• Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Wiele ostatnio mówi się o bezpieczeństwie energetycznym Polski, analizowane są także zagrożenia przejęcia polskiej chemii przez obce mocarstwo, al – jak dotąd – za mało poruszany jest wątek suwerenności naszego systemu łączności radiowej i światłowodowej, a to przecież swoisty system nerwowy państwa, szczególnie narażony na próby przejęcia kontroli.

    Nie można o tych sprawach nie mówić w parlamencie, szkoda, że tego typu debata nie odbyła się do tej pory. Mam nadzieję, że ta sytuacja wkrótce się zmieni i mój głos traktuję jako próbę rozpoczęcia dyskusji nad tą ważną sprawą.

    Kiedy 2 lata temu brytyjski fundusz inwestycyjny Montagu zakupił za 1,7 mld zł od będącej w posiadaniu Francuzów Telekomunikacji Polskiej spółkę Emitel, wówczas właściciela ok. 80% systemu nadawania naziemnego radia i telewizji w Polsce, transakcja ta przeszła nieomal bez echa, mimo że dotyczyła wyjątkowo strategicznej dziedziny.

    Dziś dowiadujemy się, że Montagu Private Equity wynajął bank do wyszukania inwestora, który kupi od niego wieże radiowe, telewizyjne, nadajniki i przekaźniki w Polsce. Dzieje się tak w związku z zainteresowaniem kupnem spółki ze strony nieznanych bliżej koncernów, które chcą nabyć polski system łączności naziemnej. Kwota transakcji ma znacznie przekroczyć cenę, za jaką Montagu kupił spółkę przed 2 laty, i sięgnąć 3 mld zł. Wartość Emitela wzrosła, gdyż w ostatnim czasie po cyfryzacji naziemnego nadawania telewizyjnego stał się on praktycznie monopolistą. Został bowiem technicznym operatorem wszystkich funkcjonujących multipleksów. Z jego usług korzysta nie tylko 7 nadawców telewizyjnych, jak dawniej, ale dodatkowo obsługiwanych jest ponad 20 nowych kanałów. To dodatkowy wielomilionowy zarobek. Niedawno Emitel nabył także dwie mniejsze spółki konkurencyjne: RSTV za ponad 45 mln zł i Info-TV-Operator za blisko 115 mln zł. Na transakcję nie musiał nawet zezwolić polski urząd antymonopolowy ze względu na zbyt niski poziom obrotów nabywanych spółek. W ten sposób doszło do ustanowienia praktycznego monopolu.

    Kiedy przed 2 laty TP SA sprzedawała Emitel, nabywca ogłaszał, że polski system nadajników radiowo-telewizyjnych pozostanie jego własnością przez kolejne 5–7 lat. Tymczasem kolejna transakcja następuje już po 2 latach. Należy zadać pytanie: Kto i w jakim celu wyłoży kwotę 3 mld zł, by przejąć władanie wieżami i nadajnikami telewizyjnymi, wyznaczając warunki funkcjonowania wszystkich naziemnych nadawców radiowych i telewizyjnych w naszym kraju? Kto i w jakim zakresie w naszym państwie czuwa nad tym, by system łączności naziemnej nie został przejęty np. przez Rosję? Czy państwo polskie czuwa nad ewentualną transakcją i bada firmy, które interesują się nabyciem Emitela? Czy jest jakiś plan ochrony w tej dziedzinie i czy przewiduje się w razie potrzeby renacjonalizację systemu nadawania naziemnego? Na te ważne pytania brak dziś odpowiedzi.

    Wysoki Sejmie! Na łamach „Naszego Dziennika” w artykule opublikowanym w kwietniu 2011 r. profesor Jerzy Urbanowicz opowiedział, w jaki sposób państwo polskie pozbyło się kontroli nad systemem nadawania naziemnego, szczególnie istotnym dla obrony państwa w czasie wojny. Najpierw, za rządu AWS, nadajniki zostały przejęte przez France Telecom wraz z Telekomunikacją Polską. Dziś trudno się doszukać nawet tego, czy majątek będący w posiadaniu Emitela został wówczas właściwie zewidencjonowany do transakcji. Kolejny odcinek tego niebezpiecznego dla suwerenności naszego kraju serialu rozegrał się w roku 2010. Rząd Donalda Tuska przygotował, a Sejm przegłosował ustawę, która wyłączała spółki z branży telekomunikacyjnej z listy spółek strategicznych z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa. Ustawa leżała na biurku prezydenta Kaczyńskiego, który prawdopodobnie nie miał zamiaru jej podpisywać, gdyż przekroczył zapisany w niej termin wejścia w życie. Tuż po jego śmierci, 12 kwietnia, pełniący obowiązki prezydenta Bronisław Komorowski ustawę podpisał. To otworzyło drogę do transakcji sprzedaży newralgicznego sektora bez odpowiedniej osłony ze strony służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa.

    Cytowany profesor Urbanowicz zauważył także, że dziwne rzeczy dzieją się wokół spółek posiadających systemy łączności światłowodowej. Oto fragment: „Sprzedaż Emitela funduszowi Montagu IV, do której doszło 25 marca 2011 r., przypomina do złudzenia wcześniejszą sprzedaż spółki Energis działającej na terenach PKP, którą – via fundusz Innova – Anglicy odsprzedali Rosjanom z GTS. Dzisiaj GTS przymierza się do kupna Exatela”.

