• Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Raz po raz w mediach słyszymy o braku szacunku dla kultury narodu polskiego, a nawet daje się zauważyć pewną tendencję, złą tendencję, w przekazie medialnym polegającą na promowaniu antynarodowych, antypolskich wartości. Każdy kraj powinien szanować własną kulturę, ojczyznę, dobra materialne i duchowe z nią związane. Ale w Polsce tak nie jest. Ba, można nawet pokusić się o stwierdzenie, że środki dla twórców kultury dedykowane są na zasadzie przyznawania ich tym artystom czy pseudoartystom, którzy opowiedzą złą historię o przeszłości państwa polskiego, organizacji czy polskiej postaci historycznej, która niesłusznie uznawana jest za godną przechowywania w pamięci narodu.

    Pod dużym znakiem zapytania stoi m.in. jawność wydatkowania środków finansowych na prawdziwe bądź rzekome dzieła kulturalne. I tak oto Telewizja Polska nie chce udzielić informacji o kosztach, jakie poniosła z tytułu emisji antypolskiego serialu „Nasze matki, nasi ojcowie”. Dlaczego nie chce podać tych kosztów? Czy Telewizja Polska przestała pełnić misję publiczną? Jestem przekonany, że Stowarzyszenie Patria Nostra kierowało się uczciwym zamiarem zdobycia informacji na temat, który interesuje polskie społeczeństwo. Sytuacja taka bulwersuje, tym bardziej że Polski Instytut Sztuki Filmowej odmówił finansowania reżyserowanego przez Antoniego Krauzego filmu pt. „Smoleńsk”, argumentując, że film, który powstaje, będzie jednostronnie przedstawiał wydarzenia związane z katastrofą smoleńską z 10 kwietnia 2010 r.

    Apeluję więc do mecenasów kultury polskiej, osób odpowiedzialnych za jej kształt, przekaz, dziedzictwo, sprawiedliwą ocenę, by umieli obiektywnie ocenić projekty kulturalne budujące spójność narodową. Jeśli tak się nie stanie, to na próżno będziemy szukać oddanych Polsce żołnierzy, patriotów, rolników, pracowników, a procesy akulturacji młodzieży będą jedynie jałowym zabiegiem, nic niewnoszącym do serc i umysłów uczniów na kosmopolitycznych zajęciach szkolnych. Henryk Sienkiewicz mówił: „Biada narodom, które kochają więcej wolność niż ojczyznę”. Dziękuję bardzo.

  • Dziękuję bardzo.

    Szanowny Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! W dobie, kiedy mobilność naszego społeczeństwa ma być jednym z motorów rozwoju kraju, jego gospodarki i rynku pracy, wydaje się, że rządzący i zarządzane przez ich menedżerów spółki z udziałem Skarbu Państwa robią wszystko, aby uprzykrzyć życie obywatelom. Pozostają przy tym głusi na ich prośby i protesty. Do tego wystąpienia zmotywował mnie protest Prezydium Zarządu Regionu Świętokrzyskiego NSZZ „Solidarność” w sprawie zapowiedzi skrócenia trasy pociągu TLK „Monciak” relacji Gdynia – Zakopane – Przemyśl. Planowana korekta rozkładu jazdy tego pociągu pozbawi mieszkańców Sandomierza, Ostrowca Świętokrzyskiego i Starachowic jedynego połączenia z Warszawą, a także dalej, z miejscowościami nadmorskimi. W pełni podzielam obawy mieszkańców regionu i związkowców, iż takie redukcje połączeń prowadzą do budowania przepaści cywilizacyjnych między różnymi częściami Polski. Wydaje się, że zarządy spółek PKP oszczędzanie powinny zacząć od siebie. Tymczasem, jak widać, przy akceptacji rządzących wybitni i sowicie wynagradzani menedżerowie najpierw szukają oszczędności w społeczeństwie. Dziękuję bardzo.

  • Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Przez wiele lat, zwłaszcza w okresie PRL, Międzynarodowy Dzień Kobiet kojarzył nam się z akademią, goździkiem...

    (Głos z sali: I rajstopami.)

    ...i deficytowymi w tamtym czasie rajstopami, rzeczywiście. Po czasie wiele z nas miało wątpliwości, czy w ogóle taki dzień powinniśmy świętować.

