• Informuję, że w dniu dzisiejszym odbędą się posiedzenia Komisji:

    — Rolnictwa i Rozwoju Wsi – godz. 9.15,

    — Etyki Poselskiej – godz. 10.30,

    — Finansów Publicznych wspólnie z Komisją Gospodarki – godz. 9.30,

    — Infrastruktury – godz. 10,

    — Kultury i Środków Przekazu – godz. 10.30,

    — Odpowiedzialności Konstytucyjnej – godz. 11.30,

    — do Spraw Unii Europejskiej – godz. 11,

    — Nadzwyczajnej do spraw związanych z ograniczaniem biurokracji – godz. 11,

    — Kultury i Środków Przekazu wspólnie z Komisją Regulaminową i Spraw Poselskich – godz. 12.30,

    — Ustawodawczej – godz. 12,

    — Zdrowia – godz. 12,

    — do Spraw Unii Europejskiej – godz. 12.30,

    — Sprawiedliwości i Praw Człowieka – 10 minut po zakończeniu punktu 1. porządku dziennego,

    — Rolnictwa i Rozwoju Wsi – godz. 13,

    — Polityki Społecznej i Rodziny wspólnie z Komisją Spraw Zagranicznych – godz. 14,

    — Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii – godz. 15,

    — Finansów Publicznych wspólnie z Komisją Spraw Zagranicznych – godz. 15,

    — Sprawiedliwości i Praw Człowieka – godz. 15,

    — Nadzwyczajnej do spraw energetyki i surowców energetycznych – godz. 15,

    — Finansów Publicznych – godz. 16,

    — Infrastruktury – godz. 16,

    — Obrony Narodowej – godz. 16,

    — Polityki Społecznej i Rodziny – godz. 16,

    — Spraw Wewnętrznych – godz. 16,

    — Edukacji, Nauki i Młodzieży – godz. 17,

    — Infrastruktury – godz. 18,

    — Gospodarki – godz. 18.30,

    — Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej – godz. 20. Komunikaty. W dniu dzisiejszym odbędą się posiedzenia następujących zespołów parlamentarnych:

    — Parlamentarnego Zespołu ds. Polityki Miejskiej – godz. 9.30,

    — Parlamentarnego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego – godz. 12,

    — Parlamentarnego Zespołu Cyfryzacji, Innowacyjności i Przedsiębiorczości – godz. 18,

    — Parlamentarnego Zespołu Wspierania Inicjatyw Kulturalnych – godz. 18. Dziękuję.

  • I ja dziękuję, pani poseł.

    Pan poseł Lech Kołakowski, Prawo i Sprawiedliwość.

  • O zabranie głosu proszę panią poseł Marię Nowak, Prawo i Sprawiedliwość.

  • Dziękuję, panie marszałku.

    Wysoka Izbo! Jako posłanka ze Śląska, której rodzina od pokoleń związana jest z tą ziemią, niejednokrotnie spotykałam się z nieznajomością specyfiki historii Śląska. Przeszłość tego regionu obfituje w postacie barwne, ciekawe, godne naśladowania czy upamiętnienia.

    Do takich należy niewątpliwie Karol Godula, nazywany królem cynku, przemysłowiec, organizator, ale też, powiedziałabym, wizjoner. Urodził się pod koniec XVIII w. w średniozamożnej rodzinie, którą stać było na wykształcenie syna. Karol uczył się u cystersów w Rudach Wielkich, potem ukończył liceum w Opawie i jako nadzwyczaj zdolny dwudziestolatek rozpoczął pracę u hrabiego Ballenstrema, jednego z najbogatszych ludzi ówczesnej Europy. Zarządzał jego majątkiem, a z czasem zaczął się usamodzielniać.

    W 1812 r. wybudowano hutę cynku w Rudzie, która po kilkunastu latach zasłynęła największą i najbardziej nowoczesną cynkownią w Europie. Karol Godula miał w niej już wtedy swe udziały i w tych latach wybudował swoją pierwszą kopalnię. Był na tyle dynamicznym i uzdolnionym przedsiębiorcą, że u schyłku życia pozostawał właścicielem 40 kopalń węgla kamiennego, 19 kopalń galmanu, 3 hut cynku i ogromnych majątków ziemskich. Kiedy umierał, mając 67 lat, jego majątek szacowano na 8 mln talarów. Dzięki swej pracowitości i zdolnościom organizacyjnym w ciągu pół wieku zbudował największe imperium przemysłowo-finansowe ówczesnych Niemiec, bo takim był jego majątek własny i rodu Ballenstremów.

    Tym samym to właśnie Karola Godulę można uznać za ojca późniejszej industrialnej potęgi Śląska. Co ciekawe, on jeden nie wywodził się z wielkich arystokratycznych rodów niemieckich, ówczesnych właścicieli tych ziem, jak na przykład Donnersmarckowie czy Ballenstremowie, i całą swą fortunę zawdzięczał własnej inwencji i innowacyjności. Nie bał się nowych rozwiązań, wyzwań, był pionierem wielkiego przemysłu. Z wielkich górnośląskich potentatów przemysłowych przyczynił się najbardziej do budowy wspaniałej potęgi technicznej i cywilizacyjnej Górnego Śląska. Był jednym z filarów rozwoju gospodarczego Europy, jej dzisiejszego dobrobytu. Bez takich osób historia XIX i XX w. potoczyłaby się w całkiem innym kierunku.

