prawo Sprawiedliwość.

  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! 23 maja br. obchodziliśmy 150. rocznicę śmierci księdza Stanisława Brzóski. Chciałbym zatem przypomnieć postać tego polskiego duchownego, generała, ostatniego powstańca walczącego w powstaniu styczniowym.

    Stanisław Brzóska przyszedł na świat 30 grudnia 1832 r. Wywodził się z mieszkającej na Podlasiu zubożałej szlachty pieczętującej się herbem Nowina. Początkowo podjął studia medyczne na Uniwersytecie Kijowskim, jednak po trzech latach przerwał, je by wstąpić do Seminarium Duchownego w Janowie Podlaskim.

    W 1857 r. został wyświęcony na księdza. Posługę kapłańską rozpoczął jako wikariusz w parafii Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Sokołowie Podlaskim. Zasłynął tam z wygłaszania patriotycznych kazań rozbudzających niepodległościowego ducha wśród chłopstwa. Nie uszły one uwadze rosyjskich władz. Z początku Rosjanie zakłócali msze, prowokując tym samym wiernych, następnie podjęli bardziej zdecydowane kroki. 27 listopada 1861 r. ksiądz Brzóska został aresztowany pod zarzutem „podburzania wiernych w duchu religijno-patriotycznym”. W grudniu tego samego roku duchowny został skazany na karę dwóch lat więzienia, którą miał odbyć w twierdzy w Zamościu. Ze względu na zły stan zdrowia ksiądz Stanisław Brzóska po trzech miesiącach został wypuszczony na wolność i powrócił do pracy w parafii. Podjął wtedy działalność konspiracyjną. W pracy konspiracyjnej dał się poznać jako dobry organizator.

    Chrzest bojowy księdza Brzóski miał miejsce 23 stycznia 1863 r., gdy wraz z 40 sprzysiężonymi zaatakował 6. i 8. kompanię 2. batalionu Kostromskiego Pułku Piechoty. Koszary wroga nie zostały jednak zdobyte, a straty Rosjan wyniosły 4 zabitych i 20 rannych. Podczas bitwy pod Sosnowicą w marcu tego samego roku ksiądz Brzóska został postrzelony w nogę. Rekonwalescencja na dwa miesiące wyłączyła go z walk. Jednak już w lipcu Wydział Wojny Rządu Narodowego mianował duchownego kapelanem wojsk powstańczych województwa podlaskiego w randze generała. Używał wtedy pseudonimu „generał Brzeziński”.

    Na początku kolejnego roku ksiądz Brzóska zorganizował liczący kilkadziesiąt osób oddział konny. Siły rosyjskie jednak szybko go rozbiły, warunki walki były bardzo trudne. Sytuacja pogorszyła się jeszcze po ogłoszeniu przez cara reformy uwłaszczeniowej chłopów. Oddział kierowany przez duchownego zaczął się systematycznie zmniejszać, mimo to Rosjanie nie szczędzili sił, by schwytać księdza Brzóskę. Na początku następnego roku ukrył się on w domu sołtysa wsi Krasnodęby-Sypytki. W kwietniu został wytropiony, aresztowany i odprowadzony do Sokołowa, a następnie przewieziony do Warszawy. „Ostatni powstaniec” został oskarżony o wygłoszenie podburzającego kazania, udział w powstaniu, walki przeciw wojskom carskim i usiłowanie przedłużenia powstania. Wyrok śmierci zapadł 19 maja 1865 r. Przed straceniem Brzóski starano się pozbawić go kapłaństwa, co jednak nie doszło do skutku. Egzekucja odbyła się cztery dni po wydaniu wyroku na rynku w Sokołowie Podlaskim w obecności 10 tys. ludzi. Miał to być publiczny spektakl zastraszający polskie społeczeństwo. W 60. rocznicę śmierci „ostatniego powstańca” w Sokołowie Podlaskim odsłonięto pomnik poświęcony jego pamięci, a w 143. rocznicę prezydent Rzeczypospolitej Polskiej prof. Lech Kaczyński odznaczył go Orderem Orła Białego. Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

  • Proszę.

    Głos ma poseł Lech Kołakowski, Prawo i Sprawiedliwość.

  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Maj w historii państwa polskiego jest szczególny, w tym święto 2 Maja. Polskie barwy narodowe wywodzą się z godła państwowego, czyli herbu Orzeł Biały – biel od orła, a czerwień od pola tarczy herbowej. Dla nas, Polaków, są one wyjątkowo cenne, bo w nich wyraża się ponadtysiącletnia historia naszej ojczyzny. Wiele razy cały naród płacił olbrzymią cenę za przywiązanie do tych znaków, a jednocześnie były one z nami w czasach chwały.

    Proces tworzenia flagi państwowej zakończył swą koronacją Władysław Łokietek w 1320 r. Utrwalił on wizerunek Orła Białego, jako godło i flagę państwa polskiego wprowadzony 15 lat wcześniej przez króla Przemysła II.

