• Panie Marszałku! Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! Projekt przedstawiony przez posłów projektodawców sprowadza się do pewnego zasadniczego pytania, pytania o relację pomiędzy obywatelem a państwem, podatnikiem a państwem. To jest jakby klucz do tego pytania. Gdzie leży pozytywna czy dobra relacja? Gdzie wzajemność, że tak się wyrażę, świadczeń? Przecież państwo dysponuje gigantyczną siłą, władzą, czyli imperium, i tak naprawdę gdy popatrzymy na przepisy wielu naszych ustaw, przekonamy się, że Polak, podatnik zawsze jest na przegranej pozycji. Trzeba sobie z tego zdawać sprawę. Bo imperium, władza i elementy przymusu leżą po stronie państwa. W związku z tym, żeby nasze państwo chciało zauważyć podatnika, pomóc mu, zauważyć dobre strony jego działalności, musi też się zreflektować. W tym przypadku byłoby dobrze, aby ta refleksja nastąpiła. To nie są tak daleko idące zmiany, aby ubezwłasnowolniło to nasze państwo, absolutnie. Przeciwnie, dzisiaj dysponujemy przecież rachunkami bankowymi, elektronicznym przelewem pieniądza, a zatem termin 6-dniowy, gdyby na niego spojrzeć, jest terminem zdecydowanie za długim. Jest 1/6 roku, są dwa miesiące w przypadku zasadniczym, czyli w przypadku tej zasady. Ale przecież jest także pół roku, 180 dni, więc to też jest niezwykle długi termin, wywołujący jednak czy powodujący dla przedsiębiorców gigantyczne problemy, często finansowe.

    Proszę zauważyć, zwrócić uwagę na aspekt, o którym wcześniej wspomniałem. Nasze państwo działa, niestety, cały czas w sposób doraźny. Jeżeli państwu czegoś potrzeba, to mocą swojego imperium potrafi zawłaszczyć 130 mld z OFE. Potrafi? Potrafi. Jeżeli potrzeba mu pieniędzy, potrafi je wziąć z Lasów Państwowych? Potrafi. Czy ktoś to kwestionuje?

    (Poseł Jan Łopata: Ooo...)

    Czy państwo się reflektuje? Nie ma refleksji po stronie państwa, mam na uwadze oczywiście organy państwa, aktualnie rządzących polityków Platformy Obywatelskiej wespół z PSL. Nikt tego nie kwestionuje. Państwo ma imperium i mówi: ja mogę. A opozycja oczywiście może krzyczeć, może przekonywać. W związku z tym to jest istota rzeczy, nad którą należałoby się zastanowić i o nią też zapytać.

    Takich przykładów mamy przecież bardzo dużo. Ostatnimi laty Platforma Obywatelska i pan premier Donald Tusk właśnie w ten sposób działają. Jeśli jest potrzeba, to po prostu zabiera się ludziom pieniądze. Doraźność funkcjonowania państwa powoduje jego gigantyczną słabość. Słabość naszego państwa polega na tym, i to trzeba wyraźnie podkreślić, że ono działa w sposób frontowy, doraźny. Tu jest próba przeciwstawienia się temu typowi działania państwa, skrócenia tychże terminów, podkreślam, z 60 do 30, ze 180 do 60, z 25 do 15 dni.

    Oczywiście, że pojawiają się problemy, oczywiście, że jest kwestia wyłudzenia chociażby w związku ze sprawami dotyczącymi karuzeli podatkowej, wyłudzania podatku VAT. Są, ale pojawia się zasadnicze pytanie, czy skrócenie tego terminu spowoduje, że te wyłudzenia będą większe. Według mojej opinii nie.

    Pojawia się drugi problem, nad którym warto byłoby się zastanowić i też go rozstrzygnąć, problem bardziej skomplikowany, bardziej złożony, polegający na tym, że dajemy gigantyczne uprawnienie organom władzy państwowej, a mianowicie naczelnikowi urzędu skarbowego, który może, kiedy prowadzi czynności sprawdzające, kontroli podatkowej, postępowania podatkowego na podstawie przepisów Ordynacji podatkowej lub w ramach postępowania kontrolnego, a więc w wielu przypadkach, często przedłużać…

    (Poseł Jerzy Borkowski: Zawsze przedłuża.)

    …przepraszam za to określenie, wydaje się, w nieskończoność te postępowania kontrolne. Ktoś powie: oczywiście może to robić, bo kontroluje. Ale przecież zobowiązania podatkowe przedawniają się w ciągu pięciu lat, licząc od końca roku podatkowego, w którym powstały.

    Gdyby państwo chciało i było sprawne, to mogłoby zwrócić te pieniądze, ale kiedy zobaczyłoby, że ktoś przekroczył przepisy prawa, mogłoby je odzyskać, nie działając sprzecznie z przepisami, nie szkodząc przecież przedsiębiorcom. Może to zrobić, jak najbardziej. Co więcej, są przepisy ustawy karnoskarbowej i nierzetelni podatnicy działający z zamiarem oszukania ponoszą odpowiedzialność karną.