    Dziś takich rozterek nie mam, ponieważ pojawiło się wiele nowych form świętowania Dnia Kobiet, które ze względu na swą oczywistą użyteczność czy pomysłowość warte są upowszechnienia. Opiszę krótko dwa tylko przykłady takich inicjatyw, w których uczestniczyłam osobiście.

    Dnia 7 marca w centrum dydaktycznym Wydziału Nauk o Zdrowiu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach zorganizowano „Dzień Kobiet ze zdrowiem”. Pomysł polegał na tym, że tego dnia kobiety i ich rodziny mogły skorzystać z porad różnych specjalistów medycznych: kardiologa, ginekologa, seksuologa, specjalisty medycyny estetycznej, a także położnej, pielęgniarki, fizjoterapeuty, psychologa i dietetyka. Można było również wziąć udział w badaniach profilaktycznych z zakresu raka szyjki macicy i raka piersi, skorzystać z wielotematycznych warsztatów, na przykład dotyczących nauki badania cytologicznego, oceny wad postawy u dzieci, analizy parametrów ciśnienia tętniczego, glukozy, pomiaru tkanki tłuszczowej i wielu innych. Organizatorzy zaproponowali również możliwość skorzystania z masażu i spotkanie z książką. Były też porady stylisty, wizażysty czy kosmetyczki, a także interesujące wykłady. Ten bogaty program miał podstawową zaletę – wszystko odbywało się jednego dnia, w tym samym miejscu, bezpłatnie oraz bez kolejek i zapisów, co dla większości uczestniczek miało znaczenie podstawowe. Inicjatywa ta spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem, za co z tego miejsca dziękuję w imieniu uczestniczących kobiet pani prof. Violetcie Skrzypulec-Plincie, dziekan Wydziału Nauk o Zdrowiu, a także rektorowi Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

    Drugi przykład. Otóż 6 marca, również w Katowicach, spotkałam się z kobietami z okazji ich święta na imprezie zupełnie odmiennej, wernisażu wystawy zatytułowanej „Kobieta odświętna, czyli Ślązaczka w stroju ludowym”. Ekspozycja przedstawiona w Muzeum Historii Katowic, w pięknej, zabytkowej dzielnicy Nikiszowiec, prezentowała trzy rodzaje kobiecych strojów ludowych: cieszyński, bytomsko-rozbarski i górali śląskich, a także narzędzia, materiały i techniki niezbędne do ich wykonywania. Można tam podziwiać stuletnie koronki koniakowskie, srebrne pasy czy przepiękne korale.

    Śląskie kobiece stroje ludowe są niezwykle bogate i kolorowe. Znamienny jest fakt, że mimo przemian, jakie zachodzą w obyczajach, są na Śląsku osoby, które nadal wytwarzają nie tylko elementy tradycyjnego ubioru, ale całe świąteczne komplety. Cieszy, że ta tradycja nie zanika. Sądzę, że odwiedzające wystawę kobiety nie tylko znajdą inspirację do ożywienia swojej garderoby, ale też będą miały okazję do chwili refleksji nad bogactwem i żywotnością kultury śląskiej, a szczególnie udziału w niej niezbędnego i trwałego pierwiastka kobiecego.

    Z tego miejsca składam na ręce dyrektora Muzeum Historii Katowic pana dr. Jacka Siebla podziękowania dla wszystkich, którzy tę wystawę, a także warsztaty tematyczne przygotowali i prowadzą.

    Podzieliłam się z państwem tymi krótkimi uwagami w nadziei, że także w następnych latach spotkam się z takim odmiennym sposobem świętowania Dnia Kobiet. Mnie osobiście te propozycje bardzo się podobały i uważam, że są one warte upowszechnienia. Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

  • Dziękuję bardzo.

    Panie Marszałku! W moim oświadczeniu chciałbym nawiązać do tegorocznych obchodów Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych w moim rodzinnym mieście, Andrychowie, które miały miejsce 1 marca br.

    Wiem, że tego rodzaju uroczystości odbywały się na terenie niemal całego kraju, ale te w Andrychowie miały szczególny charakter i niepowtarzalną formę, a ich inicjatorem byli kibice Beskidu Andrychów i andrychowska młodzież, której postawą jestem wielce podbudowany.

