• Dziękuję, panie pośle.

    Pan poseł Piotr Polak, Prawo i Sprawiedliwość.

    Bardzo proszę.

  • Dziękuję panu posłowi.

    Pan poseł Jan Cedzyński, Twój Ruch.

  • Dziękuję panu posłowi.

    Pan poseł Marian Cycoń, Platforma Obywatelska.

  • Dziękuję panu posłowi Andzelowi.

    Pan poseł Henryk Siedlaczek.

    Nie ma pana posła Siedlaczka.

    Pan poseł Marian Cycoń, Platforma Obywatelska. A przepraszam, wcześniej pan poseł Tomasz Piotr Nowak, Platforma Obywatelska.

    Proszę bardzo.

  • Bardzo dziękuję panu posłowi.

    Pani poseł Ewa Kołodziej, Platforma Obywatelska.

    Na coś żeśmy się z panią poseł umówili przed jej wystąpieniem, ale nie powiem na co.

    (Głos z sali: Ooo!)

  • Informuję, że zgłosili się posłowie w celu wygłoszenia oświadczeń poselskich.

    Chciałbym zapytać, czy ktoś jeszcze z pań i panów posłów pragnie wygłosić oświadczenie.

    Nie widzę kolejnych chętnych.

    Listę zamykam.

    Jako pierwszy oświadczenie składać będzie pan poseł Bogdan Rzońca z Prawa i Sprawiedliwości.

    Już widzę pana posła.

    Panie pośle, proszę szybciej zmierzać w naszym kierunku. Tak, bardzo proszę.

    Rozpoczynamy oświadczenia.

  • Dziękuję panu posłowi Szymonowi Giżyńskiemu.

    Pan poseł Waldemar Andzel, Prawo i Sprawiedliwość.

  • Dziękuję bardzo panu posłowi Chmielowskiemu.

    Na tym zakończyliśmy oświadczenia poselskie.

    Zarządzam przerwę w posiedzeniu do jutra, tj. do 9 stycznia 2014 r., do godz. 9.

    Dziękuję bardzo.

    (Przerwa w posiedzeniu o godz. 18 min 08)

  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dokładnie dzisiaj przypada 67. rocznica śmierci Tadeusza Kutrzeby – kapitana Sztabu Generalnego cesarskiej i królewskiej armii, generała dywizji Wojska Polskiego II Rzeczypospolitej Polskiej, dowódcy Armii „Poznań” podczas wojny obronnej 1939 r, człowieka, który był jednym z najbardziej wykształconych polskich wyższych dowódców, uznawanego za jednego z najwybitniejszych sztabowców II Rzeczypospolitej.

    Urodził się 15 kwietnia 1886 r. w Krakowie. Ukończył studia na Wydziale Inżynieryjnym Wojskowej Akademii Technicznej pod Wiedniem z nominacją na podporucznika saperów.

    Swoją pierwszą służbę pełnił w rodzinnym Krakowie w 9. Batalionie Saperów. Następnie ukończył wyższy kurs inżynierii w Akademii Sztabu Generalnego w Wiedniu. Pełnił służbę w Szefostwie Inżynierii w Sarajewie, gdzie opracował między innymi projekt umocnień na pograniczu z Czarnogórą.

    W czasie I wojny światowej walczył w szeregach austriackich, ale już w 1918 r. w stopniu kapitana zgłosił się do Wojska Polskiego. Tu też szybko awansował. W randze majora był między innymi szefem sztabu dywizji, a potem szefem sztabu armii. Gdy został podpułkownikiem, mianowano go szefem sztabu dużych związków taktycznych. Do stopnia majora awansował w grudniu 1919 r.

    Podczas wojny bolszewickiej działał w Grupie Operacyjnej generała Edwarda Rydza-Śmigłego, opracował tam między innymi plan operacji dyneburskiej, a następnie uczestniczył w jego realizacji. Brał udział w wyprawie wojsk polskich na Kijów. W czasie bitwy warszawskiej kierował sztabem frontu środkowego, a następnie nowo utworzonej II armii podczas walk o Białystok i pościgu za wojskami sowieckimi.

