• Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Może spróbuję odnieść się do tego, co mówił pan minister, bo rzeczywiście pan poruszył te najistotniejsze kwestie, ale mamy zupełnie inną ocenę tej polskiej aktywności. Oczywiście zgadzamy się, że konflikt na Ukrainie w ubiegłym roku to było coś, co determinowało prace na arenie międzynarodowej. I tutaj trzeba przyznać, że to jest całkowita katastrofa, jeżeli chodzi o polską dyplomację. Wszystko odbywa się bez udziału Polski. Nasz minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski nie został zaproszony do grona swoich odpowiedników z Niemiec, Francji, Rosji i Ukrainy negocjujących w sprawie rozwiązania konfliktu. Pierwsze z tych spotkań odbyło się w Berlinie i nazywane jest teraz właśnie formułą normandyjską. Ale Polski tam nie ma. Polski tam po prostu nie ma. To jest szokujące. Polska, największy sąsiad Ukrainy, jeżeli chodzi o Unię Europejską, jako kraj jak najbardziej powinna być zainteresowana rozwiązaniem pokojowym, a Polski przy tych rozmowach nie ma. Zresztą to się przeniosło też na płaszczyznę NATO. Pamiętamy to słynne spotkanie prezydenta Baracka Obamy, premiera Wielkiej Brytanii Camerona, Angeli Merkel oraz prezydentów Włoch i Francji właśnie z prezydentem Ukrainy Poroszenką, na które też nie zaproszono Polski. To są całkowicie katastrofalne sytuacje.

    Mało tego. Nie dość, że jesteśmy odrzucani, to jeszcze niestety nie mamy żadnego planu. Polska nie ma żadnego dokumentu, który mogłaby podnieść, panie ministrze, i powiedzieć, że to jest nasz plan załatwienia kwestii wojny czy pokoju na Ukrainie, z tym chcemy wystąpić i prosimy do rozmów. Na tym tle widać, że już nawet na Białorusi tamtejszy prezydent odnosi większe sukcesy, bo te spotkania odbywają się właśnie na Białorusi. Tak więc tutaj w czasie tej prezydencji włoskiej, jeśli chodzi o połowę tamtego roku, jest naprawdę całkowita porażka. Zresztą pani minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz była w Komisji do Spraw Unii Europejskiej i pytaliśmy ją w lipcu ubiegłego roku, czy Polska ma jakiś plan, nasz, autorski, z którym chce pójść do Brukseli i na Ukrainę i pokazać, że według tego planu można by zacząć rozmowy. Wtedy te odpowiedzi pani minister można by streścić tak, że czekamy na zdanie tych wielkich graczy. Powtarzam: czekamy na zdanie tych wielkich. Dzisiaj pani minister jest ambasadorem w Moskwie, a to znaczy, że nie mieliśmy i nie mamy żadnego planu i dlatego jesteśmy zupełnie pomijani w tych rozmowach. A będąc przy tym stoliku, moglibyśmy chociażby zapytać Włochów, czy nie mogą się powstrzymać ze sprzedażą pojazdów pancernych Iveco do Rosji, które sprzedają, a Ukrainie nie chcą albo markują jakieś rozmowy, dosłownie w tym samym czasie. Niestety nie mamy takiego planu i to jest porażka, całkowita porażka.

    Pan przewodniczący Gałażewski słusznie nazwał, o wyszedł pan przewodniczący, użył określenia terroryści. I znowu pytanie. Dlaczego Polska nie zgłosiła na forum europejskim projektu nazwania tych terrorystycznych republik donieckiej i ługańskiej, przecież było zestrzelenie samolotu, organizacjami terrorystycznymi? Można by się tu posłużyć historycznymi przykładami Hezbollahu, Hamasu. Można było na forum europejskim to zgłosić, to znacznie utrudniłoby im pozyskiwanie różnej międzynarodowej pomocy, chociażby pieniędzy z banków itd. Przecież oni mają kontakt ze światem, dostają różne rzeczy i jakoś sobie radzą na tej wojnie, a nazwanie ich, określenie ich mianem organizacji terrorystycznych znacznie by im to utrudniło.