    To, jak już wspominałem, wyłącznie z ich inicjatywy uroczystości rozpoczęły się mszą świętą w kościele św. Macieja w intencji bohatersko walczących działaczy i żołnierzy antysowieckiego podziemia w latach 1944–1963, której przewodniczył proboszcz tamtejszej parafii ksiądz Stanisław Czernik. Poza licznie zgromadzoną młodzieżą i mieszkańcami na mszę przybyli również byli więźniowie polityczni, osoby internowane w okresie stanu wojennego oraz lokalni politycy i przedstawicieli różnych, głównie prawicowych, środowisk. Nie zabrakło też delegacji pocztów sztandarowych.

    Po uroczystej mszy świętej niemal wszyscy zebrani udali się do pobliskiego parku, gdzie kibice i młodzież, dla oddania należnego hołdu i czci bohaterskim działaczom i żołnierzom, dokonali odsłonięcia pięknie przygotowanego muralu, czyli, innymi słowy, graffiti. Na wysokim, sięgającym około 3 m, murze na odcinku blisko 10 m odsłonięcie ujawniło m.in. trzy historyczne żołnierskie postacie i ogromny biało-czerwony napis Żołnierze Wyklęci, w środku którego widnieje orzeł w koronie trzymający tarczę amazonek w swoich szponach. Powagi, a zarazem należnego nastroju, dodawały palące się w rękach młodzieży kolorowe race świetlne i zapierające dech w piersiach, zwarte, jak na kibiców przystało, głośno wypowiadane hasło: Cześć i chwała bohaterom.

    Po odsłonięciu muralu złożono kwiaty, po czym udano się na miejscowy cmentarz, aby pod tablicą katyńską wygłosić okolicznościowe przemówienia, złożyć kwiaty i zapalić znicze.

    Będąc uczestnikiem tych uroczystości, postanowiłem przedstawić paniom i panom posłom relację z obchodów Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych w Andrychowie, których – jeszcze raz pragnę to podkreślić – organizatorem, od początku do końca byli andrychowscy kibice i młodzież, za co z tego miejsca chciałem im bardzo podziękować, przekazując jednocześnie słowa uznania i należnego im szacunku. Dziękuję państwu za uwagę.

  • Bardzo dziękuję.

    Odpowiedzi udzieli minister edukacji narodowej pani Joanna Kluzik-Rostkowska.

  • Panie pośle, nie było wniosku formalnego, natomiast było wiele pytań, a to nie jest ten punkt.

    Panie pośle, poddaję wniosek formalny pod głosowanie.

    Kto z pań i panów posłów jest za ogłoszeniem przerwy, proszę podnieść rękę i nacisnąć przycisk.

    Kto jest przeciw?

    Kto się wstrzymał?

    Głosowało 429 posłów. Za wnioskiem o przerwę zagłosowało 64 posłów, przeciwnego zdania było 358 posłów, 7 posłów wstrzymało się od głosu.

    Informuję, że wniosek upadł.

  • Dziękuję, panie pośle.

    Uwaga odnosząca się do zapisu regulaminu dotyczy również pana.

    Ponieważ padł wniosek formalny o ogłoszenie przerwy, poddam ten wniosek pod głosowanie.

    (Gwar na sali)

    Kto z pań i panów posłów jest za ogłoszeniem przerwy, proszę podnieść rękę i nacisnąć przycisk. Kto jest przeciw?

    Kto się wstrzymał?

    Głosowało 410 posłów. Za wnioskiem oddało głos 184 posłów, przeciwnego zdania było 224 posłów, 2 posłów wstrzymało się od głosu.

    Informuję państwa, że wniosek został odrzucony.

  • Bardzo dziękuję.

    Pan poseł Sławomir Kłosowski.

  • Dziękuję bardzo.

    Pan poseł Patryk Jaki z wnioskiem formalnym? Tylko w takim trybie pan poseł może się zgłosić.

    (Poseł Patryk Jaki: Tak, z wnioskiem formalnym.)

    Proszę.

  • Dziękuję, panie ministrze.