    Gromadząc ogromny majątek, nie był pozbawiony ludzkich odruchów. Potrafił wprowadzić bezpłatną opiekę lekarską dla swoich pracowników, jako jeden z pierwszych zbudował dla nich domy mieszkalne, w okresie kryzysu ekonomicznego podczas Wiosny Ludów jako jedyny przemysłowiec nie zwalniał pracowników, nie zamykał swoich zakładów. Za wyjątek w tych czasach, a pewnie i teraz, należy uznać fakt zapisania w testamencie sporej kwoty do podziału wśród pracowników.

    Jego postać do dziś budzi zainteresowanie nie tylko historyków. Powstało ponad 200 naukowych opracowań na temat Karola Goduli. Do dziś jedna z dzielnic Rudy Śląskiej nazywa się Godula. Jego imię nosi także kilka szkół i można sądzić, że wśród Ślązaków jest to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci regionu. Stał się niemal legendarny, a jego postać pojawiała się w literaturze, wierszach, powieściach, na obrazach. O jego popularności na Śląsku świadczyć mogą wyniki plebiscytu na najwybitniejszego Ślązaka, który przeprowadzony został wśród czytelników „Dziennika Zachodniego” w ostatnim okresie. Zwyciężył św. Jacek, myślę, powszechnie znany nie tylko w Polsce. Drugim był chorzowianin Gerard Cieślik, zmarły niedawno piłkarz. Trzeci to Józef Kożdoń, działacz z Cieszyna, założyciel Śląskiej Partii Ludowej. Dalej Dominik Ździebło-Danowski z Jastrzębia, bohater Armii Krajowej, dowódca zgrupowania „Żelbet”. Piąte miejsce zajął właśnie Karol Godula.

    Żył 67 lat, pracował od 20. roku życia. Miał wiele cech przypisywanych dzisiaj Ślązakom. O ile jego postać nie jest obca mieszkańcom naszego regionu, to podejrzewam, że sława ta ma niestety tylko lokalny zasięg. Dlatego też z tego miejsca poświęciłam tej (Dzwonek)

    ciekawej postaci swe wystąpienie, z chęci popularyzowania dziedzictwa Śląska, które bez wątpienia jest również częścią dziedzictwa współczesnej Europy. Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! 13 lutego br. zmarł Zbigniew Jan Romaszewski, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL, a także Komitetu Obrony Robotników i „Solidarności”, twórca podziemnego Radia Solidarność, a ponadto wspaniały polityk, wieloletni senator oraz członek Trybunału Stanu.

    Romaszewski został odznaczony przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Orderem Orła Białego. Działał nie tylko na rzecz Polski, lecz także dla dobra innych krajów. Otrzymał Nagrodę Praw Człowieka Fundacji Aurora w Kalifornii, Krzyż Komandorski Orderu za Zasługi dla Litwy, a także portugalski Krzyż Wielki Orderu Zasługi.

    Zbigniew Jan Romaszewski urodził się parę miesięcy po wybuchu II wojny światowej. Dzieciństwo spędził w obozie pracy w Turyngii, gdzie został zesłany wraz z matką przez Niemców.

    W 1945 r. wrócił do Warszawy, gdzie uczęszczał do szkoły podstawowej, jak i liceum. Studia ukończył na Uniwersytecie Warszawskim na kierunku fizyka.

    W czasie PRL był zaangażowany w działalność opozycyjną. Był między innymi członkiem Komitetu Obrony Robotników, gdzie pomagał represjonowanym. Był założycielem Komitetu Helsińskiego, nadzorującym wprowadzane w życie postanowienia Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, a także kierował Komisją Interwencji i Praworządności NSZZ „Solidarność”. Wielokrotnie zatrzymywany przez funkcjonariuszy SB, a w końcu aresztowany i więziony od 1982 r. do 1984 r., kiedy został objęty opieką Amnesty International.

    Następnie kolejno był głównym organizatorem Tygodnia Więźnia Politycznego, założycielem, a jednocześnie prezesem Polskiego Funduszu Praworządności, kierował Komisją Interwencji i Praworządności NSZZ „Solidarność” oraz organizował jawną i nielegalną I Międzynarodową Konferencję Praw Człowieka w Nowej Hucie. Uczestniczył w obradach okrągłego stołu jako przedstawiciel podzespołu do spraw reformy państwa i sądów.

    Za czasów III Rzeczypospolitej zasiadał w Senacie Rzeczypospolitej Polskiej od 1989 r. Od 2005 r. był senatorem z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. W sumie był członkiem Senatu przez 7 kadencji, 22 lata – najdłużej pełnił funkcję senatora. Tam również przewodniczył Komisji Praw Człowieka i Praworządności, a od 1992 r. był prezesem Komitetu ds. Radia i Telewizji. Od 2007 r. przez 4 lata pełnił funkcję wicemarszałka Senatu VII kadencji. Po zasłużonych latach Sejm wybrał go na członka Trybunału Stanu.

    Śp. Zbigniew Romaszewski został pochowany dzisiaj w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach. Uroczystość miała charakter państwowy.

    Pożegnaliśmy dobrego człowieka i wspaniałego Polaka, jednego z najwybitniejszych przedstawicieli pokolenia walczącego z komunizmem – zbrodniczym systemem. Człowieka, który walczył o prawa innych ludzi i zawsze kierował się dobrem społecznym. Cześć jego pamięci! Dziękuję.

