• Wznawiam obrady. Wznawiam obrady. Przystępujemy do rozpatrzenia punktu 7. porządku dziennego: Pierwsze czytanie przedstawionego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku ze wspieraniem innowacyjności (druk nr 3286).

    Proszę o zabranie głosu sekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej pana ministra Olgierda Dziekońskiego w celu przedstawienia uzasadnienia projektu ustawy.

  • Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Projekt, który mam zaszczyt prezentować, opiera się na konstatacji i założeniu, że nie ma konkurencyjności bez innowacyjności. Wśród krajów rozwiniętych, do których już należymy, nie da się już dalej konkurować wyłącznie dostępem do surowców, siłą roboczą. W trakcie VII Europejskiego Kongresu Gospodarczego, odbywającego się w tej chwili w Katowicach, w czasie jednej sesji przyjęto sformułowanie, że nastąpił koniec prostych rezerw napędzających wzrost w Europie. Kończy się w Polsce, powinien się kończyć w Polsce etap rozwoju w oparciu o niskie koszty pracy. Potrzebne są więc zmiany prawne na rzecz innowacji, ale te zmiany prawne na rzecz innowacji również powinny współdziałać czy też współuczestniczyć z koniecznymi zmianami organizacyjnymi i z budowaniem świadomości na rzecz innowacyjnej Polski.

    Politycy i eksperci od wielu lat mówią o tym, że innowacyjność jest potrzebna, że potrzebne jest wsparcie dla innowacyjności również w systemie instytucjonalnym poprzez system ulg podatkowych, które zresztą sprawdziły się bardzo dobrze w niektórych wybranych krajach europejskich. Ta kwestia innowacyjności, bardzo istotna dla Polski, dla utrzymania dalszego tempa wzrostu gospodarczego, dla utrzymania i podtrzymania tego, co można by również nazwać poczuciem dumy narodowej, i wykorzystania talentów i kreatywności Polaków, to jest problem dostrzegany w Polsce, ale również to jest problem, przed którym stoi cała Europa. Przecież to w ramach strategii Europa 2020 Unia Europejska opracowała politykę na rzecz badań naukowych i innowacyjności, zakładając przekształcenie gospodarki Unii w gospodarkę opartą na wiedzy i, co więcej, zapewniając na tę rzecz stosowne środki finansowe. Te środki finansowe są dostępne także w Polsce w ramach obecnej perspektywy finansowej, ale ważne jest, aby te środki finansowe były wzmocnione i wsparte udziałem przedsiębiorstw, bo warto pamiętać, że cel dla Polski już został przyjęty w ramach strategii Europa 2020, jest nim wzrost łącznych nakładów na badania i rozwój do poziomu 1,7% PKB w 2020 r. Jest to cel ambitny, jednak warto pamiętać, że w roku 2013 wydatki te wynosiły ok. 0,9% PKB, ale niestety mniej niż połowę tego stanowiły wydatki sektora przedsiębiorstw. Kwestia reindustrializacji, o której tak często mówimy, musi być związana z działalnością innowacyjną, jest ona szansą na przyspieszenie rozwoju również Unii Europejskiej. Ta kwestia była zresztą przedmiotem rozmów pana prezydenta Bronisława Komorowskiego podczas spotkania gospodarczego Trójkąta Weimarskiego w zeszłym roku w Krakowie.

    Europejski ranking innowacyjności wskazuje, że w Polsce już dzisiaj niektóre wskaźniki kształtujące innowacyjność są na dobrym poziomie, tak jak odsetek osób z wyższym wykształceniem powyżej średniej unijnej czy też osób, które posiadają średnie wykształcenie. Ale jest jeszcze wiele do nadrobienia, szczególnie w dziedzinie otwarcia wyższych uczelni na doktorantów z zagranicy i w szczególności w sferze inwestycji małych i średnich firm na badania i rozwój.

    To właśnie ta analiza słabych i silnych stron polskiej gospodarki w odniesieniu do wyników reprezentowanych od 2007 r. przez Komisję Europejską w wydawnictwie Innovation Union Scoreboard pokazuje, w którym obszarze powinniśmy podjąć stosowne działania.

    Warto też zwrócić uwagę, że innowacyjna Europa to Europa przyjazna dla ludzi młodych, to Europa wspierająca ludzi młodych i to również z myślą o nich przedkładam omawiany projekt ustawy. Tak jak mówił pan prezydent, ambicją Polski powinien być eksport technologii, a nie technologów, eksport patentów, a nie wynalazców. Jesteśmy przekonani, że w Polsce droga do wsparcia budowania możliwości samorealizacji przez młodych ludzi wiedzie właśnie przez innowacyjność.

    Celami ustawy, którą dzisiaj prezentuję, są, po pierwsze, zachęcenie przedsiębiorców do inwestowania w badania i rozwój, a tym samym do wzmocnienia współpracy ze światem nauki; zachęty te powinny mieć charakter odczuwalny finansowo, co jest bardzo istotne z punktu widzenia działalności gospodarczej; po drugie, otwarcie uczelni na potrzeby przedsiębiorców, na potrzeby biznesu zarówno poprzez łatwiejszy przepływ kadr i traktowanie wiedzy jako potencjalnego składnika majątku firmy, jak i uelastycznienie zasad dysponowania majątkiem.

    Zakładamy, że te propozycje staną się silnym wzmocnieniem nowej polityki państwa, która jest deklarowana przez rząd, co do potrzeby wzmacniania innowacyjności, a której cel pan prezydent przedstawił na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach, mówiąc, że celem Polski w ciągu 10 lat powinno być nasze wejście do pierwszej dziesiątki najbardziej innowacyjnych gospodarek Unii Europejskiej, zgodnie ze wskaźnikami europejskiego wskaźnika innowacyjności.

    Ustawa ta wprowadza zmiany w wielu ustawach, zarówno w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych, jak i od osób prawnych, w ustawach: o rachunkowości, o zasadach wykonywania uprawnień przysługujących Skarbowi Państwa, o stopniach naukowych i tytule naukowym, o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, Prawo o szkolnictwie wyższym, o instytutach badawczych, o Polskiej Akademii Nauk, również w ustawie o cudzoziemcach. Ta kwestia innowacyjności, która w tej chwili jest w Polsce odczytywana bardzo często jako kwestia ludzi związanych z bardzo wysokimi technologiami, musi być też dostrzegana w kategorii bardzo kreatywnej i aktywnej pracy z dobrą płacą. To jest cel, do którego powinniśmy dążyć, to jest cel, do którego mamy dosyć daleko w tej chwili, dlatego że będąc na 25. miejscu, jeżeli chodzi o europejski wskaźnik innowacyjności, mając jednakże co najmniej w trzech obszarach tego wskaźnika wyniki znacznie przekraczające średnią unijną, musimy pamiętać o tym, że kraje przodujące w Unii Europejskiej w tym obszarze, czyli za rok 2014 Szwecja, Dania, Niemcy i Finlandia, są krajami, do których nie tylko chcemy aspirować ze względu na innowacyjność, ale które stanowią również pewnego rodzaju model wzrostu, są krajami o wysokim poziomie, jeżeli chodzi o dialog społeczny, o zaufanie publiczne, jakość zagospodarowania przestrzennego i jakość środowiska. A zatem pozycja Polski, którą dzisiaj zajmujemy, wyraźnie wskazuje na to, że działania potrzebne są teraz, działania te są pilne i zostaną w znaczącym stopniu wsparte przez działalność rządu w ramach nowej perspektywy finansowej i środków finansowych przez nas wydawanych, a także powinny zostać wsparte przez szeroko rozumiany sektor przedsiębiorstw.

    Raporty, które w tej sprawie zostały przygotowane z inspiracji Kancelarii Prezydenta RP, chociażby raport autorstwa zespołu kierowanego przez prof. Jerzego Hausnera „Konkurencyjna Polska. Jak awansować w światowej lidze gospodarczej?”, jak również raporty przygotowane przez środowiska gospodarcze, a także debaty publiczne, które odbyły się w ciągu ostatnich trzech lat, kilkanaście spotkań eksperckich, które były poświęcone takim tematom jak efektywne wykorzystanie funduszy publicznych na rozwój innowacyjności i konkurencyjności, konsolidacja uczelni, relacje pomiędzy uczelniami a regionami, polityka rozwoju regionalnego prowadzona przez samorządy województw, rozwój rynku venture capital w Polsce, instrumenty fiskalne wspierania działalności badawczo-rozwojowej w Polsce – wszystko to zebrane pozwoliło nam na opracowanie kilku czy też kilkunastu propozycji zmian ustawowych, które za chwilę państwu przedstawię.

    Proces tworzenia projektu ustawy był procesem szerokiego wykorzystania wiedzy i doświadczeń środowisk naukowych, środowisk gospodarczych. Odbywał się przy udziale przedstawicieli administracji rządowej, jak również przedstawicieli parlamentu. Chciałbym w tym momencie bardzo podziękować Ministerstwu Nauki i Szkolnictwa Wyższego, jak również Ministerstwom Gospodarki i Finansów za to, że mogliśmy w trakcie tego wstępnego procesu po prostu omówić potencjalne rozwiązania, które zostały zaproponowane w projekcie. Sam projekt, po jego przygotowaniu, został poddany szerokim konsultacjom publicznym, rozesłano go do ponad 80 instytucji. Wśród tych instytucji były również związki zawodowe. Odbyły się także spotkania robocze dotyczące poszczególnych rozwiązań. Rozwiązania, które finalnie zostały zawarte w projekcie i które mam zaszczyt przedstawić Wysokiej Izbie, uwzględniają wyniki tych konsultacji, ponieważ wypłynęły one na ostateczny kształt projektu. Tu w szczególności chciałbym ponownie podziękować Ministerstwu Nauki i Szkolnictwa Wyższego za bardzo wyczerpującą analizę i propozycje oraz rekomendacje dotyczące ostatecznego kształtu projektu przedstawione w trakcie procesu konsultacyjnego.

    Proszę państwa, projekt składa się z kilku obszarów spraw, postaram się je w skrócie przedstawić. Po pierwsze, w projekcie proponuje się wprowadzenie ulgi podatkowej na badania i rozwój, a zatem możliwość zaliczania do kosztów uzyskania przychodów wydatków poniesionych na szeroko rozumianą działalność badawczo-rozwojową. Do kosztów tych będzie można zaliczyć zarówno koszty badań naukowych, jak i prac rozwojowych, co jest ważne, niezależnie od ich wyników. Trudno jest, proszę państwa, oczekiwać przy podejmowaniu prac badawczo-rozwojowych tego, żeby musiały one zakończyć się rezultatem pozytywnym. Doświadczenia światowe wyraźnie wskazują, że wskaźnik 1/10, czyli 10%, to bardzo dobry wynik. Sukces w granicach 4–5% to dobry wynik, jeśli spojrzeć na rozmaite doświadczenia międzynarodowe.