    Sejm ustalił, że w łącznej dyskusji nad tymi punktami porządku dziennego wysłucha 10-minutowych oświadczeń w imieniu klubów.

    Otwieram dyskusję.

    Pierwszy głos zabierze pan poseł Janusz Dzięcioł z Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska.

    Bardzo proszę, panie pośle.

  • Dziękuję, panie pośle.

    Głos zabierze pan poseł Artur Ostrowski z Klubu Poselskiego Sojusz Lewicy Demokratycznej.

    Bardzo proszę, panie pośle.

  • Dziękuję bardzo, pani posłanko.

    Kolejne pytanie zada pan poseł Józef Lassota z Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska.

    Bardzo proszę, panie pośle.

  • Dziękuję bardzo, panie pośle.

    Ostatnie oświadczenie klubowe wygłosi pan marszałek Ludwik Dorn z Klubu Parlamentarnego Solidarna Polska.

    Bardzo proszę.

  • Dziękuję, panie pośle.

    Proszę o zabranie głosu podsekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych pana Grzegorza Karpińskiego w celu przedstawienia uzasadnienia projektu ustawy zawartego w druku nr 2192.

    Bardzo proszę, panie ministrze.

  • Dziękuję, panie pośle.

    Na tym zakończyliśmy oświadczenia poselskie. Informacja o wpływie interpelacji, zapytań oraz odpowiedzi na nie została paniom posłankom i panom posłom doręczona w druku nr 2197.

    Na tym kończymy 63. posiedzenie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.

    Protokół posiedzenia będzie wyłożony do przejrzenia w Sekretariacie Posiedzeń Sejmu.

    Porządek dzienny 64. posiedzenia Sejmu, zwołanego na dni 19, 20 i 21 marca 2014 r., został paniom posłankom i panom posłom doręczony.

    Zamykam posiedzenie.

    (Wicemarszałek trzykrotnie uderza laską marszałkowską)

    (Koniec posiedzenia o godz. 13 min 09)

  • Wznawiam obrady.

    Przystępujemy do rozpatrzenia punktów 31. i 32. porządku dziennego 31. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o Policji i niektórych innych ustaw (druk nr 1381). 32. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o Policji oraz niektó rych innych ustaw (druk nr 2192).

    Proszę o zabranie głosu pana posła Jarosława Zielińskiego w celu przedstawienia uzasadnienia projektu ustawy zawartego w druku nr 1381.

    Bardzo proszę, panie pośle.

  • Dziękuję, panie pośle.

    Nie widzę pani posłanki Gądek.

    A zatem kolejne pytanie zada pan poseł Grzegorz Adam Woźniak z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość.

    Bardzo proszę, panie pośle.

  • Dziękuję, panie pośle.

    Kolejne pytanie zada pani posłanka Joanna Fabisiak z Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska.

    Bardzo proszę.

  • Dziękuję bardzo, panie pośle.

    Zamykam dyskusję.

    W dyskusji zgłoszono wnioski o odrzucenie projektów ustaw zawartych w drukach nr 1381 i 2192.

    Do głosowania nad tymi wnioskami przystąpimy na następnym posiedzeniu Sejmu.

    Na tym wyczerpaliśmy porządek dzienny 63. posiedzenia Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.

  • Dziękuję, panie pośle.

    Głos zabierze pan poseł Mirosław Pawlak z Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego.

    Bardzo proszę, panie pośle.

  • Czy ktoś z państwa chciałby wygłosić oświadczenie?

    Bardzo proszę, pan poseł Rzońca.

    Czy jeszcze ktoś?

    Jeśli nie, zamykam listę posłów zgłoszonych do wygłoszenia oświadczeń.

    Bardzo proszę.

  • Dziękuję, panie pośle.

    Jak już wspomniałam, lista posłów zapisanych do głosu została wyczerpana.

    Proszę o zabranie głosu podsekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych pana Grzegorza Karpińskiego.

    Bardzo proszę, panie ministrze.

  • Dziękuję, panie pośle.

    Na tym zakończyliśmy wystąpienia klubowe.

    Przystępujemy do pytań.

    Czy ktoś z państwa chciałby jeszcze dopisać się do listy pytających, jeżeli nie zrobił tego do tej pory?