    (Oklaski)

  • Untitled (13)
  • Szanowni Państwo! Wszystkim tym, którzy zabierali głos przed chwilą z mównicy, ale również wszystkim pozostałym, którym przyszłaby ochota, żeby zabrać głos, zgłosić się z wnioskiem formalnym, zacytuję teraz art. 184 ust. 2 regulaminu Sejmu. Tenże ust. 2 brzmi: Wnioski formalne mogą dotyczyć – kładę nacisk na to słowo – wyłącznie spraw będących przedmiotem porządku dziennego i przebiegu posiedzenia. Naprawdę nie jest wielką trudnością przeczytać regulamin Sejmu.

    (Poseł Eugeniusz Kłopotek: Ale sytuacja jest nadzwyczajna.)

    Dziękuję bardzo.

    (Poseł Krzysztof Borkowski: Znamy regulamin, ale…)

    W związku z tym przystępujemy do rozpatrzenia punktu 26. porządku dziennego...

    (Poseł Krzysztof Borkowski: Przecież sytuacja jest nadzwyczajna.)

    Proszę nie pokrzykiwać, proszę zająć miejsce, panie pośle. Proszę nie utrudniać.

  • Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W 2006 r. rząd przyjął Strategię Rozwoju Kraju na lata 2007–2015, zwaną również strategią średniookresowego rozwoju, natomiast w roku 2012 przyjął aktualizację tej strategii, przesuwając jednocześnie horyzont czasowy do roku 2020.

    Zgodnie z ustawą o zasadach prowadzenia polityki rozwoju rząd corocznie przedstawia Wysokiej Izbie również informację o realizacji strategii i we wrześniu ub.r. rozpatrywaliśmy dwa sprawozdania: sprawozdanie z realizacji strategii do roku 2015 za rok 2011 i realizację tej samej strategii za rok 2012. Jednocześnie rozpatrzyliśmy dokument o strategii do roku 2020. Ten ostatni dokument był już referowany tutaj w Izbie plenarnej i został przyjęty przez Izbę plenarną Sejmu, natomiast w tej chwili mam zaszczyt przedstawić państwu dwa sprawozdania z połączonego posiedzenia trzech komisji: Komisji Infrastruktury, Komisji Gospodarki oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o informacji rządu na temat realizacji strategii za rok 2011 i za rok 2012.

    Zacznę może króciutko od tego, o czym mówili posłowie w trakcie posiedzenia, od wzrostu ekonomicznego. Otóż chociaż wskaźniki makroekonomiczne były całkiem niezłe na tle reszty Europy, mianowicie 4,5% wzrostu w roku 2011 i 1,9% wzrostu w roku 2012, zwrócono uwagę na zwiększenie zadłużenia kraju, jak również na wysoki deficyt finansów publicznych, na niską ściągalność podatków. Niemniej jednak mimo tych wszystkich uwag i zastrzeżeń trzeba podkreślić, że w tym okresie poziom PKB w Polsce na jednego mieszkańca w porównaniu do średniej krajów należących do Unii Europejskiej dalej się poprawiał – z 63% średniego poziomu europejskiego w roku 2010 poprawiliśmy się do poziomu 66% w roku 2012.

    Posłowie zwracali uwagę na problem naszego bezpieczeństwa energetycznego i w tym kontekście podnieśli sprawę tego, że w tych dwóch latach nie podjęto decyzji dotyczących energetyki jądrowej, opóźnione były prace, w szczególności w roku 2012, kiedy miały rozpocząć się prace nad tzw. trójpakiem dotyczącym energii ze źródeł odnawialnych. Również zwrócono uwagę na to, iż infrastruktura związana z wydobyciem gazu łupkowego jest niepełna, dotyczy tylko poszukiwań, a nie dotyczy etapu wydobywczego. Wreszcie interesowano się opóźnieniem w budowie terminalu do odbioru gazu płynnego.

    Jeśli chodzi o drogi, zastanawialiśmy się nad tym, czy stopień realizacji budowy dróg w 2011 r. i w 2012 r. jest dostateczny w przypadku realizacji zamierzeń co do budowy całej sieci dróg autostradowych i ekspresowych do roku 2020. Tu trzeba powiedzieć, że nastąpił dość duży postęp w tych dwóch latach, mianowicie oddano do ruchu 515 km, podaję łączne liczby, dróg autostradowych i 425 dróg ekspresowych.

    Co do kolei przypominano, że ciągle mamy tu rozbieżność między założeniem, że kolej powinna być naszym priorytetowym środkiem transportu, a tym, co faktycznie się dzieje, czyli spadkiem liczby przewozów kolejowych, towarowych i pasażerskich. Ten trend w latach 2001–2012 nie uległ zahamowaniu. Zwracano też uwagę na zbyt wycinkowe modernizacje na kolei, ale też jednocześnie na to, że dokonano dość intensywnej modernizacji taboru we wszystkich naszych kolejowych strukturach, kolejach międzymiejskich i lokalnych, regionalnych.

    Posłowie wyrażali niepokój o to, czy realizacja naszego „Krajowego programu oczyszczania ścieków komunalnych”, który powinien być zrealizowany w 2015 r., jest dostatecznie zaawansowana, czy nie grożą nam kary za jej opóźnienie. Zwracano również uwagę na to, że zbyt wolno w stosunku do pierwotnych zamierzeń posuwają się prace nad wałami przeciwpowodziowymi i małą retencją.