    Po wojnie podpułkownik Kutrzeba powrócił do pracy sztabowej i ponownie stanął na czele sekcji planów, a następnie Oddziału Operacyjnego Biura Ścisłej Rady Wojennej, które miało w czasie pokoju stanowić zalążek Sztabu Naczelnego Wodza. Rok później został awansowany do stopnia pułkownika, by następnie objąć stanowisko zastępcy szefa Sztabu Generalnego.

    Pięć lat później ówczesny prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Ignacy Mościcki na wniosek marszałka Józefa Piłsudskiego awansował go na generała brygady. Po objęciu stanowiska jako komendant Wyższej Szkoły Wojennej został mianowany generałem do prac przy Generalnym Inspektoracie Sił Zbrojnych. Uczestniczył w licznych inspekcjach poszczególnych jednostek wojskowych na terenie Wielkopolski. W marcu 1939 r. awansował do stopnia generała dywizji i został inspektorem armii, a kilka dni później dowódcą Armii „Poznań”, której zadaniem była obrona Wielkopolski. Był twórcą i realizatorem bitwy nad Bzurą, podczas której dowodził połączonymi armiami „Poznań” i „Pomorze”, następnie zaś prowadził rozmowy kapitulacyjne i podpisał akt kapitulacji stolicy.

    W niewoli przebywał w kilku obozach jenieckich na terenie Niemiec. Po wyzwoleniu obozu w 1945 r. przez wojska amerykańskie postanowił wyjechać do Londynu. Tam stanął na czele Komisji Historycznej Kampanii Wrześniowej i Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.

    Zmarł 8 stycznia 1947 r. w Londynie. Został pośmiertnie odznaczony Orderem Wojennym Virtuti Militari III klasy. W 1957 r. jego prochy przewieziono do Polski i pochowano na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. Dziękuję bardzo.

  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! „Widziane z Sejmu. Porozmawiajmy o…” to rozmowy prowadzone w regionie konińskim o problematyce stanowienia i funkcjonowania rozwiązań, nad którymi pracujemy w Sejmie. Ostatnio rozmawiałem o budżecie obywatelskim, o mieszkaniach dla młodych, teraz będę rozmawiał o pracy, o miejscach pracy.

    Narastający problem bezrobocia w regionie konińskim spowodował, iż obecnie duże znaczenie mają instrumenty rynku pracy i programy specjalne, opracowane do walki z bezrobociem w ramach powiatowego urzędu pracy. Instrumenty rynku pracy, do których zalicza się m.in. prace interwencyjne, roboty publiczne, prace społecznie użyteczne, staże, przygotowanie zawodowe dorosłych, różnego rodzaju szkolenia czy jednorazowe środki na podjęcie działalności gospodarczej, mają duży wpływ na zwiększenie szans zatrudnienia każdej osoby poszukującej pracy, która zdecydowała się skorzystać z pomocy proponowanej przez powiatowy urząd pracy. Instrumenty dopasowane są do różnych grup osób bezrobotnych. Staże w dużym stopniu odpowiadają potrzebom osób młodych, często absolwentów wyższych uczelni rozpoczynających karierę zawodową, ale są również wsparciem dla osób przebywających na bezrobociu od bardzo dawna oraz będących w grupie wiekowej 50+. Staże mogą być także narzędziem służącym do przekwalifikowania osób bezrobotnych, które wcześniej przez wiele lat wykonywały jeden zawód. W takim przypadku odpowiednim narzędziem będzie też przygotowanie zawodowe dla dorosłych. Dla osób posiadających pomysł na własną działalność gospodarczą Powiatowy Urząd Pracy w Koninie przewiduje jednorazowe środki na podjęcie działalności gospodarczej w kwocie ok. 20 tys. zł.

    Jednak to nie wszystko. Do instrumentów rynku pracy zalicza się również refundację kosztów wyposażenia miejsc pracy, kosztów dojazdu, opieki nad dzieckiem do lat 7 lub osobą zależną, refundację ZUS w przypadku osób bezrobotnych zatrudnionych w ramach spółdzielni socjalnej.

    Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej w odpowiedzi na coraz większe problemy na rynku pracy zwiększyło środki z budżetu państwa na walkę z bezrobociem na 2014 r. Dzięki temu środki, które trafiają do Powiatowego Urzędu Pracy w Koninie, będą mogły zaspokoić więcej potrzeb niż w roku 2013. Dla zobrazowania rozmiaru interwencji przedstawiam kwoty przeznaczone do walki z bezrobociem w ramach najbardziej efektywnych instrumentów rynku pracy: na staże przypada kwota ok. 6 mln 940 tys. zł, na roboty publiczne – ok. 1 mln 540 tys. zł, na prace interwencyjne – 620 tys. zł, na przygotowanie zawodowe dorosłych – ok. 540 tys. zł, na szkolenia – ok. 855 tys., a jednorazowe środki na podjęcie działalności gospodarczej stanowią ok. 5 mln 600 tys. zł. To tylko niektóre narzędzia. Łącznie na walkę z bezrobociem Powiatowy Urząd Pracy w Koninie w 2014 r. wykorzysta ok. 17 mln zł.

    Omawiając instrumenty rynku pracy dostępne w powiatowym urzędzie pracy, nie sposób nie wspomnieć o tym, iż rynek pracy subregionu konińskiego należy do jednych z trudniejszych rynków w Polsce. Trwające przez kilka dekad ukierunkowanie na przemysł ciężki spowodowało znaczne zawężenie gałęzi gospodarki w naszym regionie. Obecne zmiany prowadzące do coraz większego udziału usług w wytwarzaniu PKB powodują bolesny, lecz nieunikniony proces restrukturyzacji zakładów przemysłowych. Nie bez znaczenia był również kryzys ekonomiczny, który zburzył równowagę gospodarczą w całej Europie.

    Dla skali bezrobocia duże znaczenie miały również zmiany na rynku edukacyjnym, które nie odpowiedziały na potrzeby dynamicznie rozwijającego się rynku pracy. Nastawienie na szkolnictwo wyższe w dużej mierze oparte o nauki społeczne, humanistyczne i przyrodnicze spowodowało wejście na rynek pracy dużej liczby dobrze wykształconych młodych ludzi, których uniwersyteckie dyplomy nie zagwarantowały zatrudnienia na obecnym rynku pracy. Z tego powodu zastosowanie instrumentów rynku pracy, którymi dysponuje Powiatowy Urząd Pracy w Koninie, ma kluczowe znaczenie dla przekwalifikowania i przygotowania osób bezrobotnych do realiów konińskiego rynku pracy.

    Aktywizacja zawodowa na rzecz rynku pracy będzie jednym z kilku wątków forum gospodarczego, które zorganizuję w Koninie, pod nazwą „Po pierwsze, praca, 2014–2020. Rząd – samorząd – Unia Europejska – przedsiębiorczość”. Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

  • Dziękuję panu posłowi.

    Na tym zakończyliśmy oświadczenia poselskie.

    Zarządzam przerwę w posiedzeniu do jutra, tj. do 10 stycznia, do godz. 10.

    (Przerwa w posiedzeniu o godz. 18 min 22)

  • Informuję, że zgłosili się posłowie w celu wygłoszenia oświadczeń poselskich.

    Czy ktoś z pań lub panów posłów pragnie jeszcze wygłosić oświadczenie?

    Nikt się nie zgłasza.

    Listę posłów zgłoszonych do oświadczenia uważam zatem za zamkniętą.

    Jako pierwszy wygłosi oświadczenie pan poseł Szymon Giżyński, Prawo i Sprawiedliwość.

    Panie pośle, proszę bardzo.

  • Dziękuję panu posłowi.

    Pani poseł Lidia Gądek nieobecna, ale obecny jest pan poseł Andrzej Szlachta, który jako ostatni wygłosi oświadczenie.

    Proszę bardzo.

  • Dziękuję, pani poseł.

    Oświadczenie wygłosi pan poseł Henryk Siedlaczek.

    Proszę bardzo.

  • Dziękuję panu posłowi.

    Głos zabierze w celu wygłoszenia oświadczenia pani poseł Zofia Czernow, Platforma Obywatelska.

    Proszę bardzo, pani poseł.

  • (Wznowienie posiedzenia o godz. 9)

    (Na posiedzeniu przewodniczą wicemarszałkowie Sejmu Wanda Nowicka, Cezary Grabarczyk, Jerzy Wenderlich, Marek Kuchciński i Eugeniusz Tomasz Grzeszczak)

    Wznawiam posiedzenie.

    Na sekretarzy dzisiejszych obrad powołuję panią posłankę Monikę Wielichowską, pana posła Marcina Mastalerka, pana posła Marka Wojtkowskiego i pana posła Jana Ziobrę.

