• Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość mam zaszczyt przedstawić stanowisko w sprawie średniookresowej „Strategii Rozwoju Kraju 2020”, która została opracowana na podstawie polskich i europejskich aktów prawnych.

    Trzeba przyznać, że omawiany dokument jest od strony metodologicznej spójny, ale to za mało, żeby uznać, że katalog życzeń zawarty w strategii jest możliwy do realizacji. Otóż, nie jest możliwy i stwierdzam to z żalem, bo Polska i Polacy potrzebują realnych planów, wykonalnych strategii, a nie teoretycznych dokumentów.

    Autorzy strategii piszą, że jest ona oparta na scenariuszu stabilnego rozwoju.

    (Poseł Krzysztof Gadowski: Jest.)

    Od razu rodzi się pytanie: W których obszarach mamy w Polsce stabilność? My jej nie mamy ani w gospodarce, ani w demografii, ani w systemie podatkowym.

    (Poseł Krzysztof Gadowski: I co z tego?)

    Uważamy, że strategia 2020 powinna być też na trudne czasy.

    Na str. 7 napisano, że fundusze europejskie mogą stanowić istotne źródło finansowania działań rozwojowych, wymagać będą jednak zaangażowania środków własnych. Skąd je weźmiemy? 80% budżetu państwa to wydatki sztywne, samorządy są zadłużone, PKB ma wzrastać, ale tylko minimalnie. Wytworzony dług publiczny odbije się więc mocno na możliwościach finansowania inwestycji w przyszłości. Chyba że chcecie państwo tworzyć parabudżety podobne do Krajowego Funduszu Drogowego. Tyle że Prawo i Sprawiedliwość się na to nie zgadza. Środków krajowych dodatkowych nie będzie, bo rząd PO i PSL boi się wprowadzenia nowych mechanizmów, instrumentów, które dostarczyłyby środków do budżetu państwa. Zatem część realizacyjna strategii jest słabiutka, mamy za mało pieniędzy.

    W strategii jest dużo frazesów. Oto przykłady: trzeba równoważyć finanse publiczne, zwiększać oszczędności, rozwój trzeba opierać na edukacji i innowacyjności, trzeba dokonać zmian kompetencyjnych i instytucjonalnych, by uwolnić potencjał rozwojowy. Ależ oczywiście, trzeba, tylko że z pustego to i Salomon nie naleje. A od sześciu lat ta koalicja buduje gospodarkę egzogeniczną, opartą na dopływie krótkoterminowego kapitału zagranicznego, który transferuje zyski i korzysta z polskiego rynku konsumpcyjnego. Słusznie napisano na str. 11, że skuteczne działanie w konkurencyjnym środowisku wymaga nieustannego rozwoju potencjału i budowania przewag konkurencyjnych. Napisano nawet, że od 2016 r., czyli za dwa lata, mamy kłaść nacisk na wypracowane wcześniej przewagi konkurencyjne.

    Drodzy państwo, jakie mamy dziś przewagi konkurencyjne, w czym przeważamy w Unii Europejskiej, w czym jesteśmy innowacyjni? Owszem, była szansa w latach 2007–2013, by zbudować z funduszy polskie firmy, wzmocnić je, ale te pieniądze wypłynęły z Polski, wzięły je firmy niemieckie, włoskie, portugalskie, hiszpańskie itd. To teraz chcecie państwo tworzyć warunki do stabilnego rozwoju? Jaki jest punkt startu na przykład w branży budowlanej w Polsce? Zapowiedź, że do 2016 r. to się zmieni, to po prostu smutny żart.

    (Poseł Anna Paluch: Wszystko wyprzedali.)

    W strategii zauważono, że zróżnicowanie rozwoju w aspekcie terytorialnym istnieje w Polsce w różnych podziałach pomiędzy terenami miejskimi i wiejskimi, metropoliami i regionami peryferyjnymi. Autorzy strategii napisali nawet, że trzeba uruchomić proces dyfuzji między tymi obszarami, ale przez ostatnie sześć lat trwają wyłącznie procesy polaryzacyjne: pustoszeją miasta, wymierają wioski, następuje koncentracja firm, także państwowych, w wielkich ośrodkach. W Polsce zwiększa się ilość obszarów zacofanych i wykluczonych.