    Biało-czerwone barwy w Polsce nierozerwalnie wiążą się też z Konstytucją 3 maja z 1791 r. Ta pierwsza w Europie konstytucja to wielkie dzieło polskiej myśli prawniczej i dowód, że patriotyzm i dbałość o państwo mogą zwyciężyć. Jednak zdradzona i rozdarta rozbiorami Rzeczpospolita na długo zniknęła z mapy Europy. Pamięć o majowej jutrzence stała się jednak przesłaniem idei niepodległości i narodową inspiracją dla wielu pokoleń Polaków. Już podczas obchodów pierwszej rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja szczególną rangę i rolę odegrały biało-czerwone barwy. Ich powszechne użycie stało się manifestacją uczuć patriotycznych.

    Biel i czerwień uświęcone krwią tysięcy polskich patriotów wyrażały niepodległościowe dążenia narodu polskiego. Podczas powstania listopadowego Sejm powstańczy w 1831 r. uchwalił, że: kokardę narodową stanowić będą kolory herbu Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego, to jest kolor biały z czerwonym. Sami powstańcy mówili, że biel symbolizuje wolność, o którą przyszło im walczyć, a czerwień krew, którą przelali. 85 lat później, 3 maja 1916 r., mieszkańcy Warszawy, posługując się biało-czerwonymi flagami, demonstrowali swoje patriotyczne uczucia podczas obchodów 125. rocznicy uchwalenia konstytucji majowej. Tuż po odzyskaniu niepodległości, w 1919 r., Sejm odrodzonej Rzeczypospolitej zatwierdził je jako barwy narodowe. Pod biało-czerwonymi flagami Polacy walczyli w wojnie z bolszewikami w 1920 r. Biało-czerwona była symbolem żołnierzy polskich na wszystkich frontach drugiej wojny światowej oraz walczących z okupantem w ramach podziemnego państwa polskiego. Jako symbol chwały i bohaterstwa polskiego oręża została zawieszona nad ruinami klasztoru na Monte Cassino i gruzami Berlina. Biało-czerwone opaski nosili żołnierze walczący w powstaniu warszawskim, a wielu z nich ten narodowy symbol zastępował mundur. Pod biało-czerwonymi sztandarami walczyli żołnierze z oddziałów Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych. Zakrwawiona i zniszczona flaga stała się symbolem wydarzeń w Poznaniu w roku 1956, a jeszcze bardziej w Gdańsku w grudniu 1970 r.

    Biało-czerwona ma niepodległościowy wydźwięk ukształtowany w polskim społeczeństwie, którego ani zaborcom, ani okupantom, mimo wysiłków, gróźb i represji, nigdy nie udało się zatrzeć. Nasi przodkowie, walcząc o wolną ojczyznę, ginęli z biało-czerwoną w ręku. Dzisiaj musimy o tym pamiętać, w suwerennej Polsce, w przededniu jednej z najważniejszych uroczystości państwowych oddajemy cześć należną symbolom naszego państwa i narodu.

    11 lat temu Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustanowił 2 maja Dniem Flagi. Z roku na rok coraz wyraźniej widać, że jesteśmy dumni z bycia Polakami, coraz więcej z nas wywiesza biało-czerwone flagi w miastach i wioskach. Pamiętajmy, że te narodowe symbole stanowią o tożsamości państwa, narodu oraz obywateli. Są wyrazem wartości narodowych, a ich dzieje to także część historii naszego państwa. Wyrażają one patriotyzm i oddanie sprawie najważniejszej, jaką jest nasza ojczyzna. Niech dane nam będzie jako narodowi gromadzić się jak najczęściej w chwilach radości, niech nie będzie to tylko święto barw, ale głównie poczucia naszej polskiej wartości i wspólnoty narodowej.

    Niech na zawsze pozostaną w nas słowa ukochanego Jana Pawła II: Błogosławieni synowie i córy, dla których naród, ojczyzna i wiara to nie treść pusta, ale symbol, który miłość im szyła złotem na sztandarach. Dziękuję.

    (Oklaski)

  • Proszę.

    Na tym zakończyliśmy oświadczenia poselskie

    Informacja o wpływie interpelacji, zapytań oraz odpowiedzi na nie dostępna jest w Systemie Informacyjnym Sejmu.

    Na tym kończymy 93. posiedzenie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.

    Protokół posiedzenia będzie wyłożony do przejrzenia w Sekretariacie Posiedzeń Sejmu.

    Porządek dzienny 94. posiedzenia Sejmu, zwołanego na dni 10, 11 i 12 czerwca 2015 r., został paniom i panom posłom doręczony.

    Zamykam posiedzenie.

    (Wicemarszałek trzykrotnie uderza laską marszałkowską)

    (Koniec posiedzenia o godz. 17 min 05)