    W pierwszej części obrad sekretarzami będą posłowie Marek Wojtkowski i Jan Ziobro.

    Protokół i listę mówców prowadzić będą posłowie Jan Ziobro i Marcin Mastalerek.

    Proszę posła sekretarza o odczytanie komunikatów.

  • Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W minioną sobotę, 4 stycznia 2014 r., Polska żegnała w Katowicach wybitnego kompozytora, twórcę muzyki filmowej, symfonicznej, kameralnej, prof. Wojciecha Kilara. W Archikatedrze Chrystusa Króla w Katowicach zgromadzili się przedstawiciele prezydenta RP, Sejmu i Senatu, polskiego rządu, władz wojewódzkich, samorządów z całej Polski, przedstawiciele duchowieństwa z arcybiskupem Wiktorem Skworcem, muzycy i artyści, mieszkańcy Katowic oraz innych miejscowości Śląska i Polski. W pięknym wystąpieniu pożegnalnym metropolita katowicki arcybiskup Wiktor Skworc powiedział między innymi: „Żegnamy przede wszystkim wielkiego Polaka, wielkiego człowieka o niebiańskim sercu. Był... dotykającym tajemnicy..., a jego muzyka niebieską medycyną”. Podkreślił, że Wojciech Kilar „żył w klimacie ewangelicznych błogosławieństw, żył ich pełną treścią i ładunkiem nadziei”. W imieniu Sejmu Rzeczypospolitej wzniosłą laudację wygłosił wicemarszałek Sejmu Marek Kuchciński.

    Przed głównymi uroczystościami pożegnalnymi wielkiego Polaka, kawalera Orderu Orła Białego, przy akompaniamencie muzyki organowej wprowadzono do archikatedry urnę z prochami kompozytora. Czuwaniu przy urnie towarzyszyła muzyka w wykonaniu orkiestry AUKSO i Filharmonii Śląskiej. Na zakończenie uroczystości w archikatedrze zgromadzeni wysłuchali w skupieniu poruszającego utworu Wojciecha Kilara „Exodus” w wykonaniu Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia. Miałem honor i ludzki obowiązek uczestniczyć w ostatnim pożegnaniu wielkiego Polaka. Jako prezydent Rzeszowa w 2002 r. skutecznie przeprowadziłem procedurę nadania imienia Wojciecha Kilara Zespołowi Szkół Muzycznych nr 2 w Rzeszowie. Wcześniej Wojciech Kilar otrzymał tytuł honorowego obywatela miasta Rzeszowa. Prof. Wojciech Kilar często odwiedzał Rzeszów, brał udział w koncertach w Filharmonii Podkarpackiej, w której w 2012 r. odbył się specjalny koncert z okazji jego 80. urodzin. Koncert ten był wypełniony piękną muzyką Wojciecha Kilara. Wielki kompozytor zawsze ciepło wypowiadał się na temat Rzeszowa. Powiedział kiedyś, że Rzeszów jest dla niego magicznym miejscem. Dlatego Rzeszów zawsze będzie pamiętał o swoim honorowym obywatelu. Również w mojej pamięci pozostaną na zawsze wspaniałe rozmowy z mądrym, serdecznym, ciepłym i niezwykle skromnym, ale wybitnym człowiekiem. Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

  • Dziękuję bardzo.

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Dzisiaj w trybie oświadczenia poselskiego pragnę odnieść się do sytuacji, która powstała na skutek braku właściwej dbałości o główne szlaki komunikacyjne, główne szlaki kolejowe w Polsce. Chodzi o brak dbałości ze strony właściwego resortu, czyli wcześniej resortu infrastruktury, teraz infrastruktury i rozwoju, a w międzyczasie – ministerstwa transportu.

    Nazwy się zmieniały, a sytuacja głównych szlaków kolejowych i podejście do ich modernizacji ze strony ludzi za to odpowiedzialnych – mam tutaj na myśli ministrów i obecny czy też poprzedni rząd kierowane w każdym przypadku przez Donalda Tuska – po prostu się nie zmieniają.