    Lekarstwem na poprawę efektywności wydatków inwestycyjnych, jak napisano, ma być budżet zadaniowy. Tymczasem eksperci Banku Światowego stwierdzili, że w Polsce nie ma obecnie mechanizmu instytucjonalnego przekładającego cele strategiczne na budżetowe. Przypomnę, że budżet zadaniowy wytworzył czy wypromował PiS, ale po 2007 r. został on zwasalizowany przez ministra finansów i budżet zadaniowy powstaje nie w komitecie politycznym Rady Ministrów, tylko u ministra finansów. Przy tym rządzie budżet zadaniowy po prostu nie zadziała, jest to strategiczny slogan. Eksperci więc wprost twierdzą, że budżet państwa i strategia, o której mówimy, są instrumentami działania i finansowania władz publicznych, a nie rozwiązywania problemów, na które czekają obywatele.

    Strategia 2020 za niezbędne uznaje funkcjonowanie partnerstw publiczno-prywatnych. Też się zgadzam, tylko pytam: Czy autorzy strategii znają tegoroczny raport prof. Hausnera? Wynika z niego, że władza publiczna partnerstwem publiczno-prywatnym w ogóle się nie interesuje. Do Ministerstwa Gospodarki przesłano wiele rekomendacji, ale minister gospodarki nie odpowiedział na nie w żaden sposób. To teraz rząd nagle przypomniał sobie o tym instrumencie? Kto w to uwierzy?

    Potrzebny jest profesjonalny system zarządzania sektorem publicznym, który tworzą ludzie, profesjonalne kadry – napisano. Jest to postulat znany, realizowany przez obecną koalicję niemal doskonale. Rozrost biurokracji w minionych sześciu latach nijak się ma do zapowiedzi, że będzie inaczej. Podpis elektroniczny nie funkcjonuje, telefon 112 nie działa, elektroniczny dowód osobisty nie działa. Wiara, że uda się wprowadzić jednolity system informatyczny, nie jest poparta w strategii żadnymi poważnymi analizami. Na dodatek nie zanosi się na to, że poprawi się jakość prawa. Mamy w Polsce prawo powielaczowe, produkujemy wręcz prawo i to zawsze do tyłu, bo nie nadążamy z tą produkcją na bieżąco. W tej chwili w Polsce mamy więc niestety zagubionych urzędników, którzy myślą, jak zabezpieczyć się przed błędną decyzją, a nie jak rozwiązywać problem. Inny cytat: czynnikiem o rosnącym znaczeniu dla nowoczesnego rozwoju jest kultura, czyli przyjęte przez społeczeństwo wartości, normy zachowań. Kultura staje się przestrzenią innowacji – napisano. Ten zapis jest wymowny, toruje bowiem drogę do produktów kulturowych finansowanych ze środków publicznych, które mają podważać tradycję narodową, ośmieszać wartości, deprecjonować sacrum. To jest nowoczesne w kulturze, co ma ośmieszać polski patriotyzm, polskość i Polaków. Uważamy, że nie tędy droga.

    Strategia wyróżnia trzy obszary strategiczne. Pierwszy obszar to sprawne i efektywne państwo. Nie ma już pana ministra Boniego, który stworzył pojęcie „państwo optimum”, gdzie wszystko miało regulować się samo. Proszę państwa, czy nie czas wrócić do monteskiuszowskiego trójpodziału władzy, żeby państwo mogło normalnie funkcjonować? Drugi obszar strategiczny to konkurencyjna gospodarka. Niestety naprawdę mamy do czynienia z uwięzieniem naszych rodzimych, endogenicznych potencjałów surowcowych w pakiecie klimatycznym. Bezmyślne dążenie do strefy euro – w strategii napisano, że to jest nasz cel, strefa euro. Zaklinamy w tej strategii rzeczywistość, że będziemy bardzo innowacyjni. Trzeci obszar to spójność społeczno-terytorialna. Tu, proszę państwa, są ukryte promocja modelu polaryzacyjno-dyfuzyjnego oraz różne standardy usług publicznych w centrach rozwojowych i na prowincji.

    Wizja Polski 2020 r. jest bardzo płytka, proszę państwa, zakładamy w niej niższe cele, niż ma Cypr i Portugalia. Odnośnie do wizji napisano, że Polska w roku 2020 to aktywne społeczeństwo, konkurencyjna gospodarka, sprawne państwo – to są slogany. Jaka jest prawdziwa wizja społeczeństwa polskiego w 2020 r. tego rządu? Polacy, siedźcie cicho, niech się wam nie śni jakieś referendum. Zamkniemy wam szkoły, odetniemy od historii, postawimy tęczę w każdym mieście, niepodległość ma smak czekolady. Nie upominajcie się o opiekę zdrowotną, bo to kosztuje. Aktywni niech wyjadą, nieaktywni będą mieć wodę, gaz i może prąd, i pomoc społeczną.

