• Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Procedowany projekt ustawy o zmianie ustawy o po datku dochodowym od osób izycznych, który zmierza ku temu, ażeby na każde trzecie i kolejne dziecko zwiększać kwotę wolną od podatku o kolejne 20%, z całą pewnością jest rozwiązaniem dobrym, idzie w dobrym kierunku, ale to jest, że się tak wyrażę, kroczek, a nam trzeba kroku milowego, jeżeli chodzi o politykę prorodzinną, panie ministrze. To jest oczywiście dobra zapowiedź, ale odnoszę wrażenie, nie tylko ja tak myślę, że ona ma związek z faktem, że w 2015 r. odbędą się kolejne wybory parlamentarne, a tuż-tuż mamy wybory samorządowe. Mam nadzieję, że nie takie intencje przyświecały ministrowi i rządowi pani Ewy Kopacz, tylko szczere intencje, żeby zdynamizować politykę prorodzinną, bo przez ostatnie lata tej dynamiki w polityce prorodzinnej rządu zarówno pana premiera Donalda Tuska, jak i pani premier Ewy Kopacz jakoś nie zauważam.

    Teraz trzeba szerzej spojrzeć na kwestie dotyczące polityki prorodzinnej. Według wszelkich danych w 2050 r., jeżeli nic nie zmienimy, Polaków będzie ok. 32 mln. To będzie demograiczna katastrofa, która oczywiście odbije się chociażby na kwestiach dotyczących świadczeń emerytalno-rentowych, a szczególnie emerytalnych, bo stopa zastąpienia będzie naprawdę niewielka. Gdy zapytano Polaków, na to pytanie warto sobie odpowiedzieć, czy chcą mieć więcej niż jedno dziecko, to 90% Polaków powiedziało, że chce, tylko że warunkowali to jedną rzeczą – sytuacją materialną, majątkową. W Wielkiej Brytanii Polki rodzą więcej dzieci niż Pakistanki. Tam dzietność Polek jest najwyższa ze wszystkich innych mniejszości narodowych, innych grup społecznych, a dotychczas przodowały w tej materii Pakistanki. Gdy zapytano je, dlaczego tak się dzieje, odpowiedziały wyraźnie, że sytuacja majątkowa po prostu im na to pozwala. Musimy zmienić sytuację majątkową polskich rodzin po to, żebyśmy w przyszłości nie mieli katastrofy demograicznej, a zapowiada się na katastrofę demograiczną.

    To rozwiązanie, skądinąd dobre, niestety, nie obejmuje wielu grup społecznych. Mój szanowny przedmówca zechciał na to zwrócić uwagę. Ja zwrócę uwagę na ważne aspekty dotyczące polityki prorodzinnej, bo Sprawiedliwa Polska o tym mówiła. Są dwa główne inansowe sposoby wspierania rodziny. Pierwszy to zwolnienia podatkowe, o którym mówicie, a drugi to świadczenia rodzinne, w tym głównie zasiłek rodzinny. Co jest bolączką systemu dotyczącego zwolnień podatkowych? Bolączką tego systemu jest to, że nie wszyscy z tego systemu mogą skorzystać. Wspomniano tu bezrobotnych, 12% ludności. Ponad 2 mln czynnych zawodowo osób nie będzie mogło skorzystać z tego świadczenia, bo nie płaci podatków, a więc żyje w dosyć trudnej sytuacji, żeby nie powiedzieć, że często w ubóstwie. Kolejna grupa to oczywiście osoby, które rozliczają się w systemie podatku liniowego, a osób, mając na uwadze dzisiejszy stan rzeczy, rozliczających się ryczałtowo i wg podatku liniowego jest blisko 2 mln. Te osoby z tego świadczenia, z tej ulgi skorzystać na pewno nie będą mogły.