    Jeśli nie, to zamykam listę.

    Ustalam czas na zadanie pytania na 1,5 minuty. Jako pierwszy pytanie zada pan poseł Jarosław Zieliński z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość.

    Bardzo proszę, panie pośle.

  • Dziękuję bardzo, panie pośle.

    Głos zabierze pan poseł Tomasz Makowski z Klubu Poselskiego Twój Ruch.

    Bardzo proszę, panie pośle.

  • Dziękuję bardzo, panie ministrze.

    Proszę o zabranie głosu przedstawiciela wnioskodawców pana posła Jarosława Zielińskiego.

    Bardzo proszę, panie pośle.

  • Dziękuję.

    Pani Marszałkini! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! W imieniu Klubu Poselskiego Twój Ruch chciałbym przedstawić stanowisko wobec obydwu projektów ustaw dotyczących zmiany ustawy o Policji i niektórych innych ustaw – druk nr 1381 to projekt złożony przez klub poselski Prawo i Sprawiedliwość, a druk nr 2192 to rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o Policji oraz niektórych innych ustaw z projektami aktów wykonawczych, czyli bardziej szczegółowy.

    Wysoka Izbo! Klub Poselski Twój Ruch jest za każdą inicjatywą zmiany albo powiększenia kompetencji służb nie tylko specjalnych, ale też, jak w tym przypadku, Centralnego Biura Śledczego przy Komendzie Głównej Policji, jak to dotychczas jest. Natomiast te dwa projekty ustaw mówią o wyodrębnieniu Centralnego Biura Śledczego jako nowego organu i nadaniu mu nazwy Centralne Biuro Śledcze Policji. I projekt rządowy, i poselski, idą w dobrym kierunku. Tylko my się zastanawiamy nad jedną rzeczą. W jednym projekcie, poselskim, jest proponowane wyodrębnienie tego i utworzenie takiego kolejnego pionu służb do działań operacyjnych w zakresie zwalczania przestępczości zorganizowanej, nadanie mu nowego budżetu z nowym sposobem finansowania i oczywiście kompetencji określanych przez ministra spraw wewnętrznych. My się jednak zastanawiamy, czy to jest do końca słuszne, ponieważ i tak wszystkie działania operacyjne wykonuje policja, policjanci. Przypomnę tylko, że w Komendzie Głównej Policji jest 2 tys. policjantów zajmujących się pracą w Centralnym Biurze Śledczym Komendy Głównej Policji. Projekt poselski budzi nasze wątpliwości, ponieważ koszty związane z tą reformą, poprawiającą oczywiście funkcjonowanie tych służb, mogą sięgać 60 mln zł, jako że, jak czytamy w uzasadnieniu tego projektu, z chwilą utworzenia Centralnego Biura Śledczego Policji pojawi się potrzeba utworzenia dodatkowych stanowisk, takich jak pełnomocnik do spraw ochrony informacji niejawnych, inspektor do spraw bezpieczeństwa teleinformatycznego, główny księgowy, ponadto wydziału finansowego, wydziału zaopatrzenia, komisji inwentaryzacyjnej, wydziału łączności i informatyki, zespołu do spraw prawnych, samodzielnego stanowiska do spraw ochrony praw człowieka, rzecznika prasowego, no i oczywiście audytu wewnętrznego do kontroli.

    I teraz zastanówcie się państwo nad jedną rzeczą. Jeżeli mamy poprawić funkcjonalność naszych służb, zwłaszcza policji i Centralnego Biura Śledczego, które zwalcza przestępczość zorganizowaną, to czy nie należałoby w ramach kompetencji Komendy Głównej Policji ustanowić takiego pionu, tylko ze wspólnym budżetem. I tak naprawdę nikt tutaj jeszcze w Wysokiej Izbie nie mówił o jednej rzeczy, a mianowicie o koordynowaniu działań i możliwości krzyżowania się kompetencji. Mamy Centralne Biuro Antykorupcyjne, mamy wywiad, kontrwywiad, mamy też prokuraturę. I teraz pytanie jest jedno – jeżeli wyodrębnimy oddzielny pion i nadamy mu kompetencje i właściwości, to czy te kompetencje się nie będą krzyżowały z innymi, ponieważ jest jeden komendant i jest drugi komendant i nawet zakładając, że mają oni dobre relacje i dobrą komunikację, to w pewnym momencie będą jakby dwa śledztwa prowadzone? Jest takie ryzyko. Nie mówiąc już o tym, że rządowy projekt ustawy jeszcze poszerza ten katalog o poszukiwanie osób zaginionych. Tu też może być dyskusja co do tego, czy w tej ustawie powinien być poszerzony ten katalog, czy w innej, odrębnymi przepisami.