    (Głos z sali: Bzdury.)

    Prawdziwa wizja konkurencyjnej gospodarki po 2020 r. to gospodarka sprywatyzowana, bez polskiej marki towarowej, bez wykorzystania polskiej bazy surowcowej, ale za to z pakietem klimatycznym zabijającym polskie firmy. Gaz będziemy zawsze kupować w Rosji, prąd też, kiedy nasze elektrownie przestaną działać, a na to w najbliższych latach się zanosi. Wprowadzimy euro, mniejsza o to, po jakim kursie walutowym.

    Prawdziwa wizja sprawnego państwa, choć tu dość dobrze ukryta, to po prostu brak państwa, brak stabilnych reguł finansowych, pozorne reformy strukturalne, to państwo dysfunkcjonalne. Ma też nastąpić dalsza decentralizacja kłopotów państwa, oczywiście przeniesionych na samorząd terytorialny. Per saldo strategia 2020 to zbiór życzeń, postulatów, miękko odnoszących się do aspiracji Polaków, za to dość precyzyjnie transferujących na polski grunt idee gospodarcze Unii Europejskiej. Na to się nie zgadzamy. Niestety jest to dokument, który zdecydowanie wzmacnia solidarność europejską, a nie polskie cele narodowe. Polskę trzeba szybko naprawiać, i to naprawiać realnie, trzeba upodmiotowić naród i państwo. Odrzucamy więc jako Prawo i Sprawiedliwość Strategię Rozwoju Kraju 2020, bo Polacy

    (Dzwonek)

    winni czuć się w Polsce potrzebni i nie powinni żyć wizją emigracji i pomocy społecznej. Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

    Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję, panie pośle.

    W związku z tym składam wniosek o odrzucenie dokumentu: Strategia Rozwoju Kraju 2020.

    (Oklaski)

  • Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W miniony poniedziałek odbyła się tu, w Sejmie, bardzo ciekawa konferencja z udziałem bardzo małej liczby polityków, a bardzo dużej liczby ekspertów z zakresu surowców naturalnych. Byli tam obecni profesorowie z różnych ośrodków akademickich właściwie z całej Polski, a także praktycy. Powiedzieli bardzo ciekawą rzecz, której w ogóle nie zawarto w strategii, o której dzisiaj dyskutujemy, a mianowicie że od wielu lat Chiny interesują się swoimi zdolnościami surowcowymi, swoją bazą surowcową, w jakiś sposób chronią ją albo tak korzystają z tych surowców, by po prostu przytrzymać je na gorsze czasy.

    Podobno Unia Europejska w ramach 27 krajów też zainteresowała się swoją bazą surowcową i powstaje czy powstało jakieś ciało polityczno-gospodarcze, które wykreowało pewne gremia zajmujące się bazą surowcową Unii Europejskiej. Chciałbym zapytać: Czy minister rozwoju regionalnego wie, kto reprezentuje Polskę w tym gremium Unii Europejskiej? Czy Polska przykłada należytą wagę do swoich własnych zasobów naturalnych, które są bardzo istotne z punktu widzenia funkcjonowania gospodarki?

    Na koniec mam apel i prośbę. Jeśli ministerstwo o tym nie wie, to uważam, że obowiązkiem każdego ministra konstytucyjnego czy generalnie rządu jest zapoznanie się z wnioskami z tej

    (Dzwonek)

    konferencji, ponieważ tam opowiedziano historię polskiej gospodarki, mówiono o przyszłości polskiej gospodarki jako tej, która w jakiś sposób może opierać się o własne zasoby surowcowe. W strategii 2020 nie ma nic, co wskazywałoby, że cokolwiek w Polsce mamy, czym moglibyśmy dysponować w przyszłości, jeśli chodzi o rozwój gospodarczy. Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

    (Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Marek Kuchciński)

  • Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Na stronie 151 omawianego druku sejmowego, który zawiera Strategię Rozwoju Kraju 2020, zawarte są bardzo konkretne wskaźniki, według których ma być mierzony zakres realizacji tej strategii. Między innymi czytamy tam, że w 2020 r. dochody gospodarstw domowych mają wzrosnąć aż o 42% w stosunku do roku bazowego 2010, wskaźnik zatrudnienia ma wzrosnąć z 65% do 71%, odcinki rzek o najwyższej klasie czystości mają stanowić 5%, dzisiaj jest to 1%, zaufanie do innych ludzi ma wzrosnąć z 26% do 35%, a użłobkowienie dzieci z 2,7% aż do 33%.