    Po drugie, w projekcie ustawy proponuje się, aby koszty… Warto jeszcze zaznaczyć, że obecnie obowiązujące przepisy podatkowe ograniczają możliwość zaliczenia pewnych kosztów do kosztów uzyskania przychodów wyłącznie do kosztów prac rozwojowych, i to tylko takich, które zostały zakończone wynikiem pozytywnym. Dlatego też zmiana w tym projekcie jest zmianą pewnej filozofii, odzwierciedlającą realne procesy związane z działalnością badawczo-rozwojową obarczoną wysokim poziomem ryzyka.

    Po drugie, proponuje się, aby koszty działalności badawczo-rozwojowej, które byłyby zaliczane do kosztów uzyskania przychodów, były w wysokości większej aniżeli te faktycznie ponoszone, czyli żeby był to taki swego rodzaju handicap, wsparcie dla podejmujących tego rodzaju prace. Proponuje się, aby w przypadku mikro- i małych przedsiębiorstw wysokość kosztów zaliczanych do kosztów uzyskania przychodów była zwiększona o 50%, czyli żeby to było 150% wysokości kosztów, jako pewnego rodzaju premia za podjęcie prac badawczo-rozwojowych przez małe firmy. Warto zaznaczyć, że niestety małe i średnie firmy w Polsce, zgodnie z europejskim rankingiem innowacyjności, są, że tak powiem, najsłabsze, jeżeli chodzi o rezultaty prac badawczo-rozwojowych, umiejętność współpracy w kwestiach badawczo-rozwojowych i umiejętność sprzedaży rezultatów tych prac. Dlatego szczególnie w tym przypadku proponujemy wskaźnik na poziomie 150%. W przypadku pozostałych podatników proponujemy, żeby był to wskaźnik na poziomie 120%, co w naszym przekonaniu również będzie sprzyjało budowaniu współpracy pomiędzy dużymi a małymi i średnimi firmami, która też jest jednym ze słabych punktów, jeśli chodzi o europejski wskaźnik innowacyjności – poziom współpracy pomiędzy firmami małymi i innymi jest relatywnie bardzo niski.

    Warto też zwrócić uwagę na to, że w związku z nową formą ulgi proponuje się uchylenie obecnie obowiązującej ustawy obejmującej przepisy regulujące tzw. ulgę na nabycie nowych technologii. Ulga na nabycie nowych technologii, która obowiązuje w tej chwili, w obecnym porządku prawnym, można powiedzieć, spełniła swoją historyczną rolę, powiedziałbym, rolę promocyjną, ponieważ jeżeli popatrzymy na europejski wskaźnik innowacyjności, Polska jest na relatywnie bardzo wysokiej pozycji, na poziomie powyżej 82%, powyżej średniej unijnej, jeżeli chodzi o inwestycje w innowacje bez prowadzenia prac badawczo-rozwojowych. To w praktyce oznacza zakup technologii z firm spoza Polski. Wydaje się, że powinniśmy w tej chwili odwrócić tę tendencję i zajmując już tę bardzo dobrą pozycję w zakresie innowacyjnych technologii, związaną zresztą również z procesem prywatyzacji gospodarki, wprowadzić mechanizmy, które będą skłaniały do wytwarzania technologii i prac badawczo-rozwojowych tu, w kraju, tak aby mogły one być przedmiotem eksportu, a niekoniecznie importu, jak to się dzisiaj dzieje.

    Po drugie, proponuje się zniesienie opodatkowania aportu własności intelektualnej i przemysłowej przez zmianę klasyfikacji opodatkowania aportu własności intelektualnej i przemysłowej. Mianowicie chodzi o to, że zmiana w ustawach o podatku dochodowym od osób fizycznych i od osób prawnych polegałaby na tym, że do przychodów nie będzie się zaliczać nominalnej wartości udziałów, akcji w spółkach objętych w zamian za wkład niepieniężny w postaci komercjalizowanej własności intelektualnej. Możemy powiedzieć, że obecnie regulacje prawne, które istnieją, w jakimś sensie zniechęcają właścicieli patentów. Przypominam, że zmiany w ustawie dotyczącej prawa patentowego, ustawie o szkolnictwie wyższym, które wprowadziły możliwość tzw. komercjalizacji patentów czy opracowań uczelni wyższych zakończonych uzyskaniem patentów, pozwalają na uzyskanie bezpośredniego dostępu przez naukowców do własności objętej patentem, a tym samym obciążenie ich szczególnym podatkiem w momencie, kiedy chcieliby wnieść swoją wartość do spółki po to, aby mogła się ona dalej rozwijać w formule venture capital, wydaje się być niepotrzebnym, zbędnym obciążeniem dla ich działalności.

    Proponuje się również, co jest bardzo ważne w tym momencie, umożliwienie rozwoju rynku venture capital w Polsce. Rynek ten nie jest najsilniejszą stroną polskiego procesu rozwojowego. Przyznajmy również, trzeba to zauważyć, że nie jest on najsilniejszą stroną szeroko rozumianego europejskiego procesu rozwojowego. Porównanie ze Stanami Zjednoczonymi czy z innymi krajami wypada wyraźnie na niekorzyść Europy, wypada również na niekorzyść Polski. Wydaje się, że wprowadzenie formuły i zaproponowanie wprowadzenia do ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych definicji spółki venture capital jako spółki kapitałowej podwyższonego ryzyka i zwolnienie dochodów takiej spółki z podatku byłoby bardzo korzystne. Przypomnę, że bardzo często wiele spółek, szczególnie spółek komandytowo-akcyjnych, było wykorzystywanych do prowadzenia pewnych operacji w celu unikania podatku. Tak zmieniona definicja, bardzo zaostrzona definicja działalności venture capital, oparta zresztą na dyrektywie europejskiej, pozwoli na uniknięcie potencjalnych uszczupleń budżetowych, a jednocześnie będzie w sposób istotny wpływać na większe zainteresowanie kapitału prywatnego działaniem. Przy czym warto zaznaczyć, że definicja preferuje w szczególności małe fundusze, o wartości aktywów nieprzekraczającej 50 mln euro, w zakresie prowadzenia działalności inwestycyjnej na nieregulowanym rynku. Wprowadzone są również pewne obostrzenia, które uściślają zasady korzystania z takiego zwolnienia.

    Kolejną kwestią, którą proponujemy uregulować w ustawie, zmienić w ustawie, uprzedzam, że jest to ustawa o zmianie innych ustaw, jest ułatwienie rozporządzania majątkiem przez uczelnie, instytuty badawcze, Polską Akademię Nauk i jej instytuty badawcze. Dotychczasowe przepisy ograniczają możliwość współpracy nauki z biznesem, w szczególności wymagają od instytucji naukowych spełnienia licznych warunków, by dokonać takich czynności prawnych jak zakup, sprzedaż, licencjonowanie na rzecz innych podmiotów na podstawie umów prawa cywilnego. To ułatwienie powinno tworzyć większe zainteresowanie wyższych uczelni, że tak powiem, promowaniem, rozwiązywaniem i działaniem na rzecz tworzenia czy też wspierania tworzenia przez nie firm, które mogłyby wykorzystywać działalność zarówno wyższych uczelni, działalność naukową, patentową, jak i samych naukowców. Przewiduje się zmianę progów kwotowych reglamentujących dysponowanie mieniem w ramach czynności prawnych oraz ułatwienia w zakresie otrzymywania akceptacji dla takich czynności ze strony odpowiednich instytucji nadzorujących, tzn. organów uczelni, ministra właściwego do spraw nauki czy też ministra skarbu.

    Następną sprawą jest ułatwienie zatrudniania w strukturach instytutów badawczych i uczelni młodych naukowców oraz zagranicznych specjalistów. Proponuje się, aby dopuszczalna była możliwość zatrudnienia na stanowisku profesora nadzwyczajnego lub profesora wizytującego osoby niespełniającej wymagań, np. w zakresie habilitacji, jeżeli posiadałaby ona, zresztą tak jak dotychczas, stopień naukowy doktora oraz znaczne i twórcze osiągnięcia w pracy naukowej, zawodowej lub artystycznej, ale także, i to jest pewna nowość, gdyby odbyła dwa lata stażu naukowego na uczelni lub w jednostce naukowej innej niż ta, w której uzyskała stopień naukowy doktora lub ma być zatrudniona na tym stanowisku, przy czym, bardzo istotna kwestia, obie alternatywne drogi łatwiejszego dojścia do stanowiska profesora nadzwyczajnego wymagać będą oczywiście spełnienia odpowiednich wymogów statutowych, które przez uczelnię byłyby określane, ale również, co warto zauważyć, nie będą zaliczane do tzw. minimum kadrowego, które pozwala uczelniom na uzyskiwanie odpowiednich uprawnień do prowadzenia kierunków dydaktycznych.

    Proponujemy również pewne ułatwienia w podejmowaniu studiów doktoranckich w Polsce przez obcokrajowców. Po pierwsze, proponuje się, aby zezwolenie na pobyt czasowy w Polsce otrzymywali cudzoziemcy, którzy są słuchaczami nie tylko wszystkich stopni studiów stacjonarnych, ale także niestacjonarnych studiów doktoranckich. To jest bardzo ważna kwestia, by młodzi ludzie, szczególnie z krajów, które współpracują z Polską, które być może są związane z Polską również projektami Partnerstwa Wschodniego, mieli możliwość studiowania na niestacjonarnych studiach doktoranckich, a tym samym aby również mieli możliwość uczestniczenia w działalności gospodarczej prowadzonej przez firmy na terenie Polski. Po drugie, proponuje się rezygnację z konieczności przeprowadzania przez pracodawcę testu rynku pracy wobec cudzoziemców będących absolwentami i studentami polskich szkół i uczelni wyższych. Skoro skończyli w Polsce studia, to trudno ich w ten sposób traktować.