    Exatel dysponuje siecią światłowodową o długości 20 tys. km. Posiada on bezpośrednie połączenia z ok. 80 największymi operatorami krajowymi i ok. 70 operatorami zagranicznymi umożliwiającymi transfer danych, tranzyt i terminowanie ruchu głosowego przechodzącego przez Europę centralną. Ponad 500 węzłów sieci w większych miastach Polski daje pokrycie kraju odpowiadające kluczowym obszarom z punktu widzenia potrzeb biznesu.

    (Dzwonek)

    Większościowym udziałowcem Exatela – już kończę, pani marszałek – jest dziś Polska Grupa Energetyczna, która jednak jest już tylko w 60% własnością Skarbu Państwa.

    Prof. Urbanowicz informował, że: w 2007 r. Exatel został wpisany przez ówczesnego szefa Departamentu Informatyki i Telekomunikacji MON do strategii informatyzacji armii w latach 2008–2012 jako operator sieci utajnionych. Najważniejsze sieci, szczególnie w relacjach natowskich, były lokowane w Exatelu. W niedalekiej przeszłości usługi w zakresie łączności dla armii i wrażliwych instytucji państwowych świadczyły również firmy rosyjskie. Była to wymieniona wcześniej spółka GTS i spółki, z których powstała GTS. Firma Exatel jest jedynym państwowym operatorem telekomunikacyjnym, który chce i może, gdyż ma wszystkie najważniejsze certyfikaty, w tym certyfikaty natowskie, w sposób bezpieczny obsługiwać armię i najważniejsze instytucje państwa. Koniec cytatu.

    Na koniec zadam pytania. Kto i w jakim zakresie posiada systemy łączności światłowodowej w naszym kraju? Czy są one wystarczająco chronione przed przejęciem kontroli przez służby specjalne obcych państw? Warto byłoby poznać odpowiedź również na te pytania. Dziękuję za uwagę.

    (Oklaski)

  • Informuję, że w dniu dzisiejszym odbędą się posiedzenia Komisji:

    — Finansów Publicznych wspólnie z Komisją Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej – godz. 9,

    — Edukacji, Nauki i Młodzieży – godz. 9.15,

    — Administracji i Cyfryzacji – godz. 9.30,

    — do Spraw Kontroli Państwowej – godz. 10,

    — Finansów Publicznych wspólnie z Komisją Rolnictwa i Rozwoju Wsi – godz. 10,

    — Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki – godz. 10,

    — Nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw z zakresu prawa spółdzielczego – godz. 10,

    — do Spraw Unii Europejskiej – godz. 11,

    — Administracji i Cyfryzacji – godz. 12,

    — Finansów Publicznych – godz. 12,

    — Kultury i Środków Przekazu – godz. 12,

    — do Spraw Służb Specjalnych – godz. 13,

    — Edukacji, Nauki i Młodzieży – godz. 13,

    — Odpowiedzialności Konstytucyjnej – godz. 13,

    — Rolnictwa i Rozwoju Wsi – godz. 13,

    — Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii – godz. 14,

    — Nadzwyczajnej do spraw związanych z ograniczaniem biurokracji – godz. 14,

    — Skarbu Państwa – godz. 14,

    — Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki – godz. 15, — Łączności z Polakami za Granicą – godz. 15.30,

    — Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach – godz. 16,

    — Polityki Społecznej i Rodziny – godz. 16,

    — Spraw Wewnętrznych – godz. 16,

    — Zdrowia – godz. 16,

    — Finansów Publicznych wspólnie z Komisją Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii – godz. 17,

    — Infrastruktury wspólnie z Komisją Polityki Społecznej i Rodziny oraz Komisją Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej – godz. 18,

    — Edukacji, Nauki i Młodzieży wspólnie z Komisją Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej – godz. 19.

    Komunikaty. W dniu dzisiejszym odbędą się posiedzenia następujących zespołów parlamentarnych:

    — Parlamentarnego Zespołu ds. Obrony Wolności Słowa – godz. 11,

    — Wielkopolskiego Zespołu Parlamentarnego – godz. 11,

    — Parlamentarnego Zespołu Miłośników Motocykli i Samochodów – godz. 12,

    — Parlamentarnego Zespołu ds. energii wiatrowej bezpiecznej dla ludzi i środowiska – godz. 13,

    — Zespołu Parlamentarnego Równości Kobiet i Mężczyzn – godz. 16,

    — Lubelskiego Zespołu Parlamentarnego – godz. 17.

    Dziękuję bardzo.

  • Na tym zakończyliśmy oświadczenia poselskie.

    Informacja o wpływie interpelacji, zapytań oraz odpowiedzi na nie zostanie paniom i panom posłom doręczona w druku nr 1918. Na tym kończymy 54. posiedzenie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.

    Protokół posiedzenia będzie wyłożony do przejrzenia w Sekretariacie Posiedzeń Sejmu.

    Porządek dzienny 55. posiedzenia Sejmu, wyznaczonego na dni 3, 4, 5 i 6 grudnia 2013 r., zostanie paniom i panom posłom doręczony.

    Zamykam posiedzenie.