    Mam pytanie: W jaki sposób rząd chce osiągnąć te wskaźniki? To jest pierwsze pytanie. Myślę, że drugie pytanie jest ważniejsze, chodzi o wskaźniki, których tam nie ma, a które moim zdaniem są tysiąckrotnie ważniejsze od 60 parametrów, które wpisano do strategii. Nie ma tam wskaźników, które mówiłyby o wzroście dzietności. Nie ma mowy o dostępie do lekarzy specjalistów, chodzi o poziom stanu zdrowia mieszkańców Polski. Nie ma mowy o zmniejszeniu presji, jeżeli chodzi o emigrację młodych ludzi, a także wskaźników, które mówiłyby o wzroście produkcji w małych i średnich firmach, o zmniejszeniu obciążenia biurokracją i nadmiarem przepisów, pod którymi jęczy nie tylko polski przedsiębiorca, ale każdy polski obywatel.

    W związku z tym drugie pytanie brzmi: Dlaczego te wskaźniki, o wiele ważniejsze z punktu widzenia interesów naszego kraju jako całości, ale również dobra narodu, nie są elementami, według których będzie się mierzyć skuteczność realizacji tej strategii? Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

  • Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Integralną częścią Strategii Rozwoju Kraju jest bezpieczeństwo zaopatrzenia w energię, a w tym szansa na wykorzystanie gazu łupkowego. Barierą rozwoju w Polsce tej formy pozyskania energii jest brak regulacji prawnych, które powinny normować tę dziedzinę działalności. Żadna licząca się firma nie będzie czekać w nieskończoność na stworzenie reguł prawnych, organizacyjnych i podatkowych. Pytam więc: Kiedy rząd skieruje do Sejmu odpowiednie projekty ustaw?

    Druga kwestia. W odniesieniu do zapisów rozdziału 2.6.4 Poprawa stanu środowiska pytam: Czy i w jaki sposób rząd zamierza doprowadzić do przyspieszenia realizacji „Krajowego programu oczyszczania ścieków komunalnych”? Za dwa lata upływa wyznaczony w traktacie akcesyjnym termin przewidziany na wykonanie dyrektywy w zakresie oczyszczania ścieków komunalnych, tymczasem szacuje się, że w tym terminie KPOŚK zostanie wykonany zaledwie w około 30%. Jakie działania rząd podejmie w celu uniknięcia płacenia kar za niewdrożenie dyrektywy? Z jakich źródeł rząd zamierza finansować zadania „Krajowego programu oczyszczania ścieków komunalnych”? Chodzi o 70% tego wolumenu zadań, które dotąd nie zostały wykonane.

    Dlaczego problemy rozwojowe terenów wiejskich i produkcji żywności zostały potraktowane w sposób bardzo oszczędny? To jest eufemizm, panie ministrze. W strategii brak jest stosownych wskaźników, które by umożliwiały rzetelną ocenę skuteczności jej realizacji, brak rozwiązań przeciwdziałających ubożeniu, pustoszeniu terenów wsi i małych miast, brak propozycji skutecznego tworzenia miejsc pracy, zwłaszcza na terenach odległych od metropolii. Czy będziemy rozmawiać tylko o polityce miejskiej, czy rząd nareszcie dostrzeże te tereny, małe miasta i wsie?

    (Dzwonek)

    Ostatnia kwestia. Pan minister mówił tutaj o programie „Inteligentny rozwój”. Czy ten program powstrzyma spadek Polski w rankingu innowacyjności? Przypomnę, że w 2013 r. na 142 sklasyfikowane państwa jesteśmy na 49. miejscu, spadek o 5 miejsc rok do roku. Mam nadzieję, że rząd jakieś rozwiązania nam zaproponuje. Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Jednym z elementów strategii rozwoju Polski do 2020 r. jest zapewnienie powszechnego dostępu do sieci internetowej. Rozwój infrastruktury teleinformatycznej ma być zgodnie z zapisami w strategii priorytetowym zadaniem rządu na najbliższych kilka lat.

    W omawianym dokumencie zapisano działania na lata 2012–2015 w zakresie sieci teleinformatycznej, zwłaszcza zapewnienie szerokopasmowego dostępu do Internetu. Stąd moje pytanie: Na jakiej części powierzchni Polski mamy obecnie dostęp do sieci szerokopasmowej? Jaką część Polski zgodnie ze strategią rząd planuje wyposażyć w infrastrukturę szerokopasmową do 2015 r.? Czy sieć szerokopasmowa jest obecnie równomiernie zainstalowana we wszystkich województwach, czy też stosuje się tutaj koncepcję polaryzacyjno-dyfuzyjną rozwoju sieci szerokopasmowej, czyli koncepcję asymetryczną rozmieszczenia sieci?