    Wreszcie został też podniesiony problem innowacyjności i konkurencyjności. Nawet jeśli rozmaite zamierzenia rządowe są realizowane, to i tak Polska w dalszym ciągu ma bardzo niski poziom innowacyjności. Jako przykład podawano fakt, że w roku 2012 zarejestrowano tylko 46 polskich patentów europejskich, a w tym samym czasie w Niemczech zarejestrowano ich 13,5 tys.

    Reasumując, tak jak powiedziałem, w skali makroekonomicznej mamy postęp. Mamy postęp na wielu innych odcinkach, również dobry jest poziom zaawansowania wykorzystania środków europejskich, jeśli się uwzględni, że to były lata 2011 i 2012, czyli niemal końcowe lata perspektywy finansowej. Przecież perspektywa finansowa może być realizowana z 2-letnim opóźnieniem, a więc jest dostateczny zapas czasu na to, żeby środki z tej mijającej perspektywy finansowej w pełni wykorzystać.

    W debacie w sprawie informacji o realizacji Strategii Rozwoju Kraju w roku 2011 zgłoszono dwa wnioski – jeden wniosek o odrzucenie tej informacji i drugi wniosek o jej przyjęcie. Wniosek o odrzucenie został odrzucony, a wniosek o przyjęcie został przyjęty. Podobnie powtórzyła się ta sytuacja w głosowaniu nad informacją rządu o realizacji Strategii Rozwoju Kraju w roku 2012 – również wniosek o odrzucenie tej informacji został odrzucony, a wniosek o przyjęcie został przyjęty. Przyjęcie obu tych wniosków, czyli o przyjęcie informacji o realizacji Strategii Rozwoju Kraju w roku 2011 i w roku 2012, druki nr 737 i 1671, rekomenduję Wysokiej Izbie. Dziękuję bardzo.

  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Raporty te zgodnie z wolą Wysokiej Izby są ostatnimi przygotowywanymi w tym formacie. Padł tutaj zarzut, że przy tej okazji nie pokuszono się o pewne podsumowanie czy też sporządzenie ich w sposób bardziej kompleksowy. Otóż raporty te, jak już to dzisiaj wybrzmiało, sporządzane były na koniec lipca każdego roku, następnie trafiały pod obrady Wysokiej Izby. Stąd też raport za 2012 r. trafił we wrześniu ubiegłego roku do Wysokiej Izby, a po pół roku Wysoka Izba, 24 stycznia 2014 r., podjęła decyzję o ich niesporządzaniu – wymóg dotyczący sporządzania tychże raportów został usunięty, pozostał zapis mówiący o sporządzaniu raportu o rozwoju społeczno-gospodarczym kraju. Jednakowoż raporty te oczywiście nie są jedynymi, jakie powstawały w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego i będą nadal powstawać w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju.

    Wyniki prac czy rekomendacje wynikające z raportów, o których za chwileczkę powiem, były przedmiotem prac nad Umową Partnerstwa, nad kształtem przyszłych programów operacyjnych współfinansowanych z budżetu Unii Europejskiej. Przede wszystkim były również prezentowane w Wysokiej Izbie raporty dotyczące wpływu funduszy na rozwój społeczno-gospodarczy. Tych raportów było kilka, przedstawianych w oparciu o różne modele makroekonomiczne. Wiele z tych raportów jest również dostępnych na stronach ministerstwa, a były one omawiane cyklicznie ze środowiskiem eksperckim. Sporządzony został również innowacyjny raport o rozwoju społeczno-gospodarczym – współautorem tego raportu było oczywiście Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, ale został on sporządzony przez agendę Organizacji Narodów Zjednoczonych. Raport ten jest wielokryterialny – posługując się kryterium produktu krajowego brutto, o czym za chwileczkę powiem, mamy do czynienia z jednym kryterium, a raport sporządzony przez ONZ posługiwał się zarówno kryterium edukacji, jak i kryterium zdrowia oraz kryterium dochodów rozporządzalnych. Nowatorskość, innowacyjność objawiała się tym, że dane były sporządzane na poziomie powiatów, nie na poziomie województw, co dawało nam możliwość porównania tego na tle tych jednostek administracyjnych. Dodatkowo z inicjatywy Ministerstwa Rozwoju Regionalnego powstała w Głównym Urzędzie Statystycznym baza „Strateg” – każdy użytkownik ma na bieżąco dostęp do niej, tam można na bieżąco to monitorować czy sprawdzać postęp w osiąganiu poszczególnych wskaźników.

    Wracając do produktu krajowego brutto – w roku 2003 wskaźnik średniej produktu krajowego brutto Polski do średniej w Unii Europejskiej wynosił 49%, w roku 2007 wynosił 52%, natomiast za rok 2012 wynosił już 66%, czyli od roku 2007 do roku 2012 nastąpił wzrost o 14 punktów procentowych.

    Niewątpliwie świadczy to o tym, że mamy dobrze funkcjonujący system zarządzania rozwojem, dobry układ, system dokumentów strategicznych i finansujące te strategie programy. Taki jest układ, takie są zasady opisane właśnie w ustawie o zasadach polityki rozwoju.