    Oczywiście budzi to wątpliwości, podkreślam, odebranie tego uprawnienia naczelnikowi urzędu skarbowego. Pytanie: Czy nie warto? Być może warto i warto też porozmawiać na ten temat w komisjach. Proszę państwa, powiem państwu, jak wygląda dzisiaj mitręga podatnika

    (Dzwonek)

    związana z tym, żeby był wcześniejszy zwrot tego podatku. On musi złożyć zabezpieczenie, musi wyjść decyzja. Powiem państwu, jakie to jest zabezpieczenie: gwarancja bankowa lub ubezpieczeniowa, poręczenie banku, weksel z poręczeniem wekslowym banku, czek potwierdzony przez krajowy bank wystawcy czeku i wiele, wiele innych. To są zabezpieczenia majątkowe, to jest mitręga dla przedsiębiorcy. Ale władza dalej pozostaje w czyjej gestii? Naczelnika urzędu skarbowego, czyli długiej ręki naszego państwa.

    Chcemy się nad tym zastanowić. Warto o tym porozmawiać i te rozwiązania co najmniej rozważyć, przeanalizować, poprawić, jeśli trzeba, i w tym zakresie, w którym są wedle większości zasadne, po prostu przyjąć. Dziękuję uprzejmie.

  • Panie Marszałku! Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! Otóż wrócę do tej zasadniczej kwestii imperium państwa. Kiedy państwo działa sprawnie, jest państwem akceptowanym, ale kiedy jest opresyjne, czyli po prostu prześladuje czy ciemięży osoby, staje się państwem absolutnie nie do zaakceptowania, do którego społeczeństwo nie ma po prostu zaufania. O czym, jak nie o zaufaniu – jeśli dobrze pamiętam exposé pana premiera – mówił pan premier Donald Tusk?

    (Poseł Maciej Mroczek: Prawda.)

    W związku z tym mam pytanie. Wspomniane terminy są terminami maksymalnymi. Jaki jest średni czas zwrotu różnicy między podatkiem naliczonym a podatkiem należnym? Będzie to odpowiedź na pytanie, ile czasu potrzeba urzędom skarbowym w tym zasadniczym terminie, żeby sprawdzić, czy w przypadku podatku VAT rzeczywiście nie dochodzi do nadużyć. Nie mówię o przestępstwach, tylko o nadużyciach albo zwykłych omyłkach. Często bywa tak, że ludzie się po prostu mylą. Tu prawo urzędu skarbowego, naczelnika urzędu skarbowego czy urzędników do kontroli jest jak najbardziej uzasadnione.

    Proszę zauważyć – i powiedział o tym jeden z moich przedmówców – iż za każdym razem, kiedy jest jakikolwiek zwrot podatku, jeżeli chodzi o VAT, to w zasadzie jest to standard, że jest kontrola, bo zawsze jest kwestionowany fakt, że jest należny podatnikowi podatek, ten nadpłacony, i zawsze jest przeprowadzana kontrola. A zatem jest pytanie: Czy może, jeżeli nie godzicie się na zaproponowane przez posłów dualne rozwiązanie, chodzi o decyzję, chodzi o skrócenie terminu, warto skrócić te terminy, a pozostawić uprawnienie, które leży po stronie naczelnika urzędu skarbowego? Może tu jest istota rzeczy? Mając prawo do kontroli czy przedłużania, skróćmy ten termin, jeden, drugi i trzeci. Może to będzie jakieś salomonowe rozwiązanie, bo trzeba sobie zdawać sprawę jasno, że takie rozwiązania

    (Dzwonek)

    są za daleko idące, to są zbyt długie terminy. To jest XXI w. Ludzie, tam nikt nie siedzi z liczydłami i nie liczy tych podatków, to wszystko jest robione elektronicznie. Jedno kliknięcie i mamy zwrot podatku. Na miłość boską, w jakim my wieku jesteśmy, w XVI czy w XXI, podkreślam? Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

    (Poseł Jacek Kwiatkowski: Brawo!)

  • Dziękuję bardzo.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Tak naprawdę koalicja nie ma pomysłów na gospodarkę, na rozwój gospodarczy. Jeżeli nie macie pomysłów, to przynajmniej nie przeszkadzajcie. Mam nadzieję – zwracam się do pana posła Sługockiego – że pan się zdobędzie na refleksję i wycofa wniosek o odrzucenie. Jeżeli według pana jedynym argumentem – tak tutaj sobie wynotowałem – był argument z opinii Narodowego Banku Polskiego, iż budżet państwa poniesie wysokie koszty w postaci 0,4 PKB, ok. 6 mld, to powiem, że to nie jest prawda. NBP nie podał, na jakiej podstawie szacuje stratę w kwocie 6 mld zł. Stwierdził fakt jedynie siłą swojego autorytetu. Narodowy Bank Polski nie przedstawił żadnych wyliczeń ani jakiegokolwiek argumentu na rzecz swojej tezy.