    Kolejna ogromna, ponaddwumilionowa grupa osób to rolnicy. Patrząc na to rozwiązanie, które rzeczywiście jest kroczkiem, a nie krokiem, widzimy ogromną rzeszę Polaków, którzy z uwagi na fakt, że albo nie płacą podatku dochodowego, albo nie pracują, bo z różnych względów tej pracy podjąć nie mogą, czyli też nie płacą podatku dochodowego, z tego zwolnienia skorzystać absolutnie nie będą mogli. Gdyby za tym rozwiązaniem też szła kwestia dotycząca rzeczywistego wsparcia polskich rodzin, a więc to, o czym mówiłem, kwestia dotycząca zasiłków rodzinnych, to wówczas rzeczywiście moglibyśmy mówić o pewnym całościowym w jakimś sensie programie wsparcia polskiej rodziny, a tego, niestety, nie ma.

    Przy okazji poruszania spraw dotyczących wysokości tego zwolnienia chcę przypomnieć wysokość zwolnienia, jeżeli chodzi o dzieci, chociażby w takich bogatych krajach jak Belgia. Panie ministrze, na dwoje dzieci – 16 tys. zł, na troje dzieci – 36 tys. zł, na czworo dzieci – 58 tys. zł, a na każde kolejne dziecko 22 tys. zł więcej. Inaczej mówiąc, jeżeli w Belgii osoba ma pięcioro dzieci, to zwolnienie dla niej wynosi 80 tys. zł. To jest gigantyczna kwota. To jest bogaty kraj, tak mi pan powie, ale wskażę tutaj przykład Węgier. Tam na troje dzieci – 700 euro miesięcznie. To jest gigantyczna kwota. Widać z tego, że można to zrobić, tym bardziej że wpływy z podatku dochodowego i podatku VAT rosną. Można dobrze zadbać o polską rodzinę i o polską dobrą politykę prorodzinną.

    Wrócę do tego, o czym wspomniałem. Panie ministrze, dobra polityka prorodzinna to też zasiłek rodzinny i Solidarna Polska zaproponowała przecież w 2012 r.

    (Dzwonek)

    rozwiązanie polegające na tym, żeby minimum socjalne na poziomie 1 tys. zł określać jako górny pułap dochodu, który będzie uprawniał do świadczenia rodzinnego. Różnica pomiędzy kwotą 700 zł a 1 tys. zł – 300 zł, na każde dziecko. Jeżeli dochody będą wyższe, to świadczenie będzie malało. Jeżeli ktoś będzie miał nie 700 zł, ale 800 zł, to otrzyma 200 zł. To są dobre rozwiązania, bo biorą pod uwagę stan dochodowy rodziny, stan dochodowy wynikający z aktualnej sytuacji majątkowej i materialnej rodziców.

    W związku z powyższym, popierając to rozwiązanie, jako Sprawiedliwa Polska zwracamy uwagę, że był projekt, który dawał szansę na wsparcie polskich rodzin w wysokości co najmniej 300 zł na każde dziecko.

    Wicemarszałek Elżbieta Radziszewska: Bardzo dziękuję.

    Panie ministrze, warto się zastanowić nad tymi rozwiązaniami, bo inaczej niestety Polska będzie, mówiąc najogólniej, wymierać, a my chcemy, żeby Polska się rozwinęła. Popieramy to, ale chcemy dalszej debaty na temat dobrej polityki prorodzinnej. Dziękuję bardzo.

  • Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Chcę odpowiedzieć pani poseł Krystynie Skowrońskiej. Pani poseł, pani pyta, skąd ma wziąć państwo, ale trzeba by zapytać rodziców czy rodziny, skąd one mają wziąć pieniądze na wychowanie dzieci. Ja na ten temat coś mogę powiedzieć, bo wychowywałem się w siedmioosobowej rodzinie, moja małżonka – w dziewięcioosobowej rodzinie. Nie wiem, czy pani ma świadomość, jak ciężkie jest wychowanie siedmiorga czy dziewięciorga dzieci w Polsce, jak ciężkie było jeszcze kiedyś, dzisiaj wcale nie jest lepiej. Takie są fakty. Otóż dlaczego Polacy czy polscy rodzice mają prawo tego żądać? Mają prawo żądać z tego tytułu, że płacą podatki, a dziecko to jest inwestycja też ogromnie dobra dla państwa. Wychowanie dziecka do 20. roku życia to jest prawie 200 tys. zł. Gdzieś te pieniądze trzeba znaleźć, żeby to dziecko wychować, utrzymać i wykształcić. Pani patrzy na to przez pryzmat budżetu, być może poniekąd słusznie, ale niech pani spojrzy na to przez pryzmat polskiej rodziny i wydatków, a dzięki temu też i zysków, jakie ma z tego tytułu polskie państwo, bo dziecko to w przyszłości podatnik, pani poseł, który będzie utrzymywał i panią, i nas wszystkich, i to państwo będzie utrzymywał, i organy tego państwa. Takie są fakty. Jak dzisiaj nie zainwestujemy w polską rodzinę, to w przyszłości budżet będzie miał się jeszcze gorzej, niż ma się dzisiaj.