    Chcę również przypomnieć, że w omawianych latach, czyli 2011–2012, nastąpiła zmiana systemu zarządzania rozwojem. W roku 2007 mieliśmy do czynienia z blisko 400 dokumentami o charakterze programowym i strategicznym, było około 200 strategii. W roku 2014 mamy około 35 strategii. Ich liczba została zmniejszona, gdyż ich zbyt duże rozproszenie powodowało pewną niespójność systemu. Trzon dokumentów strategicznych stanowią dokumenty długookresowe: Strategia Rozwoju Kraju do roku 2030, a także „Koncepcja przestrzennego zagospodarowania kraju” do roku 2030, Strategia Rozwoju Kraju do roku 2020, przyjęta 25 września 2012 r., oraz dziewięć strategii zintegrowanych mających integrować różne działy gospodarki, również wynikające z właściwości różnych ministrów. Byli powołani koordynatorzy poszczególnych strategii, tak by móc traktować daną dziedzinę w sposób przekrojowy.

    Odniosę się jednym zdaniem do przytaczanego tutaj raportu pana Wojciecha Misiąga. Przytaczając ten raport, należy czytać go w całości, nie tylko wnioski, lecz także założenia, którymi kierował się autor raportu. Otóż założenia tego raportu są takie, iż na koniec roku 2030 będziemy mieli zakończoną realizację programów operacyjnych. Otóż chcę powiedzieć, że kontraktacja w ramach programów operacyjnych, krajowych, regionalnych, bieżącej perspektywy budżetowej może odbywać się do roku 2015, więc kontraktacja może się odbywać jeszcze dwa lata. Mamy podpisanych 95% umów w odniesieniu do całości alokacji, ale 65% to są projekty zrealizowane, czyli takie, w przypadku których przepływy finansowe już nastąpiły.

    W tym roku, według danych zatwierdzonych przez Radę Ministrów, będą to wydatki rzędu 50 mld zł. W przyszłym roku, oczywiście w zależności od kursu euro, ta kwota będzie się wahać w okolicach 70 mld zł. Dlatego należy też uznać, że wiele projektów jest niezakończonych. Wiele projektów – około 30% – będzie zakończonych w ciągu najbliższych dwóch lat. Moim zdaniem teza postawiona w raporcie nie może być prawdziwa, ponieważ ten raport będzie w stanie ocenić to, w jaki sposób poszczególne programy operacyjne przyczyniły się do rozwoju, dopiero po ich zakończeniu, a więc dopiero za dwa lata.

    Podsumowując, należy stwierdzić, że system zarządzania rozwojem funkcjonuje w sposób prawidłowy. Świadczą o tym liczne raporty przytaczane tutaj również przeze mnie. Świadczą o tym również wyniki gospodarcze państwa, wskaźniki takie jak produkt krajowy brutto, przytaczany w roku 2011 wzrost to 4,5 punktu procentowego, w roku 2012 – 1,9 punktu procentowego. Toczą się również prace przygotowujące do zmian wynikających z tychże strategii, które dzisiaj omawiamy. Toczą się prace w Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Budowlanego.

    Zmierzamy do konkluzji zawartej w wypowiedzi mojego przedmówcy, dotyczącej odblokowania państwa. Wiele z tych kwestii, tak ważnych jak np. Prawo budowlane czy planowanie i zagospodarowanie przestrzenne, rzeczywiście historycznie wymaga już zmian, bo są zadawnienia historyczne sięgające już wielu lat. Dlatego też, podsumowując, stwierdzam, że system strategicznego zarządzania rozwojem jest w Polsce bardzo dobry. Natomiast w najbliższym czasie będziemy również przedkładać Wysokiej Izbie propozycje zmian zmierzających do dalszego usprawnienia poszczególnych dziedzin. Dziękuję bardzo.

  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przedstawiam informację o realizacji Strategii Rozwoju Kraju 2007–2015 w roku 2011 i w roku 2012. Obowiązek ten wynika z ustawy o zasadach prowadzenia polityki rozwoju. W informacji przedstawiane są działania, jakie zostały podjęte, oraz poziom realizacji poszczególnych wskaźników. Informacja ta powstaje na podstawie danych nadesłanych z poszczególnych resortów prezentujących podejmowane przez nie działania mające na celu realizację poszczególnych priorytetów wskazanych w Strategii Rozwoju Kraju, a także na podstawie analiz własnych ówczesnego Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Struktura dokumentu obejmuje 4 rozdziały zawierające: opis działań systemowych, opis działań, jakie zostały podjęte w celu realizacji średniookresowej strategii rozwoju kraju w ramach 6 priorytetów, informację o środkach finansowych wykorzystanych na działania podjęte w celu realizacji tej strategii oraz tabelę ze wskaźnikami. Uzupełnienie przedkładanych dokumentów stanowi załącznik zawierający opis działań legislacyjnych rozpoczętych i kontynuowanych w danym roku.