    Panie pośle Sługocki, ja pana prosiłem, żeby pan słuchał. Pan złożył wniosek o odrzucenie naszego projektu. Niestety, pan Sługocki żyje w innym świecie.

    (Poseł Andrzej Rozenek: Przedsiębiorcy do niego dzwonią.)

    Ja do pana apeluję, a pan rozmawia przez telefon, panie pośle. Złożył pan wniosek o odrzucenie naszego wniosku. Ja przedstawiam panu argumenty na to, że nie ma pan racji. Tak że proszę słuchać tego, co ja mówię, bardzo pana proszę.

    Rzeczowa i rzetelna analiza przewidywanych skutków finansowych znalazła się natomiast w pkt 5 uzasadnienia ustawy. Biuro Legislacyjne Sejmu RP uznało, iż pkt 5 uzasadnienia jest wyczerpujący i nie wymaga żadnych uzupełnień, więc nie rozumiem, o co chodzi.

    W uzasadnieniu ustawy wskazaliśmy, że zwrócone przedsiębiorcom środki finansowe zostaną reinwestowane przez przedsiębiorców i tym samym z powrotem zasilą konto urzędów skarbowych, więc te pieniądze wrócą do skarbówki, zgodnie z procedurą kontroli skarbowej. Niezależnie od tego warto zwrócić uwagę, że stosowanie nadmiernych, restrykcyjnych obciążeń podatkowych często przynosi skutek odwrotny od zamierzonego. Jeśli przez nadmierne ciężary fiskalne firmy będą musiały ograniczyć swoją działalność, to tym samym będą osiągać niższy dochód, a co za tym idzie, będą płacić niższe podatki. Utrzymywanie niczym nieuzasadnionych przeszkód w prawie podatkowym to przyczynianie się do zmniejszania, a nie do zwiększania wpływów do budżetu państwa.

    Pojawiał się też często zarzut co do oszustw karuzelowych. Panie ministrze, pan też o tym wspomniał. Oczywiście, zgadzamy się z tym, że z tzw. oszustwami karuzelowymi należy podejmować walkę. Jednak nieprawdą jest, że szybszy zwrot VAT dla przedsiębiorców uniemożliwia wykrycie tego przestępstwa. Przecież to nie ma nic wspólnego z tą regulacją. Po zmianach najgorsza możliwa sytuacja byłaby taka, że osoba dokonująca oszustwa otrzymałaby zwrot podatku VAT. Jednak kontrola skarbowa będzie mogła być przeprowadzona nawet po tym, kiedy zwrot zostanie dokonany, więc nie ma przeciwwskazań, żeby ten VAT był wcześniej zwrócony. Jeżeli więc taka osoba niesłusznie otrzyma zwrot podatku VAT, to w dalszym ciągu grozić jej będzie kara więzienia czy inna za dokonane oszustwa karuzelowe, co przewiduje system prawny. Natomiast na skutek dzisiejszych regulacji karę ponoszą głównie uczciwi przedsiębiorcy, którzy czekają po kilka miesięcy na zwrot podatku. Dlatego też Twój Ruch nie zgadza się na to, aby przez garstkę nieuczciwych osób, które, przy założeniu sprawnej kontroli, poniosą karę, byli pokrzywdzeni i tak traktowani uczciwi przedsiębiorcy czekający w nieskończoność na zwrot podatku VAT.

    Były jeszcze dodatkowe dwa pytania. Tak jak wspomniałem, gdyby nie pan poseł Sługocki, to tak naprawdę byśmy mogli pracować nad tym projektem w komisji dla dobra przedsiębiorców, dla dobra rozwoju gospodarczego. Mam pytanie też od pana posła Pluty z Platformy Obywatelskiej o to, czy były prowadzone konsultacje przez nas, wnioskodawców, z urzędem skarbowym. No, panie pośle, litości. Czy to jest naszą rolą, żeby konsultować to z urzędem skarbowym, a szczególnie z panem prezesem urzędu skarbowego? Czy pan prezes się zgodzi, abyśmy skrócili termin, żeby nam wcześniej zwracał podatek VAT? To nie jest nasza rola, żeby konsultować to z urzędem skarbowym.

    Drugie pytanie z sali padło od pana posła Chmielowskiego. Panie pośle, mówił pan, że lepiej byłoby, aby określić termin zwrotu podatku VAT krótszy niż 30 dni, bo miesiące mają 28, 31, 30 dni. Istotą sprawy jest wcześniejszy zwrot podatku VAT, jeżeli zapiszemy, że wcześniejszy zwrot to 30 dni zamiast 60. To samo dotyczy 60 dni, tak samo są wtedy miesiące krótsze i dłuższe. Tak że nie ma to najmniejszego znaczenia. Ważna jest istota sprawy, to, kiedy VAT będzie zwrócony.