    O co tutaj chodzi? Chodzi o odcinek szlaku kolejowego, linii kolejowej E30 między Krakowem a Katowicami. Można powiedzieć, że jest to tylko 77 km, ale dzisiaj przejazd tym odcinkiem pociągiem osobowym Przewozów Regionalnych zabiera ponad 2 godziny przy założeniu, że nie są tam prowadzone żadne prace utrzymaniowe czy jakieś bieżące remonty. Chodzi tu także o 77 km w sytuacji, kiedy ten szlak łączy dwie aglomeracje: aglomerację śląską, która liczy 3,5 mln mieszkańców, z aglomeracją krakowską, liczącą ich 1,5 mln. Taki czas przejazdu szlakami kolejowymi powoduje, że główny strumień ruchu przelewa się na drogi krajowe, samorządowe, municypalne. Dlaczego? Z prostej przyczyny: bo oto czas przejazdu między Krakowem a Katowicami przeciętnym autobusem, busem wynosi około godziny, więc alternatywą dla kolei jest samochód osobowy, autobus, autokar, taki środek transportu, który powoduje zwiększenie zagrożenia na szlakach komunikacyjnych łączących Kraków z Katowicami, aglomerację krakowską ze Śląskiem.

    Wysoka Izbo! Trudno nie kryć oburzenia i trudno nie utożsamiać się z oburzeniem dziesiątków, setek tysięcy Polaków, którzy przemieszczają się tym szlakiem, którzy pociągami na tym szlaku dojeżdżają do pracy, do szkół, na uczelnie. Rządzący przygotowali dzisiaj gehennę, którą na co dzień znoszą pasażerowie tychże pociągów. Rządzący doprowadzili dzisiaj do tego, że pomimo faktu, iż Unia Europejska przeznaczyła 1100 mln zł na modernizację tego odcinka między Krakowem a Szczakową – dokładnie 58 km – za kwotę 1100 mln zł, wkład ze strony Polski to około 300 mln zł, pomimo że mamy pieniądze, można by powiedzieć: darowane, czyli przeznaczone na poprawę komunikacji w naszym kraju, w 2010 r. planowano rozpoczęcie robót, wiosną 2014 r., czyli za 2–3 miesiące, ukończenie prac modernizacyjnych, czyli całkowitą przebudowę tych szlaków, sytuacja jest taka, że na jednym z tych odcinków stan zaawansowania robót, finansowego zaangażowania w pracach wynosi 1,7%.

    Sytuacja jest dzisiaj taka, że zarządzający, czyli minister transportu, odpowiada, iż modernizacja zostanie ukończona w 2016 r., a w 2016 r. prawdopodobnie nastąpi przepadek środków unijnych. Trudno nie kryć oburzenia w związku z tak ignoranckim podejściem do tego problemu, zwłaszcza wobec faktu, że nadzorowanie wydatkowania środków unijnych na inwestycje m.in. transportowe należy do pani – dzisiaj premier – Bieńkowskiej, a należało do ministra rozwoju regionalnego, pani minister Bieńkowskiej przez ostatnie 6 lat, pani minister Bieńkowskiej, która mieszka w Mysłowicach, przy tymże szlaku kolejowym. Nie można kryć ani zdumienia, ani oburzenia zaistniałą sytuacją. Apeluję z tego miejsca do pani minister Bieńkowskiej: Pani minister, dość tego fuszerowania na szlaku E30

    (Dzwonek)

    , zwłaszcza wobec sytuacji, kiedy Kolej Krakowsko-Górnośląska została wybudowana w 1847 r., a jej budowę rozpoczęto w 1844 r. Trzy lata potrzebowano w XIX w., żeby wybudować to, czego dzisiaj w okresie 4 lat nie może zmodernizować Platforma Obywatelska, rząd kierowany przez Donalda Tuska, ze środków unijnych, których wydatkowanie nadzorowane jest przez panią premier Bieńkowską. Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

  • Informuję, że zgłosili się posłowie do wygłoszenia oświadczeń poselskich.

    Czy jeszcze ktoś z państwa chciałby się zapisać do oświadczenia?

    Jeśli nie, to listę uważam za zamkniętą.

    Jako pierwszy oświadczenie wygłosi...

    Jest pan poseł Andzel?

    (Poseł Andrzej Adamczyk: Był na galerii. Pewnie już biegnie.)

    Nie ma. W takim razie już nie będziemy na niego czekać.

    Teraz pan poseł Jerzy Szmit z klubu Prawo i Sprawiedliwość.