    Niemniej jednak my jako Klub Poselski Twój Ruch będziemy głosować za skierowaniem obydwu projektów ustaw do komisji i powołaniem podkomisji. W ciągu 5, 10, 15 czy 20 minut nie jesteśmy w stanie wypracować, uszczegółowić pewnych zasad funkcjonowania Centralnego Biura Śledczego, ale może się udać przy współpracy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, komendanta głównego, ekspertów poprawić to funkcjonowanie, a zwłaszcza wykrywalność zorganizowanych grup przestępczych.

    Tak że, pani marszałkini, Wysoka Izbo, w imieniu Klubu Poselskiego Twój Ruch proszę o skierowanie do komisji obydwu projektów ustaw. Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

  • Dziękuję, panie pośle.

    Głos zabierze pan poseł Jacek Sasin z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość.

    Bardzo proszę, panie pośle.

  • Dziękuję, panie pośle.

    Ostatnie pytanie zada pan poseł Andrzej Szlachta z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość.

    Bardzo proszę, panie pośle.

  • Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pytanie do Donalda Tuska.

    Marszałek Ewa Kopacz: Premiera.

    Dlaczego rząd lekceważy Wysoką Izbę? Już nie mówię o tym, że rząd lekceważy opozycję, ale w tym przypadku rząd lekceważy Wysoką Izbę. Od czterech lat de facto mamy do czynienia z czysto propagandowymi informacjami rządu na temat rzekomego przygotowania szkół na przyjęcie sześciolatków. Wszyscy w tej Izbie, myślę, że i zaplecze rządowe, i opozycja, w 100% zgadzamy się co do tego, że to jest po prostu informacja czysto propagandowa. Przypomnę, że pierwsza informacja na temat przygotowania szkół na przyjęcie sześciolatków zbiegła się w czasie z instrukcją, prośbą pani minister wówczas jeszcze Hall, ażeby samorządy, dyrektorzy w ramach własnych środków przygotowali szkoły na przyjęcie sześciolatków. Tak wygląda rzeczywistość oświatowa. W związku z tym

    (Dzwonek)

    ponawiam to pytanie. Dlaczego rząd lekceważy Wysoką Izbę...

    Marszałek Ewa Kopacz: Dziękuję bardzo, panie pośle.

    ...i przygotowuje czysto propagandowe informacje?

    (Oklaski)

  • Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Taka była też intencja Klubu Poselskiego Sojusz Lewicy Demokratycznej. Gdy złożyliśmy pierwotny projekt uchwały, to ideą było to, żeby pokazać jedność naszej Izby i żeby przyjęto to przez aklamację. Niestety na posiedzeniu Komisji Kultury i Środków Przekazu okazało się, że jedno ugrupowanie, najmniejsze, które znalazło się w tej Izbie bez wyborów i które stara się w ostatnim czasie odróżnić w każdej sprawie, zaprotestowało przeciwko temu, zgłaszając kuriozalną poprawkę, która podważyłaby wszystko to, co było zawarte w projekcie rezolucji. Później, mimo wysiłków pani przewodniczącej, szefowej komisji Śledzińskiej-Katarasińskiej, nie udało się, mimo że projekt SLD został wygładzony, sprowadzony do niezbędnego minimum – przecież ogromna większość czołowych figur politycznych, które są na tej sali, siedziała przy okrągłym stole. I powtórzyła się sytuacja. Gdyby była taka możliwość, że to jedno małe ugrupowanie pójdzie po rozum do głowy i wycofa się ze swojej pozycji, to wtedy rzeczywiście można byłoby przyjąć to przez aklamację. Jak mało co, jak mało które wydarzenie, niezależnie od podziałów w tej Izbie i społeczeństwie, było ono przełomem i, pomijając istotne różnice, pokazało drogę, to, że lepiej rozmawiać, niż strzelać do siebie – gdyby na Ukrainie był okrągły stół, może byłoby inaczej. Krótko mówiąc, być może ta przerwa jest potrzebna, gdyby pani marszałek miała wpływ na to małe ugrupowanie, żeby wycofało się ze swojej absurdalnej propozycji, wtedy przyjęlibyśmy tę uchwałę przez aklamację. Dziękuję.