    Zwracam się jeszcze raz z apelem do pana posła Sługockiego, do Platformy i PSL, abyście państwo przemyśleli to, zreflektowali się i wyciągnęli z tego wniosek, że wszyscy chcemy polskim przedsiębiorcom pomóc. Przecież ci wyborcy was za chwilę rozliczą za to, przecież oni chcą pracować i żyć ze swoimi rodzinami. Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

  • Dziękuję bardzo.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt zaprezentować w imieniu wnioskodawców założenia projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług, druk nr 2025, przewidującego zmiany w art. 87 ustawy o VAT.

    W przedłożonym projekcie proponujemy w pierwszej kolejności skrócić wskazany obecnie termin zwrotu nadpłaconego podatku od towarów i usług. Przewidziany podstawowy termin zwrotu uległby skróceniu z 60 do 30 dni. Ponadto skróceniu uległyby również terminy zwrotu podatku VAT przewidziane wobec pewnych szczególnych grup podatników. Przewidujemy skrócenie ze 180 dni do 60 dni terminu zwrotu podatku VAT dla tych podatników, którzy nie wykonali w okresie rozliczeniowym czynności opodatkowanych na terytorium kraju. W przypadku natomiast tzw. rzetelnych podatników, tj. tych podatników, którzy mają opłacone wszystkie faktury dokumentujące ich należności, proponowany przez nas termin zwrotu podatku VAT wynosi 15 dni zamiast obecnych 25 dni.

    Oprócz samego skrócenia przewidzianych ustawą terminów na zwrot podatku VAT proponujemy także usunięcie z obowiązującej ustawy o VAT mechanizmu, który pozwala urzędowi skarbowemu przetrzymywać pieniądze należne przedsiębiorcom z tytułu zwrotu nadpłaconego podatku VAT. W obecnym stanie prawnym naczelnik urzędu skarbowego może zdecydować o przedłużeniu terminu zwrotu podatku VAT do czasu zakończenia postępowania kontrolnego prowadzonego przez odpowiedni organ administracji podatkowej. W praktyce oznacza to, że jeżeli urząd chce przetrzymać pieniądze przedsiębiorcy, to może pod dowolnym pretekstem wszcząć postępowanie kontrolne, a następnie wyznaczać coraz to bardziej odległe terminy zakończenia tejże kontroli. Wielokrotnie otrzymywałem sygnały, że niektóre postępowania w sprawie zasadności zwrotu nadpłaconego podatku VAT trwają nawet kilkanaście miesięcy bądź kilka lat. Ma to oczywiście fatalne skutki dla gospodarki i kondycji polskich przedsiębiorców, którzy tracą płynność finansową i zmuszeni są do zwalniania pracowników, a co za tym idzie, rośnie u nas bezrobocie.

    Niestety w lutym 2013 r. koalicja Platformy Obywatelskiej i PSL-u udowodniła, że problemy polskich przedsiębiorców są dla niej pozbawione znaczenia. Niemal dokładnie rok temu głosujący pod dyktando ministra Rostowskiego posłowie Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego odrzucili w pierwszym czytaniu projekt ustawy Ruchu Palikota, obecnie Twojego Ruchu, który pozwalał skutecznie skrócić czas oczekiwania przedsiębiorców na należne im pieniądze. Mam jednak nadzieję, że opisywane w ostatnim roku w mediach przypadki rażąco długiego przetrzymywania przez urzędy skarbowe pieniędzy polskich przedsiębiorców otworzyły oczy koleżankom i kolegom z Platformy i PSL-u. Zapewne nie ma na sali nikogo, kto nie słyszałby o sprawie lubelskiej firmy Nexa, która na skutek przewlekłego działania urzędników skarbowych straciła 30 mln zł i musiała zwolnić blisko 170 pracowników. Zapewne wielu z państwa czytało również inne doniesienia prasowe o niszczonej przez urzędy, skarbówkę wrocławskiej firmie, w przypadku której kontrola, która miała z założenia trwać miesiąc, przedłużyła się o kolejnych 21 miesięcy, skutkiem czego obrót firmy zmniejszył się o 50 mln zł.

    Niestety dzisiaj urzędnicy, którzy wyznaczają kolejne terminy zwrotu VAT, czują się bezkarni, ponieważ na takie przewlekłe działania pozwala im obecna ustawa. Wszyscy z państwa, którzy podniosą rękę przeciwko proponowanym przez nas zmianom w prawie, powinni zastanowić się, czy dalej chcą słyszeć o kolejnych polskich przedsiębiorstwach upadających z powodu niezwróconego nadpłaconego podatku VAT. Wierzę w to, że nowy minister finansów nie będzie wywierał presji na posłach koalicji, by łatali dziurawy budżet pieniędzmi należnymi polskim przedsiębiorcom. Chciałbym także wierzyć, że tym razem przemówią do pań posłanek i panów posłów merytoryczne argumenty na rzecz przyjęcia proponowanego przez Twój Ruch projektu zmian w ustawie o VAT.