    Bardzo proszę, panie pośle.

  • Dziękuję, panie pośle.

    Na tym zakończyliśmy oświadczenia poselskie.

    Informacja o wpływie interpelacji, zapytań oraz odpowiedzi na nie zostanie paniom posłankom i panom posłom doręczona w druku nr 2017*.

    Na tym kończymy 58. posiedzenie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.

    Protokół posiedzenia będzie wyłożony do przejrzenia w Sekretariacie Posiedzeń Sejmu.

    Porządek dzienny 59. posiedzenia Sejmu, wyznaczonego na dni 22, 23 i 24 stycznia 2014 r., zostanie paniom posłankom i panom posłom doręczony.

    Zamykam posiedzenie.

    (Wicemarszałek trzykrotnie uderza laską marszałkowską)

    (Koniec posiedzenia o godz. 14 min 32)

  • Dziękuję bardzo, panie pośle.

    Głos zabierze pan poseł Waldemar Andzel z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość.

    Bardzo proszę, panie pośle.

  • Dziękuję bardzo.

    Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Po wypadku z dnia 1 stycznia 2014 r. w Kamieniu Pomorskim, gdzie pijany kierowca wjechał w 8-osobową grupę pieszych, powraca kwestia zaostrzenia kar dla kierowców prowadzących pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających. Sprawca tego wypadku jest zatrzymany w areszcie oraz w najgorszym wypadku grozi mu kara 15 lat pozbawienia wolności za śmierć 5 dorosłych oraz 1 dziecka. Dodatkowo dwoje kolejnych dzieci znajduje się w szpitalu w stanie krytycznym. Warto również wspomnieć, że mężczyzna został wcześniej ukarany za jazdę po alkoholu, co nie zmieniło w żaden sposób jego postępowania.

    Kolejny śmiertelny wypadek spowodowany przez pijanego kierowcę miał miejsce nie dawniej niż 6 stycznia. Samochód osobowy został staranowany przez tramwaj. Mężczyźnie grozi do 12 lat pozbawienia wolności oraz oczywiście straci pracę. Jak to możliwe, że pracownicy służb komunikacji miejskiej nie są badani przed rozpoczęciem pracy alkomatem? Jest to kolejny i nierzadki przypadek zabójstw na drogach popełnianych przez pijanych kierowców.

    Niestety, według raportu Najwyższej Izby Kontroli Polska wciąż przoduje w wypadkach drogowych. W naszym kraju ginie dwukrotnie więcej osób aniżeli w innych krajach Unii Europejskiej. Wszystko wskazuje na to, że Polska nie dogoni średnich standardów zachodnich pod względem jakości dróg, ale również wyznaczonych progów bezpieczeństwa. W całym 2013 r. funkcjonariusze Policji zatrzymali w sumie ponad 162 tys. nietrzeźwych kierowców. Mimo że jest to o 9 tys. mniej niż w roku 2012, liczba ta nadal jest bardzo wysoka. Według art. 174 za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym grozi do 12 lat pozbawienia wolności. Niestety, statystycznie aż 70% nietrzeźwych kierowców recydywistów otrzymuje wyroki w zawieszeniu. Dla wielu z nich wyrok w zawieszeniu jest jak żaden wyrok. Ponadto ponad 40% kierowców, którym odebrano prawo jazdy, nadal jeździ samochodem.

    Dlatego też zdecydowanie popieram projekt Prawa i Sprawiedliwości dotyczący nowelizacji Kodeksu karnego. Zaostrzenie kar za tego typu przestępstwa drogowe oraz skuteczne ich egzekwowanie mogłoby zdecydowanie odstraszyć część kierowców jeżdżących pod wpływem alkoholu od stosowania tej praktyki. Zabójstwa na drodze spowodowane przez pijanych kierowców powinny być traktowane na równi z pozostałymi. Tłumaczenie, że pijany kierowca, który zabił, zrobił to nieumyślnie, nie jest żadną wymówką dla rodzin ofiar. Umyślne picie oraz umyślne wsiadanie po alkoholu do samochodu jest samo w sobie działaniem umyślnym. Kierowca zdaje sobie sprawę z możliwych konsekwencji swojego działania i je akceptuje. Czas to zmienić i poprawić w znaczący sposób sytuację na naszych drogach. Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)