    Przechodząc do spraw gospodarczych, mamy oczywiście całkowitą porażkę takiego flagowego projektu, który premier Donald Tusk zgłaszał, czyli projektu unii energetycznej. Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, komisarz do spraw unii energetycznej Marosz Szefczovicz poinformował, że tak naprawdę unii energetycznej nie będzie. Jeżeli będzie, to dobrowolna, to znaczy że jeżeli chodzi o najważniejszą kwestię, czyli wspólne zakupy gazu, to jak są tacy partnerzy europejscy, którzy chcą się dobrowolnie dogadać, to mogą wspólnie tych zakupów dokonywać, ale ci wielcy nie są zainteresowani i w tym sensie to jest klęska. To jest klęska, bo wiemy wszyscy, że w różnych cenach różne kraje kupują gaz i to jest porażka. Rząd skrzętnie unika tego tematu, szybko przeskakuje nad tym tematem i ukrywa to, ale to jest tak naprawdę porażka. Wystarczy wpisać w Interneci: upadek unii energetycznej czy klęska projektu unii energetycznej, i od razu wyskakuje seria publikacji, ale niestety nie rządowych. Rząd się do tego nie chce przyznać.

    Są 23 inicjatywy ramowe, które zgłosił Jean-Claude Juncker na 2015 r., ale przecież przygotowano je w II połowie 2014 r. Te inicjatywy będą określały działanie gospodarcze Unii Europejskiej, plan na 2015 r. i wśród tych inicjatyw jest niestety dekarbonizacja. Jedną z 23. inicjatyw jest niestety stworzenie takiej polityki energetycznej, w której ramach jest zawarta inicjatywa dekarbonizacji. Popatrzmy na to, co dzisiaj się dzieje z naszą gospodarką, z kopalniami. Jak rząd mówi, że na jotę nie ustąpił w kwestiach energetycznych, w kwestii kosztów, jakie Polska ma ponieść w zakresie energetycznym, to warto zwrócić uwagę na to, że dekarbonizacja to jest uderzenie w polski przemysł wydobywczy, to jest uderzenie w polski sektor energetyczny, bo on jest w 90% czy nawet w ponad 90% oparty na węglu kamiennym, czyli znowu porażka.

    Mamy też porażkę w sytuacjach związanych może nie z mniejszym, ale z zupełnie innym obszarem, chodzi transport. Już w lipcu ubiegłego roku było wiadomo, że Niemcy, dbając o własny rynek transportu międzynarodowego, transportu ciężkiego, mają pomysły na ostrą konfrontację z rzeczywiście bardzo dużym, jak na skalę europejską, sektorem transportowym Polski. Pismo pani minister Marii Wasiak w tej sprawie, pod naciskiem środowisk transportowych, zostało skierowane dopiero 23 grudnia. Wtedy wszyscy się udawali na święta Bożego Narodzenia. To było bardzo późno. Dzisiaj z informacji, które docierają, wynika, że sprawa została załatwiona częściowo. Sytuacja przemysłu transportowego, tego działu naszej gospodarki, jest niezwykle trudna już ze względu na embargo rosyjskie i ochronę swoich rynków przez kraje unijne, a reakcja naszego rządu była bardzo mocno spóźniona. Pani minister mówi, że się nie spodziewała, że będą takie ostre przepisy wykonawcze. To trzeba wcześniej rozmawiać, po prostu trzeba wcześniej rozmawiać.

    Wszyscy państwo, moi poprzednicy, pan przewodniczący Gałażewski, pani przewodnicząca Pomaska, pan minister Trzaskowski, zwracali uwagę na ten fakt, który miał miejsce, to znaczy wybór premiera Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej. To jest moja osobista refleksja. Zacząłem sprawdzać historię premierów Francji, Wielkiej Brytanii, kanclerza Niemiec, premiera Hiszpanii. Jaki duży kraj, tej wielkości co Polska, pozwoliłby sobie na taki ruch, żeby premier w trakcie urzędowania zostawił swój urząd i został szefem Rady Europejskiej? To jest niezwykle niepoważne. Po zakończeniu kadencji można byłoby mówić rzeczywiście o pozytywach, sukcesie, ale to było po prostu zostawienie urzędu jednego z największych trzech, czterech krajów w trakcie kadencji. To jest sytuacja w Europie zupełnie niespotykana do tej pory i kuriozalna.

    Oczywiście Prawo i Sprawiedliwość będzie głosowało przeciw temu projektowi. Dziękuję.

    (Oklaski)

  • Chciałbym tylko, panie ministrze, sprostować jedną rzecz związaną z transportem, bo nie ma pan racji. Proszę to dokładnie sprawdzić. W Niemczech stosowne ustawy zostały przyjęte już w czerwcu, w lipcu transportowcy alarmowali o tych sprawach. Naprawdę reakcja w końcu grudnia była bardzo późna. Tutaj już nie mówiłem o innych problemach, które to środowisko zgłasza, chociażby o tym, że podczas przejazdów przez Francję trzeba okazać rachunki z hoteli itd.