    Na lata 2016–2020 planuje się rozwój technologii szybkiego i bardzo szybkiego Internetu, czyli sieci następnej generacji. Jaką część Polski planuje się pokryć w latach 2016–2020 siecią szybkiego i bardzo szybkiego Internetu?

    (Dzwonek)

    Jakie środki finansowe rząd planuje zabezpieczyć na te lata na szybki Internet? W których częściach Polski jest obecnie największy dostęp do sieci szybkiego i bardzo szybkiego Internetu? Jaki procent Polaków korzysta obecnie z Internetu? W których województwach ten wskaźnik jest najwyższy, a w których najniższy? Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

  • Dziękuję bardzo.

    Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Przy okazji rozmowy na temat Strategii Rozwoju Kraju chciałbym poruszyć problem przeciwdziałania bezrobociu, wykluczeniu społecznemu i ubóstwu. Otóż w Strategii Rozwoju Kraju mówi się na ten temat, ma temu przeciwdziałać polityka nastawiona na wzrost zatrudnienia i zwiększenie integracji społecznej i terytorialnej, podobnie zresztą było w mijającej perspektywie finansowej. Są jednak takie regiony, takie obszary jak Warmia i Mazury czy subregion ełcki, gdzie pomimo takich działań, jakie w tej strategii są określone, poziom ubóstwa i bezrobocia się nie zmniejsza, co oznacza, że standardowe działania, które są przewidziane w strategiach, w przypadku tych obszarów nie działają. Z czego to może wynikać? Może to wynikać z wieloletnich czy wielowiekowych zapóźnień, są to regiony słabo rozwinięte, słabo uprzemysłowione i wykluczone komunikacyjnie, mało konkurencyjne dla potencjalnych inwestorów. Dlatego też pojawia się w mojej wypowiedzi pytanie o to, czy nie trzeba by było dla takich obszarów, regionów przewidzieć instrumentów o charakterze nadzwyczajnym, chodzi o projekty infrastrukturalne, żeby można było poprawić infrastrukturę na tym obszarze, a także stosownych, ponadprzeciętnych zachęt dla inwestorów, żeby mogli inwestować na tamtym terenie i zwiększać liczbę miejsc pracy. Dziękuję.

  • Panie Ministrze! W Strategii Rozwoju Kraju państwo piszecie m.in. o instrumentach wsparcia eksportu. Prezes Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych pan Zygmunt Kostkiewicz na łamach czwartego numeru miesięcznika „Bank” z IV kwartału ubiegłego roku powiedział: Tak naprawdę zainteresowane finansowaniem polskiego eksportu są trzy, może cztery banki komercyjne. Niechęć banków do finansowania zagranicznego handlu jest niezrozumiała.

    W 2012 r. Stowarzyszenie Eksporterów Polskich zgłosiło postulat utworzenia polskiego exim banku. Co pan sądzi o tym pomyśle?

    W dokumencie przedstawiono wskaźniki dla lat 2010 oraz 2020. Z danych opublikowanych na łamach „Rzeczpospolitej” wynika, że w 2010 r. wśród 500 największych przedsiębiorstw w Polsce 229 przedsiębiorstw znajdowało się pod kontrolą kapitału polskiego, a 271 – pod kontrolą kapitału zagranicznego. Czy wedle pana przewidywań w 2020 r. te proporcje będą bardzo podobne do obecnych, czy też zupełnie inne? Od czego będzie to zależało? Czy w strategii znajdują się rozwiązania, które w sposób skuteczny będą chronić potrzeby w zakresie ochrony zdrowia, środowiska, krajobrazu, które to potrzeby są zagrożone przez obecnie niekontrolowany, chaotyczny w całym kraju, proceder zaśmiecania Polski – często bardzo atrakcyjnych obszarów – przez

    (Dzwonek)

    farmy wiatrowe, które czynią z Polski szrotowisko dla zdezelowanego sprzętu? Rząd w tej sprawie nic nie robi, nie podejmuje żadnych rozwiązań prawnych chroniących przed tego typu procederem. Dziękuję.

    (Oklaski)

  • Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Jeszcze kilka lat temu można było odnieść wrażenie, że polskie społeczeństwo podchodzi do tego sceptycznie i z niewielkim zaangażowaniem pochyla się nad aktami tzw. miękkiego prawa oraz aktami o charakterze planistycznym i strategicznym. Na poziomie lokalnym wadę takiego podejścia zweryfikowały przede wszystkim miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego. Na poziomie makro efekt planowania jest mniej namacalny i bardziej rozłożony w czasie.