    Uważam, że jest wiele powodów, dla których proponowane przez nas rozwiązania powinny spotkać się z przychylną oceną Wysokiej Izby. Po pierwsze, chcielibyśmy zwrócić państwa uwagę na to, że pieniądze z tytułu nadpłaconego podatku VAT nie są pieniędzmi Skarbu Państwa, ale pieniędzmi należnymi przedsiębiorcom, którym naliczono podatek wyższy od należnego. Jest rzeczą głęboko niemoralną, by organy państwowe przetrzymywały w nieskończoność czyjąś prywatną własność na swoich kontach i uznawały ją za swoją.

    Ponadto należy zaznaczyć, że wstrzymywanie przez wiele miesięcy, a czasem nawet kilka lat należnego podatnikom zwrotu podatku VAT nie buduje zaufania przedsiębiorców do reprezentujących władzę państwową organów administracji podatkowej. Doskonale rozumiem odczucia osób, które w wyniku opieszałości urzędników skarbówki ponoszą wymierne straty finansowe. Osoby te często mówią o całkowitej kompromitacji państwa polskiego i jego organów. W przypadku wejścia w życie naszego projektu ustawy takie opinie formułowane byłyby na pewno znacznie rzadziej.

    Chciałbym również zwrócić uwagę na fakt, że nadmiernie długie przetrzymywanie pieniędzy przez urzędy z tytułu zwrotu nadpłaconego podatku VAT rodzi negatywne skutki dla całej gospodarki. Za karygodne uważam to, że w obecnym trudnym czasie dla polskiej gospodarki polskim przedsiębiorcom wstrzymuje się wypłatę należnych im środków finansowych, które mogliby przeznaczyć na rozwój swoich firm i inwestować w dalszą działalność.

    Sądzę ponadto, że warto odwołać się do doświadczeń innych państw. Przykładowo w Finlandii oczekiwanie na zwrot nadpłaconego podatku VAT trwa średnio 14 dni, w Irlandii zaś – 10 dni. Tymczasem w Polsce czas oczekiwania na zwrot nadpłaconego podatku VAT może na skutek przedłużających się kontroli trwać nie 5 dni, ale aż do 5 lat.

    Liczę, że również Wysoka Izba uzna, iż nie można dłużej tolerować takiego stanu rzeczy i w związku z tym z przyjemnością odniesiecie się państwo do zaprezentowanych przeze mnie propozycji zmian w ustawie o podatku od towarów i usług.

    Konkludując, przypomnę 5 argumentów mówiących o zalecie proponowanej ustawy. Są to argument moralny, argument propaństwowy, dwa argumenty ekonomiczne i jako piąty argument prawnoporównawczy. Argument moralny: Wiadomo, że pieniądze z tytułu nadpłaconego podatku VAT to pieniądze, które niesłusznie trafiły na konto urzędu skarbowego i które nie powinny bezczynnie leżeć na kontach urzędów, tylko powinny wrócić jak najszybciej do przedsiębiorcy, aby mógł dalej je reinwestować. Argument propaństwowy: Sytuacja gdy pod pretekstem kontroli urzędu skarbowego nie dokonuje się odpowiedniego zwrotu nadpłaconego podatku VAT na czas, nie buduje zaufania podatnika do instytucji państwowych. Dzięki proponowanym zmianom urząd skarbowy będzie musiał w każdej sytuacji dokonać zwrotu w 30-dniowym terminie. Argumenty ekonomiczne. Argument pierwszy: Pieniądze przedsiębiorcy uzyskane z tytułu zwrotu podatku VAT mogą być później zainwestowane w rozwój przedsiębiorstwa oraz tworzenie nowych miejsc pracy, co przyczyni się do ożywienia gospodarki i zarazem zmniejszenia bezrobocia. Drugi argument ekonomiczny jest taki, że możemy oczekiwać poprawy płynności finansowej przedsiębiorstw. W dobie kryzysu polscy przedsiębiorcy, zwłaszcza mali i średni, często działają na granicy rentowności. Dzieje się tak w dużej mierze na skutek negatywnego zjawiska zatorów płatniczych. Przedsiębiorcy, którzy nie otrzymują na czas należności od nieuczciwych kontrahentów, mają problemy z regulacją własnych zobowiązań, co w skrajnych przypadkach może nawet doprowadzić do bankructw i likwidacji firm i zwolnienia pracowników. W tym kontekście absolutnie niedopuszczalna wydaje się sytuacja, w której przedsiębiorca musiałby nadmiernie długo czekać na wypłatę należnych mu pieniędzy z urzędu skarbowego. I ostatni argument, argument prawnoporównawczy: Według danych OECD, przytoczonych przez Ministerstwo Gospodarki, jesteśmy na szarym końcu pod względem zwrotu nadpłaconego podatku VAT. We Francji czas oczekiwania na to trwa 30 dni – o co my postulujemy – w Austrii – 28 dni, Danii – 21 dni, Finlandii – 14 dni, a w Estonii 5 dni.