    À propos jeszcze środków, o ponad 8 mld w tym roku podatkowe dochody są wyższe, niż planowano, w przyszłym roku to są kolejne pieniądze, pani minister, ale, podkreślam to, deicyt pozostaje na niezmienionym poziomie: w tamtym roku 47 mld

    (Dzwonek)

    , w tym roku 46 mld. A więc pytam w imieniu polskich rodzin: Na co idą te pieniądze? Oby się tak nie stało, że one pójdą na tzw. kiełbasę wyborczą Platformy Obywatelskiej w roku 2015. Dziękuję bardzo.

  • Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Dobrze, że pani powołała się na własną mamę; ja to przerabiałem na własnej skórze. To jest różnica dosyć zasadnicza, pani poseł. Ale nie będziemy się licytować. Dawniej były wielodzietne rodziny, socjalizacja przebiegała pewnie lepiej niż w rodzinach niewielodzietnych.

    Do czego zmierzam? Kontrolowane spółki zagraniczne – media podają, że ponad 3 mld zł wycieknie z polskiego budżetu. A zatem jeżeli pani pyta, gdzie, to ja pani wskazuję to źródło.

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Ale o tym za chwilę.)

    O innych źródłach, pani poseł, nie będę mówił, bo tych źródeł z całą pewnością jest dużo. Na jedną kwestię zwrócę uwagę: są rzeczy ważne i rzeczy najważniejsze, powiedziałbym, fundamentalne. Polska polityka prorodzinna jest rzeczą fundamentalną, podkreślam. Jeżeli dzisiaj nie zainwestujemy w polską rodzinę, to w przyszłości już nie będziemy mieli w co inwestować, bo polskich rodzin po prostu nie będzie i nie będzie polskich dzieci. Dziękuję.

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Pytanie było, komu zabrać.)

    Nie trzeba nikomu zabierać.

  • Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Chciałbym zapytać, czy na pewno wszystkie rodziny wielodzietne będą mogły skorzystać z pełnego odliczenia tej ulgi podatkowej, o której mówimy, a jeśli nie, to chciałbym poprosić pana ministra o to, żeby przedstawił pomysł, jaki ma rząd, na rozwiązanie sytuacji i pomoc dla tych, którzy z pełnej ulgi nie będą mogli skorzystać. Dziękuję bardzo.

  • Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób izycznych oraz niektórych innych ustaw.