    W Europie Zachodniej można wręcz mówić o kulturze planowania, gdzie wypracowany kompromis i przyjęta linia rozwoju stanowią duży kwantyfikator wszelkich działań administracji publicznej. W Polsce też jest już całkiem dobrze w tej kwestii, po latach doświadczeń, jednak nie we wszystkich obszarach, zatem dobrze i szczęśliwie się stało, że ustalenie Strategii Rozwoju Kraju do 2020 r. zbiega się z podjęciem przez struktury Unii Europejskiej strategii na rzecz inteligentnego i zrównoważonego rozwoju sprzyjającego włączeniu społecznemu „Europa 2020”.

    Abstrahując od poruszonych już w tym punkcie kwestii nowych portów lotniczych, taborów kolejowych, wskaźników PKB, chcę zapytać o to, czego zabrakło mi w naszej strategii, a mianowicie o rozwiązania przewidziane dla drobnych przedsiębiorców, których działalność przecież tak naprawdę konstytuuje polską gospodarkę. Na jaką nową i realną ofertę rozwojową mogą oni liczyć do roku 2020?

    (Dzwonek)

    Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

  • Dziękuję.

    Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Średniookresowa Strategia Rozwoju Kraju 2020 kształtuje przesłanki dla rozwoju Polski na najbliższe 7 lat, przede wszystkim w oparciu o środki z Unii Europejskiej. Jednym z istotnych zagadnień, które poruszono w dokumencie, jest kwestia budowy nowoczesnego systemu energetycznego w Polsce i w tym zakresie, panie ministrze, chciałbym zadać panu kilka pytań.

    Przede wszystkim w którym programie operacyjnym będą ujęte środki finansowe na rzecz rozwoju i modernizacji sektora energetycznego, poprawy efektywności energetycznej w Polsce i jaka wielkość środków jest przewidywana na ten cel? Pochodzę z Górnego Śląska, gdzie jest węgiel kamienny, to czarne polskie złoto, i chciałbym się zapytać, na ile w omawianym dokumencie dostrzega się potrzebę rozwoju sektora energetycznego w Polsce w oparciu o rodzime złoża węgla kamiennego czy brunatnego, które zapewnią nam bezpieczeństwo energetyczne.

    I ostatni problem. W poniedziałek miałem przyjemność uczestniczyć w sesji Sejmiku Województwa Śląskiego, w czasie której omawiano sytuację demograficzną tego województwa. Nie ukrywam, że wszystkim w Polsce temat jest znany: starzejące się społeczeństwo, wyludniające się tereny, brak aktywnych ludzi pracujących. Dlatego chciałbym pana ministra zapytać: Jakie działania zamierza podjąć rząd, aby zapobiec niekorzystnym zjawiskom w tym zakresie? Dziękuję.

    (Oklaski)

  • Chciałabym zapytać, jakiego kraju dotyczy ten dokument, chodzi o Strategię Rozwoju Kraju 2020. Dokument nie posługuje się nazwami własnymi dotyczącymi Polski ani polską, zrozumiałą, prawniczą i ekonomiczną siatką pojęciową, lecz ogólnikowym, unijnym, biurokratycznym, niezrozumiałym, infantylnym, pretensjonalnym żargonem, np. inteligentny rozwój sprzyjający włączeniu czy ramy odniesienia. Przedstawiony przez Radę Ministrów materiał wskazuje cele i kierunki działania gospodarczego dla Polski, ale nie jako dla suwerennego państwa, lecz dla Polski jako skrupulatnego wykonawcy, jeżeli chodzi o cele, działania i specyficzne interesy gospodarcze Unii Europejskiej, dla Polski jako elementu unijnej struktury gospodarczej, elementu całkowicie podległego, pozbawionego własnej suwerenności. Strategia rządowa nie uwzględnia Polski jako samodzielnego państwa, które ma suwerenne, własne, odrębne od Unii cele, interesy, wyzwania i zadania gospodarcze, własną tradycję, obyczajowość. Polska jako suwerenne gospodarczo państwo w strategii rządowej nie została uwzględniona. Rząd nie widzi Polski jako konkurującego z innymi suwerennego państwa. Strategia rządowa jest życzeniowym, żenującym prawniczo i ekonomicznie, według unijnej sztancy, wzorca, opisem roli anonimowego dowolnego kraju, wykonawcy zewnętrznych celów unijnej centrali, wykonawcy realizującego cele obce Polsce, ideologicznie i konstytucyjnie zakazane. Strategia w tym kontekście jest sprzeczna z konstytucją, bo zwiększa stopień zależności gospodarczo-społeczno-politycznej Polski od centrów europejskich, a nie realizuje nakazanej troski o suwerenność, niepodległość i bezpieczeństwo państwa polskiego.