    Najważniejsze działania podjęte w roku 2011. W 2011 r. kontynuowano prace usprawniające zarządzanie polityką rozwoju, w szczególności prace związane z przygotowaniem głównych dokumentów strategicznych. Były to: długookresowa strategia rozwoju kraju, aktualizacja średniookresowej strategii rozwoju kraju, a także tzw. strategii zintegrowanych. W dniu 13 grudnia 2011 r. Rada Ministrów przyjęła dokument pn. „Koncepcja przestrzennego zagospodarowania kraju do roku 2030”. Rząd przyjął także w roku 2011 18 nowych programów rozwoju. Polska gospodarka, co warto podkreślić, w roku 2011 osiągnęła realny wskaźnik wzrostu produktu krajowego brutto w wysokości 4,5%. Był to jeden z najlepszych wyników wśród 27 wówczas państw Unii Europejskiej. Polska plasowała się na czwartym miejscu. Po znacznym wzroście w latach poprzednich warto odnotować znaczną redukcję deficytu sektora finansów publicznych na poziomie 5% PKB, realne obniżenie w stosunku do roku poprzedniego o blisko 3%. Trzeba również odnotować, że te wskaźniki i te wyniki Polski zostały osiągnięte w warunkach trwającego wówczas kryzysu światowego. Na tym tle wskaźniki osiągane przez polską gospodarkę uznać należy za bardzo dobre.

    Najważniejsze działania podjęte w roku 2012. Kontynuowano proces prac nad dokumentami strategicznymi. W 2012 r. przyjęto „Średniookresową strategię rozwoju kraju do roku 2020”. 25 września 2012 r. Rada Ministrów podjęła tę decyzję. Do końca 2012 r. przyjęto dwie strategie zintegrowane spośród wszystkich 9 strategii. Dodam, że do końca 2013 r. przyjęto łącznie 8 strategii. Kontynuowano także prace nad „Programem rozwoju przedsiębiorstw do roku 2020”. Tempo wzrostu PKB w omawianym roku wynosiło 1,9% i było niższe niż w roku 2011. Jednakowoż na tle trwającego światowego, europejskiego kryzysu był to jeden z wyższych wzrostów PKB w krajach Unii Europejskiej. Wiele z tych krajów odnotowało ujemny wzrost gospodarczy. Szacuje się, że tenże wzrost gospodarczy w dużym stopniu, według różnych modeli makroekonomicznych – od 0,6 do 1,4 punktu procentowego, spowodowany był wdrażaniem polityki spójności w Polsce.

    W ujęciu proporcjonalnym blisko 1/3 wzrostu zawdzięczamy właśnie wdrażaniu polityki spójności w Polsce.

    Kontynuowano również program ograniczania nierównowagi w finansach publicznych. 3,9% to wskaźnik deficytu sektora finansów publicznych, a więc jest to dalszy spadek tegoż deficytu.

    Warto również odnotować fakt, że aż 98% środków wdrażanych z polityki spójności, z polityk europejskich, można uznać za przeznaczane na realizację „Średniookresowej strategii rozwoju kraju na lata 2007–2015”, zaś ogólny wskaźnik poziomu wydatków z budżetu państwa i środków europejskich przeznaczonych na realizację tejże strategii kształtował się zarówno w roku 2011, jak i w roku 2012 na poziomie 49% – odpowiednio 180 mld i 188 mld.

    Podsumowując, należy uznać, że zarówno wdrażanie poszczególnych priorytetów strategii, jak i wdrażanie polityki spójności z jednej strony przyczyniało się do stałego wzrostu gospodarczego w okolicznościach trwającego w Europie kryzysu, z drugiej strony efekty, wyniki polityki prowadzonej przez rząd przyczyniły się do bardzo dobrego postrzegania polityki spójności w całej Unii Europejskiej jako polityki modernizacyjnej, jako polityki inwestycyjnej całej Unii Europejskiej, co z jednej strony miało przełożenie na dobre stanowisko negocjacyjne dla rządu Polski, z drugiej strony przełożyło się na bardzo dobry wynik, na sukces negocjacyjny, bardzo dobry budżet tejże polityki dla Polski na lata 2014–2020. Dziękuję bardzo.

  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Zanim przejdę do wystąpienia w imieniu klubu, jeśli chodzi o informację o realizacji strategii, zacznę od zapowiedzi pewnej regulacji naszych stosunków wewnętrznych. Panie marszałku, pan zapowiedział półgodzinną przerwę w związku z pilnym posiedzeniem Prezydium, przerwa była godzinna. Otóż, chcę zapewnić pana marszałka, że zostanie dokładnie sprawdzone, czy to posiedzenie Prezydium rzeczywiście miało miejsce, a jeśli nie miało miejsca, to jaka była przyczyna godzinnej przerwy.

    A teraz…

    Wicemarszałek Jerzy Wenderlich: Bardzo przepraszam, ale wypraszam sobie takie impertynencje, żeby insynuował pan, że to kłamstwo, co wypowiedziałem, prowadząc obrady. Nie życzę sobie tego.

    Szanowny panie marszałku...

    Wicemarszałek Jerzy Wenderlich: Bez „szanowny”. Przed chwilą pan mnie nie uszanował…

    Widzę, że pan marszałek się zdenerwował…

    Wicemarszałek Jerzy Wenderlich: …zarzucając mi kłamstwo. To nie jest pisanie bajek dla dzieci, czym pan się na co dzień zajmuje. Wie pan, w bajkach rzeczywiście można zmyślać, ale w rzeczywistości, kiedy jest pan na trybunie, zwłaszcza jako były marszałek Sejmu, powinien pan szanować osobę, która prowadzi obrady, i jej ufać.

    Panie marszałku, ja tylko stwierdziłem, że zostanie sprawdzone, a pan się tak denerwuje.