    Przedkładany projekt ustawy to kolejna propozycja rządu realizująca politykę prorodzinną, zapewniająca rzeczywistą i wymierną pomoc państwa dla rodzin wychowujących dzieci, ze szczególnym uwzględnieniem rodzin wielodzietnych, z trojgiem i więcej dzieci. Zasadniczym celem zmian w ustawie o PIT jest umożliwienie skorzystania przez rodziców mniej zarabiających z ulgi podatkowej. Oczywiście będą z niej mogli skorzystać ci podatnicy, którzy uzyskują dochody opodatkowane według skali podatkowej, czyli pracujący. Ulga będzie przysługiwała także opiekunom: opiekunowi prawnemu dziecka, rodzicowi zastępczemu oraz osobie, która płaciła alimenty i w ciągu roku podatkowego utrzymywała pełnoletnie dziecko. Wprowadzone przepisy zrównują sytuację podatników wychowujących dzieci, którzy uzyskują dochody w wysokości umożliwiającej skorzystanie z ulgi, z sytuacją tych podatników, którzy z uwagi na zbyt niskie dochody i wynikający z tego niski podatek z tej ulgi dotychczas nie mogli skorzystać. To dodatkowe wsparcie przewidziane w projekcie obejmie te osoby, które wcześniej płaciły do systemu składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Oznacza to, że osoby uprawnione do ulgi na dzieci otrzymają oprócz zwrotu nadpłaconego podatku również zwrot niewykorzystanej kwoty ulgi do wysokości zapłaconych składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne podlegających odliczeniu. Kwotę ulgi na trzecie i każde kolejne dziecko podwyższono o 20%. W związku z tym kwota ulgi przedstawia się następująco: na pierwsze i drugie dziecko – rocznie, ponieważ ulgę rozliczamy rocznie – 1112,04 zł, na trzecie dziecko – 2000,04 zł, na czwarte i każde kolejne dziecko – 2700 zł. Zatem rodzina wychowująca dzieci będzie mogła odliczyć w zeznaniu podatkowym: na jedno dziecko – 1112,04 zł, na dwoje dzieci – 2224,08 zł, na troje dzieci – 4224,12 zł, na czworo dzieci – 6924,12 zł, na pięcioro dzieci – 9624,12 zł. Powtarzam te wartości za panem ministrem, ponieważ są one dość istotne i znaczące dla rodzin wychowujących dzieci.

    Dla osób wychowujących dwoje i więcej dzieci skorzystanie z ulgi nie jest ograniczone uzyskanym do chodem, a więc jest to niezależne od dochodu uzyskanego przez rodziców. Zgodnie z przedkładanym projektem, a także projektem ustawy budżetowej na 2015 r. podatnicy będą mogli odliczyć przyznane ulgi w rozliczeniach podatkowych za 2014 r.

    Należy również zaznaczyć, że projektowana ustawa nie będzie miała wpływu na mechanizm obliczania wysokości udziału jednostek samorządu terytorialnego we wpływach z PIT, ponieważ podstawa obliczeń pozostaje bez zmian i nie zmieni się sposób klasyikowania wpływów z tego podatku. W rozporządzeniu regulującym klasyikację budżetową zostanie wprowadzona zmiana polegająca na ustanowieniu dla tego przepływu odrębnej podziałki klasyikacji budżetowej. Ujęte w niniejszym projekcie zmiany mają wpływ na ustawę o podatku dochodowym od osób izycznych, ustawę Ordynacja podatkowa, ustawę o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, ustawę o świadczeniach rodzinnych.

    Czy projekt jest tylko grą? Padło takie pytanie czy stwierdzenie ze strony Prawa i Sprawiedliwości. Chcę podkreślić czy powtórzyć za panem ministrem, że jest to obciążenie dla budżetu w przyszłym roku w wysokości 1100 mln zł i że jest to naprawdę rzeczywista pomoc dla rodzin wielodzietnych.

    Wysoka Izbo! W imieniu mojego klubu, klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego, stwierdzam, że omawiany projekt to dobry projekt, realizujący politykę prorodzinną rządu, wpisujący się w politykę prospołeczną mojego klubu

    (Dzwonek)

    , klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego, i że w pełni zasługuje na poparcie. Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

  • Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt i ogromną przyjemność prezentowania stanowiska klubu Platformy Obywatelskiej wobec ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób izycznych oraz niektórych innych ustaw zawartego w druk nr 2781, przyjemność tym większą, że jest to jedna z najważniejszych i najbardziej oczekiwanych ustaw w tej kadencji Sejmu. To ustawa zawierająca zaledwie siedem artykułów, ale odpowiadająca na tak wiele problemów społecznych.