    (Oklaski)

  • Dziękuję.

    Głos ma pan poseł Jerzy Szmit, Prawo i Sprawiedliwość.

  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Pierwsze pytanie, które chcę do pana skierować, dotyczy drogi S17 Warszawa – Garwolin – Lublin – Hrebenne. Ci wszyscy, którzy są uczestnikami ruchu na tej drodze, każdego dnia przeżywają bardzo trudne sytuacje, zwłaszcza na rondzie w Kołbieli. Myślę, że cała Polska zna ten problem. Droga miała być zrealizowana w pierwotnych zamiarach na Euro 2012. Dziś wiem, że zostały podjęte prace od strony Lublina. Proszę powiedzieć: Kiedy odcinek na terenie Mazowsza faktycznie będzie realizowany i kiedy zakończy się budowa tej drogi?

    I druga sprawa, panie ministrze, to ośrodki, aglomeracje, które są ważnym przedsięwzięciem, ale proszę nie czynić tak, by ich rozwój odbywał się kosztem pozostałych regionów Polski, bo proszę zobaczyć, że dawna tzw. ściana wschodnia, teraz wschodnie Mazowsze, Podlasie, to na mapie rozwoju prawie białe plamy. Nie ma na razie realizacji A2, bo jest tu bardzo odległy termin, może do 2020 r. będzie to rozpoczęte. Nie ma, tak jak powiedziałam, rozwiązanego problemu dojazdu na terenie Mazowsza od Warszawy do granic Garwolina i ani w Siedlcach, ani w Białej Podlaskiej, dawnych stolicach województw, nie ma propozycji żadnych inwestycji. To są tereny, które

    (Dzwonek)

    przemienią się niebawem w sypialnie. Jaka jest szansa dla młodych ludzi na tych terenach i jaka jest szansa dla społeczeństwa, które ma być społeczeństwem rozwojowym? Dziękuję bardzo. Dziękuję, panie marszałku.

    (Oklaski)

  • Dziękuję, pani marszałek.

    Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Otóż dokument, który mam przed sobą, mówi o rozwoju naszego kraju albo o zamierzeniach rządu do 2020 r. Wsłuchiwałem się bardzo uważnie w wystąpienie pana ministra Kasprzaka, który mówił, że największym zagrożeniem dla realizacji tego dokumentu są urzędnicy. Był ministrem i przypuszczam, że wie, co mówi. Panie ministrze, w związku z powyższym chciałbym zapytać: Czy podziela pan ten pogląd, przed chwilą wygłoszony przez pana ministra z tej mównicy? To przede wszystkim.

    Przeglądając tę strategię, zastanawiałem się, już w nawiązaniu do poprzedniego punktu: Co państwo o tym sądzicie i co macie do zaoferowania polskiej wsi? Co prawda przeczytałem kilka wersów, niewiele, ale przytoczę: Terytorium zagrożonym marginalizacją są obszary wiejskie o najbardziej niekorzystnych wskaźnikach rozwoju gospodarczego i najniższym poziomie dostępu mieszkańców do dóbr, warunków, możliwości rozwojowych itd. Panie ministrze, wiemy to od ponad 20 lat, tylko pojawia się pytanie, co dalej. Jeśli chodzi o tę strategię, nie dowiedziałem się, nawet podczas rozpatrywania poprzedniego punktu, czy zamierzacie państwo ze środków spójności przeznaczyć środki na

    (Dzwonek)

    zniwelowanie w jakiś sposób dysproporcji pomiędzy ośrodkami miejskimi a wiejskimi.

    I ostatnie pytanie, ono jest bardziej szczegółowe: Czy w strategii do 2020 r. przewidujecie wreszcie budowę drogi szybkiego ruchu S11? Dziękuję.

  • Powracamy do rozpatrzenia punktu 12. porządku dziennego: Przedstawiony przez prezesa Rady Ministrów dokument: Strategia Rozwoju Kraju 2020 wraz ze stanowiskiem Komisji Gospodarki, Komisji Infrastruktury oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Re gionalnej.