    (Wicemarszałek trzykrotnie uderza laską marszałkowską)

    (Koniec posiedzenia o godz. 15 min 54)

  • Dziękuję panu posłowi.

    Głos ma pan poseł Stanisław Pięta, Prawo i Sprawiedliwość.

  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! 17 listopada w małej miejscowości w powiecie brzozowskim miała miejsce niezwykle patriotyczna uroczystość związana z 95-leciem odzyskania przez Polskę niepodległości, upamiętniająca wielkie dokonania żołnierzy patriotów, obrońców ojczyzny w czasie II wojny światowej. Ponadto podczas pięknie wyreżyserowanej wieczornicy poświęcono miejsce żołnierzom podziemia niepodległościowego, żołnierzom wyklętym, skrytobójczo zamordowanym podczas II wojny światowej i po II wojnie światowej przez przeciwników wolnej, suwerennej, niezależnej Rzeczypospolitej. Składając niniejsze oświadczenie, chciałbym zaznaczyć widoczny podczas uroczystości patriotyzm wszystkich pokoleń mieszkańców Izdebek – dzieci, młodzieży, rodziców, dziadków, duchownych. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że w całą uroczystość zaangażowana była młodzież szkolna, nauczyciele, wychowawcy i pani dyrektor szkoły Agnieszka Woś. Ta uroczystość dowodzi, że polskie szkoły potrafią wzbudzać poprzez swoją patriotyczną działalność najgłębsze uczucia, w których odzwierciedlana jest chlubna przeszłość państwa i narodu polskiego. Takie uroczystości, jak ta w Izdebkach, dowodzą, że sukces artystyczny, a z takim mieliśmy do czynienia podczas tej wieczornicy, zależy przede wszystkim od dobrej woli kierujących szkołami i właściwego zmotywowania młodzieży, która dzięki swojemu naturalnemu talentowi może przekazywać piękne treści zaczerpnięte z kultury i języka polskiego. Dziękuję za taką postawę mieszkańcom Izdebek. Niniejszym oświadczeniem przekazuję pozdrowienia wszystkim uczniom, rodzicom i wychowawcom, którzy upamiętniają znaczące polskie rocznice, podtrzymując w ten sposób narodowego ducha. Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

  • Bardzo dziękuję.

    Pani marszałek, Wysoka Izba, wszyscy posłowie powinni dowiedzieć się o postanowieniach Konwentu, dlatego że sprawa jest bardzo poważna. Powiedzieliśmy, chyba razem, jako cała opozycja: „dość” złodziejstwu, dość łapówkarstwu, dość wypompowywania pieniędzy z naszych kieszeni po to, żeby kilku kolesi czuło się dobrze w tym kraju.

    (Oklaski)

    Jesteśmy to dzisiaj winni obywatelom, nie za zamkniętymi drzwiami komisji do spraw specsłużb, nie za zamkniętymi drzwiami gabinetów. Zastanawiacie się, do jakiego momentu doprowadzić tę sprawę, żeby czasami jeden czy drugi minister na tym nie ucierpiał. Dosyć tego.

    Panie premierze, jeśli zamierza pan po raz drugi… Już raz pan to zrobił przy aferze hazardowej, postawił pan...

    Marszałek Ewa Kopacz: Pani poseł...

    ...największą miotłę III RP, która gadała z krzesłami po to, żeby ludzie nie dowiedzieli się, jak kradną.

    Dlatego, panie premierze i pani marszałek, proszę o wyjaśnienie, co postanowił Konwent Seniorów, bo nadal stawiamy wniosek o to, żeby zebrało się nadzwyczajne posiedzenie Sejmu, i o to, żeby rozpatrzyło wnioski o informację bieżącą rządu na temat tego, co się dzieje w tej sprawie, ale przede wszystkim o ustanowienie komisji śledczej w tej sprawie. Jakbyście byli tak naprawdę uczciwi, tak naprawdę nie mieli nic do ukrycia, to zgodzilibyście się z tym, że tej komisji śledczej powinien przewodniczyć członek opozycji, zjednoczonej dzisiaj całej opozycji przeciwko...

    (Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Niech pani nas nie obraża.)

    ...złodziejstwu i łapówkarstwu, bo to dzisiaj cechuje wasze rządy.

    (Oklaski)

  • Dzisiaj odbyło się głosowanie nad drukiem nr 972 zawierającym przygotowaną przez rząd Donalda Tuska strategię rozwoju Polski do roku 2020. Dokument ten można krótko podsumować: mieszanina bajkopisarstwa i propagandy sukcesu z całkiem realnymi groźbami inżynierii społecznej.

    Strategia liczy ok. 200 stron. Dyskusja na jej temat była zdecydowanie za krótka. Posłowie mieli tylko 1 minutę na zadanie pytania, więc korzystam z formy oświadczenia, aby odnieść się do treści tego dokumentu, ponieważ to właśnie ten dokument będzie jednym z podstawowych punktów odniesienia do podziału środków z budżetu Unii Europejskiej w najbliższych 7 latach. Dokumenty strategiczne w przeciwieństwie do rzadko realizowanych programów wyborczych mają to do siebie, że przez nikogo nieczytane i pomijane przez media jako nudne, zbyt obszerne oraz skomplikowane de facto przesądzają o najważniejszych decyzjach ustawodawczych i budżetowych Sejmu, decyzjach, które przesądzają o państwie i życiu codziennym milionów obywateli.