    Wydaje się, że wejście w życie proponowanych rozwiązań może przyczynić się do intensyfikacji działalności badawczo-naukowej prowadzonej w Polsce, przynieść pozytywne skutki dla przedsiębiorstw, rynku pracy, a także dla całej gospodarki przez zwiększenie zaangażowania kapitału prywatnego, zarówno tego obecnego w Polsce, jak i tego, który istnieje w Europie i który jest reprezentowany przez Polaków będących w tym czasie chwilowo poza granicami Polski.

    Propozycje regulacji w ramach przeprowadzonej w krótkim okresie oceny skutków cechują się neutralnością dla sektora finansów publicznych, zaś wprowadzenie nowej preferencji podatkowej, pamiętajmy, łączy się z likwidacją starych rozwiązań. Wydaje się, że te kwestie podatkowe, które bardzo często trudne są do zdefiniowania co do swoich korzyści, rozwiązań, ponieważ dotyczą kwestii, spraw, które praktycznie jeszcze w tej chwili w polskim obrocie gospodarczym nie istnieją, z pewnością przyniosą znacznie większe korzyści aniżeli koszty, a jednocześnie będą miały istotne działanie, jeśli chodzi o zmniejszenie bezrobocia, wciągnięcie młodych ludzi do dobrej i perspektywicznie wysoko płatnej pracy. Najważniejszą kwestią jest jednak kwestia zwiększenia konkurencyjności naszej gospodarki i wpływu na zbudowanie fundamentów jej długookresowego wzrostu. Pewnym istotnym elementem tych działań też będzie z pewnością znaczące poprawienie się naszej pozycji w rankingu Innovation Union Scoreboard, co też będzie budowało zwiększone zaufanie kapitału i ośrodków gospodarczych w odniesieniu do Polski.

    Bardzo się cieszymy, że środowiska gospodarcze, w szczególności środowiska związane z innowacyjnymi technologiami, wykazują duże zainteresowanie tym projektem. Mogliśmy liczyć na ich wsparcie i sugestie w ramach jego przygotowywania.

    Dziękuję również ponownie instytucjom rządu, w szczególności Ministerstwu Nauki i Szkolnictwa Wyższego, za możliwość otwartej i szczerej dyskusji na temat proponowanych rozwiązań, z wiarą, że będą one podzielone przez inne ministerstwa i że ten projekt będzie wpływał na budowanie poczucia satysfakcji z możliwości działania kreatywnych ludzi w Polsce związanych z nauką, wierzących w możliwość realizowania, budowania swojej kariery zarówno naukowej, jak i gospodarczej w najbardziej innowacyjnych firmach tutaj, w Polsce.

    Dlatego też zwracam się z prośbą o pozytywną ocenę przedłożonego projektu i przyjęcie go w zaproponowanym kształcie. Dziękuję bardzo.

  • Bardzo dziękuję panu ministrowi za przedstawienie uzasadnienia projektu ustawy.

    Sejm ustalił, że w dyskusji nad tym punktem porządku dziennego wysłucha 10-minutowych oświadczeń w imieniu klubów i 5-minutowego oświadczenia w imieniu koła.

    Otwieram dyskusję.

    Jako pierwszy głos w dyskusji zabierze pan poseł Piotr Cieśliński, klub Platformy Obywatelskiej.

    Bardzo proszę.

  • Szanowna Pani Marszałek! Pani Minister! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu w sprawie prezydenckiego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku ze wspieraniem innowacyjności.

    Współczesne wyzwania cywilizacyjne oraz makroekonomiczne warunki, w których kreujemy rozwój gospodarczy naszego państwa, wytyczają kierunek rozwoju gospodarczego opartego na szeroko rozumianej innowacyjności. Ostatnie 20 lat wzrostu gospodarczego w naszym kraju niewątpliwie świadczy o konkurencyjności naszej gospodarki, jednak z analizy danych wynika, że niestety tylko w niewielkim wymiarze jest ona źródłem innowacyjności.

    Celem dla Polski w ramach strategii Europa 2020 jest wzrost łącznych nakładów na badania i rozwój do poziomu 1,7% PKB w 2020 r. Żeby go osiągnąć, musimy zintensyfikować prace B+R przede wszystkim w sektorze przedsiębiorstw.

    Pomimo wielu działań zarówno legislacyjnych, jak i merytorycznych, jakie zostały podjęte w ostatniej dekadzie, Polska w unijnym rankingu innowacyjności w 2014 r. wciąż zajmuje dopiero 25. miejsce w grupie tzw. umiarkowanych innowatorów, osiągając 50,5% średniego ogólnego wskaźnika innowacyjności dla krajów Unii Europejskiej.

    Obecny stan prawny nie uwzględnia w pełni potrzeb społecznych i gospodarczych w zakresie rozwoju nauki i jej relacji z innymi dziedzinami życia. Są to przede wszystkim potrzeby w płaszczyźnie warunków podejmowania oraz prowadzenia działalności innowacyjnej, współpracy nauki z sektorem przedsiębiorców, jak również zwiększenia konkurencyjności szkół wyższych i innych jednostek naukowych.

    Istnieje zatem potrzeba zmian w dotychczasowym ustawodawstwie, a w szczególności w aktach o: szkolnictwie wyższym, instytutach badawczych, Polskiej Akademii Nauk, stopniach naukowych i tytule naukowym oraz stopniach i tytule w zakresie sztuki, promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, cudzoziemcach, podatku dochodowym od osób prawnych, podatku dochodowym od osób fizycznych, rachunkowości oraz przepisów z nimi związanych.

    Nie sposób w tym miejscu odnieść się do wszystkich planowanych zmian, dlatego ograniczę się do kilku najważniejszych – o niektórych z nich, o których już nie będę wspominał, wspomniał pan minister – a są to między innymi: zniesienie opodatkowania aportu własności intelektualnej i przemysłowej, umożliwienie rozwoju rynku venture capital w Polsce, a więc tzw. spółki kapitałowej podwyższonego ryzyka, ułatwienie rozporządzania majątkiem przez uczelnie, instytuty badawcze, PAN i jej instytuty naukowe, ułatwienie zatrudniania w strukturach instytutów badawczych i uczelni młodych naukowców oraz zagranicznych specjalistów, ułatwienie podejmowania studiów w Polsce przez obcokrajowców, wspieranie prowadzenia działalności badawczo-rozwojowej w Polsce.

    Nowa perspektywa finansowa na lata 2014–2020 w ramach programów operacyjnych stwarza olbrzymie możliwości prowadzenia działań z zakresu B+R i innowacyjnych technologii oraz daje szansę podniesienia konkurencyjności mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw, jednak mając na uwadze fakt, iż środki z Unii Europejskiej z czasem zostaną wykorzystane, a stworzenie skutecznego modelu wspierania innowacyjności to długi proces, co pokazują doświadczenia innych państw, już teraz należy zaproponować bardziej efektywną preferencję podatkową na badania i rozwój.

    Proponowane w projekcie rozwiązania będą miały pozytywny wpływ na konkurencyjność i rozwój gospodarki, otoczenie instytucjonalne biznesu oraz rynek pracy. Wejście w życie proponowanych zmian powinno przyczynić się do intensyfikacji działalności z zakresu badań i rozwoju prowadzonej w Polsce, przynosząc pozytywne skutki dla przedsiębiorstw, rynku pracy, a także w długim okresie dla całej gospodarki. Celem przedstawionych propozycji jest aktywowanie potencjału młodych, przedsiębiorczych Polaków. Rozwój innowacyjnych branż przemysłu i podmiotów finansujących innowacje spowoduje, że to głównie przed tymi osobami otworzą się nowe możliwości rozwoju zawodowego. Zaproponowane zmiany pozytywnie wpłyną na krajowy rynek pracy poprzez wykreowanie miejsc pracy dla młodych naukowców nie tylko w szkołach wyższych oraz instytutach naukowych i badawczych, ale także w działach B+R przedsiębiorstw.

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska w całości popiera prezydencki projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku ze wspieraniem innowacyjności. Dziękuję bardzo.

  • Bardzo dziękuję panu posłowi.

    Chciałabym bardzo serdecznie przywitać młodych ludzi, którzy obserwują nasze obrady. Witam bardzo serdecznie. Wiem, że gościmy m.in. uczniów liceum ogólnokształcącego z Buska-Zdroju z panem posłem Mirosławem Pawlakiem. Młodych ludzi bardzo serdecznie witam, życzę przyjemnego pobytu, ale i niepozbawionego walorów edukacyjnych. Dziękuję bardzo.

    Bardzo proszę, jako drugi głos w dyskusji zabierze pan poseł Jerzy Żyżyński, Prawo i Sprawiedliwość.

  • Dziękuję.

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Minister! Witam serdecznie.

    Chciałbym w imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości sformułować opinię o projekcie, który został skierowany z Kancelarii Prezydenta RP.

    Po lekturze projektu i wysłuchaniu pana ministra Dziekońskiego chciałbym powiedzieć, że jest to niewątpliwie rzecz, nad którą koniecznie trzeba się pochylić. Rzeczywiście uważamy, że kwestia innowacyjności jest bardzo ważna dla polskiej gospodarki. Dlaczego? Chodzi przede wszystkim o to, żeby polski przemysł uzyskał znaczącą pozycję eksportową na rynkach światowych w różnych obszarach, w różnych dziedzinach. Dlatego te rozwiązania prawne mają wielki walor i trzeba o nich dyskutować. Jesteśmy za tym, żeby je skierować do prac w komisjach. Tak że nie jesteśmy za odrzuceniem, to jest oczywiście sprawa jasna.

    W projekcie jest wiele elementów, które wymagają niewątpliwie przedyskutowania, np. sprawa ulg podatkowych. Ja chciałbym, panie ministrze, zwrócić uwagę na to, z czego nie wszyscy zdają sobie sprawę. Otóż rolą ulg podatkowych w takim obszarze, jak innowacje, jest zredukowanie ryzyka. Pamiętajmy, że gdy przedsiębiorca angażuje się w jakiś nowy kierunek badawczy, jest z tym związane na ogół wielkie ryzyko, bo badania mogą nie wyjść, są nietrafione, pieniądze są stracone itd. Ulgi podatkowe są po to, żeby zredukować to ryzyko i żeby był dodatkowy bodziec do tego, żeby iść w jakimś kierunku badawczym, próbować stosować nowe technologie itd. I to jest niewątpliwie pewien postęp. Zaangażowanie naukowców z innych obszarów, gościnnie, to też ważny element. Tutaj byśmy wprawdzie dyskutowali, ale przecież nad wszystkim trzeba się pochylić i trzeba to przedyskutować.