    Transport jest dużą, silną gałęzią naszego przemysłu. Warto pochylić się nad tymi problemami z uprzedzeniem, zwłaszcza w kontekście, że ta chyba największa gałąź naszego przemysłu – jeżeli chodzi o liczbę zatrudnionych ludzi w skali kraju, jest ich tam chyba najwięcej – ma ogromne problemy z powodu Rosji, wschodniego embarga. Przerzucanie się PiS i Platformy mało daje. Więcej dałoby, jeżeli rząd konkretnie odniósłby się do tego, ale nie na zasadzie gaszenia pożaru, który już wybuchł.

    Wicemarszałek Jerzy Wenderlich: Panie pośle, teraz już pan nie prostuje, tylko postuluje i doradza panu ministrowi, a to jest tryb pozaregulaminowy.

    Nie, bo pan minister źle mnie zrozumiał. Nie zrozumiał on mojej wypowiedzi, jeżeli chodzi o część dotyczącą transportu. Jest pan w błędzie. Już w połowie ubiegłego roku ta sprawa była absolutnie znana.

    Skoro mam jeszcze 20 sekund, to chciałbym powiedzieć, że naprawdę...

    Wicemarszałek Jerzy Wenderlich: Nie musi pan wykorzystać tego czasu.

    Proszę?

    Wicemarszałek Jerzy Wenderlich: Proszę mówić.

    Panie ministrze, rządzicie państwo od 8 lat – chodzi o kwestię unii energetycznej – od 5 lat prezydentem jest pan Bronisław Komorowski i jest szef Rady Europejskiej. Naprawdę trzeba mieć dużo złej woli, żeby jeszcze zrzucać na polityków Prawa i Sprawiedliwości kwestię porażki poniesionej w sprawie unii energetycznej. Dziękuję.

    (Oklaski)

  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pragnę przedstawić stanowisko klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego w sprawie informacji dla Sejmu i Senatu o udziale Rzeczypospolitej Polskiej w pracach Unii Europejskiej w okresie lipiec–grudzień 2014 r., tj. w okresie sprawowania przewodnictwa przez Włochy w Radzie Unii Europejskiej.

    Przedstawiony dokument – przypomnę tylko, że wymóg jego przedstawienia wynika z ustawy z 8 października 2010 r. – jest 22. półrocznym sprawozdaniem Rady Ministrów dla Sejmu i Senatu z udziału w pracach Unii Europejskiej. Takie sprawozdania są przygotowywane w odniesieniu do kolejnych prezydencji, rząd opracowuje je i przedstawia Sejmowi i Senatowi Rzeczypospolitej Polskiej nie rzadziej niż raz na sześć miesięcy.

    Część pierwsza to podsumowanie informacji o przebiegu i dokonaniach prezydencji włoskiej z punktu widzenia Polski. Druga część jest bardziej uszczegółowiona w zakresie działań podejmowanych w różnych obszarach tematycznych. Dokument odnosi się do kwestii interesów kluczowych dla Polski, do kwestii podejmowanych inicjatyw i ich realizacji. Dokument przedstawiony do oceny zawiera załączniki z informacjami o transferach finansowych między Polską a Unią Europejską, o wykorzystaniu środków z funduszu strukturalnych i Funduszu Spójności. W dokumencie jest zawarta informacja w zakresie pozytywnych bodźców dla rozwoju gospodarczego, jak i w zakresie zagrożeń.

    Prezydencja Włoch przypadła na początek kadencji organów Unii Europejskiej – to ważny moment. Plan działań prezydencji to trzy zasadnicze płaszczyzny: Europa przyjazna zatrudnieniu, Europa bliżej obywateli i polityka zagraniczna. Sprawy związane ze wzrostem gospodarczym ukierunkowały dyskusję w Unii Europejskiej w czasie prezydencji włoskiej. Dla Polski najważniejszą kwestią było stworzenie klimatu do ożywienia inwestycyjnego w Unii Europejskiej. Bardzo ważnym tematem była kwestia polityki energetycznej i klimatycznej. Ważnym elementem dyskusji w Radzie były działania na rzecz wsparcia konkurencyjności przemysłu.

    Jednym z sukcesów w agendzie Włoch był rozwój rynku cyfrowego. Prezydencja kontynuowała prace nad dwoma ważnymi dla Polski pakietami z zakresu ochrony środowiska. W toku prac udało się rozwiązać większość istotnych problemów dotyczących wymagań emisyjnych w ramach MCP. Ważny dla Polski był dynamiczny postęp w pracach nad projektem zmiany dyrektywy dotyczącym ograniczenia lub zakazania upraw genetycznie modyfikowanych.

    Inicjatywy i działania w obszarze: Europa bliżej obywateli zostały zdominowane przez próbę podjęcia przez państwa członkowskie prac na rzecz wspólnej polityki migracyjnej. Polska poparła konkluzje oraz ogólny kierunek prac prezydencji na rzecz walki z nielegalną migracją oraz przestępczością.