    To w dokumentach strategicznych kiedyś przesądzono o podniesieniu wieku emerytalnego do 67 lat, o obowiązku szkolnym dla sześciolatków, o obniżeniu świadczeń socjalnych, o osłabieniu ochrony tradycyjnej rodziny, o braku ochrony rodzimej drobnej przedsiębiorczości, o wyprzedaży majątku narodowego, o likwidacji górnictwa węgla kamiennego w znacznej części itd. Dlatego z tym większą uwagą należy czytać i analizować dokumenty strategiczne przygotowane przez rząd PO – w nich zawarte jest wszystko to, co jeszcze zdarzy się złego przez najbliższe dwa lata w tej kadencji Sejmu.

    Druk ma 200 stron, jednak najważniejsze jest to, co między wierszami. Chciałabym posłużyć się tutaj cytatem – przepraszam za nowomowę – a więc cytuję: W najbliższych latach kluczowe będzie pogodzenie konieczności równoważenia finansów publicznych i zwiększania oszczędności przy jednoczesnej realizacji rozwoju opartego na likwidowaniu największych barier rozwojowych, ale też rozwoju w coraz większym stopniu opartego na edukacji, cyfryzacji i innowacyjności. Koniec cytatu. Każdy musi zadrżeć na myśl, co też ma oznaczać zwiększanie oszczędności i równoważenie finansów publicznych. Można spodziewać się dalszych ograniczeń w zakresie świadczeń socjalnych.

    Rządowi Donalda Tuska nie podoba się polskie społeczeństwo, to nie taki kapitał społeczny, o który chodzi nowoczesnym inżynierom społecznym. I znowu cytat: W Polsce kapitał społeczny przybiera najczęściej charakter sieci społecznych o charakterze zamkniętym, funkcjonujących w izolacji od instytucji i siebie nawzajem – nastawionych częściej na przetrwanie i adaptację niż na rozwój i innowacyjność. Promowana ma być nowoczesna otwartość, cokolwiek to znaczy. Widzimy, jak ta otwartość realizuje się w kulturze i mediach – w promocji antywartości.

    Podstawowa konstatacja w stosunku do przedstawionego dokumentu strategicznego jest taka: to, co zapisano tam jako pozytywny efekt dla narodu i państwa, jest całkowicie nierealne i pozbawione związku z rzeczywistością, jak choćby wiara w to, że podstawą naszej gospodarki będą wyłącznie firmy przetwarzające dane komputerowe z pierwszej ligi światowej w zakresie innowacyjności. To przecież nie da pracy milionowi bezrobotnych mieszkańców wsi i małych miast.

    Do takich nierealnych, pozbawionych związku z rzeczywistością, elementów należy również zapisanie w odniesieniu do wskaźników, do których mamy dojść w roku 2020, takich wartości jak to, że dochody z gospodarstw domowych mają wzrosnąć o 42% w stosunku do roku 2010, a wskaźnik zatrudnienia ma wzrosnąć z 65% do 71%. W strategii brak reakcji na realne potrzeby Polaków: bezpieczeństwo gospodarstw domowych, praca w miejscu zamieszkania, zapobieganie wykrwawianiu się Polski poprzez masową emigrację młodych ludzi, ochrona polskiej produkcji przed morderczą ekspansją globalnych koncernów. Nie ma jasnej i konkretnej recepty na te bolączki. Najbardziej konkretne zaś są owe przywołane oszczędności budżetowe, czyli pozbawianie jeszcze w większym stopniu ochrony przez prawo pracy, emerytur i odpowiedniej ochrony zdrowia, brak jakiejkolwiek stabilności, która będzie sprawiała, że Polacy i Polki będą chcieli zakładać rodziny, mieć dzieci i pozostać w kraju swoich rodziców i dziadków, czyli w swoim kraju.

    Jest taki czasownik wymyślony przez Cypriana Kamila Norwida: uniepotrzebnić. W epilogu „Promethidiona” napisał: Cała tajemnica postępu ludzkości zależy na tym, aby coraz więcej stanowczo, przez wcielanie dobra i rozjaśnianie prawd męczeństwo uniepotrzebniało się na Ziemi.

    Współczesnym piszącym europejsko-nowocześniacką nowomową spod znaku nowych ideologii nie przyjdzie do głowy myślenie w tych kategoriach. Jakie wcielenie dobra i jakie rozjaśnianie prawd zawarte jest w dokumencie programowym o rozwoju Polski do roku 2020? Dlaczego nie ma tam takiego podejścia, aby uniepotrzebniała się bolesna emigracja młodych ludzi za pracą i sensem życia; aby uniepotrzebniało się opóźnianie decyzji o małżeństwie i rodzicielstwie Polek i Polaków; aby uniepotrzbniało się opóźnianie cierpienia starych ludzi niemających pieniędzy na prywatną wizytę u lekarza specjalisty; aby uniepotrzebniała się rozpacz wynikająca z wieloletniego bezrobocia czy pracy śmieciowej?

    Tak powinien wyglądać dokument strategiczny i w takich kategoriach powinniśmy dyskutować o przyszłości, o rozwoju naszej ojczyzny. Dziękuję za uwagę.