    Pani Marszałek! Szanowni Państwo! Panie Ministrze! Chciałbym natomiast zwrócić uwagę, że aby gospodarka była innowacyjna, to wszystko jeszcze nie wystarczy, bo przede wszystkim trzeba polityki przemysłowej. W tym obszarze niestety są wielkie braki. Można powiedzieć właściwie z ubolewaniem, że teraz, w kampanii wyborczej, pan prezydent i jego kancelaria są tak uprzejmi i wychodzą z taką inicjatywą – tak, dobrze, że wychodzą, ale dlaczego nie wcześniej? Otóż nam brakuje już od lat dobrej polityki przemysłowej, która by kreowała innowacyjność i budowała pozycję polskiej gospodarki – ale polskiej gospodarki, bo przypominam, że znaczna część tej gospodarki została przejęta przez kapitał zagraniczny, który nie jest tym zainteresowany, gdyż tamte kraje mają własne ośrodki badawcze. Młodzi ludzie kończą studia i nie dostają pracy tam, gdzie mogliby swoje talenty wykorzystać. Tak że to jest kwestia pozycji polskiego przemysłu i jego struktury własnościowej.

    Jest też kwestia zleceń. Skąd się biorą w amerykańskiej gospodarce innowacje? Najpierw były zlecenia w celach militarnych, celach kosmicznych, Krzemowa Dolina dostawała zlecenia ze strony rządu, ze strony agencji kosmicznej itd. po to, żeby rozwijać pewne technologie, które później indukowały, jak to się mówi, cały przemysł, były stosowane w różnych dziedzinach. Kupiliśmy Pendolino kompletnie bez sensu, dlaczego? Trzeba było zainwestować pieniądze w PESA, żeby polski pociąg, z innowacjami, mógł kursować. Mówiono co prawda wczoraj, że PESA też dostała jakieś zlecenia, ale to zdecydowanie za mało. Na przykład samochody służbowe – ja zawsze nad tym ubolewałem, że samochody służbowe polskiego rządu nie są polskie. Raz się zdarzyło, że minister Pawlak, premier jeszcze wtedy, premier Pawlak, trzeba to powiedzieć, oddać tutaj honor, że tak powiem, propagował polskie polonezy jako samochody służbowe. Nie sprawdzały się oczywiście, ale właśnie była okazja, żeby tutaj zainwestować. Takie innowacje byłyby nawet droższe, ale one później w innych dziedzinach mają zastosowanie, rozwijają przemysł. Jest cały szereg innych przykładów, ale np. o stoczniach nie będę mówił tutaj, innowacyjność w naszych stoczniach już nie ma wielkich perspektyw przy tej polityce, jaka była. Otóż trzeba przede wszystkim wspierać przemysł, mieć strategię rozwojową i trzeba nam innowacji po to, żeby przemysł osiągnął, jak już powiedziałem, pozycję eksportową.

    Z drugiej strony, czego nam potrzeba? No, potrzeba miejsc pracy dla ludzi, którzy kończą studia, którzy – jak powiedziałem – mają pomysły, ale nie znajdują pracy np. w ośrodkach badawczych. Kiedyś duże zakłady przemysłowe miały własne ośrodki badawcze, istniały nie tylko przemysłowe, ale resortowe ośrodki badawcze, które zostały praktycznie zlikwidowane. Są też uniwersytety, ale uniwersytety mają rozwijać naukę i kształcić itd., nie chodzi o ich innowacyjność, w większym stopniu niż uniwersytetów dotyczy to politechnik, gdzie rozwija się technologie i szuka możliwości ich zastosowania. Wspaniali młodzi ludzie skonstruowali przecież jakiś łazik marsjański czy coś takiego bodajże na Politechnice Białostockiej czy na Uniwersytecie w Białymstoku, nie wiem dokładnie, ale wiem, że chodzi o jedną z białostockich uczelni. Czyli okazuje się, że tam, na prowincjonalnych uczelniach, pani minister, a mówiło się o flagowych uczelniach, są znakomici, wspaniali ludzie z wielkimi talentami. Tak że nie można się ograniczać tylko do flagowych uczelni, to była zła koncepcja, my to krytykujemy. Wszędzie są potrzebne ośrodki naukowe i trzeba je wspierać, dlatego że wszędzie jest utalentowana młodzież, która potrzebuje nauczania i rozwoju, ale później powinno się dać jej możliwość zastosowania pomysłów w przemyśle.

    Tak więc powiedziałbym, że projekt, kierunek, który pan minister był uprzejmy zaproponować w imieniu pana prezydenta, jest dobry, ale późno do tego doszło, chociaż lepiej późno niż wcale. Jestem za skierowaniem projektu do pracy w komisjach. Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

  • Bardzo dziękuję panu posłowi.

    W imieniu klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego stanowisko przedstawi pan poseł Mieczysław Kasprzak.

    Bardzo proszę.

  • Dziękuję bardzo.

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo Ministrowie! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego mam zaszczyt wypowiadać się na temat szerokiego pakietu zmian w ustawach dotyczących innowacyjności naszej gospodarki.

    Koledzy posłowie i pan minister szeroko mówili na ten temat. Myślę, że jest odpowiednia atmosfera, jak pokazuje dotychczasowa dyskusja i jak najbardziej jest poparcie dla tych rozwiązań, bo one są potrzebne do zachowania konkurencyjności naszej gospodarki. Do tej pory konkurencyjność w jakiś sposób istniała, z tym że była to konkurencyjność wymuszona tanią siłą roboczą, naturalnymi rezerwami. Mieliśmy jakieś zapasy, z których korzystaliśmy, ale to się skończyło i to jest bardzo niebezpieczne, bo przez drenaż taniej siły roboczej, co już w tej chwili widać, bardzo dużo tracimy. Najlepsi fachowcy nam uciekają, zwykli pracownicy nam uciekają. Może miejsca pracy są, ale one są tak tanie, tak nisko płatne, że ludzie wyjeżdżają za granicę, więc już nie mamy rezerw, trzeba stworzyć warunki, aby to wszystko zaczęło żyć innym życiem, bardziej nowoczesnym, co nie jest wcale łatwe ani proste, bo inni też nie stoją w miejscu, też wymyślają, jak uciec do przodu.

    Zakładamy dość znaczny wzrost nakładów na innowacyjność, prawie o 1%, to jest bardzo dużo, z tym że to nie oznacza, że to się wprost przełoży na innowacyjność naszej gospodarki, tę technologiczną innowacyjność, konkurencyjność. Chodzi o to, że potrzeba wielu rozwiązań, uwarunkowań, żeby to wszystko skoordynować: naukę i to, co potrafimy wymyślić u nas w kraju. A potrafimy wymyślić dużo dobrych rzeczy, nie tylko poloneza, chociaż to też było dobre, bo kiedy Waldemar Pawlak był premierem, poszedł taki pozytywny sygnał, że jednak zwracamy uwagę na swoje, popieramy swoje.

    (Poseł Romuald Ajchler: Syrena.)

    Czy to był dobry samochód? Wszyscy mówią, że nie. Mówią, co tam miał pod maską itd.

    (Poseł Wincenty Elsner: Z tyłu jeździła…)

    Taki sygnał też jest potrzebny. Ale wracając do tematu, należy powiedzieć, że całościowe wsparcie jest potrzebne, dlatego że dotyczy to rzeczy, które są wymyślane u nas w kraju. Mamy zdolną młodzież, zdolnych studentów, naukowców, co zresztą widać, kiedy się jeździ na międzynarodowe targi, gdzie osiągamy duże sukcesy. Widać nasze pomysły, ale później nie widać ich w produkcji masowej, chodzi o ich wdrożenie. Brakowało koordynacji w tym zakresie. Uczestniczyłem w wielu różnych targach i tam naprawdę to widać, aż budzi to podziw, że Polacy potrafią tak nowocześnie, konkurencyjnie myśleć i tworzyć takie rzeczy. Tak więc ta koordynacja jest potrzebna, bo nowoczesność, jak mówili poprzednicy, wiąże się z dużym ryzykiem. Coś wymyślamy, eksperymentujemy, więc trzeba założyć, że istnieje tu ryzyko. Każdy z nas boi się ryzyka, a co jak mi to nie wyjdzie, kto za to zapłaci, czy utrzymam swoją pozycję. Tak więc dobrze, że w tym projekcie założono potrzebę zmiany w tym zakresie, bo niestety nowoczesność i postęp kosztują dużo więcej niż masowa produkcja. Jeżeli dobrze zagospodarujemy tę płaszczyznę, to przełoży się to na stan naszej gospodarki, aczkolwiek jeszcze raz chcę podkreślić, że nie jest to temat tak łatwy ani prosty. Mamy dobre pomysły, widać to nawet w tym projekcie, wszystkie zmiany zaproponowane dotyczą chyba ośmiu czy dziesięciu ustaw, ale musi być tutaj pełna konsekwencja. W tej chwili mamy pieniądze, dostęp do środków unijnych, i one nie mogą być tak skonsumowane bez jakiejś dalszej perspektywy, bez szansy na dalszy rozwój.

    Dlatego też w imieniu Polskiego Stronnictwa Ludowego chcę zadeklarować, że będziemy popierać te wszystkie zmiany. Na pewno jeszcze dojdzie do szerokiej dyskusji w komisjach sejmowych, przy pracach nad tym może jeszcze pojawią się jakieś ciekawe pomysły, bo pomysłów jest dużo w tym zakresie, i będziemy popierać je w toku dalszych prac parlamentarnych. Dziękuję bardzo.

  • Bardzo dziękuję panu posłowi.

    W imieniu klubu Sojusz Lewicy Demokratycznej głos zabierze pan poseł Wincenty Elsner.

    Bardzo proszę, panie pośle.

  • Pani Marszałkini! Wysoka Izbo! Pani Minister! Panie Ministrze! Przedstawiam stanowisko Klubu Poselskiego Sojusz Lewicy Demokratycznej wobec projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku ze wspieraniem innowacyjności, druk nr 3286.

    Powiem tak: Klub Poselski Sojusz Lewicy Demokratycznej poprze wszystkie zmiany zawarte w projektowanej ustawie, bo są one drobnym kroczkiem, jeśli chodzi o wspieranie innowacyjności. Tu nie proponujecie państwo, prezydent nie proponuje żadnej rewolucji, niemniej każda z tych zmian ma sens i jest celowa. Krytycznie można odnieść się jedynie do likwidacji dotychczas istniejącej ulgi podatkowej na nabycie nowych technologii, głównie z tego względu, że ona kolejny raz pokazuje niestabilność polskiego prawa. Przedsiębiorcy kolejny raz, jeżeli ta ustawa wejdzie w życie w zaplanowanym terminie, będą musieli zmierzyć się ze zmienianym prawem.