    (Oklaski)

  • Dziękuję bardzo.

    Pani Marszałek! Panie Premierze! Wysoka Izbo! Panie pośle, proszę się nie powoływać na powstanie warszawskie, ponieważ okrągły stół był zaprzeczeniem idei powstania warszawskiego.

    (Poruszenie na sali)

    (Głosy z sali: Ooo...)

    Panie Pośle! Wysoka Izbo! Wojciech Jaruzelski i jego ekipa nie usiedli do okrągłego stołu, żeby się władzą dzielić, ale po to, żeby władzę utrzymać. Dlatego wcale się nie dziwię, że SLD jest autorem projektu tej uchwały, ponieważ to prawda: okrągły stół to jest wasz największy sukces.

    (Poruszenie na sali)

    Jesteście dzisiaj wszyscy dumni z okrągłego stołu? To mam trzy pytania. Czy jesteście dumni z tego, że ponad 50 tys. funkcjonariuszy Służb Bezpieczeństwa do dzisiaj otrzymuje emerytury w wysokości 5,5 tys. zł, a ich ofiary dostają 5 tys. zł mniej? Czy jesteście dumni z tego, że morderca księdza Popiełuszki otrzymuje emeryturę w wysokości 4,5 tys. zł? Czy jesteście dumni z tego, że autorzy katowni UB są chowani…

    (Głos z sali: Nie.)

    …z wojskowymi honorami na Powązkach? Czy jesteście w końcu dumni z tego, że przez okrągły stół wolne wybory szybciej odbyły się w Bułgarii i w Rumunii niż w Polsce? Musimy sobie dzisiaj powiedzieć wprost: okrągły stół to było ordynarne lądowanie na cztery łapy całego aparatu PRL. Dzisiaj wszyscy, oprócz „Solidarnej Polski”…

    (Poruszenie, wesołość na sali)

    (Głosy z sali: Ojej!)

    …chcecie zorganizować nam w Sejmie drugą Magdalenkę – nie będzie na to zgody.

    (Oklaski)

    (Głosy z sali: Brawo!)

  • Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! W obliczu dużej niestabilności na arenie międzynarodowej, w obliczu zagrożenia bezpieczeństwa międzynarodowego przychodzi nam podjąć debatę w sprawach o charakterze newralgicznym dla bezpieczeństwa wewnętrznego państwa. Dziwić musi fakt, że od chwili złożenia do laski marszałkowskiej zarówno rządowego, jak i poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o Policji do dnia dzisiejszego minął równo rok. Był czas spokojny na debatę, a zarazem głęboką analizę przede wszystkim potrzeby dokonania nowelizacji ustawy o Policji. Jest to materia niezwykle delikatna, wymagająca głębokich przemyśleń, analiz, tak pod względem celowości, jak i funkcjonowania Policji i jej poszczególnych komponentów w modelu docelowym. Oba projekty mają charakter stricte „szarpany” w zależności od chwilowych potrzeb czy zapatrywań politycznych.

    Jak słusznie stwierdził prokurator generalny w stanowisku z dnia 4 czerwca 2013 r., autorzy projektu poselskiego nie przedstawili argumentów przemawiających za celowością, racjonalnością i merytoryczną potrzebą likwidacji lub wyłączenia Centralnego Biura Śledczego ze struktur Komendy Głównej Policji. Nie przedstawiono obiektywnej oceny efektów działania tej służby. Nie przekonuje też twierdzenie o nieadekwatności do struktury organizacyjnej i zadań w zakresie nadzoru i działań pozostałych komórek organizacyjnych Komendy Głównej Policji. Służby mundurowe lubią i szanują spokój i okrzepnięcie w działalnościach strukturalnych. Wszelkie zamierzane i proponowane ruchy wywołują niepokój oficerów.