    Europejska polityka zagraniczna: wsparcie dla Ukrainy, relacje z Rosją, walka z terroryzmem. W czasie tej prezydencji Polska akcentowała wagę Partnerstwa Wschodniego. Trzeba tu też wspomnieć o pracach na rzecz pogłębienia współpracy transatlantyckiej. Zakończone zostały w tym czasie rozmowy w sprawie kompleksowej umowy handlowo-gospodarczej Unia Europejska – Kanada. Porozumienia te korzystnie wpływają na gospodarkę Polski i Unii Europejskiej.

    W okresie prezydencji włoskiej trwały intensywne konsultacje w sprawie strategii Europa 2020. W trakcie prezydencji włoskiej rozpoczęła się kolejna edycja semestru europejskiego 2015. W listopadzie Komisja Europejska przedstawiła roczną analizę wzrostu gospodarczego na 2015 r., która formalnie zainicjowała piąty cykl semestru. Polska co do zasady zgodziła się z przedstawioną przez Komisję Europejską oceną sytuacji gospodarczej Europy i uznała zasadność oparcia działań na trzech filarach. Zdaniem Polski konieczne są dalsze wysiłki na rzecz usprawnienia procesu, np. wcześniejsze prezentowanie dokumentów przez Komisję Europejską, poprawa dialogu z Komisją Europejską przy wykorzystaniu cyklicznych spotkań bilateralnych i przekazywanie przez Komisję Europejską materiałów analitycznych, które będą służyć do formułowania zaleceń. Polska z zadowoleniem przyjęła fakt podjęcia przez Komisję próby usprawnienia semestru europejskiego. Z poparciem Polski spotkała się zapowiedź wcześniejszego przekazywania przez Komisję Europejską dokumentów roboczych. Polska wskazywała jednak, że konieczne są dalsze zmiany w harmonogramie semestru europejskiego. Bez zmian nie będzie możliwe większe zaangażowanie się różnych stron w proces semestru europejskiego.

    Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego poprze informację dotyczącą udziału Polski w pracach Unii Europejskiej.

    (Oklaski)

  • Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Z tego sprawozdania z działalności rządu wynika, że najtrudniejszą kwestią, jeśli chodzi o pakiet energetyczny, z przedstawionych przez Polskę propozycji jest wprowadzenie pierwszej propozycji, a mianowicie wspólnego rynku zakupów. Otóż czy rząd nie uważa, że byłoby celowe rozbicie tego pierwszego punktu na pewne, powiedziałbym, elementy i zastosowanie na razie pierwszego elementu – uwspólnotowienia polityki zakupów ropy, gazu i węgla? Chodzi mianowicie o wprowadzenie kontyngentów importowych na ropę, gaz i węgiel, tak jak mamy z tym do czynienia np. w przypadku wspólnej polityki rolnej, tak że są stosowane kontyngenty importowe wobec wielu krajów. Takie kontyngenty, nawet gdyby były na razie stuprocentowe, w takiej ilości, w jakiej importowaliśmy w poprzednich latach, jednak pokazałyby, w szczególności niektórym naszym partnerom, że Unia Europejska nie pozwoli się szantażować ropą, gazem i węglem i że może ograniczyć zakupy ropy, gazu i węgla. Na przykład w przypadku Rosji byłby to bardzo istotny sposób, powiedziałbym, na pokazanie jej, że mamy instrument, który możemy zastosować, i że bardzo silnie w sposób zupełnie pokojowy możemy oddziaływać na jej sytuację ekonomiczną, na jej dochody, bo jak wiadomo, 70% dochodów Rosji z eksportu to dochody z eksportu energii, a jednocześnie jest to 50% jej wpływów budżetowych.

    Mówi się czasem, że to może zaszkodziłoby samej Unii.

    (Dzwonek)

    Otóż w samej Unii Europejskiej całe dostawy rosyjskiej energii stanowią 12% bilansu energetycznego. A więc pewne ograniczenie, stopniowe, rozłożone na lata, tych zakupów w Rosji z jednej strony gospodarka europejska mogłaby zaabsorbować bez problemu, z drugiej strony zaś byłoby ono wyraźnym sygnałem dla Rosji, że jeśli nie będzie zachowywała się pokojowo, to ta sankcja, bardzo dla niej dotkliwa pokojowa sankcja, będzie przez Unię skutecznie, stopniowo i przez wiele lat wdrażana. Czy nie należałoby tych kontyngentów na import ropy i gazu, energii, rozważyć jako pewnego instrumentu nacisku na Rosję, a także jako sposobu na podniesienie bezpieczeństwa energetycznego Unii Europejskiej? Dziękuję bardzo.

  • Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Poselskiego Twój Ruch mam przyjemność przedstawić stanowisko w sprawie informacji dla Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej o udziale Rzeczypospolitej Polskiej w pracach Unii Europejskiej w okresie lipiec–grudzień 2014 r. – przewodnictwo Włoch w Radzie Unii Europejskiej – druk nr 3042, wraz ze stanowiskiem Komisji do Spraw Unii Europejskiej, druk nr 3044.

    Bez wątpienia ten okres był niezwykle ważny i trudny w pracach całej Unii Europejskiej ze względu na kwestie wewnętrzne i zewnętrzne, a te również były mocno akcentowane przez stronę polską. Kwestia spraw wewnętrznych to przede wszystkim niezwykle trudny okres w relacjach Unia Europejska – Federacja Rosyjska. Rzeczpospolita Polska jest tu postawiona w wyjątkowo trudnej pozycji ze względu na bezpośrednie sąsiedztwo, a także opowiedzenie się jako jedno z pierwszych państw po stronie Ukrainy podczas aneksji Krymu oraz w związku z obecną okupacją jej wschodnich granic.

    Dlatego tak ważnym i doniosłym momentem było podpisanie układu o stowarzyszeniu Unii Europejskiej z Republiką Ukrainy. Jest on zwieńczeniem pewnego etapu, którego intensyfikacja nastąpiła po 2008 r., kiedy to z naszej i szwedzkiej inicjatywy powstał program Partnerstwa Wschodniego.

    Tu warto również podkreślić fakt podpisania podobnego dokumentu z władzami Mołdawii. Dlatego też aktywność Rzeczypospolitej Polskiej w tej dziedzinie – spraw zewnętrznych Unii Europejskiej nie może budzić żadnych wątpliwości, a jest wręcz naszym obowiązkiem. Obowiązek ten powinien być tym większy ze względu na ciągłe działania militarne na terenie Ukrainy, a także z uwagi na wewnętrzny aspekt funkcjonowania Wspólnoty w trakcie włoskiej prezydencji. Ten czas był również wyznaczony przez zmiany, jakie nastąpiły w ramach instytucji wspólnotowych po majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Wprawdzie układ polityczny nie uległ diametralnym zmianom, jednak po okresie sprawowania urzędu przewodniczącego Parlamentu Europejskiego przez Jerzego Buzka Polska nie miała tak silnego personalnego wpływu na kształtowanie niemal każdego aspektu polityki unijnej jak w chwili obecnej.

    Objęcie przez Donalda Tuska funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej, a przez Elżbietę Bieńkowską stanowiska komisarza do spraw rynku wewnętrznego i usług to niezwykle ważne wydarzenia. Stwarza to także możliwości, jakie mogą być skutecznie wykorzystywane dla kreowania odpowiedzialnego i solidnego wizerunku Polski jako lidera przemian politycznych w tej części Europy, na co oczywiście wszyscy liczymy.

    Mottem przewodnim prezydencji włoskiej było hasło „fresh start” – świeży start, nowe rozpoczęcie. Być może było to lekko ironiczne lub prorocze podejście, ponieważ być może właśnie poza politycznym wymiarem podpisania układu stowarzyszeniowego z Ukrainą nie można mówić o spektakularnych sukcesach, być może w związku z wcześniejszym przekonaniem, że fresh start należy się nowym eurodeputowanym, komisarzom i urzędnikom, a nie unijnej prezydencji.

    Informacja Rady Ministrów o omawianym przez nas okresie jest bardzo obszernym dokumentem i nie można nie zauważyć kompleksowego potraktowania tej materii. Naszym zdaniem siłą rzeczy jest to dokument informacyjny, a nie dogłębnie analityczny, ale nakreśla również tematy, sprawy, którym warto by się dłużej przyjrzeć, szczególnie jeżeli zaznacza się w nich aktywność, zainteresowanie strony polskiej czy poparcie przez stronę polską.

    Pierwszym dokumentem jest projekt „Europa 2020”, analityczny materiał, który w swojej treści kreśli niedaleką wizję Europy i zawiera zarys działań, które powinny przyspieszyć rozwój gospodarczy, społeczny czy naukowy naszego kontynentu. Jeżeli z omawianego dokumentu dowiadujemy się, że strona rządowa „wspierała” ten dokument, „wyrażała poparcie” dla niego, choć nie wiemy, czyimi konkretnie ustami to deklarowano, warto przybliżyć społeczeństwu jego pełną treść i propozycje, a także ramy odniesień tego materiału do naszego krajowego dokumentu, jakim jest „Strategia rozwoju kraju 2020. Aktywne społeczeństwo, konkurencyjna gospodarka, sprawne państwo”.