    Nie chciałbym mówić o rankingach innowacyjności, bo jest wiele tych różnych rankingów, natomiast chciałbym zwrócić uwagę, że tutaj nie ma powodów do optymizmu, bo to, o czym mówiła pani premier Ewa Kopacz w ubiegłym roku, że Polska winduje się w górę w rankingu innowacyjności, nie jest prawdą, dlatego że ta rzekomo pozytywna zmiana, o której mówiła wówczas premier Kopacz, związana była jedynie ze zmianą sposobu wyliczania tego konkretnego rankingu, a faktycznie Polska w tamtym rankingu prawie że zachowała status quo, lekko spadając.

    Pan poseł Żyżyński mówił, że nad ustawą trzeba się pochylić. Zgadzam się, ale pochylając się nad tym projektem ustawy, nie sposób nie zauważyć daty, dnia, w którym trafia on do Sejmu. Pan prezydent Komorowski ma za sobą już 205 tygodni kadencji, do końca kadencji pozostały mu raptem 3 tygodnie. I to nie jest przypadek, że te zmiany są wprowadzane akurat teraz, bo to, że one powinny być wprowadzone, nie ulega wątpliwości – powinny być wprowadzone już dawno. Natomiast one są w sposób ewidentny adresowane do konkretnej grupy osób. Głównymi beneficjentami proponowanych zmian są środowiska akademickie. Ludzie, do których adresowana jest ta ustawa, za trzy tygodnie będą wyborcami i nie sposób nie skrytykować tego, że pan prezydent wpisuje tę ustawę w prowadzoną kampanię wyborczą, jako jej element, mimo że zmiana tych przepisów jest słuszna i sensowna.

    Nie będę się w to zagłębiał, ale powiem jeszcze tak: pan prezydent wykazuje się w tym okresie wyborczym bardzo dużą aktywnością, jeżeli chodzi o inicjatywę ustawodawczą. Pozytywne zmiany są również zapisane w procedowanej w tej chwili ustawie o zmianach w Ordynacji podatkowej, pozytywne dla podatników, i może, jeżeli faktycznie mielibyśmy tyle dobrych zmian wprowadzić w ramach kampanii wyborczej, byłbym skłonny zgodzić się, aby kampania wyborcza odbywała się co roku, bo ona służy zmianom legislacyjnym.

    Nie chciałbym się ustosunkowywać do konkretnych zmian, natomiast w ramach czasu, który mi pozostał, chciałbym powiedzieć parę słów o samej innowacyjności, z którą, jak mówiłem, nie jest dobrze. Oceniając to, co dotychczas zrobiono, jest absolutnym błędem, że w ramach wydatkowanych funduszy, w szczególności funduszy unijnych, główną miarą sukcesu jest procent wydanych pieniędzy, natomiast nie ma zaawansowanej debaty i analizy tego, jakie efekty przynosi finansowanie rozwoju innowacyjności, czy z polskiego budżetu, czy z budżetów unijnych. I można zaryzykować tezę, że system dystrybucji środków unijnych w istotnym stopniu niszczy rozwój innowacyjności w Polsce – może to byłby taki paradoks – jest on na tyle sformalizowany, na tyle zbiurokratyzowany i owskaźnikowany wskaźnikami formalnymi, jeśli chodzi o prawidłowość złożonych wniosków itd., że nie służy efektom, tylko wypełnianiu zobowiązań formalnych osób ubiegających się o dofinansowanie unijne. I to w tej nadchodzącej czy w zasadzie już rozpoczętej perspektywie unijnej zdecydowanie należałoby przemodelowywać i tam, gdzie jest to możliwe, zmieniać. Ja ze swojej strony, jako wiceprzewodniczący Komisji Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii, będę chciał zaproponować przy okazji procedowania nad tym projektem ustawy, nad wspieraniem innowacyjności, wprowadzenie do porządku dziennego któregoś z kolejnych posiedzeń Sejmu informacji rządu będącej podsumowaniem tego, co rząd, Platforma Obywatelska wraz z Polskim Stronnictwem Ludowym, zrobił dla rozwoju innowacyjności w ciągu ostatniej kadencji, a może szerzej, w ciągu całej tej ostatniej – praktycznie już skończonej czy kończącej się – perspektywy unijnej, aby właśnie ocenili, nie jaki procent pieniędzy wykorzystano, chociaż to też, tylko jakie efekty osiągnięto. Tak jak bardzo słusznie powiedział któryś z ekspertów, u nas często finanse związane z innowacyjnością traktowane są jako zwykły wydatek, a nie jako inwestycja w rozwój gospodarki w przyszłości.

    Bardzo charakterystyczne jest to, co powiedział kiedyś Marcin Hejka z Intel Capital na Europę i Bliski Wschód o tym, jak często wykorzystywane są pieniądze związane z innowacyjnością. Powiedział tak: Kiedyś analizowałem listę ponad 80 projektów internetowych, które dostały dofinansowanie z PARP. W zdecydowaną większość z tych 80 projektów nie zainwestowałbym swoich pieniędzy. Uważam, że większość padnie. Tak że bardzo często te pieniądze przeznaczane na innowacyjność są po prostu przejadane.

    Jeżeli chodzi o to, jak dużo mamy przedsiębiorstw innowacyjnych, to jak podał GUS, w latach 2011– 2013 tylko 18,4% firm przemysłowych i 11,8% firm z sektora usług wykazało się aktywnością innowacyjną, a w tym czasie nakłady wyniosły 33 mld zł. Jeśli spojrzymy na udział w PKB, to również wygląda to mało budująco. Liderem, jeżeli chodzi o nakłady na badania i rozwój, jest Japonia – 3% PKB, potem są Stany Zjednoczone – 2,8%. W Unii Europejskiej jest to średnio 2%, a u nas waha się w przedziale 0,6–0,7%. Jeżeli chodzi o stosunek do średniej unijnej, to wykorzystujemy jedynie 25% unijnej średniej dotyczącej wydatków na innowacyjność, podczas gdy na przykład w Czechach, w kraju nam bliskim, ten wskaźnik wynosi 78%. Dzieje się tak głównie dlatego – ktoś z państwa, chyba pan minister o tym mówił – że często myśli się jeszcze w tradycyjny sposób, czyli że wystarczy zwiększać wydajność w sensie zwiększania produktywności. Jednak w pewnym momencie – zgadzam się z panem ministrem – dochodzimy do ściany i zwykłe śrubowanie wydajności już nic nie da, bo potrzeba zdecydowanie bardziej innowacyjnej gospodarki.

    Pozytywnym przykładem jest to, o czym mówił pan minister, czyli cały system ulg i odliczeń podatkowych w ramach wspierania innowacyjności. To, co państwo proponujecie w projekcie, jest na pewno kroczkiem w dobrym kierunku, aczkolwiek oczekiwalibyśmy znacznie większego zakresu ulg i wsparcia, bo nic nie działa tak dobrze, jak bodźce ekonomiczne, a więc właśnie zmiany w sferze prawa podatkowego wspierające innowacyjność. W trakcie procedowania w komisjach sejmowych będziemy się starali zaproponować dodatkowe możliwe zwiększenie zakresu odliczeń i ulg podatkowych związanych z wydatkami na badania i rozwój.

    Tak jak powiedziałem na początku

    (Dzwonek)

    , Klub Poselski Sojusz Lewicy Demokratycznej jest za skierowaniem projektu do komisji sejmowej, aczkolwiek, tak jak powiedziałem, uważa, że projekt powinien być przygotowany i skierowany do Izby znacznie wcześniej, a nie trzy tygodnie przed wyborami prezydenckimi. Dziękuję.

    (Oklaski)

  • Dziękuję bardzo.

    Czy jest pan poseł Mieczysław Golba ze Zjednoczonej Prawicy?

    Nie ma.

    W takim razie oświadczenie w imieniu Ruchu Palikota wygłosi pan poseł Piotr Paweł Bauć.

    Pan poseł ma 5 minut.

  • Pani Marszałkini! Panie Ministrze! Moi przedmówcy, jak podejrzewam, przekazali dość dużą część myśli, które chciałem tu przekazać, bo wszyscy rozmawiamy o tym, jak naszą gospodarkę uczynić bardziej atrakcyjną również przez to, że będzie miała to tajemnicze określenie „innowacyjna”. Powiedziałem, że tajemnicze określenie, ponieważ problem jest chyba głębszy. Rzecz nie tylko w tym, czy wprowadzimy ulgi, czy nie, bo to oczywiście jest jakaś zachęta. Problem dotyczy naszych szkół i uczelni oraz naszego nastawienia. Chodzi o to, czy chcemy być tylko i wyłącznie sprawni w rachunku ekonomicznym, a więc efektywnie wykorzystywać to, że jest tania praca, że są tanie surowce, i tym konkurować, czy jednak będziemy chcieli pójść w innym kierunku i zaproponować na rynku takie produkty i usługi, których nikt nie ma, a które zaspokajają czy będą zaspokajać takie potrzeby, w przypadku których na pewno możemy liczyć, że są lub będą się pojawiały, a właśnie nie ma tych produktów i usług.

    Tutaj jest pewien dość istotny problem. Jeżeli spojrzymy historycznie, wspomniana tu Japonia, która procentowo najwięcej produktu krajowego brutto przekazuje, redystrybuuje właśnie na innowacyjność, a kwotowo, jakbyśmy to zobaczyli, też jest to ogromna ilość środków, zaczynała od tego, że to rząd po II wojnie światowej wprowadzał pewne projekty, łożył również pieniądze i zachęcał do uczestnictwa, nawet na tej zasadzie, że jak nie pójdziesz z nami, to raczej zginiesz na wolnym rynku, i wspierał tych, którzy byli razem. Dopiero po wielu dziesiątkach lat spowodowało to, że w mentalności nowych pokoleń przedsiębiorców jest to, że nie odtwarzają tego, co już jest, nie konkurują z tymi, którzy są, na te same patyki czy na te same kuleczki, tylko właśnie wchodzą na rynek z czymś zupełnie nowym. Często jest to działanie, które wskazuje na to, że rynek potrzeb można kreować. Nie jest tak, że potrzeby wynikają naturalnie z naszej biologii. Myślę, że nad tym trzeba się zastanowić. Wiem, że za rządów Sojuszu Lewicy Demokratycznej wskazano 7 albo 10 priorytetów technologicznych, które rząd chciał wspierać, aby zafunkcjonowały one poprzez wsparcie rządowe w naszym przemyśle, w naszej gospodarce, i to dotyczyło tzw. branż wysokiej technologii.