    Przechodzę do stanowiska Solidarnej Polski w sprawie informacji o realizacji Strategii Rozwoju Kraju w latach 2011 i 2012. Pan poseł Sasin, także inni mówcy poddali ten dokument krytyce i ja tę krytykę całkowicie podzielam. Jest to wykonanie pewnego obowiązku biurokratycznego, pewien opis tego, co się działo, bez jakiegokolwiek odniesienia do celów strategii zawartych w dokumentach rządowych, to znaczy bez stwierdzenia, czy strategię zrealizowano i w jakim stopniu, czy też nie.

    Jeżeli tej strategii nie zrealizowano w odniesieniu do wzrostu PKB, to nikt rozsądny z opozycji nie będzie tu stawiał zarzutu, bo zmieniły się uwarunkowania zewnętrzne, w 2008 r. wybuchł kryzys. Ale nie tylko o niezrealizowanie tego podstawowego celu tu chodzi.

    Ukazał się, chyba niesłusznie przemilczany, raport prof. Wojciecha Misiąga wraz ze współpracownikami o ocenie efektywności wykorzystania pomocy finansowej Unii Europejskiej jako instrumentu polityki spójności. Ten raport obejmuje lata 2007–2012. To się bezpośrednio wiąże ze Strategią Rozwoju Kraju z tego oto powodu, że wprawdzie udział środków unijnych wraz z wkładem własnym to znacznie mniejsza część ogółu wydatków publicznych, ale ogromna większość wydatków publicznych ma charakter sztywny, związany z transferami socjalnymi, wypłatą emerytur, z bieżącym finansowaniem systemu edukacji, ochrony zdrowia itd. Właściwie jest tak, że środki unijne wraz z niezbędnym wkładem własnym stanowią ogromną większość dostępnych publicznych środków rozwojowych.

    Ten raport stwierdza, że znaczna część wskaźników, za pomocą których oceniana jest realizacja strategicznego celu Narodowych Strategicznych Ram Odniesienia, nie osiągnie i nie osiągnęła, to już wiemy, w 2013 r. zakładanych wartości. Jeszcze gorzej przedstawia się sytuacja, jeżeli chodzi o realizację celów horyzontalnych Narodowych Strategicznych Ram Odniesienia. Jeżeli chodzi o cel określony jako poprawa jakości kapitału ludzkiego i zwiększenie spójności społecznej, to nie zrealizowano praktycznie żadnego wskaźnika. Jeżeli chodzi o cel trzeci, o budowę i modernizację infrastruktury technicznej, to nie zostały osiągnięte zakładane wartości wskaźników określających efekty inwestycji transportowych. O znaczącej porażce, jeśli nie powiedzieć wprost, klęsce, jeśli chodzi o podniesienie konkurencyjności i innowacyjności przedsiębiorstw, zwłaszcza mierzonych stosunkiem nakładów na badania i rozwój do PKB, mówił dłużej pan poseł Sasin z PiS.

    Otóż, nieosiągnięcie tak wielu zakładanych wskaźników i wartości w ocenie Solidarnej Polski wskazuje nawet nie na to, że strategia była zła, tylko na bardzo wyraźny deficyt, jeśli chodzi o pewne podstawowe funkcje państwa.

    Generalnie rzecz biorąc, jest bowiem tak, że państwo, rząd nie mają prawnoadministracyjnych instrumentów realizacji jakichkolwiek strategii i programów. Przywołam tutaj przykład z mojej komisji branżowej, komisji do spraw energetyki i surowców. Owszem, istnieją różne programy, ale na pytanie, czy jest realizowana jakakolwiek strategia zarządzania złożami surowców, zwłaszcza surowców energetycznych, resorty odpowiadają: nie, bo nie ma jak. Jest program rozwoju energetyki, a jakże, do 2030 r., tylko ten program jest całkowicie bezzębny. Jeżeli przyjrzeć się innym strategiom i programom, ze Strategią Rozwoju Kraju na czele, to wyjdzie, że tak właśnie jest. Czy to oznacza, że Polska się nie rozwija? Nie, Polska się rozwija, Polska się zmienia. Przecież jest zasilanie finansowe z Unii Europejskiej, jest wkład własny i są efekty rzeczowe. Nie było drogi, jest droga, nie było oczyszczalni, jest oczyszczalnia. Jest modernizacja części taboru komunikacji publicznej? Jest. W tym sensie są zmiany. Natomiast nie widać żadnego związku tych zmian z przyjętymi i rzekomo realizowanymi strategiami. W odniesieniu do Strategii Rozwoju Kraju i Narodowych Strategicznych Ram Odniesienia – tu odwołuję się znowu do raportu prof. Misiąga – okazuje się, że nie można wykazać korelacji między tempem wzrostu PKB w poszczególnych województwach a rozmiarami środków budżetowych UE, z Unii Europejskiej, wykorzystywanych w tych województwach. Coś zbudowano, coś powstało w województwach, natomiast nie ma korelacji z tempem wzrostu PKB, czyli realizacji celu spójności. Natomiast oczywiście istnieją bardzo silne dodatnie korelacje między tempem wzrostu PKB a wielkością PKB per capita w 2003 r. Innymi słowy, jest tak, że powielamy to konserwatywnie, mamy konserwatywno-inercyjny rozwój. Siła oddziaływania programów rządowych i strategii, łącznie ze Strategią Rozwoju Kraju, jest niewielka bądź zgoła żadna. Wysoka Izbo! Tak jest, to jest pewien element samospętania czy samozablokowania państwa, rządu i administracji rządowej. Rzecz nie polega na braku woli politycznej, rzecz polega na braku woli politycznej i braku działań, aby odblokować państwo. Przecież w latach 90. półtora roku minęło między rozpoczęciem prac nad nowym Prawem geologicznym i górniczym

    (Dzwonek)

    a uchwaleniem tego prawa przez Sejm. W 2014 r. wiemy, że rząd ponad cztery lata wozi się z pakietem energetycznym, a zwłaszcza z ustawą o odnawialnych źródłach energii, a z nowelizacją Prawa geologicznego i górniczego wozi się już dwa lata i nie widać końca tego wożenia się.