  • Pani Marszałek! Panie Premierze! W związku z ujawnieniem gigantycznej afery korupcyjnej w naszym kraju, w którą zamieszani są przedstawiciele rządu pana premiera Donalda Tuska, wnoszę o to, żeby w trybie pilnym zebrał się Konwent Seniorów z udziałem pana premiera Donalda Tuska, pana wicepremiera Janusza Piechocińskiego celem podjęcia pilnych działań związanych z powołaniem sejmowej komisji śledczej.

    Wysoka Izbo! W tym tygodniu, jeszcze w dniu wczorajszym, ujawniono informacje o gigantycznej aferze korupcyjnej, jaka ma miejsce w rządzie. Doszło do zatrzymania ponad 20 osób, 48 przeszukań. Ujawnione przez CBA informacje wskazują, że skala korupcji, jaka ma miejsce przy przetargach na sieci teleinformatyczne, ma charakter gigantyczny. Szef CBA pan Wojtunik powiedział, że tak wielkiej afery jeszcze nie było w naszym kraju.

    W związku z powyższym konieczne jest, żeby Wysoki Sejm zajął się wyjaśnieniem tej sprawy z uwagi na fakt, że niedługo będziemy wydatkować olbrzymie środki z Unii Europejskiej na modernizację naszego kraju. Można powiedzieć, że jeżeli chodzi o 1/4 tych środków, które już wydał rząd czy nadal wydatkuje, jest tu zagrożenie korupcją. Dlatego konieczne jest, żeby Wysoki Sejm ustalił podczas prac komisji śledczej, jakie były mechanizmy tej korupcji, ale też chodzi o to, żeby wypracować mechanizmy, które zapobiegną tego typu działaniom na przyszłość.

    Panie Premierze! Pana minister pan Sikorski, stwierdził w dniu wczorajszym, że MSZ przeżarty jest korupcją. Oczekujemy jako Polacy, jako Wysoka Izba, że pan w tej sprawie zabierze głos i da zielone światło dla powstania sejmowej komisji śledczej. W przeciwnym przypadku sprawa w prokuraturze będzie trwała latami, sprawa w sądzie będzie trwała latami, a przed nami do wydatkowania są miliardy złotych, miliardy euro z Unii Europejskiej.

    (Dzwonek)

    Jeśli pan nie powoła sejmowej komisji śledczej, będzie pan odpowiedzialny za zmarnowanie tych wszystkich środków, ponieważ istnieje zagrożenie i podejrzenie, że również one będą wydatkowane przez pana urzędników w sposób niezgodny z prawem. Dziękuję.

    (Gwar na sali, oklaski)

    (Poseł Małgorzata Sadurska: Ale przecież tak było na posiedzeniu Konwentu...)

    (Poseł Arkadiusz Mularczyk: Nie kłam!)

  • Pani Marszałkini! Wysoka Izbo! Panie Premierze! Minister pana rządu pan Radosław Sikorski sam powiedział, że jego resort jest przeżarty korupcją…

    (Głos z sali: Do dymisji!)

    …praktycznie w całości. W takim razie powinien podać się do dymisji.

    (Oklaski)

    W zasadzie nie wiem, czy są pojedyncze przypadki w wielu innych ministerstwach, gdzie nie ma podejrzeń o korupcję czy nie ma niejasnych sytuacji.

    Rzeczywiście polskie społeczeństwo ma prawo się tego dowiedzieć, tak samo jak ma prawo dowiedzieć się w końcu i rozliczyć wszystkie afery za czasów PiS-u i przestępstwa, które popełniało CBA

    (Oklaski)

    i funkcjonariusze tej instytucji. To samo dotyczy sędziów i prokuratorów. Też czekamy na to, kiedy w końcu znajdą miejsca w celach.

    Tak samo czekamy również na nadzwyczajne posiedzenie Sejmu bądź na informację, której udzieli pan premier, i będziemy mogli tu debatować. Polskie społeczeństwo dowie się dokładnie, gdzie, w których ławach siedzą przestępcy, i mam nadzieję, że doczekają się sprawiedliwego osądzenia, a nie będziemy mieć tylko ciągłego tuszowania afer.

    Zastanawiam się, czy przypadkiem kwestie dotyczące zegarków i inne sprawy to nie jest tylko zasłona dymna, żeby ukryć inne, znacznie bardziej poważne afery. A mamy miliardy złotych, którymi dysponują NFZ i Ministerstwo Zdrowia, mamy miliardy złotych, którymi dysponuje Ministerstwo Obrony Narodowej. Ciągle tam są niejasne sytuacje. Niestety nasze kulawe prawo, opieszałość prokuratury, sądów, w tym często tuszowanie tego przez niektórych i pomaganie w tuszowaniu tych afer, ciągle powodują, że polskie społeczeństwo nie ma możliwości dowiedzenia się o tych sprawach, a jesteśmy to winni Polakom.

    Panie premierze, przed chwilą osoba o takim samym nazwisku jak pan premier składała tu przysięgę. Wypadałoby, żeby wsłuchał się pan w słowa tej przysięgi, wziął ją sobie do serca, bo chyba pan o niej zapomniał. Dziękuję.

    (Oklaski)

    Marszałek Ewa Kopacz: A gdzie jest wniosek formalny, panie pośle?