    Odnośnie do treści projektu ustawy muszę powiedzieć, że potrzebne są proste regulacje, takie jak przeniesienie z jednej ustawy do drugiej zapisów dotyczących tego, co rozumiemy przez innowacyjność, co rozumiemy przez to i przez tamto oraz przez owo, co w tej ustawie zajmuje dość dużo miejsca, a my to już przerabialiśmy przy ustawie o szkolnictwie wyższym, ale porządek trzeba zrobić. Natomiast reszta zapisów jest dość mętna. Muszę powiedzieć, że przeciętny przedsiębiorca, który chciałby to zrozumieć, będzie musiał pójść do prawnika, bo niektóre zapisy w języku fiskalnym tak są skonstruowane, że można mieć pewne wątpliwości.

    Jeżeli chodzi o tworzenie venture capital, to oczywiście jest to dość specyficzna dziedzina finansowo-gospodarcza i firmy działające w tym zakresie zawsze mają prawników, bo to jest dość specyficzna działalność, która wymaga wiedzy prawniczej i znajomości różnych kruczków, ale muszę powiedzieć, że zapewne nawet niektórzy prawnicy z tych firm po pierwszym przeczytaniu musieliby dobrze nad tym zastanowić się, szczególnie jeżeli chodzi o inwestowanie w różne kapitałowe środki, a potem wyciąganie tych pieniędzy itd. Podejrzewam, że może być otwarta furtka do niegodziwych działań właśnie ze względu na skomplikowanie, hermetyczny język i nie do końca przemyślane zapisy. Ale cóż, po to są komisje, żebyśmy mogli zaprosić do nich ekspertów, aby ich przepytać, żeby nasze wątpliwości mogły być rozwiane w 100% albo przynajmniej w większej części, abyśmy mogli stworzyć odpowiednie prawodawstwo.

    (Dzwonek)

    W imieniu koła poselskiego stwierdzam, że będziemy rekomendować przekazanie tego projektu do dalszej procedury w komisjach. Dziękuję.

    (Oklaski)

  • Dziękuję bardzo.

    Lista osób zapisanych do głosu w imieniu klubów i koła została wyczerpana.

    Cztery osoby zgłosiły się do zadania pytań.

    Proszę bardzo, minuta na zadanie pytania.

    Bardzo proszę o zadanie pytania panią poseł Alicję Olechowską, klub Platforma Obywatelska.

  • Dziękuję bardzo.

    Pani Marszałek! Pani Minister! Pragnę zadać pytanie dotyczące tej części projektu omawianej ustawy, która dotyczy badania i rozwoju. Badanie i rozwój to są procesy bardzo spójne ze sobą. Powinny z nich wynikać innowacyjność i wdrożenie do produkcji, w związku z tym chciałabym zadać pytanie ze względu na ogromne podobieństwo tego działania do proponowanych przez Ministerstwo Gospodarki klastrów przedsiębiorczości. W zakresie klastrów przedsiębiorczości Ministerstwo Gospodarki zaproponowało i wskazało procedury dotyczące współpracy, jeśli chodzi o klastry i instytuty badawcze. Ta procedura została określona. W kontekście tego projektu chciałabym zapytać, jak miałaby wyglądać współpraca małego i średniego przedsiębiorcy z instytutami badawczymi. Dziękuję bardzo.

  • Bardzo dziękuję.

    Proszę o zadanie pytania panią poseł Marię Nowak, Prawo i Sprawiedliwość.

  • Dziękuję.

    Pani Marszałek! Panie Ministrze! Jak zgodnie z projektem chce się wykorzystać potencjał naukowy polskich instytutów badawczych, które przy zbyt niskich, niestabilnych nakładach z budżetu państwa przeżywają już od kilku lat wyraźny regres? Proszę powiedzieć, jakie miejsce przewiduje się w projekcie dla tych placówek naukowych i jak planuje się wykorzystać ich możliwości i przystosowanie do wdrażania innowacyjności, czy będą dla nich przewidziane większe nakłady czy ewentualnie te bardzo konkretne bodźce ekonomiczne dla przedsiębiorców polskich.

    I pytanie do pani minister. Pani minister, kiedy w Polsce zostaną w pełni wdrożone takie dokumenty Unii Europejskiej jak Europejska Karta Naukowca czy Kodeks postępowania przy rekrutacji pracowników naukowych? Środowiska naukowe twierdzą, że jest to niezbędne, aby pobudzić polską gospodarkę, gospodarkę innowacyjną. Dziękuję bardzo.

  • Dziękuję bardzo.

    Bardzo proszę, następne pytanie zada pan poseł Andrzej Szlachta, Prawo i Sprawiedliwość.

  • Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Państwo Ministrowie! Moje pytanie dotyczy propozycji zmiany w ustawie o szkolnictwie wyższym w zakresie treści art. 115. Chodzi o możliwość zatrudniania na stanowisku profesora nadzwyczajnego lub profesora wizytującego osoby niespełniającej wymagań określonych w art. 114 ust. 2 i 3 ustawy, jeżeli posiadałaby stopień doktora oraz miała znaczne osiągnięcia w pracy naukowej, zawodowej lub artystycznej, a także gdy odbyłaby dwuletni staż naukowy w uczelni lub w jednostce naukowej, ale nie w tej, w której uzyskała stopień. I tu nasuwa się pytanie dotyczące zdefiniowania pojęcia: znaczne osiągnięcia w pracy zawodowej lub artystycznej. Panie ministrze, jest obawa o relatywizm tej oceny. Stąd pytanie: Jaki organ będzie dokonywał tej oceny?

    (Dzwonek)

    I pytanie kolejne: Czy jest opinia środowiska uczelni wyższych na temat tej propozycji? Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

  • Dziękuję.

    Bardzo proszę, pan poseł Wincenty Elsner, klub Sojusz Lewicy Demokratycznej, zada następne pytanie.

  • Pani Marszałkini! Wysoka Izbo! Obserwujemy w ostatnim czasie w ramach kampanii wyborczej pana prezydenta bardzo ciekawe zjawisko politycznie. Otóż pan prezydent Bronisław Komorowski, będący przecież z krwi i kości człowiekiem Platformy Obywatelskiej, zgłasza projekty ustaw, np. projekt ordynacji wyborczej, które to projekty następnie nie zyskują akceptacji rządu Platformy Obywatelskiej. Tak było w przypadku projektu ordynacji wyborczej i zdaje się, że chyba do dzisiaj nie ma formalnego pozytywnego stanowiska rządu w sprawie tego projektu.

    W związku z tym jest moje pytanie o formalne stanowisko rządu wobec zapisów tego projektu ustawy, ponieważ on w jakimś stopniu wkracza również w kompetencje ministra finansów, być może w jakiś sposób naruszając jego układankę finansową. A więc czy rząd ma formalne stanowisko w sprawie projektu ustawy prezydenckiej? Dziękuję.

    (Oklaski)

  • Dziękuję bardzo, panie pośle.

    Na tym wyczerpaliśmy listę posłów zapisanych do zadania pytania.

    Bardzo proszę o zabranie głosu panią minister nauki i szkolnictwa wyższego Lenę Kolarską-Bobińską.

  • Pani Marszałek! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Drodzy Widzowie, Goście i Uczestnicy Dzisiejszej Debaty! Nadchodząca era to jest era innowacyjności, era pomysłów, kreatywności, era przyspieszania i Europa, przygotowując swój program na następne 5 lat, postawiła innowacyjność i naukę w centrum całych procesów gospodarczych Europy, bo Europa chce gonić Stany Zjednoczone, Japonię, Koreę, Izrael, kraje właśnie innowacyjne. A my jako Polska chcemy i musimy doganiać najbardziej innowacyjne kraje Europy. Dlatego ta propozycja prezydenta jest tak ważna. Rzeczywiście jesteśmy na jednym z ostatnich miejsc w Europie, jeśli chodzi o innowacyjność, natomiast wyraźnie co roku przesuwamy się o miejsce i w tym roku awansowaliśmy do grupy umiarkowanych innowatorów.

    I nie jest tak, panie pośle, że Komisja zmieniła sposób liczenia i pani premier Ewa Kopacz mijała się z prawdą. Komisja nie zmieniła sposobu liczenia, my się wyraźnie przesuwamy. Spośród wielu zaleceń komisji przestrzegaliśmy wszystkich oprócz jednego – właśnie oprócz zalecenia dotyczącego zmian w systemie finansowania i podatków, jeśli chodzi o badania i rozwój. I chcemy właśnie tego zalecenia przestrzegać. Nie tylko dlatego, że to jest zalecenie Komisji, lecz także dlatego, że musimy robić wszystko, wykorzystując wszelkie prawne i pozaprawne sposoby, żeby przyspieszać proces innowacyjności gospodarki. Rzeczywiście ta innowacyjność była celem rządu Donalda Tuska i jest celem premier Ewy Kopacz.

    Dotychczas programowaliśmy, jak powiedziałam, mechanizmy wydawania pieniędzy europejskich. Zmieniliśmy, znowelizowaliśmy ustawę Prawo o szkolnictwie wyższym, tak aby naukowcy w łatwiejszy sposób stawali się właścicielami swoich pomysłów, żeby już nadawać pęd tym programom. Zmieniamy sposób uczenia na uczelniach. Wprowadziliśmy program kompetencji miękkich, które zbliżają biznes i uczelnie.

    A więc bardzo dużo zostało zrobione, ale teraz jesteśmy na etapie uzupełniania systemu właśnie o zmiany m.in. w systemie podatkowym, o jeszcze większe otwieranie uczelni na profesorów, doktorantów, na międzynarodową współpracę. Musimy iść w tym kierunku. Musimy po prostu tworzyć z tych wszystkich narzędzi, instytucji system współpracujący i współdziałający, a także wspomagający koło zamachowe naszej gospodarki, ale też naszej nauki w przyszłości.