    Już kończę, panie marszałku.

    To jest tak, że każdy rząd od wielu lat ścierał się z tym problemem. Jeżeli chodzi o rząd Donalda Tuska, to tutaj krytyka powinna być większa, ponieważ on miał więcej czasu. W związku z tym to jest kwestia wymagająca dyskusji naprawdę na najwyższym poziomie politycznym, kwestia odblokowania państwa.

    Nie sądzę, by moje wystąpienie przyczyniło się do czegokolwiek, ale – jak mawiają mądrzy ludzie – groch drąży ścianę. Tak więc rzucam teraz grochem, przyłączam się i także w imieniu Solidarnej Polski składam wniosek o odrzucenie dwóch informacji. Dziękuję.

    (Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Cezary Grabarczyk)

  • Szanowna Pani Marszałek! Panie Premierze! Wysoki Sejmie! Rzadko kiedy zabieram głos z tej mównicy, ale sprawa jest bardzo poważna.

    (Gwar na sali)

    Marszałek Ewa Kopacz: Proszę o ciszę.

    W związku z tym mam serdeczną prośbę do pani marszałek i do Wysokiej Izby, aby zarządzić przerwę i zwołać Konwent Seniorów. Sprawa jest niezmiernie ważna. Mówię również imieniu klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego. Sprawa dotyczy afrykańskiego pomoru świń. Sprawa dotknęła dzisiaj całą Polskę. To się rozprzestrzenia. Wydaje się, że jest to choroba tylko dwóch dzików, których materiał został zbadany, ale to nie jest choroba, która dotyczy wąskiej grupy, dotyczy ona całego kraju. Polska eksportowała w ubiegłym roku wieprzowinę za ponad 2 mld. Wczoraj długo rozmawialiśmy na ten temat w ministerstwie rolnictwa, byli tam wszyscy, przedsiębiorcy, przedstawiciele rolników. Sprawa jest bardzo trudna. Ceny wieprzowiny drastycznie spadają. Do tego obawiam się, że dzisiaj minister rolnictwa nie ma dostatecznych instrumentów, żeby poradzić sobie z tym tematem. W związku z tym potrzebne jest tu działanie prezesa Rady Ministrów, ministra zdrowia, całej Rady Ministrów. Dlatego zwracam się z apelem, żeby Wysoka Izba została zapoznana z informacją i żeby tej informacji udzielił prezes Rady Ministrów, bo sam minister rolnictwa nie jest w stanie nic więcej tu zrobić.

    Unia Europejska, której Polska jest członkiem, ma różne instrumenty, chociażby taki mechanizm jak dopłaty przechowywania prywatnego. Można zwiększyć rezerwy w Agencji Rezerw Materiałowych. Dzisiaj potrzebne są nasze środki, krajowe, nie tylko na prewencję, ale też na to, żeby pomóc rolnikom, żeby wykupić żywiec, świnie, bo to dzisiaj zalega. Wielu rolników za chwilę będzie wypuszczało te świnie dosłownie gdzieś tam spoza swoich obejść i to będzie naprawdę dramat. Dla wielu rodzin jest to dramat, ogromny dramat, tak jak i dla zakładów mięsnych.

    (Dzwonek)

    Marszałek Ewa Kopacz: Dziękuję bardzo, panie pośle. Czas minął.

    Wczoraj Polska otrzymała zakaz eksportu praktycznie na cały świat.

    Marszałek Ewa Kopacz: Panie pośle, czas minął.

    Świadectwa są nieaktywne. W związku z tym zwracam się jeszcze raz do pani marszałek, żeby zarządzić przerwę, zwołać Konwent Seniorów i uzupełnić dzisiejszy porządek obrad o informację prezesa Rady Ministrów. Bardzo dziękuję.

  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość chce poprzeć dwa poprzednie wnioski, też prosi o ogłoszenie przerwy i zwołanie Konwentu Seniorów, aby wprowadzić punkt zawierający informację na temat afrykańskiego pomoru świń.

    (Gwar na sali)

    Komisja rolnictwa już kilkakrotnie zajmowała się tym tematem, ze strony pana ministra były zapewnienia, że problem jest opanowany. W ubiegłym roku chyba dwukrotnie, a w tym roku komisja zajmowała się tym tematem w ubiegłym tygodniu. Niestety okazuje się, że działania były niewystarczające, że nie podjęto takich działań, które ochroniłyby polskich rolników przed stratami, a minister Kalemba obecnie, jak zwykle, składa obietnice, mówi, że wystąpił z pismem do Brukseli. Tutaj decyzje powinny być podejmowane szybko albo pan premier powinien się spotkać z przewodniczącym Komisji Europejskiej i ustalić, na jaki rodzaj pomocy może liczyć Polska, tak aby rolnicy i mieszkańcy wsi mieli konkretną, jasną odpowiedź. Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)