    Nie dalej jak wczoraj podczas debaty budżetowej problemy te były przywoływane z tej mównicy sejmowej. Mówiliśmy o konieczności większego wsparcia dla rodzin, w szczególności dla rodzin wielodzietnych. Mówiliśmy o rozwarstwieniu społecznym i konieczności przeciwdziałania temu rozwarstwieniu. Mówiliśmy o ubóstwie dzieci, o niskim wskaźniku dzietności i wynikających z niego konsekwencjach. Mówiliśmy o konieczności ograniczania szarej strefy i o zwiększaniu popytu krajowego. Ustawa, nad którą podejmujemy dzisiaj prace, uwzględnia wszystkie spośród tych problemów. Nie jest czarodziejską różdżką, nie rozwiąże tych problemów deinitywnie, ale znacznie zmniejszy ich dotkliwość, znacznie poprawi sytuację, w szczególności dużej polskiej rodziny.

    Wszyscy znamy merytoryczną zawartość tej ustawy. Ona została dość dokładnie przedstawiona już w wystąpieniu pana premiera Donalda Tuska, dzisiaj szefa Rady Europejskiej, z tej mównicy. Bardzo dokładnie przedstawił tę merytoryczną zawartość również pan minister przed chwilą w swoim wystąpieniu. Zwiększenie ulgi na trzecie, czwarte i kolejne dzieci, a przede wszystkim możliwość pełnego odliczenia tej ulgi to dobre i długo oczekiwane rozwiązania. Pozwolą one przede wszystkim na oddziaływanie tego narzędzia w głównej mierze na rodziny większe, wychowujące większą liczbę dzieci, i na rodziny biedniejsze. Ta niewielka zmiana wpłynie na spadek poziomu rozwarstwienia dochodowego oraz na spadek wskaźnika dotyczącego dzieci żyjących w ubóstwie.

    Od lat borykamy się w naszym kraju ze spadkiem dzietności. O jego konsekwencjach nie trzeba mówić, wszyscy je znamy. Dzięki rządowi Platformy Obywatelskiej i PSL udało się już odwrócić ten niekorzystny trend. W I półroczu tego roku urodziło się o 5 tys. dzieci więcej niż w poprzednim. Wpłynęły na to z pewnością i podwyższenie ulg na dzieci w ubiegłym roku, i wydłużenie urlopu rodzicielskiego, i większa dostępność żłobków i przedszkoli, a także inne wprowadzone przez nasz rząd rozwiązania. Jestem przekonana, że procedowana ustawa w ogromnej mierze przyczyni się do wzmocnienia tego pozytywnego trendu.

    Można by jeszcze długo mówić o innych korzyściach płynących z przyjęcia tej ustawy, o wychodzeniu rodziców, którzy będą podmiotami tej ustawy, z szarej strefy, o motywacji do ujawniania większych dochodów, jeśli jakaś ich część była dochodami ukrytymi, o oddziaływaniu na popyt krajowy. Ale pewnie zabrakłoby mi na to wszystko czasu, więc na koniec chciałabym jeszcze zwrócić się z dwiema prośbami.

    Pierwsza prośba kierowana jest do pana ministra, do przedstawicieli rządu. Jest to prośba o to, żebyśmy mogli po roku funkcjonowania tej ustawy dowiedzieć się, jakie rezultaty w tych obszarach, o których wspominałam, ta ustawa przyniosła, jakie konkretne rezultaty się pojawiły. Taki rzetelny monitoring na pewno pomoże nam wszystkim w tym, żeby projektować kolejne zmiany i żeby te zmiany coraz lepiej odpowiadały na zapotrzebowanie polskiej rodziny i naszych obywateli.

    Mam też apel do klubów opozycyjnych. Nie licytujmy się, proszę państwa, z rządem na wysokość ulg. Ta wysokość została zaproponowana w oparciu o rzetelne wyliczenia, które przeprowadzone zostały w Ministerstwie Finansów, i odzwierciedla obecne możliwości budżetu. Tak więc proszę o to, żebyśmy opierali się na tych rzetelnych wyliczeniach i przyjęli do wiadomości, że wyższe ulgi na tę chwilę nie są możliwe.

    Na zakończenie – klub Platformy Obywatelskiej wnioskuje o przekazanie tej ustawy do dalszych prac w komisji. Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)