    W ramach przewodnictwa włoskiego pojawił się wątek polityki kosmicznej w związku z opracowaniem dokumentu „Wsparcie ożywienia w europejskim sektorze przestrzeni kosmicznej: kierunki i przyszłe wyzwania”. W dokumencie tym mówi się o współpracy z Europejską Agencją Kosmiczną, Europejską Organizacją Eksploatacji Satelitów Meteorologicznych. Ciekawi nas, czy polska strona rządowa zadała pytania, jak w tym dokumencie i w większości działań w zakresie polityki kosmicznej ma się relacja tej polityki do współpracy z europejskim obserwatorium astronomicznym, międzynarodową organizacją zrzeszającą europejskie kraje, powołaną w 1962 r. w celu budowy i utrzymywania obserwatoriów astronomicznych na półkuli południowej, do której Rzeczpospolita Polska przystąpiła w październiku 2014 r. Warto dodać, że w organizacji jest 14 państw będących członkami Unii Europejskiej.

    Z zainteresowaniem, a zarazem obawą o brak rozwinięcia informacji o bardziej szczegółowe kwestie przyjmujemy do wiadomości włączenie się Polski w prace związane z cyberbezpieczeństwem oraz zarządzaniem Internetem. Wiąże się to z rozpoczęciem negocjacji dotyczących projektu dyrektywy w sprawie środków mających na celu zapewnienie wspólnego wysokiego poziomu bezpieczeństwa sieci i informacji w obrębie Unii. Jeżeli wierzyć w zapewnienia autorów tej informacji, już na etapie wstępnych prac Polska opowiada się za wprowadzaniem wszelkich zmian w zasadach technicznego zarządzania zasobami Internetu bez jego fragmentaryzacji lub ograniczenia dostępności. Należy zatem od razu poprosić o pełne informacje dotyczące nawet wstępnych ustaleń co do projeków prac legislacyjnych, aby nie było wrażenia podejmownia próby ingerencji w niezwykłą przestrzeń wolności, jaką jest Internet.

    Niezwykle ważnym zagadnieniem w obecnej sytuacji politycznej jest wspólna polityka bezpieczeństwa i obrony. W okresie prezydencji włoskiej trwały prace nad przeglądem stosowania mechanizmu Athena dotyczącego finansowania kosztów wspólnych misji i operacji wojskowych Unii Europejskiej. Z tekstu informacji dowiadujemy się, że Polska zabiegała o zwiększenie, poszerzenie zakresu wspólnego finansowania misji i operacji Unii Europejskiej, w tym działań bojowych. Rodzą się pytania, jak to się odnosi do polityki stopniowego wycofywania naszych wojsk np. z Afganistanu, jaki jest zakres i jaka jest propozycja udziału procentowego poszczególnych kontyngentów krajowych, jakie obszary akcji wojskowych są obecnie brane pod uwagę jako obszary wspólnego działania w ramach mechanizmu Athena. Uważamy, że warto, aby to zagadnienie zostało szerzej rozwinięte i poddane pod dyskusję.

    Cieszy informacja rządowa, iż odnotowujemy stałe zmniejszanie się wskaźnika deficytu w transpozycji prawa unijnego do krajowego porządku prawnego. Problem z implementacją unijnego prawa wtórnego był zawsze ważnym elementem i tematem, jako że nieterminowość wdrażania tego prawa mogła rodzić konsekwencje finansowe dla krajowego ustawodawcy. Przypomnijmy, że adresat normy prawa unijnego może wystąpić z wnioskiem odszkodowawczym do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, a także dochodzić swoich praw nawet w przypadku nieobowiązywania de facto w polskim prawie konkretnych norm unijnych. Warto zatem zapytać dla uzyskania pełnej informacji, czy w okresie prezydencji włoskiej toczyły się postępowania przed ETS-em w sprawie Polski ze względu na opóźnienia w implementacji prawa unijnego oraz czy wiązało się to z karami finansowymi nałożonymi na nasz kraj. Być może w toku analizy procedowanej informacji ten wątek może umknąć uwagi, ale od bardzo dawna również klub Twój Ruch postuluje zmiany dotyczące uproszczenia przyjmowania określonych dokumentów urzędowych w Unii Europejskiej. Jest to związane z promowaniem swobodnego przepływu obywateli, a także przedsiębiorców i odnosi się do zmiany rozporządzenia 1024/2012. W okresie prezydencji włoskiej trwały prace nad zmianą tego dokumentu. Z przedstawionej informacji wynika, iż Polska zgłaszała wiele zastrzeżeń co do projektowanych zmian i że ze względu na brak kompromisu w sprawie całościowego projektu prace nad nim zostały wstrzymane, a uzgodniono jedynie wytyczne do ich dalszego prowadzenia. Ponieważ szczególnie w Polsce hasło „uproszczenie przyjmowania dokumentacji urzędowej” jest zawsze społecznie interesujące ze względu na ciągłe przekonanie o biurokratyzacji życia obywateli, chcielibyśmy dowiedzieć się, w jakim ogólnym kierunku mają iść zmiany, które strona rządowa postulowała na forum Komitetu Prawa Cywilnego.