    Dlatego też proszę o uwzględnienie wszystkich argumentów przemawiających za naszym poselskim projektem ustawy i przyczynienie się do wprowadzenia tej ustawy w życie, ażebyśmy mogli pomóc polskim przedsiębiorcom w ich rozwoju i zarazem w likwidacji bezrobocia. Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Pierwsze pytanie do przedstawicieli Platformy Obywatelskiej, a są tacy na sali: Dlaczego, wnosząc o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu, po raz kolejny rzucacie kłody pod nogi polskiej przedsiębiorczości i polskim przedsiębiorcom?

    (Oklaski)

    (Głos z sali: Brawo.)

    (Poseł Jacek Kwiatkowski: Dokładnie.)

    Patrzę na pana posła Sługockiego, bo pan, panie pośle, powinien wiedzieć najlepiej, że najdłuższe postępowanie podatkowe w Polsce ciągnie się w województwie lubuskim. Obecny tutaj pan minister Kapica jeszcze parę miesięcy temu z tej trybuny mówił, że niechlubną kartą w polskiej skarbowości są przypadki firm JTT, TFL i Romana Kluski, po czym nie robi nic, aby to wyjaśnić i ukarać niekompetentnych urzędników. Dlaczego, panie ministrze, traktuje pan nieudolnych, niekompetentnych urzędników jak święte krowy? Tak dalej być nie może, panie ministrze.

    (Oklaski)

    (Poseł Jerzy Borkowski: Brawo.)

    Pan marszałek Stefaniuk pytał pana, panie ministrze, czy było takie zdarzenie, że jakikolwiek urzędnik skarbowy został ukarany za swoją niekompetencję. Ta ustawa działa od paru lat, natomiast z mojej wiedzy wynika, że nie został ukarany ani jeden urzędnik. Jeżeli ma pan inne dane, to bardzo proszę o odpowiedź. Żaden urzędnik skarbowy nie został pociągnięty do odpowiedzialności za rażące naruszenie prawa, a firmy bankrutują. W tym czasie zdążyły zbankrutować dziesiątki tysięcy firm należących do sektora małego i średniego biznesu. Dziękuję.

    (Oklaski)

    (Głos z sali: Brawo.)

  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość przedstawiam opinię dotyczącą poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług, druk sejmowy nr 2025. Zmiany zaproponowane w ustawie o podatku VAT zmierzają do skrócenia obligatoryjnych terminów zwrotu przedsiębiorcom podatku VAT. Przyglądając się rozwiązaniom dotyczącym tej kwestii stosowanym w innych krajach Unii Europejskiej, można zauważyć i takie przypadki, kiedy zwrot przedsiębiorcy różnicy pomiędzy podatkiem naliczonym a podatkiem należnym następuje w ciągu kilku dni. Propozycje dotyczące skrócenia tego okresu są propozycjami zmierzającymi w dobrym kierunku.

    Skrócenie terminów dotyczyłoby trzech okoliczności. Tzw. zwrot podstawowy miałby nastąpić najpóźniej przed upływem 30 dni od dnia złożenia wniosku – teraz to jest 60 dni. Nastąpiłoby także skrócenie terminu ze 180 dni do 60 dni w przypadku braków dokumentacyjnych w transakcjach gospodarczych dokonanych poza terytorium kraju oraz z 25 dni do 15 dla rzetelnych podatników. Jeśli chodzi o skrócenie tych wszystkich terminów, Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość popiera zaproponowane rozwiązania. Każde zablokowanie środków finansowych przedsiębiorcy pogarsza jego sytuację na rynku, powoduje wzrost jego kosztów, gdyż na przykład przedsiębiorca zmuszony jest posiłkować się kredytem obrotowym. Każdy przedsiębiorca nie działa w próżni, jego kłopoty finansowe przenoszą się na jego kontrahentów. Wiele firm upada właśnie z powodu zatorów płatniczych.

    Druga zmiana przewidziana w projekcie ustawy ma na celu pozbawienie naczelnika urzędu skarbowego dzisiejszych uprawnień do wydłużenia obecnego 60-dniowego terminu zwrotu nadpłaconego VAT, w sytuacji gdy urząd skarbowy wszczął postępowanie kontrolne, a sprawa zwrotu podatku jest skomplikowana. W sytuacji gdy co jakiś czas pojawiają się publicznie informacje o ogromnych nadużyciach i wyłudzeniach podatku VAT, nie można, naszym zdaniem, pozostawić państwa bezbronnym. Firmy dopiero powstałe dokonują transakcji na ogromne kwoty, a potem znikają i są problemem realnym, a nie wymyślonym. W obecnie obowiązującej ustawie ta sytuacja jest uregulowana w taki sposób, że przedsiębiorcy po złożeniu zabezpieczenia majątkowego należy się zwrot podatku VAT w konkretnych terminach przewidzianych w ustawie.