    A więc odpowiedź na pytanie, jakie jest stanowisko rządu, jeśli chodzi o propozycję prezydenta. Uważamy, że propozycja prezydenta jest konieczna, jest niezbędna. Pracowaliśmy m.in. w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego również nad propozycjami podatkowymi. W tej chwili będziemy rozmawiali o szczegółach w komisji, ale…

    (Poseł Wincenty Elsner: Czy jest to formalne stanowisko?)

    W tej chwili, jutro, pojutrze, wysyłamy już oficjalne stanowisko rządu. Będę zresztą miała przyjemność reprezentować rząd w całej tej dyskusji.

    Na koniec chciałabym odpowiedzieć pani poseł na pytanie o Europejską Kartę Naukowca. To jest karta dotycząca etyki i poprawy środowiska pracy, którą uczelnie, instytuty naukowe mogą same wprowadzać. Do tego nie potrzeba rządu. Proszę państwa, nie w przypadku wszystkiego, co dzieje się w tym kraju, rząd musi bezpośrednio coś zarządzić. Akurat w tym przypadku to jest działalność bardzo oddolna. Ona jest niezbędna, a my na pewno włączamy się w przyspieszanie tego procesu, bo uznaliśmy, że bardzo niewiele instytutów i uczelni włączyło się w ten europejski proces tworzenia przyjaznego środowiska pracy.

    Mam przyjemność powiedzieć pani poseł, że w zeszłym tygodniu rozpoczęliśmy dużą akcję, rozmowy z uczelniami, ale też z naszymi agencjami, które dają granty, oceniają instytucje, aby wzięły pod uwagę i zgłoszenia uczelni, instytutów do przystąpienia do tej realizacji postanowień tej karty, i starania się o to, bo to jest ważne nie tylko z punktu widzenia etycznego, lecz również z punktu widzenia sięgania po granty europejskie.

    Na koniec może taka uwaga. Też mam ogromny sentyment do fiata, zwłaszcza do małego fiata, tylko że jak mówię o polskiej innowacyjności, to myślę o technologiach związanych z przemysłem kosmicznym, o współpracy naukowców i biznesu właśnie w dziedzinie badań kosmicznych, o udziale naukowców polskich w ogromnych przedsięwzięciach z tym związanych, ich członkostwie w organizacjach międzynarodowych. Myślmy wiec ambitnie, myślmy o bardzo wielu możliwych technologiach, pomysłach, bo innowacyjność to nie tylko techniki, technologie, to nie tylko zysk firm, to jest sposób myślenia nas wszystkich, to jest sposób działania instytucji, to jest nasze uczestnictwo w największym wyzwaniu, które stoi przed nami wszystkimi.

    Rząd bardzo dziękuje za przygotowanie tego projektu. Będziemy pracowali nad nim razem z państwem, bo zauważyłam, że wszystkie kluby go poparły i skierowały do prac w komisji, z czego się bardzo cieszę. Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

  • Bardzo dziękuję, pani minister.

    Bardzo proszę o zabranie głosu przedstawiciela wnioskodawcy pana ministra Olgierda Dziekońskiego, sekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

  • Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoki Sejmie! Szanowni Państwo! Bardzo dziękuję za tak życzliwe przyjęcie z państwa strony tego projektu ustawy. Chciałbym również podziękować za wszystkie uwagi, które zostały zgłoszone w trakcie tej dyskusji. Do kilku z nich chciałbym odnieść się w sposób szczególny.

    Pierwszą kwestią, na którą chciałbym zwrócić uwagę, a przy okazji w jakimś sensie odpowiedzieć panu posłowi Żyżyńskiemu i panu posłowi Elsnerowi, jest pytanie, dlaczego dopiero teraz. Otóż proszę państwa, jeżeli chodzi o kwestie dotyczące prac naukowo-badawczych, relacji pomiędzy systemem podatkowym, systemem wyższych uczelni, system instytucji, to pierwsze spotkanie w tej sprawie na forum publicznym pan prezydent Bolesław Komorowski zorganizował 12 stycznia 2011 r. Było to spotkanie pt. „Szkolnictwo wyższe dla innowacyjnej gospodarki” i już wówczas zostały zarysowane pewne kierunki działań i pewne, powiedziałbym, wstępne hipotezy odnośnie do kwestii, które powinny być zmienione. Nie ukrywam również, że właśnie wtedy mieliśmy możliwość dyskutowania o przygotowanym projekcie nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym, czekając na rezultaty prac nad tą zmianą ustawy, całym kompleksem zmian ustaw, a także monitorując cały ten proces.

    Następnie w czerwcu, lipcu i grudniu 2012 r. oraz w 2013 r. odbyły się kolejne spotkania, w czasie których mogliśmy wyodrębnić te kwestie, które są najbardziej istotne, bo kwestia pewnych regulacji prawnych dotyczących tak delikatnego obszaru, jakim jest przedsiębiorczość, gospodarka kreatywna, wymaga, szanowni państwo, bardzo wysokiej staranności i bardzo uważnego działania, aby nie wprowadzać zbędnych regulacji. Zresztą, jak państwo doskonale wiecie, przygotowana w Kancelarii Prezydenta RP „Zielona księga – system stanowienia prawa w Polsce” przestrzega przed tzw. zbędnymi, niepotrzebnymi, nadmiarowymi regulacjami. Dlatego eliminowanie niepotrzebnych i zbędnych propozycji, które były zgłaszane przez wiele środowisk w czasie tych spotkań, wymagało po prostu czasu i przeprowadzenia odpowiednich analiz, zresztą również analiz związanych z oglądem sytuacji w krajach europejskich i pozaeuropejskich, konieczne było zebranie danych i informacji na ten temat.

    Pierwsze szczegółowe założenia do projektu ustawy zostały przedstawione środowisku przedsiębiorców w lipcu zeszłego roku, trzeba przyznać, że było to na długo przed rozpoczęciem kampanii wyborczej. Ktoś z pań czy panów posłów, chyba pan poseł, mówił o ustawie o podatkach. Przypominam, że to było w grudniu 2014 r. Ten projekt ustawy został zgłoszony w zeszłym roku.

    (Poseł Wincenty Elsner: Cały czas leży w Sejmie.)

    Chodzi mi o odniesienie się do harmonogramu kampanii wyborczej, panie pośle.

    Chciałbym przy okazji zauważyć, że kwestia, o której dyskutujemy, podnoszona też przez pana posła Żyżyńskiego, który mówił o polityce przemysłowej, bardzo słuszna i bardzo trafna uwaga, była i jest przedmiotem głębokiego zainteresowania pana prezydenta. Dowodem tego jest chociażby zeszłoroczne spotkanie w Krakowie, debata odbywająca się w ramach Trójkąta Weimarskiego, tzw. gospodarczy Trójkąt Weimarski. W spotkaniu tym udział wzięli pan prezydent, wicekanclerz Niemiec, minister gospodarki Francji i pan premier Janusz Piechociński. Dyskutowano tam o kwestii polityki przemysłowej, o innowacyjności, wpływie innowacyjności na politykę przemysłową.

    Dyskutując o miejscu polityki przemysłowej w Polsce, warto zauważyć, że Polska należy do jednych z bardziej aktywnych państw w Unii Europejskiej, jeżeli chodzi o udział przemysłu w PKB. Warto o tym pamiętać, kiedy tak często mówimy o tym, że przemysł w Polsce nie istnieje, że został on zlikwidowany. Trzeba o tym pamiętać w tym kontekście, że według Eurostatu udział przemysłu w PKB wynosi: w Polsce – 24,7%, w Niemczech – 25,5%, we Francji – 12,8%, w Czechach trochę więcej niż w Polsce, bo 32%, a średnia w Unii Europejskiej to ok. 19%. Oznacza to, że Polska potrafiła utrzymać przemysł, potrafiła go przebudować. Warto zwrócić uwagę na średnioroczny wzrost inwestycji w sferze przemysłu. Udział przemysłu w PKB w krajach Unii Europejskiej od roku 2004 r. wynosił 1%, a w Polsce – 5%, zatem od roku 2004 stale wzrasta udział przemysłu i inwestycji przemysłowych w gospodarce narodowej. Wydaje się, że warto to zauważyć podczas prowadzonych na ten temat dyskusji publicznych.

    Oczywiste jest, że pytanie dotyczy zawsze poziomu konkurencyjności polskiego przemysłu. Pani minister zresztą na to pytanie odpowiadała. Konkurencyjność polskiego przemysłu może być zwiększona, jest zwiększona. Przy okazji chciałbym zwrócić uwagę na to, że udział inwestycji innowacyjnych niepowiązanych z B+R, jak mówię, sytuuje Polskę na pierwszym miejscu w Europie, to 82%, powyżej średniej unijnej. Oznacza to, że inwestycje w sferze innowacyjności poprzez zakup technologii dają polskiemu przemysłowi dobrą pozycję konkurencyjną czy dawały dobrą pozycję konkurencyjną, bo teraz, jeżeli chcemy dalej to utrzymać, musimy budować swoje własne technologie w oparciu o badania i rozwój.

    Dziękując panu posłowi Elsnerowi za jego wypowiedź, chciałbym zwrócić uwagę na dwie kwestie. Kwestia różnych rankingów, o których pan poseł wspomniał. Już odpowiedziała na to pani minister Lena Kolarska-Bobińska. Chciałbym przypomnieć, że Innovation Union Scoreboard to wskaźnik, który jest przygotowywany od 2007 r. i co roku publikowany przez Komisję Europejską, zawierający analizy, które przygotowuje się, korzystając z 25 wskaźników od samego początku ustalonych w oparciu o powszechne, porównywalne bazy statystyczne, takie jak dane Eurostatu, dane dotyczące patentów, wzorów użytkowych, które są rejestrowane w przestrzeni europejskiej. Wszystkie te informacje są w pełni porównywalne, w pełni wiarygodne i w pełni jednoznaczne od 2007 r. One cały czas pokazują pozycję Polski i innych krajów Unii Europejskiej znajdujących się w tym obszarze. Warto przy okazji przypomnieć, że wzmiankowana Francja właśnie w związku z niskim udziałem przemysłu jest na 11. miejscu wskaźnika innowacyjności w Europie, co świadczy o pewnych problemach naszego tradycyjnego partnera gospodarczego i politycznego.