    Podobnych bardziej szczegółowych wyjaśnień należałoby oczekiwać w związku z hasłowym i siłą rzeczy skrótowym, sygnalizującym tylko problematykę poruszaniem takich tematów przez prezydencję włoską, jak kultura, sport czy własność intelektualna w Unii.

    Odrębnym tematem związanym z okresem prezydencji włoskiej jest nowa polityka finansowa Unii, na którą składały się chociażby negocjacje Komisji Europejskiej z krajami członkowskimi w sprawie notyfikowania krajowych programów operacyjnych z wykorzystaniem środków europejskich. Pozostaje mieć nadzieję, że rok 2015 i następne będą efektywne finansowo, na co będą miały okazję zwracać uwagę kolejne prezydencje.

    Jednocześnie zgłaszamy jeden drobny postulat związany z zasadami techniki legislacyjnej, a także dbałością o przygotowywanie dokumentów do dyskusji. Chodzi o to, aby w przypadku przygotowywania ich w formie zeskanowanej były one w pełni czytelne i dostępne dla odbiorcy. Mamy tu na myśli np. stronę 78 dokumentu, którą stanowi załącznik nr 2 do informacji odnośnie do wydatków kwalifikowanych stanowiących podstawę certyfikacji w Komisji Europejskiej. Niektóre kolumny są po prostu nieczytelne, co utrudnia czasem możliwość pełnego zapoznania się z dokumentem. Traktujemy to jednak jako błąd czy przeoczenie.

    W związku z powyższą częścią merytoryczną oświadczenia i pełną, obszerną, aczkolwiek ze zrozumiałych względów skrótową informacją przedstawioną przez rząd klub Twój Ruch jest za jej przyjęciem. Dziękuję bardzo.

  • Dziękuję bardzo.

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowny Panie Ministrze! Aktywność Polski w okresie włoskiej prezydencji dotyczy m.in. polityki spójności i polityki regionalnej, negocjowania programów operacyjnych na lata 2014–2020. Trzeba podkreślić, że osiągnęliśmy w tym zakresie duży sukces, otrzymując bardzo satysfakcjonujące zapisy znaczących kwot dofinansowania. Jest to niewątpliwie zasługa fachowego przygotowania polskich negocjatorów i rosnącej roli Polski w Unii Europejskiej, czego wyrazem stała się również nominacja Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej.

    Na pewno ważnym elementem działań przewidzianych w Unii Europejskiej jest również finansowanie w ramach różnych programów. Jednym z takich programów jest Program Operacyjny „Wiedza, edukacja, rozwój” dotyczący m.in. aktywizacji zawodowej osób młodych, reformy polityk publicznych w obszarze rynku pracy, innowacji społecznych, w takim zakresie jak np. rozwój ekonomii społecznej i przedsiębiorczości społecznej. Są to ważne innowacje, które mają wpływ na tworzenie aktywności obywatelskiej

    (Dzwonek)

    , wsparcie młodych i starszych w aktywizacji zawodowej.

    Chciałabym zapytać, na ile opóźnienia w uruchamianiu programów operacyjnych będą skutkować rozpoczęciem ich później niż w roku 2015? Mam jeszcze drugie krótkie pytanie, dotyczące rozwoju lokalnego kierowanego przez społeczność, co wynika z rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i przepisów dotyczących czterech programów. W tej chwili jest skierowany do Sejmu projekt ustawy. Czy w odniesieniu do wykonywaniu prawa europejskiego są wyznaczone jakieś ostateczne terminy przyjęcia programów związanych z rozwojem lokalnym kierowanym przez społeczność? Chodzi o programy, które są ważnym narzędziem służącym lepszemu wykorzystaniu środków Unii Europejskiej z udziałem środowisk lokalnych. Dziękuję bardzo.

  • I ja dziękuję.

    Pani poseł Joanna Bobowska, Platforma Obywatelska.

  • Dziękuję, panie profesorze.

    I teraz już proszę…

    (Poseł Stanisław Pięta: Przepraszam, pozwoli pan, panie marszałku? Byłem zapisany do pytań.)