    (Głos z sali: To wniosek formalny?)

    Marszałek Ewa Kopacz: Nie zdążył pan niestety.

    Wniosek formalny, pani marszałek, jest o przerwę, zwołanie Konwentu Seniorów w celu…

    Marszałek Ewa Kopacz: Proszę o nienadużywanie formuły wniosku formalnego.

    Pani marszałkini, żeby...

    Marszałek Ewa Kopacz: Proszę nie dyskutować, już pan skończył swoją wypowiedź.

    ...żeby Wysoka Izba mogła zapoznać się z aferami i żeby pan...

  • Informuję państwa, że za chwilę udzielę głosu przewodniczącemu klubu Platformy Obywatelskiej.

    Proszę państwa, obecność na posiedzeniu Konwentu jest kwitowana podpisem. Nie zauważyłam, aby którykolwiek z klubów nie miał swojej reprezentacji na posiedzeniu Konwentu.

    (Poruszenie na sali)

    Bardzo dokładnie przekażę to, co ustalono na tym posiedzeniu Konwentu i na posiedzeniu Konwentu, które miało miejsce przed posiedzeniem Sejmu. Otóż przedstawiciel klubu jest osobą przekazującą komunikaty między prezydium klubu a klubem.

    (Poruszenie na sali)

    Informuję państwa, że wpłynęły wnioski. Pierwszy wniosek – o powołanie komisji śledczej. To wniosek w tej chwili złożony przez klub Solidarnej Polski, wzmocniony podpisami Twojego Ruchu. Pod wnioskiem podpisało się powyżej 46 posłów, czyli powyżej wymaganej liczby podpisów. W związku z tym wniosek został skierowany do oceny prawnej, tak jak każdy inny wniosek czy projekt ustawy, który wpływa do laski marszałkowskiej. Drugi wniosek był o przedstawienie informacji. Decyzją Konwentu i Prezydium tę informację skierowaliśmy do Komisji do Spraw Służb Specjalnych. Taka była decyzja Konwentu i Prezydium.

    (Poruszenie na sali)

    (Głos z sali: Czyj wniosek?)

    Ale chcecie państwo w tej chwili polemizować na ten temat? To trzeba było uzbroić w argumenty przedstawiciela na posiedzenie Konwentu.

    Taka jest decyzja Konwentu i tej decyzji w chwili obecnej nie będziemy zmieniać. O tym poinformowałam przed chwilą Konwent i Prezydium. Nie widzę w tej chwili powodu ponownego zwoływania posiedzenia Konwentu i ogłaszania przerwy.

    (Oklaski)

    Pan przewodniczący Grupiński.

    Bardzo proszę.

  • Dziękuję panu bardzo, panie pośle.

    Pani poseł Łybacka z wnioskiem formalnym.

    Bardzo proszę.

  • Pani poseł, chciałbym sprostować. Nie twierdziłem, że ta sprawa trwa od niedawna, nie, ja wyraźnie powiedziałem, trwa ona od roku 2009 r. Mówię to z całą odpowiedzialnością, jako były szef CBA. Już w roku 2009...

    (Gwar na sali)

    (Poseł Armand Kamil Ryfiński: Prokuratura czeka.)

    …firmy informatyczne, które są bohaterami tej afery, były rozpracowywane.

    (Głos z sali: I kto tu mówi o aferze?)

    Mamy prawo wiedzieć, opinia publiczna ma prawo wiedzieć, co w tej sprawie uczyniono. Dlaczego trwa to tak długo? Odsłonięto dopiero kolejny fragment tej afery. Dlaczego tak długo trwają działania służb, prokuratury?

    Najważniejsza kwestia: Czy dopuszczono do sytuacji – jeszcze raz to podkreślam – w której firmy, które były rozpracowywane od 2009 r., w dalszym ciągu wygrywały przetargi?

    (Gwar na sali, oklaski)

    (Głos z sali: Co z twoim immunitetem?)

    (Głos z sali: Czas, czas.)

  • Pani Marszałek! W imieniu klubu Prawo i Sprawiedliwość pragnę złożyć podobny wniosek. Również wnosimy o ogłoszenie przerwy i zwołanie Konwentu Seniorów....

    (Poseł Armand Kamil Ryfiński: Będziesz siedział.)

    …w celu podjęcia decyzji o wprowadzeniu do porządku tego posiedzenia Sejmu punktu dotyczącego informacji prezesa Rady Ministrów, szefa CBA oraz prokuratora generalnego na temat afery korupcyjnej związanej...

    (Poseł Armand Kamil Ryfiński: Cela na ciebie czeka.)

    Pani marszałek, bardzo proszę o umożliwienie mi…

    (Gwar na sali)

    Marszałek Ewa Kopacz: Proszę o ciszę.

    …przedstawienia wniosku formalnego w imieniu klubu, dotyczącego afery korupcyjnej, z jaką mamy do czynienia. Przedstawię uzasadnienie tego wniosku.

    Proszę państwa, od kilku dni opinia publiczna informowana jest przez środki masowego przekazu oraz przedstawicieli organów ścigania o gigantycznej aferze korupcyjnej, z jaką mamy do czynienia w wyniku organizowania przetargów przez administrację publiczną, w związku z przetargami na usługi informatyczne.