    Autorzy projektu w uzasadnieniu napisali, że ten mechanizm zabezpieczenia nie funkcjonuje. Mam pytanie do przedstawiciela rządu: Czy rząd dysponuje informacjami na temat tego, jak często przedsiębiorcy korzystają z tego rozwiązania, czy ten przepis jest skuteczny i czy urząd skarbowy zwracał w terminach ustawowych podatek VAT? Jeśli ten mechanizm zabezpieczenia nie funkcjonuje, to należałoby dokonać pewnych zmian. Zwykle dodatkowe formy zabezpieczenia majątkowego generują dla przedsiębiorcy koszty. Wszystkie te koszty w razie wyniku kontroli korzystnego dla przedsiębiorcy powinny zostać przeniesione na urząd skarbowy, czyli na budżet państwa, ale też na winnego pracownika, który dopuścił się nieuzasadnionego przetrzymania środków finansowych przedsiębiorcy. Na tego typu analizy będzie czas podczas prac w komisji. Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość jest za skierowaniem projektu ustawy do dalszych prac w Komisji Finansów Publicznych. Dziękuję.

    (Oklaski)

  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Z dzisiaj rozpatrywanym projektem ustawy łączy się tematycznie bardzo ważny problem wyłudzania podatku VAT. W roku ubiegłym, aby tym wyłudzeniom w części zapobiec, przyjęta została nowelizacja ustawy i wprowadzony został tzw. odwrócony podatek dla transakcji dotyczących niektórych towarów, jak np. stal i złom.

    Proszę o poinformowanie, czy rząd dysponuje analizami, czy te zmiany ograniczyły problem wyłudzania podatku VAT? Jeśli tak, to czy możliwe byłoby wprowadzenie takiego systemu dla całego obrotu gospodarczego w naszym kraju? Czy prawo Unii Europejskiej zezwala na taki system rozliczania się z podatku VAT jako system powszechny? Czy są takie kraje w Unii Europejskiej, gdzie taki system powszechnie obowiązuje?

    Mam świadomość, że moje pytania w części wykraczają poza tematykę punktu porządku dziennego. Jeśli pan minister nie dysponowałby teraz takimi informacjami, proszę o odpowiedź na piśmie.

  • Dziękuję, panie marszałku.

    Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Nie ukrywam, że mam zaszczyt w imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska zaopiniować projekt zgłoszony przez grupę posłów Twojego Ruchu, zawarty w druku nr 2025. Nie ukrywam również, że z dużym zadowoleniem przyjąłem troskę, z jaką pan poseł Borkowski mówi o interesie polskich podmiotów gospodarczych, martwiąc się o nie. Ta troska jest szczególnie ważna, jak podkreślał pan poseł, w dobie spowolnienia gospodarczego, które niestety także nie oszczędziło polskich przedsiębiorców. Jednakże odnosząc się do zaproponowanego przez grupę posłów projektu zmiany ustawy o podatku od towarów i usług, należy mieć na uwadze zarówno interes polskich przedsiębiorców, jak i interes publiczny, interes budżetu państwa, który to de facto służy realizacji podstawowych funkcji państwa, także tych funkcji, które wprost, bezpośrednio dotyczą podmiotów gospodarczych prowadzących działalność na terytorium państwa polskiego. Odnosząc się, szanowni państwo, do propozycji przedłożonej przez projektodawców, należy także pokrótce przynajmniej odnieść się do kontekstu europejskiego, który został chociażby zakreślony w opinii Biura Analiz Sejmowych. Z tejże opinii możemy wprost wywnioskować, że jest to przede wszystkim kompetencja państw narodowych, jednak przy uwzględnieniu zasady neutralności VAT dla podatnika i zasady proporcjonalności. W naszych rozważaniach i w analizie projektu przedłożonego przez grupę posłów Twojego Ruchu należy również uwzględnić, czego niestety wnioskodawcy nie czynią, interes państwa narodowego, interes budżetu państwa. Trzeba, szanowni państwo, przyjrzeć się temu, w jaki sposób polityka podatkowa w Polsce jest kształtowana i w jaki sposób podmioty gospodarcze wywiązują się z obowiązku, jakim jest uiszczanie podatku od towarów i usług.

    Polecam uwadze pań i panów posłów wyniki dotyczące przeprowadzonych w ostatnich latach kontroli krzyżowych. Myślę o latach 2011–2013, kiedy były przeprowadzane kontrole podatkowe w zakresie sprawdzania prawidłowości rozliczania podatku od towarów i usług, wskazujące niestety na znaczny wzrost nadużyć podatkowych. To jest niepokojące przede wszystkim dlatego, że w 2013 r. w wyniku przeprowadzonych kontroli podatkowych właściwych, tj. za miesiąc lub kwartał, organy podatkowe ujawniły nieprawidłowości w zakresie rozliczeń podatku od towarów i usług na ogólną kwotę – uwaga – 1 953 900 tys. zł, a co istotniejsze, kwota uszczuplenia z tego tytułu wzrosła o blisko 53% w porównaniu do roku 2012 i – uwaga – aż o 76% w porównaniu z rokiem 2011.

    Należy dodać, że w ramach kontroli właściwych dotyczących zwrotu VAT w 2013 r. skontrolowano 48 020 okresów rozliczeniowych, z czego aż w 22 347 skontrolowanych przypadkach wystąpiły naruszenia prawa, nieprawidłowości, co stanowi blisko 50% – dokładnie 46,5% – ogólnej liczby skontrolowanych okresów.