    Dobrze, proszę, nie będę bawił się w szczególarstwo.

    Bardzo proszę, pan poseł Pięta.

  • Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Nie negując znaczenia wyboru Donalda Tuska, jak również polskiego desantu na Brukselę, chciałbym odnieść się do okresu prezydencji włoskiej. Notabene bardzo dobrze, że porzuciliśmy praktykę rozpatrywania okresowego polskiego wkładu w daną prezydencję wiele miesięcy po tym, gdy ona się zakończyła. Obecny okres 5 tygodni jest przyzwoitym okresem, bywało natomiast tak, że rozpatrywaliśmy te kwestie w momencie, kiedy już zbliżała się kolejna prezydencja, to znaczy ta druga. Otóż dwie kwestie miały walor szczególny. Pierwsza dotyczy walki z terroryzmem, również dlatego, że Włochy są położone na styku ze światem arabskim i porażka Arabskiej Wiosny spowodowała, że w tej mierze trzeba zajmować jasne stanowisko. Chciałbym zapytać, czy Polska ostatecznie włączy się w jakimś stopniu, co w moim przekonaniu byłoby potrzebne, w działalność przeciwko DAESZ; źle to się tłumaczy, po polsku: Państwo Islamskie. Druga kwestia dotyczy emigracji. Włochy – obok Grecji – mają najdłuższą linię brzegową w Unii Europejskiej, jak również mają małą wyspę, Lampedusę, która jest położona tak blisko Afryki, że kraj ten bez przerwy jest zalewany falami emigrantów.

    (Dzwonek)

    Czy Polska nie powinna w większym stopniu niż do tej pory działać w tej materii, być zaangażowana, zwłaszcza że jest wiele wątpliwości co do funkcjonowania jedynej agencji unijnej, która działa w Polsce, Frontex, która ma siedzibę w Warszawie? W tej mierze Polska powinna być znacznie bardziej aktywna. Dziękuję.

    (Oklaski)

  • Bardzo dziękuję, panie marszałku.

    Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Chciałbym zapytać w obliczu zupełnej nieskuteczności sankcji wprowadzonych nie tylko przez Stany Zjednoczone, ale także przez Unię Europejską wobec Rosji, czy rząd polski proponował, postulował, aby Rosję wykluczyć z międzynarodowego Stowarzyszenia na rzecz Światowej Międzybankowej Telekomunikacji Finansowej? Otóż gdyby do tego doszło, system przekazów finansowych w Rosji uległby w poważnym stopniu dezorganizacji i sądzę, że byłby to skuteczny instrument nacisku. Przynajmniej mógłby być skuteczniejszy od tych, które zastosowano do tej pory, a które są zupełnie nieskuteczne. Widzimy narastającą ofensywę terrorystów rosyjskich w Donbasie, bezczelnie wspieranych przez Rosję. Dziękuję uprzejmie.

    (Oklaski)

  • Powracamy do rozpatrzenia punktu 14. porządku dziennego: Informacja dla Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej o udziale Rzeczypospolitej Polskiej w pracach Unii Europejskiej w okresie lipiec–grudzień 2014 r. (przewodnictwo Włoch w Radzie Unii Europejskiej) wraz ze stanowiskiem Komisji do Spraw Unii Europej skiej.

    Sejm wysłuchał informacji przedstawionej przez sekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych pana Rafała Trzaskowskiego oraz uzasadnienia projektu uchwały przedstawionego przez panią poseł Agnieszkę Pomaską, a także przeprowadził dyskusję w pierwszym czytaniu projektu uchwały i niezwłocznie przystąpił do drugiego czytania, w trakcie którego nie zgłoszono poprawek.

    Przechodzimy do głosowania.

    Komisja wnosi o uchwalenie projektu uchwały zawartego w druku nr 3044.

    Głosujemy.

    Kto z pań i panów posłów jest za przyjęciem w całości projektu uchwały w sprawie udziału Rzeczypospolitej Polskiej w pracach Unii Europejskiej w okresie lipiec–grudzień 2014 r.

    (przewodnictwo Włoch w Radzie Unii Europejskiej)

    , zawartego w druku nr 3044, zechce podnieść rękę i nacisnąć przycisk.

    Kto jest przeciw?

    Kto się wstrzymał?

    Głosowało 444 posłów. Za – 260, przeciw – 151, wstrzymało się 33.

    Stwierdzam, że Sejm podjął uchwałę w sprawie udziału Rzeczypospolitej Polskiej w pracach Unii Europejskiej w okresie lipiec–grudzień 2014 r.

    (przewodnictwo Włoch w Radzie Unii Europejskiej)

    .