    Szanowni państwo, wiemy już, że rak korupcji dotknął Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, Komendę Główną Policji oraz Główny Urząd Statystyczny. Opinia publiczna ma prawo wiedzieć, jakie są rzeczywiste rozmiary, jaka jest rzeczywista skala korupcji w naszym kraju. Żądamy konkretnej i rzetelnej informacji od prokuratora generalnego na temat tego, jakie są ustalenia śledztwa na obecnym etapie. Przede wszystkim chcemy wiedzieć, ile przetargów w opinii prokuratury zostało rozstrzygniętych w wyniku przestępstwa i jakie straty poniósł budżet państwa z powodu przestępczej działalności. Od szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego chcemy się dowiedzieć, dlaczego afera, której rozpracowywanie rozpoczęło się w roku 2009, dopiero w chwili obecnej ujrzała światło dzienne.

    (Dzwonek)

    Szanowni Państwo! Najważniejsze jest to...

    (Gwar na sali)

    (Głos z sali: Czas!)

    Marszałek Ewa Kopacz: Dziękuję bardzo, panie pośle.

    Proszę pozwolić mi dokończyć uzasadnianie tego wniosku. Czy mimo to, że firmy informatyczne były rozpracowywane przez CBA już od roku 2009, dopuszczono do tego, że te firmy nadal wygrywały przetargi?

    Najważniejsza kwestia, panie premierze. Co z tarczą antykorupcyjną?

    Marszałek Ewa Kopacz: Panie pośle, czas minął. Bardzo pana proszę...

    Czy otrzymał pan od służb informację na temat tej gigantycznej afery? W jakim czasie? Czy wiedział pan o mechanizmach, które doprowadziły do powstania tej afery, i co pan z tą wiedzą zrobił, panie premierze?

    (Gwar na sali)

    (Głos z sali: Cela czeka.)

    Marszałek Ewa Kopacz: Panie pośle, dziękuję panu bardzo.

    To pan odpowiada za funkcjonowanie struktur państwa. Dziękuję bardzo.

    (Oklaski)

    (Głos z sali: Prokuratura czeka.)

  • Informuję, że w dniu dzisiejszym odbędzie się posiedzenie Komisji Skarbu Państwa wspólnie z Komisją Gospodarki – bezpośrednio po zakończeniu głosowań.

    Informuję też, że w dniu dzisiejszym odbędzie się posiedzenie Dolnośląskiego Zespołu Parlamentarnego – bezpośrednio po głosowaniach.

  • Tak, w kwestii formalnej.

    Ponieważ prosiłam o przerwę i znam wyniki posiedzenia Konwentu oraz twierdzenie pana marszałka, że myliłam się, pozwólcie państwo, że odczytam fragment stenogramu, do którego się odnosiłam: Panie marszałku, w Sejmie jest wniosek o powołanie komisji śledczej do zbadania doniesień o korupcji. Czy według pana ten wniosek powinien być poparty?

    Pan marszałek: Nie wiem, czy to nie jest przedwczesne, ponieważ dopiero w minionym tygodniu pojawiły się pierwsze takie doniesienia, które rzeczywiście zatrważają, dotyczące skali. Czy to jest właściwy moment, żeby na tym etapie przenosić śledztwo na grunt polityczny? Czy to nie jest za wcześnie?

    Dokładnie to państwu cytowałam. Dziękuję.

    (Oklaski)

  • Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Proszę o ogłoszenie przerwy. Uzasadniam ten wniosek.

    Występujący dzisiaj w „Sygnałach dnia” pan wicemarszałek Sejmu Cezary Grabarczyk był uprzejmy powiedzieć zdanie: Powołalibyśmy komisję śledczą w sprawie szeroko zakrojonej afery korupcyjnej, gdyby nie fakt, że jest to bardzo świeża sprawa i na tym etapie moglibyśmy zaszkodzić postępowaniu.

    Proszę państwa, 12 grudnia 2012 r., a więc prawie dokładnie rok temu Sojusz Lewicy Demokratycznej wystąpił o udzielenie przez rząd w ramach informacji bieżącej informacji na temat korupcji związanej z realizacją projektu „pl.ID – polska ID karta”. Przytoczę państwu ostatnie zdania z mojego wystąpienia, bowiem miałam przyjemność w imieniu klubu reprezentować tę sprawę. O tym śledztwie szef CBA pan Paweł Wojtunik powiedział: To najpoważniejsze ze śledztw, które prowadzimy. Stale się rozrasta, pączkuje w nowe wątki. Zaś nadzorujący zastępca prokuratora apelacyjnego w Warszawie pan prokurator Waldemar Tyl stwierdził: Mamy świadomość, że istnieją wyższe piętra tej historii.

    Proszę państwa, działo się to rok temu, więc to nie jest świeża sprawa, zatem myli się i pan marszałek, i pan poseł Mariusz Kamiński. To jest sprawa nie z tego tygodnia, tylko co najmniej sprzed dwóch lat. Występujący wtedy w imieniu rządu pan minister Roman Dmowski powiedział: Nie ma sprawy, powołujemy specjalny zespół, który zajmie się informatyzacją pomiędzy różnymi resortami. Jaki jest efekt tej pracy? To, zdaje się, jest kolejna odsłona tego wątku. W obronie powagi Sejmu i Prezydium Sejmu proszę o ogłoszenie przerwy. Dziękuję.