    Warto też zwrócić uwagę na to, odnosząc się do sformułowania pana posła Elsnera, że ulga na zakup technologii, w których już przewyższamy średnią unijną o 82%, jest likwidowana. Pragnę przypomnieć, że ulga ta została wprowadzona w 2006 r. i można powiedzieć, że w ciągu 14 lat zrealizowała ona swoje zadanie, żeby zapewnić wpływ czy też zwiększenie dopływu do Polski technologii wyprodukowanych na zewnątrz. Wydaje się jednak, że pieniądze, którymi, że tak powiem, de facto finansujemy działających poza Polską naukowców i działające poza Polską ośrodki badawczo-naukowe, warto przekierować na finansowanie naukowców i ośrodków badawczo-naukowych działających w Polsce w ramach zaproponowanego systemu ulg, tym samym nie powodując nadmiernego uszczerbku, nie tworząc dodatkowych potrzeb i nie obciążając dodatkowymi kosztami budżetu państwa.

    Nie mogę się również zgodzić z panem posłem, jeżeli chodzi o adresowanie tego projektu ustawy do środowisk akademickich, bo jeżeli mówimy o małej i średniej przedsiębiorczości, a ona będzie głównym beneficjentem tego projektu ustawy, to pragnę przypomnieć, że w Polsce sektor małych i średnich przedsiębiorstw to ok. 1,7 mln firm zatrudniających łącznie 69% zatrudnionych w gospodarce. Jest to zatem oferta skierowana do 69% zatrudnionych w całej gospodarce. Zresztą chodzi o sektor, który wytwarza ponad 50% PKB. To bardzo dużo, to jest jeden z wielkich sukcesów polskiej transformacji. Trzeba jednak powiedzieć, że kontrybuuje on w wytwarzaniu PKB o ok. 8 punktów procentowych mniej aniżeli średnia europejska. To znaczy, że polskie małe i średnie przedsiębiorstwa potrzebują wsparcia na rzecz innowacyjności po to, aby stały się one bardziej produktywne, bardziej innowacyjne, aby miały większy udział w produkcji, w wytwarzaniu naszego wspólnego bogactwa narodowego.

    Odnosząc się do uwag pana posła Baucia, wspomniał on o zapisach tego projektu ustawy, pragnę przypomnieć, że jest to projekt ustawy o zmianie istniejących ustaw, a zatem oczywiście jest w nim użyty język nie zawsze najbardziej łatwy i przyjemny w czytaniu, szczególnie wtedy, kiedy chodzi o ustawę o rachunkowości, ale pewna precyzja tego języka gwarantuje osobom ze środowiska, zajmującym się profesjonalnie tą działalnością, że ustawa ta nie będzie tworzyła sygnalizowanych przez pana posła Baucia ewentualnych możliwości obejścia prawa.

    Odpowiadając na pytania pań i panów posłów, na pytanie pani poseł Alicji Olechowskiej dotyczące możliwości współpracy MŚP z instytutami badawczymi, chciałbym wyraźnie zaznaczyć, że możliwość, że tak powiem, zaliczenia kosztów działalności badawczo-rozwojowej do kosztów uzyskania przychodów w wysokości 150% ułatwi zatrudnianie przez małe i średnie firmy osób ze środowiska naukowo-badawczego, podejmowanie wspólnych przedsięwzięć czy też wspólnego działania z instytucjami badawczymi chociażby w wyniku wzmiankowanego przeze mnie wcześniej unikania opodatkowania własności intelektualnej, która może być wytwarzana w instytutach naukowo-badawczych tudzież na wyższych uczelniach.

    W odpowiedzi na pytanie pani poseł Marii Nowak, jak wykorzystać potencjał instytutów naukowo-badawczych, których możliwości są całkowicie niewykorzystane, chciałbym lekko zaprzeczyć. Możliwości dobrych instytutów są bardzo wykorzystywane, słabsze instytuty, niestety, są w trudnej sytuacji.

    (Poseł Maria Nowak: Nie mają środków.)

    Chciałbym tutaj zwrócić uwagę na jeden bardzo istotny element, który jest pewnym dowodem słabości polskiego środowiska zajmującego się badaniami i rozwojem. Otóż przy stałym, znaczącym wzroście, jednym z najwyższych wzrostów w Europie, ponieważ nasz wzrost jest na poziomie 5% w stosunku do średniej unijnej wzrostu nakładów ponoszonych przez sektor publiczny na badania i rozwój, to jest bardzo znaczący wzrost, jeden z większych wzrostów Unii Europejskiej – mówię o wzroście, o dynamice wzrostu… Dziękuję ministerstwu nauki, w szczególności pani minister, bo to po prostu wymaga trochę, że tak powiem, skuteczności, tak bym to ujął.

    Pragnę jednocześnie zwrócić uwagę, że w Polsce istotnym problemem jest brak inwestowania przez przemysł. Jeżeli potraktujemy instytuty badawcze jako instytuty, które powinny generować własne pomysły, patentować własne pomysły, komercjalizować już opatentowane, swoją działalność, to wówczas, proszę zwrócić na to uwagę, mechanizm finansowania instytutów badawczych poprzez mechanizm grantów, które są kierowane na projekty mające generować nowe pomysły, systemu grantów, który jest utrzymywany z funduszy Narodowego Centrum Nauki, ale głównie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, powinien stymulować te instytuty do bardziej aktywnego zainteresowania się działalnością związaną z przemysłem.

    Warto przy okazji zauważyć, że jeden z instytutów naukowo-badawczych w Polsce, dla przykładu wymienię Instytut Lotnictwa, ma budżet wynoszący ponad 100 mln dol. rocznie, przy czym tylko 1 mln dol. pochodzi z prac związanych z obszarem krajowym, reszta, czyli 95 mln dol., dotyczy działalności, zleceń dużych międzynarodowych koncernów lotniczych. To pokazuje, że jeżeli instytut potrafi znaleźć, dostrzec swoją, że tak powiem, niszę, możliwość oddziaływania, wówczas może osiągnąć sukces. Warto też zwrócić uwagę na to, w jaki sposób mogą one działać, jak mogą zakładać spółki, które dzisiaj mogą komercjalizować swoje badania. To wymaga jednak, jeszcze raz to mówię, od instytutów naukowo-badawczych bardzo aktywnego działania w tym wymiarze, również działania związanego z innowacyjnością.

    W odpowiedzi na pytanie pana posła Andrzeja Szlachty, które dotyczyło art. 115, jeżeli chodzi o formy zatrudnienia, o stwierdzenie, kto i w jakim trybie będzie określał te kryteria, pragnę przypomnieć, że art. 115 ust. 1 mówi o tym, że poziom umiejętności i doświadczenie w sferze nauki, jeżeli chodzi o mechanizm, sposób zatrudniania, mają być potwierdzone statutem wyższej uczelni. Odsyłamy do statutu wyższej uczelni jako do korporacji, która przecież potrafi ocenić swoich członków. Chodzi o stwierdzenie, czy dana osoba spełnia standardy tej wyższej uczelni, standardy naukowe, badawcze i profesjonalne, czy też nie. Wydaje się, że to jest najwłaściwsze rozwiązanie.

    Dziękując panom i paniom posłom, pragnę tylko jeszcze coś przypomnieć. Padło pytanie dotyczące udziału badań i rozwoju w poszczególnych krajach na świecie, m.in. w Stanach Zjednoczonych, chodziło także o Europę. Udział prac badawczo-rozwojowych w PKB nie jest jedynym czy też najważniejszym wskaźnikiem dotyczącym innowacyjności. Wyraźnie to widać właśnie na przykładzie europejskiego wskaźnika innowacyjności, a także na przykładzie światowych wskaźników innowacyjności. W Europie najwyższy udział w pracach badawczo-naukowych w stosunku do PKB ma Finlandia – 3,55%, druga jest Szwecja – 3,41%. W Danii ten udział wynosi 2,98%, w Niemczech – 2,92%, w Polsce – 0,9%, na Słowacji – 0,82, w Czechach – 1,88. To są dane za 2012 r. Warto przy tym pamiętać, że Korea Południowa w tym samym roku miała 4,4%, dlatego też Korea Południowa jest numerem jeden na światowej liście najbardziej innowacyjnych krajów. Dane, wskaźniki, informacje, które podawałem, pochodzą oczywiście z Banku Światowego.

    Bardzo serdecznie dziękuję paniom i panom posłom za tę możliwość, za to, jak odebrany był dzisiaj ten projekt ustawy. Na taką samą aktywność i taką samą postawę liczę w trakcie dalszego procedowania nad tym projektem w parlamencie. Bardzo dziękuję.

    (Oklaski)

  • Bardzo dziękuję.

    Pan poseł Wincenty Elsner chce coś powiedzieć w trybie sprostowania.

    (Poseł Wincenty Elsner: Tak, sprostowanie.)

  • Pani Marszałkini! Wysoka Izbo! Odniosę się do stwierdzenia, do kogo adresowana jest ta ustawa. Oczywiście zgadzam się z panem ministrem, że adresowana jest do szerokiego grona przedsiębiorców. Powiem nawet więcej. Jeżeli pozytywne zapisy wspierające innowacyjność zostałyby zrealizowane, to beneficjentami będą wszyscy obywatele Polski. Natomiast pozostaję przy swoim stanowisku, że ten projekt ustawy zmienia szereg różnych szczegółowych zapisów, które są adresowane do konkretnych grup zawodowych. Są zmiany w strukturach zatrudnienia w instytutach badawczych i na uczelniach, które zmierzają do tego, aby ułatwić zatrudnianie młodych naukowców. Chodzi także o pracowników PAN i instytutów badawczych, którym nadaje się uprawnienia równoważne wynikające z posiadania stopnia doktora habilitowanego.

    Zmiany wpływające na lepszy rozwój placówek badawczo-rozwojowych są adresowane, bezpośrednio kierowane, powiem wprost, do wyborców Platformy Obywatelskiej. Dziękuję.

    (Oklaski)

  • Bardzo dziękuję. Dziękuję wszystkim uczestnikom tej debaty. Bardzo dziękuję państwu ministrom.

    Zamykam dyskusję

    Marszałek Sejmu, po zasięgnięciu opinii Prezydium Sejmu, proponuje, aby Sejm skierował przedstawiony przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku ze wspieraniem innowacyjności, zawarty w druku nr 3286, do Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży, Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii w celu rozpatrzenia.

    Jeśli nie usłyszę sprzeciwu, będę uważała, że Sejm propozycję przyjął.

    Sprzeciwu nie słyszę.

    W takim razie kończymy dyskusję w tym punkcie obrad.

    Bardzo serdecznie dziękuję.

    Ogłaszam 2 minuty przerwy.

    (Przerwa w posiedzeniu od godz. 15 min 45 do godz. 15 min 49)