    Panie i Panowie Posłowie! Nikt dotąd na tej sali nie wspomniał o sprzężeniu prac i działalności organów Policji z jednostkami organizacyjnymi prokuratury. Nikt nie podkreślił faktu, że CBŚ nie działa i nie może działać w próżni, na zasadzie: sobie a muzom. Za każde niepowodzenie CBŚ współodpowiada prokuratura, której ostatnimi czasy, nie wiedzieć dlaczego, tworzy się podły klimat. W odniesieniu do projektu rządowego – co podkreślało wielu doświadczonych prokuratorów – tworzyć się będzie nową superpolicyjną służbę, tak naprawdę pozbawioną w dużej mierze w swych działaniach merytorycznych kontroli prokuratorskiej. A przecież to prokurator jest gospodarzem śledztwa i organem popierającym przed sądem akt oskarżenia.

    Może również razić nazewnictwo, cytuję: komendant Centralnego Biura Śledczego Policji podległy komendantowi głównemu Policji. Tak niejasne i nieostre nazewnictwo i relacje obu organów wcześniej czy później rodzić muszą niezdrową konkurencję. Do tego dochodzi także ABW. Już trwa exodus, przechodzenie oficerów z ABW do CBŚ. Trwa walka z czasem. Niezdrowa walka, szkodliwa konkurencja.

    Również nie do zaakceptowania jest sytuacja w zakresie udostępniania danych i informacji przez sąd okręgowy. Wobec takiej sytuacji prokurator nie będzie miał możliwości nadzoru nad najważniejszymi operacjami, a wszystkie ustalenia przyjmować będzie musiał bez możliwości weryfikacji – w dobrej wierze. Już dzisiaj wielu mądrych, rozsądnych, ale przede wszystkim odpowiedzialnych prokuratorów z uwagą, zatroskaniem, ale i wielkim niepokojem przygląda się proponowanym nowelizacjom.

    Wysoki Sejmie! Ta tak bardzo delikatna materia, może nawet podszyta słusznymi intencjami, wymaga spokojnego, mądrego i rozważnego wielokrotnego przeanalizowania. Kilka zdań ministra spraw wewnętrznych nie może przekonać o natychmiastowej potrzebie tak radykalnych zmian. Ministrowie przychodzą i odchodzą, koncepcje się zmieniają, ale my na tej sali winniśmy wykazać rozwagę, dociekliwość i zawsze zważyć wszystkie racje za i przeciw. Stąd opowiadam się w imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego za skierowaniem procedowanych projektów aktów normatywnych do Komisji Spraw Wewnętrznych i zaproszeniem do udziału w jej pracach przedstawiciela Prokuratury Generalnej. Dziękuję bardzo.

  • Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Kluby opozycyjne od lat mówią, że polskie szkoły są nieprzygotowane na przyjęcie sześciolatków. Rząd ignoruje wszystkie te informacje. Ale w tej chwili zaczyna manipulować informacją. Proszę państwa, ten dokument rządowy został przygotowany pod koniec września 2013 r. 6 listopada 2013 r. omawiała go komisja edukacji, a rozpatrywany na forum plenarnym był dopiero 12 marca, dwa dni temu. Czemu służy takie przesunięcie? Na dodatek w kontekście dyskusji dowiedzieliśmy się, że ministerstwo przygotowuje nowe badania, tym razem już żeby nie było problemów z NIK, który wcześniej ocenił, że jedynie 13% polskich szkół może przyjąć

    (Dzwonek)

    sześciolatki. Teraz dowiadujemy się na dodatek, że MEN w tej chwili robi swoje własne ankiety, jest w trakcie robienia tych ankiet. I dopiero teraz zdecydował się na przyjęcie tej informacji. Czemu to służy? W naszej ocenie służy to tworzeniu mętnej wody...

    Marszałek Ewa Kopacz: Dziękuję bardzo, pani poseł. Czas minął.

    …i zacieraniu tak naprawdę informacji. Chodzi o to, żeby rodzice już w ogóle nie wiedzieli, jaki jest prawdziwy stan przygotowań polskich szkół.