    (Dzwonek)

    To wszystko wskazuje, szanowni państwo, że należy poddać proponowane rozwiązania dokładnej analizie, uwzględniając naturalnie dobro polskich podmiotów gospodarczych, ale dając także szansę polskim instytucjom podatkowym na dokładną analizę tego zjawiska.

    I ostatni wątek. Chciałbym posłużyć się także opinią Narodowego Banku Polskiego, który krytycznie, negatywnie opiniuje przedłożony przez pana posła projekt nowelizacji ustawy, wskazując na wiele zastrzeżeń, ale także na jeden bardzo istotny wątek. Mianowicie wejście w życie tych przepisów może wiązać się ze zbyt nadmiernym obciążeniem jednorazowym budżetu państwa, co stanowiłoby około 0,4% produktu krajowego brutto i co daje kwotę 6 mld zł. W związku z tym Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska wnosi o odrzucenie projektu ustawy w pierwszym czytaniu. Bardzo dziękuję.

    (Oklaski)

  • Dziękuję bardzo, panie marszałku.

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam kilka pytań raczej z gatunku tych retorycznych, ale jestem zobowiązany, zwłaszcza w kontekście wystąpienia pana posła Łukasza Gibały, je zadać.

    Panie ministrze, czy urzędy skarbowe w Polsce rozliczają podatek przed upływem zdefiniowanych w polskim prawie terminów, czyli przed 60. dniem, przed 25. dniem? Czy potrafi pan minister powiedzieć dzisiaj, jaki jest odsetek tak rozwiązywanych problemów? To jest pierwsze pytanie.

    Drugie, panie ministrze, jaka jest skala tego typu przykładów, o których mówił poseł wnioskodawca, za przykład może posłużyć spółka Nexa? Czy faktycznie urzędy skarbowe w podobny sposób zachowują się w innych przypadkach i jaka ewentualnie jest to skala? Jak to się ma do nadużyć, których dopuszczają się podmioty gospodarcze? Bardzo dziękuję.

  • Dziękuję bardzo, panie ministrze.

    Przystępujemy do głosowania.

    Kto z pań i panów posłów jest za przyjęciem wniosku o odrzucenie w pierwszym czytaniu poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług, zawartego w druku nr 2025, zechce podnieść rękę i nacisnąć przycisk.

    Kto jest przeciw?

    Kto się wstrzymał?

    Głosowało 433 posłów. Za oddało głos 229 posłów, przeciwnego zdania było 203 posłów, 1 poseł wstrzymał się od głosu.

    Stwierdzam, że Sejm wniosek przyjął.

  • Dziękuję bardzo, panie pośle.

    Odpowiedzi udzieli przedstawiciel Ministerstwa Finansów sekretarz stanu pan Janusz Cichoń.

  • Dziękuję bardzo, panie pośle.

    Pan poseł Ryszard Zbrzyzny.

  • Szanowna Pani Marszałek! Szanowny Panie Premierze! Wysoka Izbo! Ta nasze ustawa ma dwa zasadnicze cele. Po pierwsze, proponujemy skrócenie terminu zwrotu nadpłaconego VAT z obecnie obowiązujących 60 dni do 30 dni. Po drugie, proponujemy zlikwidować możliwość przedłużania w nieskończoność przez naczelników urzędów skarbowych tego terminu pod pretekstem wszczęcia kontroli. Szczególnie ta druga kwestia jest bardzo istotna, dlatego że coraz częściej mamy do czynienia z taką patologią, że urzędy w nieskończoność przedłużają kontrole, tak ażeby nigdy nie oddać przedsiębiorcy VAT-u. Te kontrole trwają nawet do kilku lat i oczywiście firmy, zanim dostaną ten VAT, po prostu wcześniej upadają.

    Pomimo tych faktów rząd upiera się, ażeby ten projekt odrzucić w pierwszym czytaniu, argumentując, że arbitralna i ogromna władza, jaką mają urzędnicy, władza przedłużania w nieskończoność zwrotu VAT-u, jest potrzebna do tego, żeby walczyć z nadużyciami, jeśli chodzi o zwrot podatku VAT.

    W związku z tym mam pytanie do pana, panie premierze: Jak to jest, że w takich krajach jak Estonia, Finlandia, Irlandia urzędnikom wystarczają dwa tygodnie

    (Dzwonek)

    , bo tyle tam wynosi średni termin zwrotu podatku VAT, na to, żeby przejrzeć wszystkie papiery i zdecydować, czy należy się zwrot VAT-u, czy nie, a w Polsce 60 dni to za mało? W Polsce to jest przedłużane do kilku lat. Co jest takiego szczególnego w pańskim rządzie i w pańskiej administracji…

    Marszałek Ewa Kopacz: Dziękuję bardzo, panie pośle.

    …co to za szczególna nieudolność powoduje, że na to, na co w innym państwie wystarczą dwa tygodnie, dla was dwa miesiące to za mało? Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)