    Sejm wysłuchał informacji o dokumencie: Strategia Rozwoju Kraju 2020 przedstawionej przez podsekretarza stanu w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego pana Marcelego Niezgodę oraz sprawozdania komisji przedstawionego przez pana posła Marcina Święcickiego i przeprowadził dyskusję.

    W dyskusji zgłoszono wniosek o odrzucenie przedstawionego dokumentu.

    Poddam ten wniosek pod głosowanie.

    Jego odrzucenie będzie oznaczało, że Sejm przyjął dokument do wiadomości.

    Przypominam, że komisje wnoszą o przyjęcie dokumentu.

    Bardzo proszę o zabranie głosu pana posła Jana Cedzyńskiego.

  • Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Proszę Państwa! Wczoraj czy kilka dni temu było w Sejmie spotkanie delegacji Parlamentu Europejskiego z posłami w sprawie szczytu COP, szczytu klimatycznego. Głównym punktem tego spotkania było to, dlaczego odwołano ministra środowiska, który pełnił tę rolę i przez rok będzie szefem konferencji, która będzie trwała właśnie rok. Polski minister ma na to bezpośredni i największy na świecie wpływ. Jest najważniejszym urzędnikiem, który w tej chwili reprezentuje Polskę przy ONZ i chyba w ogóle w tej chwili na świecie ma największy wpływ na politykę klimatyczną, a więc również na naszą energetykę. Pan go odwołuje, powodując, że Polska nie ma żadnego wpływu. Dzieje się to już po raz trzeci. Pierwszy raz odwołano pana prof. Szyszko, który był szefem. Potem odwołał pan – już pan odwołał – pana ministra Nowickiego i teraz odwołuje pan Korolca.

    (Dzwonek)

    To jest skandal. Polska wydała 150 mln na COP...

    Marszałek Ewa Kopacz: Dziękuję bardzo, panie pośle.

    ...i nic z tego nie ma.

    Pan wybija zęby polskiej energetyce. Tak się nie robi. Proszę się z tego wytłumaczyć.

    (Oklaski)

  • Pani Marszałek! Panie Premierze! Wysoka Izbo! Strategia Rozwoju Kraju 2020 stanowi doskonałą ramę, jeżeli chodzi o inwestycje energetyczne. Z jednej strony mówi się w niej o dywersyfikacji źródeł zasilania, z drugiej strony o tym, że paliwa kopalne pozostaną przez najbliższe lata głównym źródłem energii dla gospodarki. Dodatkowo strategia ta stanowi podstawę programowania przyszłej perspektywy budżetowej Unii Europejskiej. O jej dobrym wymiarze i dobrych ocenach świadczy to, że w obecnej perspektywie Polska charakteryzowała się stałym wzrostem gospodarczym. Dlatego też w przyszłej perspektywie budżetowej są znacznie większe środki z polityki spójności, ponad 82 mld euro, 23% środków, właśnie dzięki pozytywnej ocenie skutków jej wdrażania w Polsce. Blisko co czwarte euro będzie wydane w Polsce dzięki zapewnieniu dobrego oprzyrządowania strategicznego, jakim jest Strategia Rozwoju Kraju 2020. Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

  • Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Premierze! Zgłaszam wniosek formalny o ogłoszenie przerwy, żeby pan premier się zastanowił i powiedział, dlaczego kilka dni temu odwołał ministra Korolca, człowieka, którego przedtem desygnował na prezydenta 19. konferencji stron konwencji klimatycznej w Warszawie na okres jednego roku, czyli na głównego negocjatora kraju.

    Panie Premierze! Wydaje się, że pan ciągle nie rozumie, co to jest konwencja klimatyczna i protokół z Kioto, dlatego proszę o przerwę. Równocześnie chciałbym panu powiedzieć to, co wybrzmiało również wczoraj. Powstaje pytanie, dlaczego odwołano ministra Korolca i czy działo się to za wiedzą ministra spraw zagranicznych. Jeżeli tak, jest to kompromitacja Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Równocześnie chciałbym panu powiedzieć, że na wczorajszym spotkaniu Komisji Europejskiej powiedziano, że pakiet klimatyczno-energetyczny nie ma nic wspólnego z konwencją klimatyczną. Wprowadzanie pakietu klimatyczno-energetycznego, który jest wewnętrznym porozumieniem Unii Europejskiej i który został wyśmiany przez cały układ światowy, jest tylko i wyłącznie blokowaniem polskich zasobów energetycznych i niszczeniem polskiego państwa.

    Bardzo proszę o 5-minutową przerwę, żeby pan się zastanowił nad tym, co pan zrobił.

    (Oklaski)