    (Gwar na sali, oklaski)

    (Poseł Andrzej Rozenek: Co z immunitetem?)

  • Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Chciałbym ze względów najzupełniej oczywistych złożyć wniosek formalny o reasumpcję głosowania nr 5, które dotyczyło ustawy o informacji oświatowej. Mam dokument w tej sprawie. Możemy różnić się w ocenach i poglądach, ale nie możemy zgadzać się na to, aby celowo okłamywano nas przed głosowaniem.

    (Oklaski)

    (Głos z sali: Brawo!)

    Przedstawiciel Ministerstwa Edukacji Narodowej powiedział, że firmy prywatne nie brały udziału, nie korzystały z dotacji publicznych na finansowanie systemu informacji oświatowej. To nieprawda.

    (Gwar na sali)

    Udostępniłem pani marszałek dokument świadczący o tym, że wiele firm prywatnych otrzymywało na to dotacje publiczne.

    Apeluję do pani marszałek i do wszystkich pań i panów posłów o to, byśmy powtórzyli głosowanie, dlatego że nie powinno być zgody na to, by przed aktem głosowania celowo wprowadzać w błąd Sejm, a także opinię publiczną.

    (Oklaski)

    (Głos z sali: Brawo!)

  • Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Zbliżamy się do ostatniego dzisiaj głosowania i dlatego

    (Gwar na sali)

    , zanim do niego dojdzie, chciałbym złożyć wniosek formalny.

    Szanowni państwo, dzisiejsze obrady zaczęliśmy od skierowania pod adresem prezesa Rady Ministrów, członków Rady Ministrów, wszystkich ministrów wielu pytań na temat ostatniej afery korupcyjnej. Usłyszeliśmy tylko wyjaśnienie pana ministra spraw zagranicznych, że jego resort nie jest toczony rakiem korupcji, że była to tylko jedna komórka i wyciął ją skalpelem. Pan premier jednak nie odniósł się do tego ani słowem.

    Nie zwracam się teraz do pana premiera, tylko do pani marszałek: Wielce Szanowna Pani Marszałek! Mój wniosek to prośba o zarządzenie godzinnej przerwy, żeby pani marszałek zechciała przejrzeć nagłówki gazet z ostatnich dni, w których napisano o korupcji na szczytach władzy i rekonstrukcji rządu w cieniu korupcji...

    (Głos z sali: Teraz jest głosowanie.)

    ...oraz żeby pani marszałek zechciała...

    Marszałek Ewa Kopacz: Panie pośle, przepraszam pana, ale ten wniosek formalny nie dotyczy tego punktu.

    ...raz jeszcze przeczytać konstytucję, z której wynika, że to Sejm jest tym organem władzy, który sprawuje kontrolę nad rządem, Radą Ministrów i panem premierem. Niech pani marszałek skorzysta ze swoich konstytucyjnych uprawnień...

    (Głos z sali: Nie krzycz. Ciszej.)

    ...i zmusi pana premiera, aby złożył Wysokiej Izbie wyjaśnienia.

    (Głos z sali: Niesłychane to jest. Wyłącz go.)

    Tak, wiem, pani marszałek, pani często mówi...

    (Głos z sali: Trzeba się było przypodobać.)

    (Głos z sali: Czas się skończył.)

    ...do posłów, zwłaszcza do posłów Prawa i Sprawiedliwości: Czas się skończył, dziękuję, panie pośle. Pozwalam sobie to strawestować: Szanowna Platformo, czas się kończy. Dziękuję.

    (Oklaski)

  • Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Wniosek dotyczy nadzwyczajnej historii, która miała miejsce przed chwilą. Mianowicie przedstawiciel resortu edukacji narodowej celowo wprowadził nas w błąd. Mówiąc językiem najbardziej oczywistym, skłamał. Centrum Informatyczne Edukacji nie zarządzało środkami, nie wydatkowało ani wszystkich, ani większości środków finansowych na budowę systemu informacji oświatowej. W trybie dostępu do informacji publicznej dostałem bardzo precyzyjny wykaz firm, które partycypowały w tym projekcie. Większość to są firmy prywatne. Wydatki są absolutnie wątpliwe. Na przykład jedna z firm dostała dotację w kwocie blisko 600 tys. zł na akcję szkoleniową w tym zakresie.

    Stąd, po pierwsze, mój wniosek o to, aby pani marszałek zarządziła przerwę i zwołała Konwent Seniorów, dlatego że głosowaliśmy w warunkach kłamstwa. Po drugie, ponawiam pytanie do pana premiera, które nie było ani pytaniem propagandowym, ani retorycznym, czy jeśli okaże się, że w przypadku budowy systemu informacji oświatowej doszło do korupcji albo jednoznacznego nadużycia, wycofa się z forsowania tego antywolnościowego i niesensownego projektu.

    (Oklaski)

    Ponieważ pani marszałek, to jest oczywiste, strzeże autorytetu parlamentu, apeluję, aby zwołać Konwent Seniorów. Przekazuję ten dokument. Głosowaliśmy w warunkach kłamstwa i głosowanie powinno być powtórzone.

    (Oklaski)